Wstawiennictwo Maryi
Kościół katolicki jest organizacją. Niektórzy członkowie tej organizacji byli prześladowani w okresie PRL jako jako np. zwolennicy KOR, Solidarności, AKowcy itp.
Organizacja o nazwie Kościół katolicki dostała od PRL pewien majątek należący wcześniej do innych Kościołów i nigdy go nie oddała. Takie są fakty.

Kościół Ewangelicko-Augsburski też jest organizacją. Jako organizacja był prześladowany w PRL (m.in. przez pozbawianie majątku). Niektórzy członkowie KEA byli prześladowani indywidualnie jako np. zwolennicy KOR, Solidarności, AKowcy itp.

Przykład z grekokatolikami jest trochę dziwny...
Grekokatolicy to część Kościoła katolickiego (obok katolików rzymskich, ormiańskich, koptyjskich, syro-malabarskich i innych).

     

  Kościół ormiański
Wyróżnia się trzy nurty Kościołów ormiańskich:

1. Apostolski Kościół Ormiański (Narodowy), na który składają się cztery patriarchaty:

* Eczmiadzyn – Armenia
* Antilias – Liban
* Konstantynopol – Turcja
* Św. Jakuba – Jerozolima

2. Kościół katolicki obrządku ormiańskiego – siedziba patriarchatu w Bzommar – Liban.

3. Ormiański Kościół Ewangelicki - zbiorcza nazwa licznych ormiańskich denominacji protestanckich

  Wystawy. prelekcje
W środę 25 marca o godz 17.30 w MPiK-u na rynku odbędzie się ciekawa polemika "Religia i religijność Ślązaków" toczona przez znawców tematu.
W tym panelu dyskusyjnym udział wezmą przedstawiciele dosłownie wszystkich działających dawniej i obecnie kościołow i wyznań w mieście .

Udało się zaprosić
- Pani Olszańska - opowie o religijności Ormian gliwickich
- Pastor Samiec z ewangelickiego kościoła Zbawiciela
- Ksiądz Chudoba z Katedry
- Pan Małusecki - archiwum miejskie - opowie o przedwojennych relacjach między wszystkimi religiami w Gliwicach , a także opowie o udziale garnizonu gliwickiego w uroczystościach religijnych przedwojennych Gliwic
- Jabłoński Marian - Gliwickie Metamorfozy - omówi i pokaże na dużym ekranie unikalną kolekcję starych kolorowych zdjęć z procesji Bożego Ciała z roku 1930 w Dzielnicy Hutniczej
- Teatr Nowej Sztuki Darka Jezierskiego

Udało mi się też zaprosić do dyskusji przedstawicielkę Świadków Jehowy - w końcu oni też tworzą historię religijności Śląska.

Zapraszam w imieniu organizatorki - Pani Jajszczok z UM Gliwice oraz swoim.



  Co wielką literą? (religia)

(...)

Chyba nie ma czegoś takiego jak Kościół Katolicki, a są różne
k(K?)ościoły:
rzymskokatolicki, gre(c)kokatolicki, polskokatolicki (który nie jest
katolicki)... ,



(...)

Mylisz się, jest KK. Grekokatloicki, Ormiański są odłamami chcrześcijaństwa,
które także są na swój sposób powszechne (z greki, brzmi to chyba katlokos -
powszechny), ale dla wyróżnienia swojej specyfiki, bądź charakteru
narodowego uzywają nazwy rozszerzonej o dodatkowy człon.

tak samo jak nie ma Kościoła Ewangelickiego, a jest



Ewangelicko-Augsburski,

Ewangelicko-Reformowany (czy Ewangelicki Reformowany) ?
U prawosławnych też nie ma jednolitości. Rozumiem, że "Cerkiew
Prawosławna"
oznacza tych, którzy uznają patriarchat np. moskiewski, a "Kościół
Prawosławny" - to wyznawcy kościoła autokefalicznego. A może się mylę?



Prawosławie charakteryzuje się m.in. właśnie tym, że nie ma hierarchii
międzynarodowej. W każdym państwie, gdzie występuje, ma właśnie
autokefaliczny kościół prawosławny, Zapytanie o to, czy "kościół
prawosławny", czy "cerkiew prawosławna" było z mojej strony pewną prowokacją
mającą na celu rozszerzenie dyskusji. Nie widzę powodu mówienia "cerkiew
prawosławna", bo słowo "cerkiew" jest po prostu odpowiednikiem "kościoła"
dla wchodniego kręgu chrześcijaństwa. Tak myślę, choć nie mam 100% pewności
co do słuszności mej tezy. To chyba jednak nie jest takie rozróżnienie jak
między "kościołem" a "synagogą", czy "meczetem". Stawiając tezę w ten sposób
uciekam się do argumentu, że "kościół" w krajach niemieckojęzycznych
musielibyśmy nazywać "Kirche katolicki", a w anglojęzycznych "church
katolicki".

Ergon


     

  "Pop" jako okreslenie duchownego.

| AFAIK, prawosławni duchowni nie lubią tego określenie - lepiej mówić
ksiądz.

| Ja tam nie znam osobiście żadnego duchownego prawosławnego, ale słowo
POP
nie
| ma dla mnie żadnego nacechowania emocjonalnego. Pop to duchowny
prawosławny i
| tyle. Pastor to duchowny np. (bo ja wiem...) baptystów... Ksiądz to
duchowny
| katolicki. Lama to duchowny.... etc. Przykłady, jak wiadomo można by
mnożyć.
| Sama nigdy bym nie powiedziała KSIĄDZ PRAWOSŁAWNY, bo dla mnie ksiądz to
| duchowny katolicki (li i jedynie, tylko i li).
[...]

Wyłącznie rzymski?
Sprecyzuj, proszę. Chciałbym bowiem poznać Twój punkt widzenia,
interesujący
zresztą.

a mogę zaprezentować przy okazji swój punkt widzenia?
otóż określenie "ksiądz" (pomijając już jego pochodzenie, AFAIR znaczyło
mniej więcej to samo co obecnie książę, kniaź...) jest stosowane do
duchownych kościołów chrześcijańskich takich, w których istnieje konsekracja
duchownych :-)
natomiast IMHO z racji tego, że w RP przeważa rzymski katolicyzm, wyraz
"ksiądz" kojarzy się od razu z duchownym rzymskokatolickim.
duchowni innych wyznań chrzescijańskich to "popularnie" odpowiednio:
ewangelicki - pastor (BTW w płd.-zach. Niemczech der Pastor=ks.rz.kat., a
der Pfarrer=ks. ewangelicki :--))
pozostałe "protestanckie" wyznania (baptyści, zielonoświątkowcy etc.,
etc.) - pastor
prawosławni - właśnie pop ;--)
BTW katholikos to tytuł zwierzchnika kościoła ormiańskiego :--)
a nawet tytuł "papież" przysluguje nie tylko biskupowi Rzymu, a używają go
również niektórzy patriarchowie :-)

Stasinek



(pozdrawiam )|


  Ekumenizm
Niedawno na onecie pojawiła się wiadomość, że holenderski biskup katolicki zaproponował, by wszyscy chrześcijanie nazywali Boga "Allah" - stwierdził, że to poprawiłoby dialog chrześcijańsko - islamski. Jakkolwiek pomysł jest niedorzeczny, to porusza pewną dość istotną kwestię - gdzie są (czy może ich nie ma?) granice ekumenizmu?

Część reguł Ruchu Światło - Życie powstało z inspiracji ks. Blachnickiego ruchami protestanckimi. Powstają liczne wspólnoty modlitewne, zrzeszające wiernych różnych odłamów chrześcijańskich, czy nawet ludzi różnych wyznań. Czy powinniśmy dążyć do jak najściślejszych kontaktów z ewangelikami, czy też zachowywać do nich dystans, bo, było nie było, są dla nas heretykami?

Jak daleko powinna iść współpraca na płaszczyźnie wiary z muzułmanami czy Żydami, którzy wprawdzie wierzą w tego samego Boga, co my, ale nie uznają Chrystusa ani naszych prawd wiary? Papież dał nam jasny przykład, ale szczerze, patrząc na to zdjęcie, czasem mam wrażenie, że to dobry fotomontaż;).


Na zdjęciu Jan Paweł II całuje Koran, świętą księgę islamu;).

Powinniśmy starać się łączyć wszystkie ideologie chrześcijańskie w jedno, ale czy przy tym nie stracimy swojej tożsamości? Katolicyzm jest bardzo chłonny. Od ewangelików przyszła Odnowa w Duchu Świętym i ruchy mistyczne, stawiające na charyzmaty. Zawieramy w sobie unitów, kościół ormiański, kilka koptyjskich i parę innych wyznań, które - chociaż katolickie - różnią się prawem i liturgią. Czy to dobrze czy źle? Czy wpływa to na jedność Kościoła katolickiego?

I wreszcie ostatnie pytanie. W Mikołowie działa wspólnota ekumeniczna, zrzeszająca wiernych różnych Kościołów chrześcijańskich. Może powinniśmy nawiązać z nimi współpracę? Może warto by było czasem zorganizować wspólną modlitwę, spotkanie?

Te wszystkie kwestie pozostawiam otwarte i czekam na Wasze zdanie:). Nie oczekuję odpowiedzi na wszystkie pytania, które zadałem, bo jest tego dość dużo, ale zapraszam do dyskusji.

  Konkurs II RP - zagadki niewojskowe
Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny
metropolita warszawski: abp Dionizyj (Konstantin Nikołajewicz Waledinskij), 1923-1948

Wschodni Kościół Staroobrzędowy w RP
przewodniczący Soboru Staroobrzedowców-Bezpopowców: Arsienij Moisiejewicz Pimonow (od 1925)

Kościół Ewangelicko-Augsburski (luteranie)
biskup: Juliusz Bursche (od 1937, wcześniej od 1904 superintendent i od 1920 generalny superintendent)

Kościół Ewangelicko-Augsburskiego i Helweckiego Wyznania w Galicji
przewodniczący: Theodor ZĂźckler (od 1924)

Kościół Ewangelicko-Unijny na polskim Górnym Śląsku
przewodniczący Tymczasowej Rady Kościelnej: Władysław Wit Michejda (od 1937)

Kościół Ewangelicko-Unijny w Polsce
superintendent: Paul Blau (od 1918)

Kościół Ewangelicko-Reformowany (kalwini)
superintendent Jednoty Warszawskiej: Stefan Kazimierz Skierski (od 1931)
przewodniczący Konsystorza: Ryszard Gerlicz (od 1936)

Wileński Kościół Ewangelicko-Reformowany w RP
superintendent Jednoty Wileńskiej: Konstanty Kurnatowski (od 1938)
przewodniczący Konsystorza: Bronisław Herman-Iżycki (od 1926)

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
przewodniczący Konsystorza: Wilhelm Czembor (od 1936)

Kościół Ewangelicko-Luterski w Polsce Zachodniej (staroluteranie)
superintendent: Theodor Brauner (od 1935)

Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego (Świadkowie Jehowy)
kierownik Biura Krajowego: Wilhelm Leopold Scheider (1928-1971-sic!)

Związek Zborów Słowiańskich Baptystów
przewodniczący Rady Naczelnej: Ludwik Miksa (od 1925)

Z chrześcijańskich obrządków byli jeszcze: rzymscy katolicy, greko-katolicy, kościół ormiański, starokatolicy i mariawici; poza tym Żydzi, Karaimi i muzułmanie.

  Konkurs II RP - zagadki niewojskowe
Polski Autokefaliczny Kosciół Prawosławny (autokefalia nie ma nic wspólnego z samochodami - to w dużym uproszczeniu niezależność - w domyśle od Patriarchy w Moskwie, a uznawanie czysto honorowego zwierzchnictwa Patriarchy z Konstatynopola-Istambułu) - Dionizy (Waledoński) metropolita warszawsko-wołyński.



Warszawski i całej Polski. Diecezja wołyńska to arcybiskup Aleksy (Gromadzki).

Kościół Ewangelicko-Augsburski (czyli luteranie) - superintendent J. Bursche.



ks. bp. dr Juliusz Bursche - zgadza się

Kościół Ewangelicko-Reformowany (kalwini) - z tego co wiem nie stworzyli jakiejś ogólnopolskiej struktury i jednego "ośrodka władzy" - byli raczej nieliczni, zamieszkiwali na Wileńszczyźnie i Śląsku.



W sumie masz rację. Tu pytanie było lekko bezsensowne. Przy czym konsystorze były w Małopolsce (siedziba - Stanisławów), Warszawie, Wilnie, na Śląsku (Katowice) i w "byłej dzielnicy pruskiej" (Toruń).

Kościół Ewangelicko-Unijny - Powstał on w 1817 r., na mocy decyzji władz pruskich jako unia luteranów i kalwinów na terenie tego państwa. Po odzyskaniu przez RP niepodległości władze doprowadziły do likwidacji zależności "polskich" ewangelików unijnych (głównie Niemców zamieszkujących Wielkopolskę) od Naczelnej Rady Kościelnej w Berlinie i utworzenie samodzielnego "Ewangelickiego Kościoła Unijnego w Polsce", mimo sprzeciwu jego duchowieństwa. - przywódcy nie znam.



ks. dr Paweł Blau - konsystorz w Poznaniu

Tego nie ma w pytaniu ale był jeszcze przecież Kościół grecko-katolicki - z Andryjem Szeptyckim na czele (brat gen. S. Szeptyckiego).



Nie tyle Kościół, ile obrządek (wschodni). Był także obrządek ormiański, hachanat Karaimów i muftiat ormiański. Ale te już odpuściłem.

Myślę że starczy jako odpowiedź. Pytaj.

P.S.: Pothkan - jesteś bardziej precyzyjny. Ale poprzednik odpowiedział wystarczająco, a był nieco szybszy.

  Wycieczka edukacyjna "Mniejszości religijne"
Wycieczka edukacyjna "Mniejszości religijne"

Gliwickie Metamorfozy zapraszają na kolejną wycieczkę edukacyjną po Gliwicach. Tym razem jej tematem będą mniejszości religijne ? Ewangelicy i Ormianie.

Termin: sobota 01 marca 2008 r.

Zbiórka: godz. 10:00, parking naprzeciwko kościoła ewangelickiego przy ul. Jagiellońskiej

Odwiedzimy kościoły:
-ewangelicki Zbawiciela przy ul. Jagiellońskiej
-garnizonowy św. Barbary przy ul. Dworcowej
-ormiański św. Trójcy przy ul. Mikołowskiej

Zobaczymy jak wiele wspólnego mają te budowle pozornie nie związane ze sobą. Może uda się odpowiedzieć na pytania: gdzie podziały się pierwsze witraże z prezbiterium kościoła św. Barbary oraz co się mogło stać z kroniką miasta ukrytą w kościele św. Trójcy.

Oprowadzają: Marian Jabłoński z Gliwickich Metamorfoz oraz opiekunowie poszczególnych kościołów znający je jak własną kieszeń.

W przerwie niespodzianka kulinarna w zupełnie nietypowej jak zwykle scenerii.

Uczestnicy otrzymają tradycyjnie obszerny folder historyczny oraz kolejną, trzecią już prawdziwą pocztówkę kolekcjonerską w limitowanej serii 50 sztuk.

Koniecznie trzeba zabrać aparat fotograficzny i parę monet do zostawienia "na szczęście" w kolejnych kościołach.

Koszt uczestnictwa to 10 zł, członkowie rodzin: 5 zł. Koszty te są związane z opłaceniem posiłku, świec kościelnych i datku na materiały informacyjne kościoła ormiańskiego. Tego typu wydatki nie są refundowane przez Urząd Miejski w Gliwiach i nie są ujęte w kosztorysie dotacji.

Zgłoszenia: Na stronie internetowej www.gliwiczanie.pl - Forum, w Dziale Eksploracje, w wątku "Mniejszości religijne - wycieczka edukacyjna dla gliwiczan":
http://www.gliwiczanie.edl.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=192
Lub telefonicznie 781-158-655.

Ilość uczestników ograniczona do 50 osób.

Prosimy o poinformowanie bliskich i znajomych, którzy mogą być zainteresowani.

Serdecznie zapraszamy.

GLIWICKIE METAMORFOZY
Stowarzyszenie na Rzecz Dziedzictwa Kulturowego Gliwic
ul. Jagiellońska 21
44-100 Gliwice
e-mail: gliwickie_metamorfozy@op.pl
telefon: 781-158-655
konto bankowe: 92 1020 2401 0000 0702 0157 6461

PS. Niezainteresowanych otrzymywaniem informacji od Gliwickich Metamorfoz - prosimy o odpowiedź.

  Mieżdunarodnyje Targi Ksiazki z wątkiem islamskim
Pierwsi Biblię tłumaczyli żydzi - ok. V wieku przed Chrystusem powstawały tzw. Targumy czyli ustne tłumaczenia z zanikajacego herbajskiego na aramejski. Kolejnym przekłądem była Septuaginta ok III w. przed Chrystusem na jezyk grecki. Co istotne tłumaczenie to zostało przez Kosciół uznane za natchnione, a wiec wolne od błędów! Współczesne tłumaczenia z tzw. języków oryginalnych są wiec zupełnie zbędne.
Kolejne tłumaczenie, juz Starego i Nowego Testamentu, wykonał św. Hieronim w IV w po Chrystusie z jezka greckiego na łacinę. Jest to wciąż obowiązujące tłumaczenie w Kosciele Katolickim i nazywa się Wulgata.
Ponadto powstały tłumaczeni an jesyk syryjski (tzw. peszitta) oraz koptyjski, gocki (IV w.), ormiański (IX w.), gruziński (IX w), etiposki.


jako żywo nie widze wśród tych pierwszych tłumaczy protestantów.

Abp Lefebvre nie jest nieomylny, ale gdy podaje nieskazona nauke Magisterium i dogmaty, to wypowiada slowa, ktore niosa nieomylna tresc...

Co do nadgorliwości Pana Marcina w tępieniu "wiadomego Bractwa"



ależ skąd. Ja nie tępie. Jest mi smutno że robią się bezsensowne podziały. W 1988 5 maja podpisano protosół między stolica Apostolską a bractwem Sw Piusa X, ale nastepnego dnia nastąpiło to schizmatyczne wyświecenie biskupów.
Ja uznaje zasade zgodną ze Erazemem z Roterdamu, że należy pozwolic ziarnu i chwastom rosnąć do czasu źniwa. Jest bractwo sw Piotra, w pełni jedności z Rzymem i mam nadzieje że Ci tradycjonaliści którzy chcą byc wierni tradycji, Mszy Wsechczasów znajdą tam swoje miejsce.
powtóze to jeszcze raz, ja naprawdę nie jestem z tych katolików któzy widza w bractwie sw Piotra agenture lefebrystów, czy nie uważam Mszy trydenckiej za archaizm. Ja jestem za mnogością obrzadków i rytów w kosciele, jestem przeciwny uniformizmowi. W liturgii rzymskiej nadal istnieje szereg rytów podrzędnych, takich jak np. ryt dominikański, ambrozjański, kartuski, ryt z Toledo.
Nie można jednoznacznie utozsamic bractw PX z tradycją, z wiernością, a reszte zaszufladkowac do zgniłych pro-ewangelików , liberałów i modernistów. Jak nieraz slucham czy to ks Bonieckiego czy abp. Życińskiego to mi wlosy na rekach stają, jestem daleki od ekumenizmu pojmowanego jako synkretyzm czy relatywizmu czyli negacji że jedt tylko jeden prawdziwy Koscioł. Ale pewnie to mówiłem ale powiem jeszcze raz, nawracanie mieczem nic nie da, dlatego to dialog, szukanie podobieństw a póxniej tłumaczenie róznic. Nikodem nie od razu zrozumiał kim jest Jezus.

  Mniejszości religijne - wycieczka edukacyjna dla gliwiczan
Gliwickie Metamorfozy” zapraszają na kolejną wycieczkę edukacyjną po Gliwicach.
Tym razem jej tematem będą mniejszości religijne – Ewangelicy i Ormianie.
- Termin – sobota 01 marca 2008 r
- Zbiórka – godz. 10.00 , parking naprzeciwko kościoła ewangelickiego przy ul. Jagiellońskiej
- Odwiedzimy kościoły
ewangelicki Zbawiciela przy ul. Jagiellońskiej,
garnizonowy św. Barbary przy ul. Dworcowej oraz
ormiański św. Trójcy przy ul. Mikołowskiej


- Zobaczymy jak wiele wspólnego mają te budowle pozornie nie związane z sobą Może uda się odpowiedzieć na pytania – gdzie podziały się pierwsze witraże z prezbiterium kościoła św. Barbary oraz co się mogło stać z kroniką miasta ukrytą w kościele św. Trójcy .
Oprowadzają – Marian Jabłoński z Gliwickich Metamorfoz oraz opiekunowie poszczególnych kościołów znający je jak własną kieszeń.
- W przerwie niespodzianka kulinarna w zupełnie nietypowej jak zwykle scenerii
- Uczestnicy otrzymają tradycyjnie obszerny folder historyczny oraz kolejną, trzecią już prawdziwą pocztówkę kolekcjonerską w limitowanej serii 50 sztuk.
- Koniecznie trzeba zabrać aparat fotograficzny i parę monet do zostawienia „na szczęście” w kolejnych kościołach
- Koszt uczestnictwa to 10 zł, członkowie rodzin -5 zł
Koszty te są związane z opłaceniem posiłku, świec kościelnych i datku na materiały informacyjne kościoła ormiańskiego. Tego typu wydatki nie są refundowane przez Urząd Miejski w Gliwiach i nie są ujęte w kosztorysie dotacji.
- Zapisy : WWW.gliwiczanie.pl/aktualnosci lub tel. 781 – 158 - 655
- Ilość uczestników ograniczona do 50 osób.

  Co wielką literą? (religia)
(...)
| Chyba nie ma czegoś takiego jak Kościół Katolicki, a są różne
k(K?)ościoły:
| rzymskokatolicki, gre(c)kokatolicki, polskokatolicki (który nie jest
| katolicki)... ,
(...)

Mylisz się, jest KK. Grekokatloicki, Ormiański są odłamami
chcrześcijaństwa,
które także są na swój sposób powszechne

Co rozumiesz pod określeniem "na swój sposób powszechne"?

(z greki, brzmi to chyba katlokos -

powszechny), ale dla wyróżnienia swojej specyfiki, bądź charakteru
narodowego uzywają nazwy rozszerzonej o dodatkowy człon.



Kościół Polskokatolicki jest chyba raczej protestancki, niż katolicki.
I nie jest narodowym kościołem Polaków. Nawet tych mieszkających w Ameryce.

| tak samo jak nie ma Kościoła Ewangelickiego, a jest
Ewangelicko-Augsburski,
| Ewangelicko-Reformowany (czy Ewangelicki Reformowany) ?
| U prawosławnych też nie ma jednolitości. Rozumiem, że "Cerkiew
Prawosławna"
| oznacza tych, którzy uznają patriarchat np. moskiewski, a "Kościół
| Prawosławny" - to wyznawcy kościoła autokefalicznego. A może się mylę?

Prawosławie charakteryzuje się m.in. właśnie tym, że nie ma hierarchii
międzynarodowej. W każdym państwie, gdzie występuje, ma właśnie
autokefaliczny kościół prawosławny



Na Ukrainie np. masz:
-- grekokatolików (prawosławnych, którzy uznali zwierzchnictwo Rzymu, ale
pozostali przy swoim obrządku),
-- prawosławnych uznających zwierzchnośc patriarchy Moskwy (zapewne są to
Rosjanie będący obywatelami Ukrainy),
-- prawosławnych uznających zwierzchnośc patriarchy Kijowa (to chyba jest ta
autokefalia).
Ależ oni żrą się między sobą!
Poza tym oczywiście jest "czwarta siła" czyli "rzymskokatolicy"
(np.Polacy)....

, Zapytanie o to, czy "kościół

prawosławny", czy "cerkiew prawosławna" było z mojej strony pewną
prowokacją
mającą na celu rozszerzenie dyskusji. Nie widzę powodu mówienia "cerkiew
prawosławna", bo słowo "cerkiew" jest po prostu odpowiednikiem "kościoła"
dla wchodniego kręgu chrześcijaństwa. Tak myślę, choć nie mam 100%
pewności
co do słuszności mej tezy. To chyba jednak nie jest takie rozróżnienie jak
między "kościołem" a "synagogą", czy "meczetem". Stawiając tezę w ten
sposób
uciekam się do argumentu, że "kościół" w krajach niemieckojęzycznych
musielibyśmy nazywać "Kirche katolicki", a w anglojęzycznych "church
katolicki".



A mnie jakoś bardziej pasuje mówienie "cerkiew" na kościół (jak i Kościół)
prawosławny. Zatem Cerkiew Prawosławna, a nie Kościół Prawosławny.
A poza tym - kościoły (anglikański, rzymskokatolicki itp)

Rafał T.

Ergon




  Zielonoświątkowcy-masz pytanie ?
YABie prosiłbym aby ton rozmowy był z Twojej strony troszke inny. Nie chcemy mieć na FORUm żadnej wojny


Nie rozumiem tej uwagi moderatorskiej. Nie widzę tu nic, co by miało uwłaczać godności "Zielonych".
Każdy swego broni, cóż, taki to już los człowieczy. Niemniej jednak chce powiedzieć coś n/t Ormian z Kara Kala oraz The Holiness Movement z USA.
Na początek taki fakcik: nie da się jednoznacznie określić kolebki pentekostalizmu (to jedna z nazw jakimi sami się zielonoświątkowcy określają). Są tacy, którzy uważają za Ojca Założyciela Charlesa Foxa Parhama. Założył on w 1900 r szkołę biblijną w Topeca (USA) a tam niejaka Agness Ozman doświadczyła daru mówienia językami. Szereg podobnych wydarzeń poruszył opinię publiczną świata. W 1906 przy Azusa Street 312 w Los Angeles zaczyna wokół siebie skupiac wspólnotę niejaki Wiliamm J Seymour - kaznodzieja afroamerykański. Od tej pory zaczyna się robić głośno: glosolalia, uzdrowienia i inne cuda nadają rozgłosu Ruchowi. Stąd wielu z pośród historyków twierdzi, iż 1906 rok należy przyjąc za początek Zielonoświątkowego zdarzenia.
W 1907 roku Ruch zaczyna się dynamicznie rozwijać w Europie: Thomas Bell Barrat to człowiek z Oslo, który tam włąsnie stworzył odzielony od Los Angeles Zbór, ponieważ pokłócił się z szefostwem w USA. Podobnie jak i Levi Pethrus w Sztokholmie.
W Polsce Ruch Pentakostalny rozpoczał działalnośc na Śląsku Cieszyńskim. W 1910 roku powstał tam Związek Stanowczych Chrześcijan - formalnie będący w strukturach kościoła ewangelickiego, realnie zaś tworzył odrębną wspólnote: pierwszy kościół zielonoświątkowy. Ci, którzy niegdys wyjechali za "wielka woda", wracając przywieźłi wieści o nowym kościele.
W 1929 roku, w Starej Czołnicy, nieopodla Łucka (wtedy jeszcze Polska) obył się zjazd powołujący do istnienia Kościół Chrześcija Wiary Ewangelicznej. Istniały wówczas w Polsce 2 kościoły zielonoświątkowe. Duchowni kształcili się w Gdańsku, na specjalnie przygotowanych dla nich kursach na tak zwanym Otwartym Instytucie Biblijnym.
Podczas II wojny kościól był zdelegalizowany (wiadomo, co i jak i dlaczego). Po wojnie komuniści wymogli stworzenie Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego, w 1947 roku. Był to twór dziwny i osobliwy, poniewaz zrzeszał w sobie praktycznie wszystkie mozliwe odłamy chrześcijaństwa. Pierwsi odeszli baptyści, "Zieloni" zas odeszli dopiero w 1987 roku. Wówczas tez podjęto decyzje o samorowiązaniu się tego kościoła i jednocześnie ustalono, iz powstaną oddzielne jednostki konfesyjne.
Na dziś dzień wymienia się około 10 róznych wspólnot zielonoświątkowych w Polsce. To, co przebija się na pierwszy plan, w przyczynie tego rozdrobnienia, to "myślenie wolnokościelne". Chodzi o to, że kościól jako wartość mistyczna jest jeden i powszechny. Zaś organizacyjnie jest reprezentowany przez różnorodne wspólnoty, traktujące się bratersko.
Teologicznie nie ma większych rozbieżności w poszczególnych odłamach. Za małymi wyjątkami: Zbór Ewangelicznych Chrześcijan w Duchu Apostolskim (z Ełku) oraz Jednota braci polskich odrzuccają wiare w Trójce Przenajświętszą. Z kolei tzw "bracia norwescy" głoszą możliwośc niepodlegania grzechowi w tym życiu.

  HISTORIA ROKU 1951- AKCJA PRZESIEDLEŃCZA H-T
Zarys dziejów ziemi bieszczadzkiej do 1951 roku.
Podkarpacie jest związane z państwem polskim pod względem terytorialnym od XI wieku. Różne były jego dzieje i koleje losu tak jak różnie układała się historia macierzy, którą była Polska. Przez szereg lat teren ten mimo prawnej przynależności do Polski był miejscem współistnienia wielu narodowych nacji i kultur, które były przez nie tworzone. Od wieków na ziemiach tych ścierały się bowiem wpływy kultury polskiej, ruskiej, żydowskiej i ukraińskiej ; nie brakowało też widocznych wpływów kultury ormiańskiej, niemieckiej czy romskiej. Wielonarodowość tak charakterystyczna dla tych terenów od pradziejów wnosiła jednocześnie na te ziemie różnorodność religijną i obyczajową. Dlatego trudno opisywać te tereny nie biorąc pod uwagę mozaiki mentalnej i kulturowej ziemi podkarpackiej, która musiała znaleźć odbicie w życiu, zachowaniu i światopoglądzie tutejszych mieszkańców.
Ta swoista mieszanka kulturowa i narodowa widoczna jest niemal w każdej miejscowości, wiosce czy miasteczku istniejącym na tych terenach Świadczą o niej zachowane do dzisiaj pozostałości po zabudowie wsi, obiekty i miejsca związane z życiem religijnym mieszkańców czy wreszcie pozostałości po cmentarzach, których zachowało się do dnia dzisiejszego sporo w lasach bieszczadzkich; spacerując po nich możemy trafić na pozostałości cmentarzy ewangelickich które pojawiły się na ziemiach Podkarpacia wraz z rozwojem reformacji. W XVI wieku pojawiły się w wielu tutejszych miejscowościach zbory kalwińskie i ariańskie1 ( np. w Hoczwi, Średniej Wsi, Bandrowie), w tych lub sąsiednich wioskach w tych lub w sąsiednich wioskach znaleźć można cmentarze wiernych obrządku katolickiego, greckokatolickiego czy wyznania mojżeszowego. Miejsca te są niezbitym dowodem potwierdzającym współistnienie i funkcjonowanie ze sobą różnych nacji i wyznań.
Kolonie niemieckie, założone w okresie panowania cesarza Józefa II przetrwały do końca istnienia II Rzeczpospolitej, było ich w Bieszczadach nie mało, koloniści niemieccy zamieszkiwali m.in. wsie Bandrów -188 osób, Makowa – 113, Obersdorf – 47 ( dzisiejsze Krościenko), Steinfeks – 57 ( dzisiejszy Stebnik) 2. Życie mieszkańców w okresie poprzedzającym I wojnę światową układało się na tych terenach dobrze a na pewno poprawnie.
W 1921 roku przeprowadzono spis powszechny, który wykazał wielonarodowość tych terenów i tak np. w wiosce Berehy Dolne ( dzisiaj Brzegi Dolne) odnotowano 1018 mieszkańców, zamieszkałych w 162 domach. Pośród mieszkańców dominowali grekokatolicy w liczbie 689, kolejną grupę stanowili ewangelicy – 171, rzymskokatolików spisano 136, zaś izraelitów 22.1 W wielonarodowych wioskach napotykamy ślady dawnych obiektów sakralnych związanych z wieloreligijnym społeczeństwem, dlatego też nie dziwi nikogo usytuowanie w jednej wsi, a często także w niedużej odległości, kościoła, cerkwi, zboru czy synagogi. Są to niezbite dowody potwierdzające poprawne stosunki panujące między mieszkańcami tych miejscowości. Taki stan rzeczy przetrwał do okresu pierwszej wojny - i po jej zakończeniu to współistnienie wielonarodowe nie stanowiło większych problemów dla tutejszych mieszkańców. Świadczą o tym wspomnienia jednej z mieszkanek Ustrzyk Dolnych ,, We wrześniu 1939 roku rozpoczęłam naukę w szkole podstawowej w Ustrzykach. Do wszystkich klas w szkole chodziły wspólnie dzieci polskie, żydowskie i ukraińskie. Według mojego rozeznania w Ustrzykach Dolnych Zamieszkiwali w połowie Polacy i Żydzi oraz pojedyncze rodziny mieszane polsko-ukraińskie. W Jasieniu mieszkało kilka rodzin polskich, kilka żydowskich, kilka mieszanych polsko-ukraińskich a pozostałą część stanowili Rusini. Niezależnie jednak od narodowości wszyscy mieszkańcy Ustrzyk i Jasienia – zarówno dorośli, jak i dzieci – żyli w całkowitej zgodzie, bez żadnych zatargów na tle etnicznym, narodowościowym czy religijnym 1. Wprawdzie jest to obraz rzeczywistości widziany oczyma podrastającego dziecka ale możemy przypuszczać, że nie był wyidealizowany, gdyż podobne opisy z życia codziennego pojawiają u innych mieszkańców tych ziem. A tak oto międzywojenny czas na tych terenach wspomina inny mieszkaniec tych ziem Michał Sałopata ,, Mieszkałem w miejscowości , w której przed wojną większość ludzi należała do obrządku greckokatolickiego. Obok nich żyło kilkanaście rodzin polskich i kilka żydowskich. Izraelici utrzymywali się z handlu, pozostali zaś parali się pracą na roli. We wsi była cerkiew, kościółek, karczma oraz szkoła, do której uczęszczały wszystkie dzieci, niezależnie od pochodzenia. W jednej ławce siedziały obok siebie córki Polaków i Żydów w innej – synowie z rodzin greckokatolickich i rzymskokatolickich. O pochodzeniu nikt nie wspominał. Cdn...

  Prawosławie
Jeśli chodzi o przykłady wschodnich protestantów to istnieje np. obok Katolickiego Kościoła Ormiańskiego, Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego także Ewangelicki Kościół Ormiański, zaliczany równocześnie do Kościołów przedchalcedońskich i protestanckich. Oto link do strony Ewangelickiego Kościoła Ormiańskiego w Stanach Zjednoczonych


Tak, byłem w takim w Erewaniu, ładne ikony mają w środku

Są oczywiście wschodnie "kościoły" protestanckie ale prawie zawsze należą do tradycji EWANGELICKIEJ czyli zachowują jakąś formę episkopatu, a także liturgię etc. Ruchy ewangelikalne na wschodzie całkowicie kontestują całą tradycję wschodnią jak ikonodulizm.

Zaś jeśli chodzi o to, co wyrażają słowa "Nie uczynisz sobie podobizny...", to rozumujemy dość podobnie jak katolicy - tyle, że u nas nie ma "obrazów rytych", czyli rzeźb.



są! Pewnie że są, choć rzadsze.


PostWysłany: Dzisiaj 18:32 Temat postu:
Piotrek napisał/a:
Mnie się podoba to iż nie malujecie/piszecie?/ ikon Boga Ojca.

Mówi się "pisanie ikon" z tego powodu, że ikony to Ewangelia zapisana w kolorach - tak samo jak Pismo Święte to Ewangelia zapisana słowami. W prawosławiu dużą wagę przykłada się także do wizualnego (a nie tylko werbalnego) przekazywania treści objawienia.

A gdyby się komuś nie podobało całowanie ikon, to niech wie, że księgę Pisma Świętego czcimy w ten sam sposób: podczas nabożeństwa, jeśli nie ma bardzo wielu ludzi, ksiądz obchodzi całą cerkiew i wszystkim podaje ewangeliarz do ucałowania (jeśli są akurat tłumy, to wówczas czynią to tylko duchowni i ministranci).

Zaś jeśli chodzi o to, co wyrażają słowa "Nie uczynisz sobie podobizny...", to rozumujemy dość podobnie jak katolicy - tyle, że u nas nie ma "obrazów rytych", czyli rzeźb.

Jeszcze podam ciekawostkę, jeśli chodzi o krzyż: to właśnie nasza forma krzyża (ośmiokończasta - trzy belki, osiem zakończeń) jest bardziej zgodna z Biblią i archeologią!



kształt krzyża zależy od przyjętej tradycji. W tradycji ruskiej częściej jest krzyż 4-belkowy w tradycji ormiańskiej jak i łacińskiej 2 belkowy w słowiańskiej 3-belkowy. Prawosławie np w Grecji używa krzyża 2 belkowego.

No i jest jeszcze jeden punkt wspólny: nie ma u nas celibatu (jeśli chodzi o diakonów i prezbiterów; biskupi są wybierani spośród mnichów, więc ich celibat naturalnie obowiązuje).



oczywiście że jest celibat! haha celibat jest DOBROWOLNY i tak w tradycji ruskiej księża zwykli (nie mnisi) przed święceniami diakonatu muszą być ożenieni, mnisi z zasady nie mają święceń wyższych, jedynie diakona ale to i tak rzadko czyli celibat wynika nie z kapłaństwa lecz z wyboru życia cenobity lub anachorety. W tradycji greckiej nawet księża (nie mnisi) wybierają celibat.

  Flejm polityczny.
Nie będę nikogo cytował, bo mi się nie chce, za dużo by to trwało. Odniosę się więc do paru kwestii.

1) Kwestia mundurków
Też, jak Tyhagara, jestem z pokolenia tych, którzy chodzili do szkoły w fartuszku i z tarczą, ale nie zastanawiałem się nad tym, że to jest ograniczenie mojej wolności. W szkole byłem średnio 3-4 godziny dziennie a potem i tak ubierałem się w to co chciałem.
Zresztą macie rację z tymi uniformami jeśli idzie o kwestię dodatkowych wydatków. Mundurki powinno sponsorować państwo. Z tym tylko jest problem, że i tak idzie to z naszych podatków. A więc pośrednio społeczestwo za to płaci. A ja jestem zwolennikiem niskich podatków i jak najmniejszej roli opiekuńczej państwa.

Natomiast wszystkim tym, którzy uważają, że mundurki krępują ich wolność, radzę, aby na maturę przyszli w: dżinsach, dresach, krótkich spodenkach, butach sportowych, skórze, swetrze, golfie, bluzkach bez rękawów itp. strojach. Wszak garnitur na maturze, na egzaminie na studia czy na egzaminach podczas sesji to też ograniczenie wolności. Ale jakoś na to nikt nie mówi złego słowa. A trzeba wiedzieć, że w tym wypadku garnitur pełni rolę mundurka szkolnego.

2) Co do lekcji religii

Wg mnie jeśli jakiś przedmiot jest uczony w szkole powinien być zaliczany do średniej. Inaczej należy go wyrugować z edukacji, bo po co wtedy jest potrzebny.
Rincewind, po co ja mam uczyć się w Polsce hinduskich nabożeństw, skoro to podobno jest katolicki kraj? Ale to jest kraj pseudokatolików. 60 % polskiego społeczeństwa to hipokryci i obłudnicy - są zapisani jako katolicy, a mierzi ich religia, kanony i dogmaty, bo to narusza ich wolność. Dlatego jeśli ktoś tak myśli, niech się wypisze z Kościoła, nikt go nie będzie dyskryminował. Tak zrobił mój dobry kolega i za to go szanuję, że nie chciał odgrywać farsy. Jeśli te 60 % ludzi zrobi to, wtedy problem religii katolickiej zniknie, bo katolicyzm przestanie być oficjalną religią polskiego społeczeństwa i większość będzie mogła zakazać nauki religii. Na razie jednak 95 % ludzi przyznaje się do katolicyzmu, a skoro się przyznaje, niech respektuje jego zasady i wytyczne Kościoła. Łącznie z szacunkiem dla religii.

Zresztą innowiercom nikt nie broni starać się o lekcje religii dla swojego wyznania - ewangelicy augsburscy w woj. opolskim i prawosławni na Podlasiu mają religię w swoim obrządku. A przed wojną nauka religii była dla wszystkich wyznań - mieli ją katolicy, unici, prawosławni, luteranie, ormianie, żydzi. Wystarczyło tylko postarać się o zgodę w kuratorium. Wiem o tym, bo mój dziadek i jego brat byli nauczycielami w II RP i opowiadali o takich praktykach.

3) Rincewind, Mill był liberałem i wartości liberalne próbował wszczepić do demokracji, więc jego definicja demokracji nie jest autorytatywna. A prawdziwa demokracja polega właśnie na tym, że większość narzuca autorytatywnie swoją wolę mniejszości. Jedynie wartości liberalne i chadeckie, głoszące prymat jednostki nad państwem, chronią ją przed nadmierną ingerencją ze strony administracji.

4) Tyhagara, akurat z wykształcenia i zawodu jestem politologiem i obracam się w towarzystwie ludzi, którzy nieraz zajmowali się zawodowo doradzaniem politykom. I odnośnie sporu Tusk-Rokita to nie jest gdybanie, tylko informacje od paru osób, które były lub są nadal doradcami różnych znaczących polityków w PO. Uważam, że przechodzenie z partii, która traci pozycję, do partii zwyciężającej (jak 2-krotnie zrobił Rokita) właśnie za karierowiczostwo.

5) Iron_master. Teraz oczywiście nie słyszy się o tym, by nauczyciel uderzył ucznia, bo przecież są prawa dziecka, których łamać nie można. Zresztą nie mówię o biciu, bo to nie jest żadne rozwiązanie. Dyscyplina nie polega na stosowaniu przemocy fizycznej czy psychicznej, tylko na ustaleniu pewnych zasad i reguł. Złamiesz je - ponosisz sankcje, łącznie z wyrzuceniem ze szkoły.

Dyscyplina polega również na ustaleniu, że to nauczyciel jest autorytetem, zarówno pod względem wiedzy jak i moralności. Gdyż szkoła powinna, po rodzicach, kształtować osobowość mlodego człowieka. I tutaj leży sedno sprawy. Bowiem autorytetu nie da się narzucić, trzeba go sobie wypracować. A tego się nauczycielom nie chce. I doskonale ich rozumiem. Rozpoczynają pracę za 900 zł, pracę, w której nie ma praktycznie wielkiego awansu, za to ogromne obowiązki (aby awansować z jednego stopnia na drugi trzeba przejść szereg szkoleń, kursów, konferencji). Przeciętny nauczyciel widzi po paru latach, że jego starania i innowacje by coś zmienić w edukacji nie przynoszą uznania, a nawet jest zmuszany przez przełożonych do tego, by się nie wychylał. Dlatego popada w rutynę i odwala swoją pracę, byle zbyć i zaliczyć kolejny rok więcej do emerytury.

  Nie dajesz na Kościół? Trafisz na czarną listę
płacenie za uczestnictwo w grupie zainteresowań to raczej coś innego, niż płacenie za sakramenty.
Jezus nie pobierał opłat za słuchanie swoich opowieści i nauk. i ja nie mam zamiaru płacić podatków na kościół czy czegoś w tym stylu.


A który Jezus? Ten, którego czczą w poniższych kościołach w Polsce ( zarejestrowanych) ?
Jak nie masz zamiaru podporządkować się zwyczajom panującym w danym kościele to się z niego wypisz i klep paciorki w innym.
Spis masz poniżej.
Możesz też zapisać się do ostatniego na liście. Tam nie pobierają opłat.

"Prawną rejestracją organizacji wyznaniowych na terenie RP zajmuje się ministerstwo właściwe do spraw wyznań religijnych (obecnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji), prowadząc rejestr Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz wykaz Kościołów i związków wyznaniowych działających na podstawie odrębnych ustaw. Wspomniana rejestracja nie jest jednak konieczna, jeśli chodzi o swobodę odbywania praktyk religijnych. Obowiązujące prawo każdemu bowiem zapewnia wolność wyznania, głoszenia i sprawowania kultu religijnego (bez różnicy czy wyznanie jest formalnie zarejestrowane czy też nie)."

Kościół Katolicki w RP obrządek łaciński (33,5 mln wiernych)
Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (506 tys. wiernych)
Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP (76 tys. wiernych)
Kościół Katolicki w RP obrządek bizantyńsko-ukraiński (unicki, greckokatolicki) (53 tys. wiernych)
Kościół Starokatolicki Mariawitów w RP (23 tys. wiernych)
Kościół Zielonoświątkowy (21 tys. wiernych)
Kościół Polskokatolicki w RP (19 tys. wiernych)
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (9,6 tys. wiernych)
Kościół Chrześcijan Baptystów w RP (ok. 6,5 tys. wiernych)
Kościół Katolicki w RP obrządek ormiański (ormiańsko-katolicki) (5 tys. wiernych)
Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP w Polsce (4,5 tys. wiernych)
Kościół Ewangelicko-Reformowany (3,5 tys. wiernych)
Kościół Katolicki Mariawitów (2,2 tys. wiernych)
Staroprawosławna Pomorska Cerkiew RP (400 wiernych)
Kościół Katolicki w RP obrządek bizantyńsko-słowiański (neounicki) (195 wiernych)
Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy (128 tys. aktywnych głosicieli, nie licząc dzieci i sympatyków)
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego Ruch Reformacyjny (9,6 tys. wiernych)
Kościół Nowoapostolski w Polsce (5 tys. wiernych)
Kościół Boży w Chrystusie (3,4 tys. wiernych)
Kościół Wolnych Chrześcijan w RP (2,8 tys. wiernych)
Kościół Ewangelicznych Chrześcijan (2,3 tys. wiernych)
Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego (2,2 tys. wiernych)
Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej (1,8 tys. wiernych)
Świecki Ruch Misyjny "Epifania" (1,6 tys. wiernych)
Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (1,3 tys. wiernych)
Ewangeliczna Wspólnota Zielonoświątkowa (520 wiernych)
Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego (450 wiernych)
Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego (450 wiernych)
Kościół Starokatolicki w RP (350 wiernych)
Międzynarodowa Szkoła Złotego Różokrzyża "Lectorum Rosicrucianum" (300 wiernych)
Ewangeliczny Związek Braterski w RP (300 wiernych)
Polski Narodowy Katolicki Kościół w RP (300 wiernych)
Jednota Braci Polskich (260 wiernych)
Zbór Chrześcijański w RP (200 wiernych)
Urząd Apostolski Jezusa Chrystusa
Wspólnota Kościołów Chrystusowych
Stowarzyszenie Zborów Chrześcijan
Związek Badaczy Biblii w RP
Uczniowie Ducha Świętego
Kościół Zjednoczeniowy
Kościół Ewangeliczny Misja Łaski
Centrum Biblijne "Jezus Jest Panem"
Zbór w Wodzisławiu Śląskim
Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki
Zbór Stanowczych Chrześcijan w RP
Zbór Ewangelicznych Chrześcijan w Duchu Apostolskim
Chrześcijańska Wspólnota Ewangeliczna
Misja "Centrum Służby Życia"
Buddyjski Związek Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu
Islamskie Zgromadzenie AHL-UL-BAYT
Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny
Buddyjska Wspólnota "Zen Kannon"
Instytut Wiedzy o Tożsamości "Misja Czaitanii"
Polski Kościół Słowiański
Rodzimy Kościół Polski (500 wiernych)
Ruch Świadomości Babadżi Herakhan Samadź
Stowarzyszenie Buddyjskie "Kandzeon"
Misja Buddyjska — Trzy Schronienia w Polsce (2 tys. wiernych)
Stowarzyszenie Jedności Muzułmańskiej
Stowarzyszenie Muzułmańskie Ahmadiyya
Szkoła Zen Kwan Um w Polsce (150 wiernych)
Światowy Uniwersytet Duchowy "Brahma Kumaris" w Polsce
Zrzeszenie Wiary Rodzimej
Związek "Ajapa Yoga"
Związek Buddystów Zen "Bodhidharma"
Związek Buddyjski "Zen Rinzai" w RP
Zakon Braci Zjednoczenia Energetycznego
Kościół wielbicieli Jacka i Agatki

"co łaska, ale najmniej to.. XXX zł"


Jest zapotrzebowanie stawki idą w górę
A gdzie popyt, a gdzie podaż? Jak to ma się do tego?

  Sola scriptura... nie poprawiajmy Objawienia
Przecież Reformacja nie założyła nowego Kościoła: zreformowała ten, który istniał (część). To jak po schizmie wschodniej zaczęto rozróżniać w sposób zdecydowany rzymskie i wschodnie, to znaczy, że wtedy powstał kościół rzymskokatolicki i prawosławny?!



"Po owocach ich poznacie" Napisze mi pan, jakie owoce przyniosło to zreformowanie części Kościoła? Czyż nie kościoły prostetanckie świecą pustkami, czy nie cierpią z powodu braku powołań (do czego?), czy nie toczy ich choroba moralnej anarchii(błogośławieństwa par homoseksualnych, dozwolenie na aborcje, itd). Odrzucając większośc sakramentów, a szczególnie Eucharystię odrzucacie Komunię z samym Bogiem. Odrzucacie wstawiennictwo Świętych a szczególnie Maryji- kto wam ma pomagać. Nie modlicię się za zmarłych, nie wierzycie w Czyściec. Jakże ubogimi środkami zbawienia dysponujecie.A jeśli uważa pan prawisławie za prawowierne to poza filioque, prymatem papieża i dogmatem o Niepokalanym Poczęciu zasady są podobne jak w Kościele katolockim. I jeszcze zostaje Kośćół ormiański z bardzo stara tradycją sięgająca pierwszych apostołów św. Bartłomieje i św. Tomasza ucznia Chrystusa, czyż oni także pobłądzili uznając Tradycję obok Pism?

1. Kościoły proteestanckie i katolickie święcą na zachodzie Europy pustkami. W Polsce kościoły ewangelickie notują przyrost wiernych. Czy Krk również?

2. Nic mi nie wiadomo, by w Polsce brakowało pastorów. W Europie zachodniej brakuje bardziej księży katolickich niż pastorów.

3. Homoseksualizm. Błogosławienie par homoseksualnych w kościele szwedzkim oburza tak Pana, jak i mnie; tak jak nas obu oburza częstotliwość występowania tego zjawiska wśród duchownych katolickich od seminarium w Sankt Polten w Austrii po abpa Wiednia H. Groera przez USA i pół świata po bpa Paetza. Pan tego nie popiera więc mnie proszę nie wmawiać, że pochwalam takie praktyki w zateizowanej Szwecji tak jak i Pan nie popiera takich praktyk po cichu tolerowanych przez biskupów a nawet Watykan (kard. Law ewakuowany przed aresztowaniem z Bostonu do Watykanu przez Jana Pawła II - brał udział w konklawe Benedykta XVI, a ten zaprosił w czasie wizyty w Polsce do wspólnej mszy abpa Paetza - to jest OK?)

4. Trzeba być analfabetą (o czym subtelnie Panu pisałem na PW, by najpierw Pan zaczął od przeczytania czegokolwiek nt. protestantyzmu), by twierdzić, ze ewangelicy odrzucają Eucharystię. Ewangelicy uznają sakramenty ustanowione przez Jezusa Chrystusa: Chrzest św. i Wieczerzę Pańską - jak określił ten sakrament Paweł Apostoł w 1Kor.11, 20. Co nie znaczy, że nie praktykują np. modlitwy z namaszczeniem za chorych. Z pewnością nie praktykują mszy jako ofiary!

5. Nie wierzymy w stawiennictwo zmarłych. Wierzymy w stawiennictwo żywych za żywych. Nie modlimy się za zmarłych, bo człowiekowi "raz pisane umrzeć, a potem sąd". Nie wierzymy w czyściec, bo to wymysł późniejszych wieków spowodowany kultem zmarłych i przekonaniami wynikłymi z poganstwa. A prawosławni wierzą w czyściec...?! Waunki są twarde: tu i teraz trzeba współdziałać z Łaską Bożą! Nie ma drugiej szansy, drugiego dna, ani ukrytego w rękawie zajączka!

6. "Jeden jest Pośrednik do Ojca - Jezus Chrystus, człowiek" - mówi Pismo św. I wiele razy mówi o Chrystusie jako naszym Orędowniku, jako Pasterzu, jako "drzwiach" dla Jego owczarni. Jesteśmy najbogatsi na świecie, ufając naszemu Doskonałemu Pasterzowi - Jezusowi Chrysusowi, powierzając Mu wszelkie sprawy. Dysponujemy najpewniejszym środkiem zbawienia.

P.S.
A propos wiary w pośrednictwo Maryi - czy jak jest Pan chory idzie Pan do lekarza czy do jego matki?

  Jestem Polką, jestem Polakiem.

Tatarzy Polscy. Historia osadnictwa na ziemiach polskich.

Każdy człowiek funkcjonując w społeczeństwie liberalnym, dającym prawo afiszowania swej inności i poglądów, dostrzega istniejące w nim inności. Wzbudzają one różnego rodzaju uczucia, od skrajnie negatywnych, poprzez obojętność, aż do zainteresowania i chęci ich poznania.
Inność dostrzegamy na co dzień.
Nie zawsze starcza nam jednak chęci, czasu i woli, aby tę inność poznać i zrozumieć.
Poznając ludzi innych niż my, uświadamiając sobie ich istnienie, stajemy przed bardzo ważnym problemem, jakim jest właśnie nasz i otoczenia stosunek do odmienności. Czy jest to obawa, niechęć, wrogość? Czy wręcz może przeciwnie, sympatia, sentyment, zainteresowanie? Poznając inność dowiadujemy się też trochę o sobie, poprzez poznanie naszego stosunku do otaczającego nas świata, do innych, trochę odmiennych od nas ludzi.
Posługując się słowami Józefa Ignacego Kraszewskiego, który tak pisał o polskich Żydach:
A wiecie, co każde miasto polskim czyni?
Żydzi. Jak już zabraknie Żydów,
wjeżdżamy w kraj obcy zupełnie i czujemy,
nawykli do ich przytomności,
jakby nam czegoś nie stawało.
Słowa te można odnieść do wszystkich mniejszości, nie tylko Żydów, mieszkających dawniej i dziś w Polsce. Zarówno do mniejszości rozproszonych w całym kraju, jak i mniejszości lokalnych, regionalnych. Nikt nie jest w stanie oszacować tego ogromnego wkładu kulturowego i społecznego, jaki przybysze z innych krajów wnieśli do dorobku kulturowego naszego społeczeństwa. Mniejszości narodowe, kulturowe i religijne są naszym wielkim narodowym skarbem. Mniejszości nadają specyficznego kolorytu naszemu społeczeństwu, przywracając pamięć wielonarodowej, multikulturowej Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej.
Należy mieć na uwadze ogrom wzajemnych, wielowiekowych twórczych oddziaływań grup etnicznych i narodów zamieszkujących nasze ziemie. A przecież to właśnie te wielowiekowe wzajemne oddziaływania, inspiracje ukształtowały w dużej mierze i kształtują nadal naszą kulturę u progu XXI wieku. Minione czasy żyją jeszcze w pamięci starszego pokolenia, pamiętającego „polskich obcych”, przybyszów z innych krajów, trwale wpisanych w krajobraz i klimat przedwojennej Rzeczpospolitej. Wspólne życie w jednej ojczyźnie, może nie zawsze spokojne i pozbawione waśni, zatargów, ale barwne, ciekawe, intrygujące.
Dominującą cechą wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej była osobliwa mozaika narodowościowa i religijna. Żyli tu obok Polaków, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Rosjan, Żydów, Ormian i Niemców potomkowie Tatarów i Karaimów. Kościoły, cerkwie, synagogi i meczety, zbory ewangelickie i kienesy karaimskie stanowiły znamienny wyraz tej różnorodności. Najbardziej egzotyczną mniejszością narodową i religijną byli niewątpliwie Tatarzy, wyznający islam kierunku sunnickiego.
Pomimo rozwiniętych badań nad kulturą i religią społeczności tatarskiej zamieszkującej tereny Polski i Litwy oraz istnienia wielu artykułów w prasie dorobek kulturalny, historia i religia Tatarów polskich nie są znane ogółowi społeczeństwa. Moim zdaniem, jest potrzeba utrwalenia w świadomości społeczeństwa istnienia, w naszym kraju, między innymi tej mniejszości wyznaniowej i kulturowej, oraz utrwalenia jej tradycji, która de facto stała się częścią naszej kultury ogólnonarodowej.
Etapy osadnictwa tatarskiego
Osadnictwo tatarskie na ziemiach polsko-litewskich przebiegało w dwóch etapach. Pierwszy etap to okres przybywania na ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego uchodźców ze Złotej Ordy. Panujący tam w latach 1312-1342 chan Uzbek przeprowadzając przymusową islamizację państwa, zmusił, poprzez to, do opuszczenia Złotej Ordy całych rodów tatarskich, chcących zachować swoją religię – szamanizm. Uchodźcy osiedlali się na terenach Rusi i Litwy.
Drugi etap osadnictwa tatarskiego na ziemiach Litwy datuje się na czasy panowania księcia Witolda (1392-1430). Witold, zainteresowany wzmocnieniem granicy litewsko-krzyżackiej, sprzyjał osadnictwu tatarskiemu, nadając mu charakter wojskowy. Zasadniczą przyczyną, dla której osadnicy tatarscy byli chętnie osiedlani na terenach Litwy i Polski, były ich zalety żołnierskie. Tatarzy osiedleni zostali przez książąt litewskich i królów polskich w dobrach książęcych, „hospodarskich” i obdarzeni wolnościami stanu rycerskiego w zamian za służbę konną. Kolejny etap miał miejsce w latach 1437-1502. Napłynęła wówczas grupa Tatarów, emigrantów z Chanatu Krymskiego i Chanatu Kazachskiego.
Zupełnie odmienny charakter miała kolejna fala osadnictwa, którą stanowili jeńcy tatarscy, wzięci do niewoli w czasie wojen prowadzonych pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a Złotą Ordą. Miało to miejsce w pierwszej połowie XVI wieku. Z tej grupy osiedleńców rekrutowały się warstwy najniższe społeczności tatarskiej. Ostatnia fala osadników napłynęła na tereny Rzeczypospolitej w drugiej połowie XVI wieku. Ludność ta, to w zdecydowanej większości uchodźcy z dawnych chanatów Kazańskiego i Astrachańskiego zajętych przez Rosję. Późniejsze osadnictwo na terenach Litwy i Polski nie miało już charakteru masowego. Były to jedynie nieliczne przypadki emigracji tatarskiej.
Napływająca ludność tatarska przynosiła ze sobą własną hierarchię i organizację społeczną, tradycje i kulturę, a przede wszystkim religię – islam. Jednak pomimo tej inności, wręcz obcości kulturowej i etnicznej, rozpoczął się proces asymilacji: obywatelskiej – Tatarów zrównano ze szlachtą polską oraz asymilacji kulturowej – przyjmowali oni polskie nazwiska, obyczajowość. Przejęcie języka polskiego jako języka funkcjonującego w tej społeczności było wynikiem różnorodnego pochodzenia Tatarów osiedlających się w Koronie. Wynika to z faktu, iż przybywający na tereny Polski i Litwy Tatarzy pochodzili z różnych grup rodowo-plemiennych. Język polski stał się językiem ułatwiającym komunikację w społeczności tatarskiej. Fakt ten przyczynił się do zaniku ojczystych języków tatarskich od XVII wieku.
Liczebność Tatarów w omawianym dotąd okresie, tj. od XVI do XVIII wieku cechowała się stałym przyrostem. Szacuje się, iż liczba ludności miejskiej pochodzenia tatarskiego wynosiła w XVI wieku około 1500 osób, w XVII liczba ta oscylowała wokół 2500, natomiast w wieku XVIII około 3500. Można określić liczbę Tatarów na kilkanaście tysięcy. Główne skupiska ludności tatarskiej mieściły się w tym okresie w Wilnie i jego okolicach, Trokach, Mińsku, Słonimie i na całym Podlasiu.
Czasy współczesne
Zasadniczą zmianą, jaka zaszła w „nowym powojennym świecie”, była zmiana przebiegu granic państwowych. Zmiana ta dotknęła dość boleśnie Tatarów. Zważywszy na ich przywiązanie do Polski i ich patriotyzm, rozpoczęły się masowe przesiedlenia Tatarów z terenów wcielonych do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich na terytoria polskie. Po 1945 roku ruch migracyjny objął około 1500 do 2000 osób pochodzenia tatarskiego z około sześciotysięcznej populacji zamieszkującej ziemie polskie przed II wojną światową. Ta część Tatarów, wraz z innymi Polakami-repatriantami, przeniosła się na ziemie zachodnie. Największymi skupiskami społeczności tatarskiej w owym czasie były Gdańsk, Szczecin, Szczecinek, Trzcianka, Gorzów Wielkopolski i Wrocław.
Problemem, który w znaczącym stopniu rzutował na relacje z otoczeniem społeczności tatarskiej osiedlającej się na ziemiach zachodnich, była zupełna zmiana środowiska społecznego. Tatarzy osiedlając się na ziemiach zachodnich często trafiali w środowisko pochodzące z różnych regionów kraju, ze środowisk homogenicznych, spójnych wyznaniowo i kulturowo. Dla tych ludzi społeczność tatarska jawiła się jako element zupełnie obcy narodowo i religijnie. Dawała wówczas znać o sobie nietolerancja religijna i nieufność wobec obcej ludności.
Obce środowisko nie sprzyjało zadomowieniu tatarskiej ludności na ziemiach odzyskanych. „Nie spotkała ich wrogość ze strony Polaków tam mieszkających, ale byli mniej znani. Tu, na białostocczyznę przyjechali, ze względu na tradycję”. Diaspora tatarska natomiast nie sprzyjała zachowaniu religii i tradycji. Społeczność ta była rozproszona, oderwana od korzeni, pozbawiona łączności ze współwyznawcami. Rozpoczął się powrót ludności tatarskiej z ziem zachodnich na tereny bliższe im kulturowo, do Białegostoku i okolic. „Na kresach mieszkały różne narody. Na terenach zachodnich Tatarzy czuli się jako nieswoi”. To zjawisko oraz zasymilowanie się rozproszonej społeczności tatarskiej ze społeczeństwem polskim spowodowało dość radykalne zmniejszenie się populacji Tatarów polskich na ziemiach zachodnich. Zjawisko to można wytłumaczyć poprzez dążenie grupy do ponownej integracji i konsolidacji środowisk tatarskich oraz podtrzymywania tradycji religijnych, co ułatwiały w znaczącym stopniu okolice Białegostoku.
Podtrzymywanie praktyki religijnej na białostoczczyźnie było ułatwione, ze względu na istniejące meczety w Kruszynianach i Bohonnikach, istniejące cmentarze, a także, co jest również ważne, istniejącą akceptację wśród polskiej społeczności tych terenów dla inności tatarskiej. Polacy zamieszkujący białostoczczyznę przywykli do istnienia wśród nich grup odmiennych, ze względu na zamieszkiwanie tych terenów przez wieki przez Tatarów, Litwinów, Białorusinów i Żydów. Dla tych środowisk mniejszości wyznaniowe czy narodowe nie stanowią więc elementu obcego. Są jakby wkomponowane w krajobraz kresów Rzeczpospolitej.
Hekatomba II wojny światowej dotknęła również społeczność tatarską, przetrzebiając szeregi inteligencji tatarskiej. W czasie wojny zginęło między innymi dwóch wybitnych badaczy dziejów polskiej tatarszczyzny Leon i Olgierd Kryczyńscy. Społeczność tatarska pozbawiona warstwy inteligencji, która pełniła w tym środowisku rolę inicjatora i inspiratora działań kulturalno-oświatowych i religijnych, podupadła. Dopiero w 1947 roku reaktywowano Muzułmański Związek Religijny. Jednak w nowych warunkach, pozbawiony znacznej części wyznawców, nie potrafił wykazać się taką inicjatywą i energią jak przed wojną.
Obecnie w Polsce funkcjonuje zaledwie sześć gmin muzułmańskich: w Białymstoku, Bohonikach, Kruszynianach, Gdańsku, Warszawie i Gorzowie Wielkopolskim. Na czele każdej z nich stoi osoba świecka, wybierana podobnie jak imam przez wiernych. Gminy wchodzą w skład Muzułmańskiego Związku Religijnego.
Po wojnie Kruszyniany i Bohoniki stały się dla Tatarów miejscami o szczególnym znaczeniu sentymentalnym i religijnym. Mieszczą się na tych terenach dwa zabytkowe meczety, cmentarze, dlatego też urosły do rangi szczególnych miejsc kultu dla społeczności tatarskiej w Polsce, prawie miejsc świętych. Miejsce pielgrzymek, uroczystych obrzędów, zjazdów społeczności tatarskiej z całego kraju. Z tego też względu białostoczczyzna stała się polską Mekką, niemalże miejscem świętym, kolebką tatarskości.
Początek lat dziewięćdziesiątych to czas ustabilizowania się populacji Tatarów. W tym czasie należało do białostockiej gminy wyznaniowej około 1800 osób pochodzenia tatarskiego. Natomiast gmina bohonicka, będąca wiejską gminą wyznaniową, była dużo mniejsza, w 1989 roku liczyła około 600 wyznawców. Kruszyniańska Gmina Wyznaniowa skupiała w tym samym czasie jedynie 70 wyznawców. Zatem łącznie białostoczczyznę zamieszkiwało na początku lat dziewięćdziesiątych około 2470 osób pochodzenia tatarskiego, będących członkami gmin wyznaniowych. Oczywiście należy całkowitą liczbę Tatarów polskich powiększyć o znikomy procent osób, które odeszły od wyznania, co daje nam liczbę około 2500 osób społeczności Tatarów polskich.

  Boże narodzenie
Narodzenie Pańskie

Święto Bożego Narodzenia zajmuje w kalendarzu liturgicznym niezwykłą pozycję. Jego tradycje i obyczaje, zakorzeniły się tak głęboko w świadomości świata chrześcijańskiego, że z trudem godzi się z faktem, że ani data, ani zwyczaje z tym świętem związane, nie mają najmniejszego potwierdzenia w Biblii. Ani ewangeliści ani zapowiedzi prorockie nie dostarczają żadnej informacji, która pozwoliłaby związać narodziny Jezusa z konkretnym dniem czy miesiącem. Tradycja katolicka próbuje wywołać przeświadczenie, że obrzędy i zwyczaje pochodzą z najwcześniejszego okresu istnienia chrześcijaństwa. W rzeczywistości chodzi o tradycję pogańską. Dzień 25 grudnia nie ma nic wspólnego z prawdziwym dniem narodzin Jezusa. Kościół ustanawiając datę Bożego Narodzenia na 25 grudzień, zastąpił dawne święto ku czci boga Słońca. Rodzi się więc uzasadnione pytanie: dlaczego Boże Narodzenie obchodzimy akurat 25 grudnia?

Rodowód pogański

Święto Bożego Narodzenia jest pogańskiego pochodzenia i związane jest z zimowym przesileniem dnia z nocą. Znane było nie tylko w Cesarstwie Rzymskim ale prawie we wszystkich pogańskich religiach, jako święto zimowego przesilenia i zwycięskiej walko boga światłości nad mocami ciemności.

Kręgi megalityczne, takie jak w Stonehenge w Anglii, są pierwszymi archeologicznymi świadectwami obrzędów związanych z przesileniem zimowym. Angielski astronom Sir Joseph Norman Lockyer (17.05.1836 – 16.08.1920) obliczył na początku XX wieku, że budowla ta powstała około 1900 roku p.n.e. Podobne budowle megalityczne znajdują sie w Bretanii (Francja) w okolicy Carnac i w Menac.

Sumerowie a po nich Babilończycy i Asyryjczycy znali kult Słońca i obchodzono go ku czci boga Tammuza. Czciciele tego kultu wierzyli, że w nocy zimowego przesilenia bogini Astarte urodziła syna Tamuza, dlatego ludziom darowane było ponownie światło słoneczne.

Saturnalia obchodzone w Rzymie od 17 do 24 grudnia były agrarnym świętem przesilenia zimowego i były czasem zabawy i radości, ze swycięstwa światła nad ciemnością.

W kulcie Mitry, słoneczne bóstwo indoirańskie, które pojawiło się ok. 1000 p. Chr. wierzono, że na końcu czasu (eonu) ziemia zostanie zamieniona w pustynię. Ta niszcząca siła reprezentowana była przez byka, z którym Mitra musiał stoczyć walkę. Z ciała zabitego byka powstało życie a Mitra stał się Niezwyciężonym. Ta religia była około 200 roku po Chr. nabardziej rozpowszechnioną religią pogańską w Cesarstwie, konkurując z sukcesem z młodym chrześcijaństwem. Rzymskcy legionisci traktowali Mitrę jako ich boga patrona. (Ciekawe jest to, że cesarze rzymscy ozdabiali swoje głowy koroną obrazującą promieniujące słońce, taką jaką nosił Mitra, co zastosowała późniejsza ikonografia chrześcijańska nadając taką koronę Chrystusowi i świętym.)

Cesarz Heliogabalus (16.05.218-11.03.222) wywodził się z syryjskiego miasta Emesa, wielkiego ośrodka kultu religijnego boga słońca Elah Gabal (Baal). Jako młody chłopiec był kapłanem tego kultu. Gdy w połowie roku 219 wkroczył do Rzymu, jako wybrany rok wcześniej cesarz, jedną z jego pierwszych czynności było sprowadzenie z Emesa czczonego tam czarnego kamienia (prawdopodobnie meteoryt), i wybudowanie na Palatynie nowej świątyni, która przejąć miała funkcję najważniejszej świątyni cesarstwa. Zmierzał do tego, aby kult solarny stał się religją państwową i ogłosił 25 grudzień, za najważnejsze święto religijne w państwie. Był on również pierwszym cesarzem, który do panteonu bogów rzymskich wprowadził kartagińską boginię Caelestis, czyli Niebiańska (starożytna kananejska pani Tamit). Ogłoszona została, jako reprezentantka księżyca, za żonę boga słońca (W tym akcie należy się chyba doszukiwać przyczyn tak szybkiego zaakceptowania w odstępczym chrześcijaństwie kultu Maryi, Pani Niebios).

W 275 roku cesarz Aurelian (09.09.214-275) nakazał odchodzić dzień narodzin boga Słońca, „Natalis Solis Invicti” (nazwę tą zchrystanizowano w 4 wieku na „Natalis Christi), jako powszechne święto w całym Cesarstwie Rzymskim. Powołał również do życia kolegium, którego kapłani nosili tytuł Pontifices Solis.

Jeszcze za Leona I (29.09.440 – 10.11.461) rzymscy chrześcijanie 25 grudnia kłaniali się słońcu stojąc na stopniach kościoła św. Piotra.

Plemiona germańskie obchodziły święto, dzień najdłuższej nocy, wypadający na przełomie grudnia i stycznia i trwało ono 12 nocy. Pogańskie święto przesilenia zimowego obchodzone było ze światłem i pochodniami, aby podkreślić zwycięstwo światła nad ciemnościami. Dodatkowo pleciono wieńce z gałązek wiecznie zielonych drzew, które miały symbolizować trwanie życia, nawet w niesprzyjających porach roku.

Kult Słońca miał również bardzo ważne znaczenie w wierzeniach religijnych Słowian. Czcili oni Słońce jako dobre bóstwo Dadźbóg (Biały Bóg) i rodziło się w czasie przesilenia zimowego. Święta te zwane świątkami albo godami, połączone były z kultem zmarłych. Wędrówkę Słońca po niebie odtwarzano układając z kamieni labirynty i sypiąc kopce, które nazywano Wawelami. Na usypanych kopcach lub wzgórzach wznoszono świątynie (gontyny) gdzie odprawiano święte uroczystości.

Już filozf grecki o poglądach epikurejskich, Kelsus (Celsus) w piśmie skierowanym przeciw chrześcijanom, a napisanym ok. 178 roku, uważa chrześcijaństwo za chaotyczny splot pogańskich wierzeń i obyczajów. Cała nauka chrześcijańska to po prostu plagiat i typowy synkretyzm różnych kierunków religijnych. Dzieło tego pogańskiego retora zaginęło, ale można odtworzyć go na podsawie odpowiedzi udzielonej Kelsusowi przez Orygenesa (ok. 185 – 254) w pracy Contra Celsum.

Rodowód chrześcijański, wiek II – III

Boże Narodzenie jest jedynym świętem kościelnym, które nie ma żydowskich korzeni i w odróżnienu od Wielkanocy czy Zielonych Świątek nie ma swojego proroczego odpowiednika w Starym Testamencie. Chrześcijanie nie interesowali się początkowo chronologią życia Jezusa dlatego ewangeliści dostarczyli bardzo skąpych wskazówek (Łuk 3,1). Sytuacja zmieniła się dopiero w II i III wieku. W walce z polemicznymi pismami gnostyków, żydów i pogańskich retorów powstało zapotrzebowanie posiadania historycznych i chronologicznych danych związanych z życiem Zbawiciela.

W drugiej połowie II wieku pojawiło się pragnienie ustalenia kalendarza świąt, na wzór żydowskiego kalendarza liturgicznego związanego ze służbą w świątyni. Również państwowa religia Cesarstwa Rzymskiego miała swój roczny kalendarz świąt. Aby odpowiedzieć na zarzuty bezbożności i ateizmu, który stawiano chrześcijanom, próbowano wydażenia z życia Jezusa datować dniami i miesiącami.

Inną motywacja, zajęcia się tym zagadnieniem, były wewnętrzne spory teologiczne dotyczące natury Chrystusa, które doprowadziły do przyjęcia przez sobór w Nicei (325) sformułowania homousia (tzn. współistność Boga-Ojca i Boga-Syna). Narodzenie Pańskie zaczęto rozumieć jako objawienie Boga w Jezusie Chrystusie, który przyszedł w ludzkiej naturze.

Obchodzenie dnia urodzin obce było pierwotnemu chrześcijaństwu, ponieważ były to pogańskie zwyczaje. Poganie obchodzili uroczyście dzień narodzin, chrześcijanie natomiast dzień zgonu. Afrykański retor Arnobiusz Starszy (III/IV w.) napisał, że jeszcze pod koniec III wieku chcześcijanie w Afryce naśmiewali się z pogan, że świętują dzień narodzin swoich bogów (Przeciw poganom, VII, 238).

Orygenes (ok. 185-254), najwybitniejszy z greckich pisarzy kościelnych, był przekonany, że istnieją tylko dwa chrześcijańskie święta, które należy obchodzić: Wielkanoc i Zielone Świątki (Contra Celsum, VIII, 392). W innym dziele napisał, że nie ma żadnej informacji o dnu narodzin jakiegokolwiek świętego Starego Przymierza (Księga Kapłańska, Homila 8) i podaje dalej, że chrześcijanie zwracali uwagę na te wydarzenia z życia Jezusa, które związane były bezpośrednio z planem zbawienia, a wiec dzień śmierci i zmartwychwstania.

Dokładna data narodzin Chrystusa nie jest znana ani w histori ani poświadczona tradycją. Jeszcze w VI wieku głościł biskup Jakub z Edesy (ok. 633-708): „Dnia narodzin Pana nikt nie zna, tylko jedno jest pewne, to jest to, co napisał Łukasz, że On urodził się w nocy” (w: E. Assemani, Bibliotheca Orientalis, II,163).

Zauważalne jest również to, że pisarze chrześcijańscy II i III wieku nie posługiwali się w swoich dziełach nazwą „Boże Narodzenie”. Stosowali oni terminologię opisową lub pisali: narodziny Jezusa, narodziny Pana lub narodzenie Pańskie. Nazwa „Boże Narodzenie” pojawiła się dopiero w Rzymie wraz z wprowadzeniem obchodzenia święta na cześć narodzin Jezusa 25 grudnia.

Rodowód chrześcijański, wiek IV

Pod koniec drugiego stulecia data 25 marca była najczęściej przyjmowaną jako dzień narodzin Jezusa. W dziele przypisywanym Cyprianowi (ok. 200 – 258) De pascha computus (Obliczanie daty Paschy) anonimowy autor poprawia wyliczenia, dokonane wcześniej przez Hipolita Rzymskiego (ok. 170 – 235). 25 marzec był pierwszym dniem stworzenia naszej planety, a środa 28 marca, był dniem, w którym stworzone zostało słońce. Ten dzień należy uznać za dzień narodzin Jezusa, ponieważ on jest słońcem sprawiedliwości (Mal 4,2). Według tego pisma Narodzenie Pańskie nie wypadło na 14 Nisan ale 15 Nisan. Wybór 25 marca nie był przypadkowy. Tego dnia przypadało wiosenne przesilenie dnia i nocy. Według części tradycji żydowskiej była to data rozpoczynająca tydzień stwarzania. U podstaw tego rozumowania leżała argumentacja, że Bóg stwarzając świat nadał wszystkim planetom ruch od początku cyklu, to znaczy na wiosnę, zgodnie z żydowskim kalendarzem liturgicznym. Datowanie narodzin Jezusa na 14 Nisan oparte jest na długiej żydowskiej tradycji, według której Izaak, wzór (typus) na Jezusa urodził się właśnie tego dnia.

Ignacy z Antiochi (zm. ok. 110) napisał w Liście do Efezjan (Eph. 19,1), że Jezus narodził się na wiosnę.

Bazyilides z Aleksandri (ok. 150) podaje, że 6 styczeń jest dniem pamiątki Narodzin Pana i jego chrztu. Wypowiedź tego gnostyka podaje Klemens w Stromateis i Euzebiusz w Histori Kościoła IV, 7,3-7.

Klemens Aleksandryjski (ok. 140 – ok. 215) zebrał istniejące różne poglądy na temat daty narodzin Jezusa w dziele Stromateis. Narodziny Pańskie obchodzone było w Egipcie 20 maja (Stromateis, I 145,6) a w Syrii 19 kwietnia, W tym samym dziele podaje, że prawie wszędzie na Wschodzie narodziny jak również śmierć Jezusa obchodzono 14 Nisan. Klemens dokonał również własnych obliczeń, według których wynika, że Jezus urodził się 17 listopada. Poświadcza także, że narodziny Pana wspominane było również w dniu Epifani (Strom. I, p 340). Osobiście jednak nie przykładał wagi do poznania dokładnej daty narodzin Jezusa. Dla niego była to sprawo drugorzędna.

Z pism Klemensa nie wynika jednak, że były to święta kościelne, ale obchodzone były przez Kościół i gnostyków Bazylidianów. Dalej wyjaśnia, że Bazylidianie świętowali 6 stycznia dzień chrztu Chrystusa i objawienia jego mesjańskiej chwały. Później traktwali ten dzień nie tylko jako dzień objawienia mesjańskiej chwały Chrystusa przez chrzest w Jordanie, ale okazanie się Jezusa jako Logos w ciele, tzn. że 6 stycznia swiętowali oni zarówno dnień chrztu jak i narodzin Pana.

Hypolit rzymski (ok. 170 – 235) wygłaszając kazanie wielkanocne w 222 roku, powiedział również o narodzinach Jezusa na wiosnę (Dictionnaire d,archeologie Chretienne et de Liturgie VI, 2425). Wiosenny czas narodzin Jezusa potwierdza także w napisanym komentarzu do proroctwa Daniela (Daniel, IV 23).

Cyprian biskup z Kartaginy (ok. 200-258) był przekonany, że Jezus narodził się 28 Marca (Ad Quirinium, Do Kwinyna. Trzy księgi świadectw przeciw Żydom).

Epifaniusz z Salaminy (ok. 315-403) podał datę 20 maja (Panarion /Apteczka/). Argumentował to tym, że pasterze nie mogli być ze swoimi stadami na polu w miesiącach zimowych, styczeń – luty (Łuk 2,8).

Takie zrozumienie daty 6 stycznia przejął od gnostyków Kościół Koptyjski i utrzymywał je aż do końca 5 wieku. Gnostycy byli zresztą pierwszymi, którzy próbowali obliczyć dzień narodzin Pana. Nie jest jasne dlaczego Bazylidianie obchodzili dzien chrztu i narodzin Pana właśnie 6 stycznia. Prawdopodobnie dlatego, że działając tylko w Egipcie znali datę święta ku czci Ozyrysa, które przypadało właśnie na 6 stycznia. Inni gnostycy wyjaśniają to następująco; Adam jako typus na Chrystusa stworzony został 6-tego dnia, tak więc Jezus musiał również urodzić się, jak i przyjąć chrzest 6 stycznia, Nowy Rok bowiem rozpoczyna się 1 stycznia.

25 grudzień

Zwyczaj świętowania Bożego Narodzenia 25 grudnia powstał w Rzymie. Kościół Katolicki przyznaje, że dzień 25 grudnia wprowadził po to, ażeby przez to wyprzeć uroczystość pogańskiego boga Słońca.

Po raz pierwszy datę 25 grudnia podaje, przechowywany w Bibliotece Watykańskiej, Chronograf napisany w Rzymie w roku 354. W dołączonym do niego kalendarium „Deposito martyrum” z roku 336 pod datą 25 grudzień wpisano: „Calendas Ianuarii Natus Christus in Betlehem Iudae” (Chrystus narodził się w Betlejem judejskim).

Chociaż w Rzymie obchodzono Boże Narodzenie prawie zawsze 25 grudnia, to ślady wcześniejszej daty narodzin spotkać można jeszcze w VI wieku. W liturgi święta Epifani (6 styczeń) opracowanej przez papieża Leona Wielkiego (29.09.440 – 10.11.461) pojawia się ustęp: „Zjawienie się Syna Bożego w ciele”.

Za czasów biskupa (papieża) Juliusza I (06.02.337-12.04.352) rozeszła się pogłoska, jakoby biskup znalazł w Rzymie historyczne dokumenty, z których wynika, że Jezus narodził się 25 grudnia a ochrzczony został 6 stycznia (Epistolae Johannis ep. Niceni, w Auctarium bibl. Patr. Editio Combefis II, 297). Ta pogłoska przyjmuje się bardzo szybko i z Rzymu rozchodzi się w tryumfalnym pochodzie na prawie całe chrześcijaństwo:

W roku 360 biskup (papież) Liberiusz (17.05.352-29.09.366) wyświęcając swoją siostrę Marcellinę na zakonnicę dnia 25 grudnia nawiązuje do dziewiczego narodzenia Pańskiego, które dokonało się tego dnia.

Za biskupa (papieża) Damazego I (01.10.366-11.12.384) Obchodzenie narodzin Jezusa 25 grudnia uznano za powszechnie obowiązujący dogmat.

Ok. 360 roku data 25 grudzień akceptowana jest już w Północnej Afryce, o czym świadczy kazanie Opata z Milewe (zm. ok. 400), który 25 grudzień nazwał wspólnym świętem na pamiątkę narodzin Jezusa, pokłonu Mędrców i rzezi Niewiniątek (w Revue des Sciences Religieuses, Strasburg 1921, 2, 282).

Górna Italia przyjęła datę 25 grudnia pod koniec 4 wieku poświadcza to Filastrian z Brescii (Lid. Dehaer. Kap 140,1.2.4). Również Ambroży z Mediolanu (ok. 339 – 04.04.397) powiedział w jednym ze swoich kazań, że Jezus narodził się 25 grudnia, ale szczerze przyznaje, że nie jest to święto narodzin słońca, ale Jezusa, słonca sprawiedliwości.

W roku 380 datę narodzin Pana 25 grudnia przyjęto w prowincji Hiszpania na synodzie w Saragossa (Canon 4).

Maksimusz z Turynu (IV/V w.) zaznacza z dumą, że Jezus urodził się właśnie w czasie trwania pogańskich świąt, ukazyjąc tym samym, że chrześcijanie wstrzymywać mają się od uczestniczenia w pogańskich zabobonach.

Również Augustyn (13.09.353 – 28.08.430) broni daty tego święta w dyskusji z donatystami mówiąc: „My nie świętujemy 25 grudnia z powodu słońca, tak jak niewierzący, ale z powodu narodzin tego, który to słońce stworzył” (Sermo 202,2). Dla Augustyna 25 grudzień nie był świętem kościelnym, ale dniem wspominania o narodzinach Pańskich.

W Kościele Wschodnim datę 25 grudnia przyjmować zaczęto od około 370 roku. Zwolennikami tej daty byli Bazyli z Ancyry (ok. 300 – ok. 364) i Amfiloch z Ikonium (ok. 340 – ok. 394) w Homilii o Bożym narodzeniu.

W roku 386 datę tą akceptuje Jan Chryzostom (ok. 350 – 14.09.407). Napisał o tym w dziele „Przeciw żydom i poganom”.

W roku 380 Grzegorz z Nazjanzu (ok. 330 – 390) próbował przeforsować tą datę w Konstantynopolu, ale po raz pierwszy obchodzono Boże Narodzenie 25 grudnia w Konstantynopolu dopiero w 397 roku.

W Egipce wprowadzono datę 25 grudzień ok. 430, jako argument w walce z Nestoriuszami, a w Aleksandrii dopiero w 432 roku.

W Palestynie zaprowadził to święto patriarcha Juwenal (418 – 458). Następnie powrócono do 6 stycznia, i ostatecznie wprowadzono świętowanie 25 grudnia w VII wieku.

Synod w Mainz w roku 813 zatwierdził 25 grudnia jako święto Narodzenia Pańskiego dla terenów na północ od Alp

Argumentacja Ojców Kościoła była prosta: Nie przyjęliśmy 25 grudzień, jako naśladownictwo pogańskich świąt, ale zastąpiliśmy pogańskie święto agrarne, chrześcijańską zbawczą rzeczywistością. Na miejsce religii agrarnej, wprowadziliśmy religię ducha.

Nie wszyscy Ojcowie Kościoła i prowincje kościelne przyjęły datę 25 grudnia jako dzień narodzin Pana.

Św. Hieronim (ok. 347 – 30.09.419) mieszkający w Palestynie, obchodził nadal 6 stycznia jako dzień narodzin Pana.

Również Ojcowie Kapadoccy utrzymują 6 styczeń jako datę narodzin Jezusa. (Bazyli Wielki 329 – 379, Grzegoż z Nyssy 335 – 394)

Kościół Ormiański nie przyjął tej nowej daty i obchodził nadal, tak jak w 2 i 3 wieku dzień narodzin Pana 6 stycznia. 25 grudzień zaczęto obchodzić dopiero od roku 1306.

Biskup Bonifacy, angielski mnich i misjonarz plemion germańskich (672 – 754), uskarżał się w liście do papieża Zachariasa (10.12.741 – 22.03.752), że trudno jest mu walczyć z pogańskimi zwyczajami różnych plemion germańskich, którzy wiedzą, że na przełomie roku również w Rzymie zachowywane są pogańskie zwyczaje.

W roku 1494 napisał Sebastian Brant, satyryk, jurysta i pisarz miejski ze Strasburga (1458 – 10.05.1521) „...ten, kto nie ma nic nowego, i na przełomie roku nie śpiewa i nie obchodzi domu z gałazkami zielonego świerku, ten wierzy, że nie dożyje końca roku” (Das Narrenschiff).

Purytanie angielscy a następnie amerykańscy nie obchodzili jeszcze długo święta Bożego Narodzenia, 25 grudnia z powodu jego pogańskich elementów i ten dzień był dla nich normalnym dniem pracy. Zmiana dokonała się dopiero na początku XIX wieku.
Zwyczaje Bożego Narodzenia

Choinka – Przystrojona choinka, świerk lub jodła, to jeden z najbardziej widocznych zwyczajów świąt Bożego Narodzenia. We wszystkich religiach agrarnych drzewa odgrywały ważna rolę. Głęboko w ziemię wkorzenione drzewo, które swoim wierzchołkiem „sięga nieba” było ogniwem łączącym ziemię z niebem. W drzewie widziano symbol nieustannego życia i wzrostu. Wierzono, że zielone cały rok drzewa iglaste posiadały w sobie życiodajne moce i miały magiczne właściwości, były symbolem życia, płodności, odradzania się i trwania. Sądzono, że drzewa przynoszą szczęście, zdrowie i powodzenie. Rzymianie ozdabiali świątynie w czasie trwania uroczystości świątecznych zielonymi gałązkami. Kapłani celtyccy używali do tego celu jemiołę, a pogańskie plemiona Anglosasów bluszcz. Plemiona germanskie obchodząc święto zimowego przesilenia zapalali na palenisku drzewo dębowe. Jego ciepły płomień symbolizował nowonarodzenie słońca. Również Izraelici mieli skłonności ulegania pogańskim zwyczajom, w których drzewa odgrywały dużą rolę. Swiadczy o tym wiele wypowiedzi biblijnych: np. 5Moj 12,2; Iz 57,5; Jer 3,6; 17,2; Ezech 6,13 i inne.

Choinka pojawia się po raz pierwszy na miedziorycie Łukasza Cranacha Starszego (1472 – 16.10.1533) w opisie podróży po Alzacji w miejscowosci Schlettstadt w roku 1509. Przyozdobioną choinkę spotykamy ponownie w 1539 roku w katedrze w Strasburgu. W domu cechowym w Bremen postawiono choinkę w roku 1570 jako małe drzewko ozdobione jabłkami, orzechami, daktylami i papierowymi kwiatami. Dzieci cechu miały prawo potrząsać drzewkiem i to co spadło należało do nich. Podobne drzewko pojawia się w roku 1597 w Bazylei. W roku 1597 choinka pojawiła się w Türkheim kolo Colmar zakupiona przez magistrat miasta, którą ozdobiono kolorowym papierem, jabłkami, wstażkami i ciastkami. W roku 1603 pojawił się zapis w księdze ratuszowej w Strasburgu, że postawioną choinkę ozdobiono papierowymi kwiatami róży, jabłkami i ciastkami. Rok poźniej zanotowano w Strasburgu: „Na Boże Narodzenie w domach mieszkańców Strasburga stawiane są choinki, na których zawiesza się róże z farbowanego papieru, jabłka i opłatki..” W 1621 roku choinka pojawiła się obok żłóbka w kościele Neustift (Południowy Tyrol), a w 1698 roku można było już kupić choinkę na targu w Gdansku przyozdobioną owocami.

Choinka zadomowiła się na dworach niemieckich w połowie XVII wieku. Następnie od ok. 1800 pojawia się w domach zamożnych mieszczan, a w połowie XIX stulecia staje sie powszechnym zwyczajem. W XIX stuleciu, wraz z emigracją niemców na Wschód upowszechnia się zwyczaj stawiania i ubierania choinki w Rumunii, Polsce i w Rosji.

W 1814 roku protestancki bankier z Berlina A. von Arnstein przyniósł zwyczaj ozdabiania choinki do katolickiego Wiednia, a w roku 1817 na polecenie arcyksianej Henriette ozdobiona choinka znalazła się również w pałacu cesarskim.

W pierwszej połowie XIX wieku choinka z ozdobami i świecami pojawiła się również w pałacach arystokracji francuskiej w Paryżu. W 1837 roku Księżniczka meklemburska, ożeniona z ksieciem z Orleanu upowszechniła w Paryżu zwyczaje choinkowe, znane już wczesniej w protestanckiej części Niemiec. W pałacu królewskim pojawiła się choinka w roku 1840. Natomiast w całej Francji, choina, wywodząca się z Alzacji (teraz należy do Francji) upowszechniła się pół stulecia później.

Do Angli zwyczaje choinkowe dostały się po roku 1840, za sprawą Alberta z Sachsen-Coburg-Gotha (26.08.1819 – 14.12.1861), małżonka królowej Wiktorii (24.05.1819 – 22.01.1901).

Pierwsza publicznie postawiona choinka w USA pojawiła się w 1891 roku. Postawiono ją przed Białym Domem. Natomiast pierwsza choinka oświetlona sztucznym światłem ustawiona została w Nowym Jorku w roku 1912.

Nie wszyscy jednak pochwalali tą nową modę stawania w kościele lub w domu choinki. W roku 1654 ukazał się zbiór kazań luterańskiego pastora ze Strasburga J.K. Dannhauera (23.03.1603 – 07.11.1666), w których ostro skrytykował tą modę argumentując, że przez zewnetrzne drobnostki spycha sie Słowo Boże na dalszy plan.

Również w krajach protestanckich nie wszystkim podobały się zwyczaje choinkowe. W roku 1693 zagroził elektor Brandenburski Friedrich III (11.07.1657 – 25.02.1713) karą grzywny wszystkim, którzy dopuszczą się przestępstwa ozdabiania choinki grania i tańczenia pod nią.

Interesujace jest to, że w początkowej fazie zwyczaj stawiania choinek przyjął się w krajach i rejonach protestanckich, natomiast w krajach katolickich traktowano choinke jako pogański zwyczaj, który nawet zwalczano.

W katolickim Freiburgu zabroniono nawet w 1554 roku ścinania choinek. Choinkę postawiono we Freiburgu dopiero w 1625 roku w sali szpitala Św. Ducha. Ozdobiona była ona owocami i smakowitymi ciastkami. Dopiero po nowym roku obnoszono ją po mieście a nastepnie ztrząsano wszystko z drzewka dla miejskiej biedoty. Jeszcze pod koniec 19 wieku wyśmiewano się z protestantów, że stworzyli religię choinki, a w roku 1935 w watykańskim czasopismie „Osservatore Romano” określono zwyczaj zapalania swiatła na choince jako pozostalość pogańskich zwyczajów religii natury.

Dopiero po 1900 roku katolicy i ewangelicy zaakceptowali choinkę jako symbol ozdabiajac ją kościoły. W krajach Katolickich stawiano żłóbki i odgrywano sceny narodzin Jezusa, natomiast w kręgach ewangelickich czytano biblijne sprawozdanie narodzin w Betlejem i śpiewano kolęndy.

W Polsce średniowiecznej wieszano czubek świerka lub gałązki drzew iglastych pod sufitem była to tzw. podłaźniczka. Zwyczaj ten zachował się na wsiach, szczególnie na południu Polski, jeszcze do okresu międzywojennego, natomiast zwyczaj stawiania choinki rozpowszechnił się początkowo pod zaborem pruskim, a później wraz z osadnictwem niemieckim na ziemiach polskich na pozostałych terenach. Powszechny zwyczaj ubierania choinki pojawił się dopiero po zakończeniu 1 Wojny Światowej.

Grota narodzenia (stajenka) – W podaniach pogańskich narodziny bogów miały miejsce w jaskiniach i grotach. Rodzili się najczęściej w okresie przesilenia zimowego dnia i nocy. Według mitologii greckiej, władca bogów Zeus urodził się w grocie na Krecie i święta ku jego czci obchodzono w grudniu. W grudniu urodzili się również bogowie Bel-Marduk, Ozyrys, Dionizos, Adonis, Hermes, Horus i wielu innych. Symbol groty – ciemności miał uwypuklać powstanie nowego życia, jasności i ciepła.

Bóg słońca Mitra miał w dniu przesilenia zimowego zmartwychwtać lub narodzić się z ciemności jaskini. Również na terenie Niemiec znane są jaskinie, gdzie rzymscy legionisci czcili swojego boga Mitrę. Za czasów panowania cesarz Hadriana (24.01.76 – 10.07.138, cesarz od 11.08.117), kult Mitry odprawiany był zarówno w grotach w Jerusalem jak i w Betlejem, bardzo często razem z kultem Adonisa (bóg wegetacji, symbol rozkwitu i zamierania natury). Napisał o tym Hieronim dodając, że w miejscu, w którym jak chce tradycja, urodził się Jezus opłakiwano wcześniej śmierc Adonisa, kochanka bogini Venus.

Według Apokryfów Nowego Testamentu Jezus narodził się w grocie. Apokryfy są bogatym źródłem poznania religijności ludzi żyjących w II do IV wieku. Wiele obrzędów i zwyczajów ludowych zaczerpnięte zostało bezpośrednio z apokryfów: np. siano pod obrusem czy narodziny Jezusa w grocie. Protoewangelia Jakuba (II/III w.) podaje, że Maryia narodziła Jezusa w grocie, a Ewangelia Pseudo Mateusza dodaje, że przeniosła go potem do żłóbka w stajni, gdzie wół i osioł oddali mu jako pierwsze istoty pokłon. O wole i ośle przy żłóbku napisał również biskup Rawenny Piotr Chryzolog (ok. 380 – 450) w mowach o Matce Bożej. Pieczarę jako miejsce narodzin Jezusa opisuje również Ewangelia Gruzińska w rozdziale 7: „Wcielenie Chrystusa przez dziewicę Maryję w Betlejem w pieczarze dokonało się w roku 5300 od wygnania Adama z raju”. Aby potwierdzić prawdziwość narodzenin Jezusa w jaskini odszkano ciała trzech mędrców, które zabalsamowano i przywieziono do Mediolanu. Tam pochowano ich w wybudowanej w 515 r. Bazylice S. Eusorgio, a w katedrze w Akwizgranie przechowywana jest rzekoma suknia Maryi i pieluszki Dzieciątka.

Kartki świąteczne – Zapoczątkował angielski malarz Sir John Callcott Horsley (29.01.1817 – 18.10.1903). Pierwsza karta świąteczna ukazała się w 1846 roku. Horsley był jednym z 6 artystów, których obrazy ozdabiają gmach parlamentu w Londynie, w częsci, w której obraduje Izba Lordów.

Kolędy – Nazwa ta wywodzi się od łacińskiego słowa „calendae” oznaczające pierwszy dzień miesiąca. Swoimi korzeniami sięga starożytnego Rzymu, gdzie szczególnie uroczyście obchodzono calendae styczniowe. Konsulowie obejmowali 1 stycznia swój urząd. Z tej okazji śpiewano okolicznościowe pieśni i wymieniano podarunki. Chrześcijanie zachowując kalendarz juliański przejęli zwyczaje związane z obchodami Nowego Roku, przesunęli tylko śpiewanie kolęd nie na początek roku ale na Boże Narodzenie. Słowo „kolęda” pojawiło się w źródłach pisanych dopiero w XVII wieku, a najstarsza polska kolęda pochodzi z 1424 roku. Znana ona jest pod tytułem: „Zdrów bądź królu anielski”. Polska jest jednym z nielicznych krajów w którym kolędy są zjawiskiem kulturowym, a ich ilość osiąga liczbę 500. Etnograf, Zygmunt Gloger (03.11.1845 – 09.1910), badacz polskich zwyczajów ludowych napisał: „Dlatego to kapłani polscy ułożyli w XVI i XVII wieku takie mnóstwo pastorałek, czyli kolęd pobożnych o Narodzeniu Chrystusa Pana, do pojęć i języka ludowego wybornie zastosowanych, i dlatego wprowadzili obchody ze szopkami, gwiazdą i królem Herodem, aby zatarłszy pamięć pogańsko-lechickich ‘Godów’ nadać charakter chrześcijański świętom Bożego Narodzenia” (Rok polski w życiu, tradycji i pieśni, 1906).

Opłatek – Najważniejszą częścią uczty wigilijnej jest dzielenie się opłatkiem. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „oblatum” – dar ofiarny. Jest to cienki, biały płatek przaśnego chleba bez soli. Wypiekany jest z białej mąki z dodatkiem wody. Pierwszymi, którzy zaczęli wypiekać opłatki byli benedyktyni francuscy. Łamanie się opłatkiem jest symbolem przebaczenia i pojednania, jak również znakiem przyjaźni. Zwyczaj ten ma rodowód szlachecki sięgający XVIII wieku i nie jest znany w innych krajach europejskich. Jest to obyczaj wyłącznie polski, który szczególnie podczas zaborów miał patriotyczne znaczenie, symbolizował jedność narodu polskiego. Opłatek nie różni się niczym od hosti używanej podczas mszy, nie jest tylko konsekrowany. Dla domowych zwierząt i bydła wypiekano również kolorowe opłatki.

Podarunki – Zwyczaj ten ma również swój pogański rodowód. W Cesarstwie Rzymskim obchodzone było 17 XII święto Saturna (saturnalia), bóstwa odpowiedzialnego za zasiewy jesienne, które w połączeniu ze świętem Kronosa, boga dostatku i dobrobytu trwały do Nowego Roku. Te święta, zwane kalendami, były dniami składania sobie życzeń, wymiany podarunków i wróżb. Apologeta Tertulian (ok. 155 – ok. 220) występował przeciwko zwyczajowi dawania podarunków. Również Augustyn zwalczał zwyczaj obdarowywania się jako pozostałość uroczystości ku czci Dionizosa. W Kościele Katolickim podarunki rozdawane były początkowo 6.12 w dniu św. Mikołaja. Dawanie podarunków uzasadniano tym, że Bóg obdarował całą ludzkość Jezusem. Dopiero Marcin Luter (10.11.1483 – 18.02.1546) przeniósł zwyczaj dawania podarónków z 6.12 na zwyczaj podarunków pod choinką. Dokonał tego w roku 1535 wraz ze zniesieniem kultu świętych. Teraz, według Lutra, sam święty Chrystus przynosi podarunki. W XVIII stuleciu stawianie podarunków pod choinką stało się powszechnym zwyczajem najpierw w rodzinach ewangelickich a w XX wieku w domach katolickich.

Świece – Już starożytni etruskowie i grecy używali świec w obrzedach swiątynnych. Również rzymianie zapalali świece przed posągami bóstw. W obrzędach chrześcijańskich świece pojawiły się dopiero ok 400 roku w myśl zasady: „Miód ludziom a wosk świetym” a oficjalnie do ksiąg liturgicznych dostały się ok. 900 roku. Świece woskowe były bardzo drogie, dlatego tylko na choinkach w kościołach i zamożnych ludzi zawieszano świeczki w łupinach orzechów włoskich. Dopiero po odkryciu stearyny, a w roku 1830 parafiny stały się dostępniejsze. Po roku 1850 świeczki na choince są już powszechnym zwyczajem. Używanie świec w liturgi tłumaczone jest historią św. Łucji z Syrakuz (zm. ok. 304 roku). Łucja, młoda chrześcijanka zaopatrywała ukrywających się w katakumbach chrześcian w żywność. Aby znaleźć drogę, w ciemnych korytarzych, stawiała sobie świece na głowie. Jej święto obchodzone jest w liturgi kościoła Katolickiego 13 grudnia. W protestanckiej Szwecji zachował się zwyczaj obchodzenia święta Łucji. Biało ubrane dziewczęta maszerują w pochodzie przyozdobione małymi świeczkami wplecionymi we włosy, albo zapalonymi znajdującymi się na wieńcu na głowie. Tutaj trzeba zaznaczyć, że na 13 grudnia wypadało astronomiczne przesilenie zimowe według kalendarza juljańskiego. Według kalendarza gregoriańskiego przesuneło się na 21 grudnia.

Św. Mikołaj – W XIX wieku pojawia się postać, która tylko częsiowo przypomina św. Mikołaja. Jest to połączenie cech Mikołaja i skandynawskich postacji mitologicznych. W 1847 roku w twórczości niemieckiego malarza i grafika Moritza von Schwind (21.01.1804 – 08.02.1871) św. Mikołaj pojawia się jako Dziadek Mróz. W USA Thomas Nast (27.09.1840 – 07.12.1902), który wyemigrował z Niemiec w 1846 roku, nazwał i namalował św. Mikołaja w 1863 roku jako Santa Claus. Jako ciekawostkę warto przypomnieć, że Nast zaproponował też symbole amerykańskich parti politycznych, które używane są do dzisiaj, republikanie słoń, demokraci osioł.

Wieniecadwentowy – W wieniec wplecione są 4 świece symbiolizujące 4 niedziele adwentu. Symbolizować ma wieniec zwycięstwa. Zwyczaj ten wprowadził Johann Hinrich Wichern (21.04.1808 – 07.04.1881) ewangelicki teolog i pedagog, którego ideę rozpowszechniano na spotkaniach młodzieży ewangelickiej w okresie międzywojennym. W Polsce zwyczaj tej jest mniej znany, chociaż znana jest idea 4 świec adwentowych. Coraz częściej jednak widoczny jest w kościołach i domach prywatnych.

Wigilia – Nazwa ta pochodzi z łaciny i oznacza „czuwanie”, „straż nocna”. Uzasadnienie tej praktyki doszukuje się w zwyczajach nocnego czuwania w noc paschalną. W potocznym rozumieniu wigilia kojarzy się z dniem poprzedzającym Boże Narodzenie, a swoimi zwyczajami i praktykami nawiązuje do uczty obrzędowej jaką 24 grudnia zaczynał w kulturze ludów pogańskich okres świąteczny trwający 12 nocy, charakteryzujący się natężeniem praktyk magicznych i kontaktów ze światem zmarłych. Wierzono, że przebieg dnia wigilijnego ma zasadniczy wpływ na nadchodzący rok. W Polsce wigilia wprowadzona została dopiero pod końiec XVII wieku.

Żłóbek – Pierwszy żłóbek postawiony został w 354 roku w Rzymie przed ołtarzem w kościele pod wezwaniem S. Maria Maggiore. W bocznym ołtarzu tego kościoła zbudowano imitację groty narodzenia Jezusa, jak podaje tradycja z resztek odnalezionego betlejemskiego żłóbka. W roku 1223 Franciszek z Asyżu (ok. 1181 – 03.12.1226) odprawił w lesie koło Greccio pierwszą mszę ku czci żłóbka. Od XVI wieku Jezuici zaczeli stawiać żłóbki w kościołach a od XVIII wieku również w domach. Żłóbek pod choinką pojawił się po raz pierwszy po roku 1700.

  Kościół Chrystusa
1 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
2 Kościół Adwentystów Odpocznienia Sabatu
3 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego Ruch Reformacyjny
4 Kościół Reformowany Adwentystów Dnia Siódmego
5 Międzynarodowe Stowarzyszenie Misyjne Adwentystów Dnia Siódmego Trzecia Część Zachariasza - rogolowcy
6 Międzynarodowe Braterstwo Adwentystów Dnia Siódmego
7 Kościół Adwentystów Siódmego Dnia Stworzenia
8 Dawidiańscy Adwentyści Dnia Siódmego
9 Generalne Stowarzyszenie Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego
10 Generalne Stowarzyszenie Odgałęzienia Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego
11 Dawidiańskie Odgałęzienie Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego (Grupa Davida Koresha)
12 Stowarzyszenie Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego - Ruch Bashan
13 Adwentystyczny Kościół Pozostałych Jedenatej Godziny
14 Międzynarodowa Organizacja Badania Kalendarza
15 Korzeń Jessego
16 Chrześcijański Kościół Adwentystów
17 Kościół Adwentystów Powtórnego Przyjścia
18 Światowy Kościół Boży
19 Kościół Boży (Dnia Siódmego)
20 Zjednoczony Kościół Boży
21 huteryci
22 mennonici
23 amisze
24 Amisze Starego Rytu
25 Armia Zbawienia (salwacjonizm)
26 Kościół Chrześcijan Baptystów
27 Biblijny Kościół Baptystyczny
28 Zbór Ewangelicko-Baptystyczny w Katowicach
29 Kościoły Chrystusowe (baptyzm)
30 Kościół Baptystów Dnia Siódmego
31 Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego w Polsce
32 Kościół Chrześcijan Adwentystów Dnia Siódmego na Ukrainie
33 Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego na Zakarpaciu
34 Kościół Chrześcijan Sobotniego Dnia w Republice Czeskiej
35 Kościół Ewangelicko-Reformowany
36 kongregacjonalizm
37 Kościół Wolnych Chrześcijan
38 Kościół Chrystusowy
39 Wspólnota Kościołów Chrystusowych - dawniej: Kościół Zborów Chrystusowych
40 Bostoński Kościół Chrystusowy
41 Londyński Kościół Chrystusowy
42 Warszawski Kościół Chrystusowy
43 Misja Łaski
44 Ewangelicki Kościół Niemiec
45 Protestancki Kościół Holandii
46 Uniting Church (Australia)
47 kwakrzy
48 szejkersi
49 Kościół Ewangelicko-Augsburski
50 Śląski Kościół Ewangelicki Wyznania Augsburskiego w Republice Czeskiej
51 Norweski Kościół Ewangelicko-Luterański
52 Samodzielny Ewangelicko-Luterański Kościół Niemiec
53 Luterański Kościół Synodu Missouri
54 Episkopalny Kościół Metodystów
55 Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP
56 Wolny Kościół Reformowany
57 Wolny Kościół Ewangeliczny
58 Ruch nowoapostolski
59 Kościół Nowoapostolski (Nowoapostolski Kościół w Polsce)
60 Adonai Centrum Chrześcijan we Wrocławiu
61 Kościół Chrześcijański "Słowo Wiary"
62 Centrum Biblijne "Jezus jest Panem"
63 Chrześcijański Kościół "Maranatha" w Wiśle
64 Chrześcijańskie Centrum "Pan jest Sztandarem"
65 Kościół "Chrystus dla wszystkich"
66 Kościół "Misja dla Polski"
67 Kościół Boży w Chrystusie (utw. w 1990 , ponad 1300 wiernych)
68 Kościół Chrześcijański "Jezus Żyje"
69 Kościół Chrześcijański "Otwarte Drzwi"
70 Kościół Chrześcijański w Rypinie
71 Kościół Chrześcijański w Toruniu
72 Kościół Chrześcijański w Warszawie
73 Kościół Jezusa Chrystusa "Syjon" w Rzeszowie
74 Kościół Wiary (d. Kościół Jezusa Chrystusa w Krakowie, lokalnie zachowano tę ostatnią nazwę)
75 Kościół Jezusa Chrystusa w Werbkowicach
76 Kościół Jezusa Chrystusa Wiary Chrześcijańskiej
77 Kościół Nowego Przymierza w Lublinie
78 Zbór Ewangelicznych Chrześcijan w Duchu Apostolskim
79 Zbór Ewangelii Łaski
80 Zbór Stanowczych Chrześcijan w RP
81 Związek Duch i Moc
82 Kościół Zielonoświątkowy w RP
83 Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej
84 Ewangeliczna Wspólnota Zielonoświątkowa
85 Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa
86 Kościół Chrześcijański "Miejsce Odnowienia"
87 Protestancka Wspólnota Regionu Bieszczadzkiego
88 Kościół Boży w Chrystusie , Kościół Chrześcijański "Miecz Ducha"
89 Kościół Ewangelicznych Chrześcijan|Kościół Ewangelicznych Chrześcijan w RP
90 Fundacja "Strumień Życia" (zwolennicy Watchmana Nee i Witnessa Lee)
91 Kościół Ewangeliczny Misja Łaski w Warszawie
92 Kościół Ewangeliczny w RP
93 Ormiański Kościół Ewangelicki
94 szwenkfeldyści
95 Żydzi mesjanistyczni (większość w tradycji protestanckiej - trynitarze)
96 swedenborgianie
97 Pierwotny Chrześcijański Kościół Adwentystów
98 Generalna Konferencja Kościoła Bożego (Wiara Abrahamowa)
99 Kościół Błogiej Nadziei
100 Kościół Adwentystów Obietnicy
101 Bracia Polscy
102 Prawdziwy Kościół Jezusa
103 Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich
104 Baptyści Dnia Siódmego

  Kościół Chrystusa
1 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
2 Kościół Adwentystów Odpocznienia Sabatu
3 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego Ruch Reformacyjny
4 Kościół Reformowany Adwentystów Dnia Siódmego
5 Międzynarodowe Stowarzyszenie Misyjne Adwentystów Dnia Siódmego Trzecia Część Zachariasza - rogolowcy
6 Międzynarodowe Braterstwo Adwentystów Dnia Siódmego
7 Kościół Adwentystów Siódmego Dnia Stworzenia
8 Dawidiańscy Adwentyści Dnia Siódmego
9 Generalne Stowarzyszenie Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego
10 Generalne Stowarzyszenie Odgałęzienia Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego
11 Dawidiańskie Odgałęzienie Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego (Grupa Davida Koresha)
12 Stowarzyszenie Dawidiańskich Adwentystów Dnia Siódmego - Ruch Bashan
13 Adwentystyczny Kościół Pozostałych Jedenatej Godziny
14 Międzynarodowa Organizacja Badania Kalendarza
15 Korzeń Jessego
16 Chrześcijański Kościół Adwentystów
17 Kościół Adwentystów Powtórnego Przyjścia
18 Światowy Kościół Boży
19 Kościół Boży (Dnia Siódmego)
20 Zjednoczony Kościół Boży
21 huteryci
22 mennonici
23 amisze
24 Amisze Starego Rytu
25 Armia Zbawienia (salwacjonizm)
26 Kościół Chrześcijan Baptystów
27 Biblijny Kościół Baptystyczny
28 Zbór Ewangelicko-Baptystyczny w Katowicach
29 Kościoły Chrystusowe (baptyzm)
30 Kościół Baptystów Dnia Siódmego
31 Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego w Polsce
32 Kościół Chrześcijan Adwentystów Dnia Siódmego na Ukrainie
33 Kościół Chrześcijan Dnia Sobotniego na Zakarpaciu
34 Kościół Chrześcijan Sobotniego Dnia w Republice Czeskiej
35 Kościół Ewangelicko-Reformowany
36 kongregacjonalizm
37 Kościół Wolnych Chrześcijan
38 Kościół Chrystusowy
39 Wspólnota Kościołów Chrystusowych - dawniej: Kościół Zborów Chrystusowych
40 Bostoński Kościół Chrystusowy
41 Londyński Kościół Chrystusowy
42 Warszawski Kościół Chrystusowy
43 Misja Łaski
44 Ewangelicki Kościół Niemiec
45 Protestancki Kościół Holandii
46 Uniting Church (Australia)
47 kwakrzy
48 szejkersi
49 Kościół Ewangelicko-Augsburski
50 Śląski Kościół Ewangelicki Wyznania Augsburskiego w Republice Czeskiej
51 Norweski Kościół Ewangelicko-Luterański
52 Samodzielny Ewangelicko-Luterański Kościół Niemiec
53 Luterański Kościół Synodu Missouri
54 Episkopalny Kościół Metodystów
55 Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP
56 Wolny Kościół Reformowany
57 Wolny Kościół Ewangeliczny
58 Ruch nowoapostolski
59 Kościół Nowoapostolski (Nowoapostolski Kościół w Polsce)
60 Adonai Centrum Chrześcijan we Wrocławiu
61 Kościół Chrześcijański "Słowo Wiary"
62 Centrum Biblijne "Jezus jest Panem"
63 Chrześcijański Kościół "Maranatha" w Wiśle
64 Chrześcijańskie Centrum "Pan jest Sztandarem"
65 Kościół "Chrystus dla wszystkich"
66 Kościół "Misja dla Polski"
67 Kościół Boży w Chrystusie (utw. w 1990 , ponad 1300 wiernych)
68 Kościół Chrześcijański "Jezus Żyje"
69 Kościół Chrześcijański "Otwarte Drzwi"
70 Kościół Chrześcijański w Rypinie
71 Kościół Chrześcijański w Toruniu
72 Kościół Chrześcijański w Warszawie
73 Kościół Jezusa Chrystusa "Syjon" w Rzeszowie
74 Kościół Wiary (d. Kościół Jezusa Chrystusa w Krakowie, lokalnie zachowano tę ostatnią nazwę)
75 Kościół Jezusa Chrystusa w Werbkowicach
76 Kościół Jezusa Chrystusa Wiary Chrześcijańskiej
77 Kościół Nowego Przymierza w Lublinie
78 Zbór Ewangelicznych Chrześcijan w Duchu Apostolskim
79 Zbór Ewangelii Łaski
80 Zbór Stanowczych Chrześcijan w RP
81 Związek Duch i Moc
82 Kościół Zielonoświątkowy w RP
83 Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej
84 Ewangeliczna Wspólnota Zielonoświątkowa
85 Chrześcijańska Wspólnota Zielonoświątkowa
86 Kościół Chrześcijański "Miejsce Odnowienia"
87 Protestancka Wspólnota Regionu Bieszczadzkiego
88 Kościół Boży w Chrystusie , Kościół Chrześcijański "Miecz Ducha"
89 Kościół Ewangelicznych Chrześcijan|Kościół Ewangelicznych Chrześcijan w RP
90 Fundacja "Strumień Życia" (zwolennicy Watchmana Nee i Witnessa Lee)
91 Kościół Ewangeliczny Misja Łaski w Warszawie
92 Kościół Ewangeliczny w RP
93 Ormiański Kościół Ewangelicki
94 szwenkfeldyści
95 Żydzi mesjanistyczni (większość w tradycji protestanckiej - trynitarze)
96 swedenborgianie
97 Pierwotny Chrześcijański Kościół Adwentystów
98 Generalna Konferencja Kościoła Bożego (Wiara Abrahamowa)
99 Kościół Błogiej Nadziei
100 Kościół Adwentystów Obietnicy



Ci adwentysci to w Polsce sa inni od tych na Ukrainie na przyklad?
Pomijajac juz fakt, iz powazne koscioly reformacyjne nie uznaja ich za chrzescijan?

Reszta listy to miszmasz pokazujacy tylko twoja ogromna ignorancje, ktora mozna porownac do podania listy parafii RK i nazwania ich roznymi denominacjami.

Pracuj dalej: za to wypracowanie masz pale.