Właściciela baru i krzyżówkowiczów :)
Przemiła osoba, chcąca być znana jako Jacek Kijewski,

a, organy... jedna z 243* dum Oliwy... to naprawde piekna
dzielnica... Kuznia. Okolice Spacerowej. Ogrod botaniczny... itd, itd.



Tuś mi brat. Oliwa to najpiękniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek
widziałam... Numerków nie spamiętam, ale... Park Oliwski, ul. Rybickiego,
Dolina Radości, Zoo, okolice "piątki", w ogóle cały Potok Oliwski
od źródła do ujścia, Katedra, kościół św. Jakuba, cmentarz, Pałac
Opatów, kocie łby po wschodniej stronie torów... I tylko dlaczego,
u licha, dworzec oliwski tak skrzeczy :(

An. lokalna patriotka, a jakże, ciężko zakochana w Oliwie


     

  Co zwiedzic przez 3 dni w 3miescie ?
Zapomniałem jeszcze o pieknym Orłowie ( wspaniały klif i molo)
 oraz o Katedrze Oliwskiej z niepowtarzalnymi organami.
O ile dobrze pamiętam codziennie o 12:00 można ich posłuchać.
Dojazd jest łatwy, Oliwa jest dobrze oznakowana.

Pozdrawiam serdecznie
Tomek


  Ulubiony instrument muzyczny:)
O tak... Organy wywołują w człowieku nastrój podniosłości. Nigdy nie zapomnę, kiedy przy pierwszej wizycie w oliwskiej katedrze wysłuchałam kilku otworów, przy okazji coniedzielnego koncertu dla turystów. Miałam niewątpliwego farta, ze trafiłam tam akurat w samo południe, kiedy właśnie odbywa się koncert a przy okazji zbiórka datków na konserwację organów.
Wszystkich, którzy wybierają się do Gdańska zachęcam do odwiedzenia Katedry w Oliwie o 12 w niedzielę i posłuchania, jak pięknie brzmią tamtejsze organy.

--
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

  II Puchar Airguns.pl
Gdańsk: Muzeum Morskie, Muzeum Archeologiczne, Muzeum Narodowe, spacerek na wieżę Bazyliki Mariackiej, ulica Mariacka, Katedra Oliwska z małym muzeum i przepięknymi organami, oliwskie ZOO jedno z największych w Europie, park oliwski z ogrodem botanicznym i jednymi z największych w Polsce okazami palm i roślin egzotycznych pod szkłem, Plac Solidarności, Twierdza Wisłoujście, Westerplatte, kuźnia i młyn wodny z XVI/XVII wieku w Oliwie...

Sopot: molo, Monciak, Grodzisko z kręgiem pogańskim - podobno emanuje jakąś mocą :okulary:

Gdynia: co już wymieniono wcześniej plus: klif Redłowski, Dar Pomorza, jeśli działa - planetarium, plac wycieczkowców na końcu Skweru Kościuszki

Uf, zapraszamy na dwa tygodnie

     

  II Puchar Airguns.pl
Gdańsk: Muzeum Morskie, Muzeum Archeologiczne, Muzeum Narodowe, spacerek na wieżę Bazyliki Mariackiej, ulica Mariacka, Katedra Oliwska z małym muzeum i przepięknymi organami, oliwskie ZOO jedno z największych w Europie, park oliwski z ogrodem botanicznym i jednymi z największych w Polsce okazami palm i roślin egzotycznych pod szkłem, Plac Solidarności, Twierdza Wisłoujście, Westerplatte, kuźnia i młyn wodny z XVI/XVII wieku w Oliwie...

Sopot: molo, Monciak, Grodzisko z kręgiem pogańskim - podobno emanuje jakąś mocą :okulary:

Gdynia: co już wymieniono wcześniej plus: klif Redłowski, Dar Pomorza, jeśli działa - planetarium, plac wycieczkowców na końcu Skweru Kościuszki

Uf, zapraszamy na dwa tygodnie



Ale ja tem będe jeden dzień
Zeby to wszystko obskoczyć to bym musiał galopem po 2 minuty na miejscówkę :D

  Morze
Ja mam Rodzinkę w Gdańsk-Oliwa.Co roku na wakacje do Nich jeżdzimy.Uwielbiam chodzić na spacerki do parku Olivskiego,są tam ładne stawy,zieleń,palmiarnia,wodospad.Koło parku jest Katedra Oliwska ze sławnymi organami.Polecam równiez molo w Sopocie,można popłynąć statkiem na Hel,na Westerplatte.Teraz odnowili molo,bo kiedyś było bardzo zniszczone.
Magdzik-zazdroszczę Tobie,że mieszkasz w Gdańsku.Chetnie przeniosłabym się do Trójmiasta.
Jeszcze polecam Dębki,moja rodzinka ma tam działkę.Jest to małe miasteczko turystyczne,koło Władysławowa.Jest tam bardzo czyste morze,plaże czyścitkie,bez zadnych zanieczyszczeń.Ale w morzu czeba uwazać na meduzy,bo jest ich dość sporo.Ładniejsze są plaże w Debkach,niż w Sopocie.

  Spotkanie Ellen i Włodka z Kawusią
Drugiego dnia pobytu u Kawusi zwiedzaliśmy Katedrę w Oliwie




słynne organy ....


Matka Teresa z Kalkuty




  Mieć takiego sąsiada - Park Oliwski
W sobotę fotografowałam organy w Katedrze Oliwskiej, ale w domu okazało się, że dla fotografowania detali niestety potrzeba statywu. Tymczasem pokazuję to co wyszło.

Portal wejściowy do Katedry

No i organy




Więcej o organach w Oliwie tutaj http://www.trojmiasto.pl/...ny.html#wielkie

  Symbole Upiora
Podobne organy - tzn. jakie? Ja słyszałam zeszłego lata organy w katedrze w Gdańsku Oliwie, które naprawdę robią wrażenie. I mam z nimi pocztówkę
Za instrukcję sporządzania stryczka bardzo dziękuję, ale w żaden sposób mi nie pomogła. XD Ja po prostu nie mam do tego talentu, od zawsze próbuję robić lassa (nie przesadzam, już w wieku wczesnoprzedszkolnym lubiłam się tak bawić), ale nigdy mi nie wychodzi, no chyba, że przypadkiem. Hm... może spróbuję coś wykombinować...
*przez kilka minut majstruje przy sznurku*
O, wyszło o_O

Symbole Upiora... coś co kojarzy mi się z Upiorem... *wybucha z lekka nienormalnym śmiechem* Mnie prawie wszystko kojarzy się z Upiorem! XD Tak już mam, że o mało co wszystko kojarzy mi się ze wszystkim, a już zwłaszcza z czymś, co lubię. Nie jestem w stanie przywołać wszystkich tych skojarzeń ot, tak... Ale z rzeczy, które jeszcze chyba nie były wymieniane byłby na przykład... Żyrandol. Czaszka. Czarny płaszcz. Bal maskowy. Tekst pisany na czerwono. Brzydki charakter pisma. XD
Swoją drogą, te skojarzenia są zaraźliwe. Wspomnianiego już lata byłam z mamą w pewnym kościele - możliwe, że była to właśnie ta katedra z organami - w którym wisiał sobie całkiem ładny żyrandol. Nie był wcale podobny do tego z filmu, a mimo to moja mama, która bynajmniej nie interesuje się Upiorem, powiedziała mi później, że ten żyrandol jej się z nim skojarzył. XD
A skojarzenia z Christine? Koronki. Białe ubrania. Blond włosy. Anioły (to akurat z Upiorem też mi się kojarzy). Czerwony szal.

  Wspomnienia z Oliwy
Oliwa for ever, 1985 for ever - tak! Wypraszam sobie tylko "szkołę dla mięśniaków", Jimmy, bo ją ukończyłam i nie tylko mięśnie z niej wyniosłam (albo w najmniejszym stopniu). Tam poznaliśmy się przecież (no, wielu z nas), a potem wszyscy poszliśmy do "piątki".
Obstaję mocno przy tym, że Oliwa to Oliwa, a nie Żabianka i Przymorze. To chyba nie wymaga tłumaczenia? Zajmijmy się naszą kochaną starą Oliwą. Zgadzam się od dawna z myślą, że to właściwie takie nasze "miasteczko".
Ech, a gdybym tak zaczęła teraz dorzucać swoje wspomnienia i miejsca, to bym chyba na jutrzejsze nasze spotkanie nie zdążyła. Jakie macie najstarsze przechowane w pamięci obrazy Oliwy, takie z wieku poniemowlęcego? Bo ja widzę róg Orkana i Grottgera (tam się urodziłam), kasztany na Orkana, widok z balkonu na dom obok, no i park, park, park. W mojej rodzinie to już 5. pokolenie biega po parku...
Albo najstarsze przechowane w pamięci kadry: Wita Stwosza brukowana, budowa 2 gmachów UG, kamienica ze sklepem na parterze, tam, gdzie teraz stoi blok Rafinerii (Żeromskiego 1-2). A jak wybudowali bloki na Tetmajera, to pewien pan (którego znamy) został adoptowanym oliwianinem... A przeszliście się kiedyś po Oliwie szlakiem Hannemanna? No Ty, Tomaszu, nie musisz, bo Hanneman "mieszkał" obok Ciebie.
A Dolina Radości...
A aniołki i gwiazdki na organach w Katedrze, które pokazujemy już kolejnym pokoleniom...
A ruchoma szopka u Cystersów, która, ku mej rozpaczy, w tym roku skończyła swój żywot...
A...

  Ennio Morricone
Gdańsk Oliwa, katedra. Codziennie w samo południe odbywa się tu krótka (dwudziestominutowa) prezentacja organów. Cudownych organów. Ogromnych organów. Z ponad siedmiuset piszczałkami. I z ruchomymi aniołami-muzykantami (żaden kicz, uprzejmie informuję).
Wczoraj - lekko się spóźniwszy z Sopotu, gdzie przemierzałam molo - wpadłam do katedry i w zachwyt: pan organista zagrał motyw "Obój Gabriela" z Misji. Wykonywanego na organach jeszcze tego utworu nie słyszałam. Wspaniałe...

  Jak wam się podoba instrument o nazwie Organy ?
No ja bardzo lubię dźwięk organów. Nie dziwcie się. Mieszkam w Oliwie A tam jest katedra oliwska z potężnymi organami. Co rok odbywają się u nas koncerty organowe na których grają najlepsi organiści świata. Uwielbiam słuchać organy zwłaszcza u nas w katedrze a oprócz organów oliwskich słyszałam organy we Fromborku. Świetnie się je słucha ale to nie to samo co nasze oliwskie organy!

  Organmistrzostwo, zawód wymagający niezwykłej precyzji
A organy w Oliwie największemi nie są w Polszcze, bo liczące blisko 150 głosów w katedrze wrocławskiej większemi są od pomienionych. Ostatniemi zaś czasy Jana i Dariusza Zychów organy w Licheniu wybudowane zostały, 154 glosy liczące i te za największe w kraju uznać należy.

Zestawienie wielkich organów pod linkiem poniższem oglądać można:
http://www.die-orgelseite.de/orgelliste120.htm

  nigdy nie zrozumiem kobiet- prośba do Pan
Aquo, psinkę zwabimy moim kotem obronnym, Jago, to podobno ja mam sprzedawać rzeczone bilety, nie wiem tylko do których, kościółek, który mi wykurantowywuje wieczorem "Wszytskie nasze dzienne sprawy" a rano "Kiedy ranne wstają zorze" budowany był w latach 80 tych i [przypomina z wyglądu skocznię narciarską.

ale zaraz. do katedry w Trondheim kupowałem bilety wstępu. czyzby Ahron mnie chciał tam wysłać? jeju, zima w Trodheim jest piękna, organy katedry to połączenie św.Lipki, Oliwy i Lezajska. kurde chyba zmienię swoje nastawienie do zacnego Ahrona

  Nasz współczesny świat
Dudziu,ciekawe czy bedac w Gdyni zwiedziles molo w Orlowie.Nie wszyscy o nim wiedza,bo nie jest tak rozreklamowane jak to sopockie.Moja szkola srednia byla 15 min.drogi od mola.Czesto chodzilismy tam na wagary.Za moich czasów to byl piekny kawalek czystej plazy,pustki,a teraz juz nie jest tam tak spokojnie.Niedaleko mola jest slynny club Maxim.



Niestety znam tylko molo sopockie. Z Trójmiasta podobaly mi się zawsze jazdy niebiesko-żółtymi pociągami na linii łączącej Gdynię z Gdańskiem. Z nazw stacji najbardziej podobał mi się Sopot Kamienny Potok. A w tym pociągu pamiętam, że widziałem starego Kaszuba. Wyciągnął rogową tabakierkę nasypał sobie przez dziubek szczyptę tabaki i wciągnął do nosa. Nie wiedziałem co to jest. Dopiero dużo później dowiedziałem się, że rogowe tabakiery i zwyczaj wąchania tabaki to kaszubski obyczaj. Z Trójmiasta oczywiście Gdańsk Oliwa (robiący ogromne wrażenie koncert na organach w katedrze) i ZOO. Westerplatte było tez obowiązkowe. Jeszcze w latach 70. było wraźnie widać kikuty drzew po ostrzale. Niestety teraz to obraz nędzy i rozpaczy, miejsce do załatwiania się lumpów i nawet niedawno złomiarze ukradli brązowe tabliczki z grobów żołnierzy na cmentarzyku. Nie wiedziałem też, że z racji budowania pomnika na WST zniszczono wiele obiektów i zniwelowano teren tak, że obecnie mało przypomina ten z 1939r.

  Dlaczego traktura taka a nie inna....
Gdy doświadczysz kiedyś uroków registrowania wielkiego utworu Regera przy 60-głosowym instrumencie w dwiema czy trzema kombinacjami, to rychło dojdziesz do wniosku, że setzer jednak jest w tych wypadkach rzeczą zbawienną, i w nowych instrumentach tej wielkości, o dyspozycji "romantyzującej" jest to jednak rozwiązanie najlepsze.



Oczywiście! Podziwiam np nagrania ze Katedry Św. Jana w Warszawie.
W Oliwie jest 8x8 - stanowczo za mało, ale dobre i to.
W Hamburgu w St. Jacobi jest masa rejestrów jak na barokowe organy, no ale tam nikt nie gra Regera, a utwory barokowe nie wymagają bardzo wielu zmian, do tego jak są 4 manuały niemniej samemu sięgnąć do najdalszych rejestrów-ciężko.

http://www.arpschnitger.nl/shamb.html
--- miodzio instrument!

  Ekran diodowy zamiast przestarzałych rzutników
Porównanie normalnego dobrze zrobionego odpowiedniego śpiewnika do tablicy diodowej, ma się tak jak porównanie organów mechanicznych do syFFraka.
Wystarczy, żeby był śpiewnik z odpowiednio dużą zawartością mądrze poukładanych śpiewów. Wystarczy na 50 lat spokojnie.
Co innego zabieranie śpiewnika przez ludzi z kościoła... coś wówczas nie tak z tą religijnością - nieprawdaż?

Kolejna sprawa. Jak się ma tablica diodowa, czy rzutnik do wnętrz typu mariacki w Krakowie, czy katedra w Oliwie? Pasuje nie?
Może zamiast mszału podsunąć celebransowi ołtarz z wbudowanym komputerem i monitorem, gdzie przez kliknięcie myszką miałby w try miga odpowiednią prefację, a w ambonie odpowiednie czytanie.
Może jeszcze hologram jakiś, żeby patrzył się w kierunku ludzi, głosił kazanie, ale czytał tekst przygotowany ...
Najlepiej wszystko zelektronizować, zautomatyzować i po sprawie.
A w ogóle po co Msze w kościele, jak możnaby w kinie domowym sobie pooglądać?

  Organy Cavaillé-Coll w Poznaniu
Z tym, że w opisie organów katedry poznańskiej jest mała nieścisłość: czy organy rzeczywiście mają piszczałki o długości 1 cm? Może korpus, ale całkowita długość tych najmniejszych na pewno nie 1 cm. Przypomina mi się jak jeden przewodnik w Oliwie opowiadał ludziom niestworzone rzeczy o organach, że np. potrafia naśladować szum fal , czy to, że posiadają najmniejsze piszczałki wielkości zapałki...

  Dwa świetne koncerty w jeden wieczór
Każdego amatora muzyki poważnej powinny zainteresować dwa koncerty polskich wirtuozów, które odbędą się niestety dokładnie w tym samym terminie - jutro w piątek 13 czerwca. W Echternach w ramach międzynarodowego festiwalu muzyki zagra światowej sławy pianista, zwycięzca festiwalu chopinowskiego w 1975 roku, Krystian Zimerman. Natomiast w Trewirze swój kunszt zaprezentuje Roman Perucki, organista słynnej ze wspaniałych organów katedry w Gdańsku-Oliwie.

Koncert Krystiana Zimermana rozpocznie się o godz. 20 w Trifolion w Echternach, natomiast Roman Perucki zagra o godz. 19 w Welschnonnenkirche w Trier. Ten drugi koncert zorganizowało Towarzystwo Niemiecko-Polskie w Trewirze, które wszystkich przybyłych zaprasza po koncercie na bigos i polskie piwo. Program tego wydarzenia znaleźć można w załączniku do tej wiadomości.

  Dwa świetne koncerty w jeden wieczór
Roman Perucki, organista słynnej ze wspaniałych organów katedry w Gdańsku-Oliwie.
Chcialabym tylko moze uzupelnic, ze pan profesor Roman Perucki i owszem, grywa na organach Katedry Oliwskiej, nawet podczas mszy - dla kontaktu z tym wspanialym instrumentem... i wtedy zawsze na zakonczenie mszy daje mini-koncert....Organista katedralnym jest ktos zupelnie inny.... Pan Perucki natomiast, poza tym, ze jest znakomitym organista, jest dyrektorem Filharmonii Baltyckiej i wykladowca Gdanskiej Akademii Muzycznej....

  Nowe organy, plusy i minusy różnych traktur oraz dyspozycje
Nie do końca chodzi o to, że romantyczne organy to pneumatyki. W przypadku Aristida ten argument byłby utrącony na "dzieńdobry". Zresztą jeśli już nawet ktoś w Polsce zdecydował się na renomowaną firmę to wychodziło nam to bokiem (vide: Ladegast w poznańskiej farze, "Cavaille-Coll" w katedrze poznańskiej). Więc warto się jednak trzymać sprawdzonych wzorców baroku niemieckiego.

Kolega Organova zapodał nam tu jedną z dyspozycji Cavaille - Coll'a. Z moich notatek wynika, że to jest najprawdopodobniej organ Franck'a, ze św. Klotyldy. Zresztą to nie ważne skąd. Istotniejszy jest tu spryt Organovy Dyspozycja została podana sekcja pod sekcją w pionie. Utrudnia to wychwycenie pewnych niuansów. Dlatego pozwoliłem sobie nieco zmienić kolejność głosów a dyspozycję podać sekcja obok sekcji. Dzięki takiemu ułożeniu zauważymy już z łatwością, że niejaki Cavaille-Coll 10 głosów z HW powtórzył w PW (to niemal 60% ). Dalej: 6 głosów z HW znajdziemy w tzw. Recit. Nadto kolejne 7 głosów z HW znajdziemy w sekcji Pedału (niemal 60% ). Nawet jeśli różnią się intonacją to za taką "różnorodność" i "bogactwo" głosów z góry dziękuję. I wolę być francuzokoniem albo aristidokoniem i nadal nie wiedzieć o co chodzi w tych "organach" symfonicznych. Silbermann czy Schnitger takich jaj nie robili. W tabelce niższej zapodałem skuteczne antidotum na fascynację Cavaille - Coll'em

grało się tylko z Petersa - a ten zbytnio utworów romantycznych nie wypuszczał (no, wyjątek stanowią dzieła Franck'a). I także z tej prostej przyczyny grywało się głównie barok.


A w tym Petersowskim baroku to sporo błędów jest

Barokowe to głównie mechaniki.


Jak mam to rozumieć? Chyba, że do barokowych zaliczymy też np. Orgel we Fromborku, Jeleniej Górze czy w ... Oliwie Barokowe to tylko mechaniki. Jeśli mają inna trakturę to najczęściej w "bebechach" też już spore zmiany - w związku z czym są już jedynie namiastką barokowców.

P.S. I: Ciekawi mnie co powiedziałby BACH gdyby w pozytywie wstawił Mu ktoś 7 ośmiostopówek. Biorąc pod uwagę temperament BACH'a mielibyśmy pewnie jednego organmiszcza mniej

P.S. II : Zdaje się, że prowadzenie dalszej dyskusji będzie mocno utrudnione z tej racji, że w zasadzie zaczynamy dyskutować o gustach. Bo skoro Jaro gra "Chrystus Pan karmi nas" w ... es-moll (dobrze zauważyłem?) to trudno wymagać od Niego zachwytu nad nierównomiernym Silbermann'em czy Schnitger'em i postawienia Ich ponad Cavaille-Coll'em. Z drugiej strony z Franck'a ja trawię jako-tako jedynie Chorały, więc gdybym miał do dyspozycji Cavaille'Coll'a to bym chyba ... piszczałki poucinał i z 8' zrobił 4' a z 4' - 2'

  Nie dość powietrza, czy...?
Najrozsądniej chyba będzie wezwać fachowca. Najbliżej masz chyba do Kristoffa z Lublina.
Znam faceta i jego prace (pracował m. in. przy organach w katedrze w Gd.-Oliwie), więc polecam... i niedrogo .

  Jak zaczeliscie? Wasza droga do organistostwa...
Ja zacząłem swoją przygodę w lipcu 1995 r. Wtedy też pierwszy raz zagrałem sobie na organach w bazylice. Grało się wtedy na Johannusie "Oppus 220". Do gry wciągnął mnie organista Marcin Szmidt. Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem że organista szoruje nogami po klawiaturze nożnej. Pamietam, jak pierwszy raz wchodziłem na ławkę i dawaj na pedały. A że registry były "on", to zadudniło trochę.
Tak to się zaczęło, poszedłem na kurs organistowski i się trochę dokształciłem. Codziennie byłem na mszy na organach i najpierw obserwowałem, potem ćwiczyłem. Swoją pierwszą mszę zagrałem w niedzielę 6 stycznia 1996 r. o godzinie 19. Niesamowite przeżycie

Potem zacząłem się zajmować budową organów. Grzebałem w pneumatykach w dwóch innych kościołach w Kołobrzegu, bo w bazylice ich nie było. Zwiedziłem trochę warsztatów i innych instrumentów w Polsce: Leżajsk, Wrocław (150-tka w archikatedrze), Toruń św. Jana, Pelplin, Gdańsk, Oliwa, Szczecin. Potem rozpocząłem studia i tak jakoś mi dyplom uciekł, ale obiecałem sobie, że jak opuszczę uniwersytet, to dyplomik zrobię, bo to kwestia zaliczenia kilku egzaminów. Poza tym, teraz i tak nie miałbym na to czasu.

Wreszcie, zostałem I organistą, przypadkowo, ale się dokształcałem, a wreszcie i organy z Holandii sprowadziliśmy. I tak to trwa już parę ładnych lat. Teraz planujemy wykończenie empory organowej i rozbudowę organów, ewentualnie budowę - to kwestia kasy. Ale to też moja robota. Poza tym, że zajmuję się wszystkimi sprawami związanymi z organami: wszelkie prace i strojenie.. A raz do roku współpracuję razem z organmistrzem Pawłem Ziają przy okresowym przeglądzie instrumentu. Pan Paweł to człowiek solidny i pomysłowy, a co najważniejsze uczciwy i fachowy.

Zajmuję się także organizowaniem koncertów w katedrze - poza sezonem. W okresie sezonu, gdy w bazylice odbywa się Międzynarodowy Festiwal "Muzyka w Katedrze", współpracuję z organizatorami, w tym między innymi stroję organy, etc.

  Ciekawostki turystyczne
Jedną z atrakcji turystycznych Polski, są obiekty sakralne posiadające najwyższej klasy instrumenty - organy. Często w takich świątyniach odbywają się koncerty i nagrywane są płyty z muzyką organową. Oto kilka stron miejscowości w Polsce, gdzie warto podczas zwiedzania posłuchać pięknych głosów tego polifonicznego instrumentu.

http://www.organy.art.pl/historia.php?hist_id=2 - strona internetowa dotycząca polifonicznego instrumentu jakim są organy.

http://www.pelplin.pl/ - miasteczko położone niedalego Trójmiasta. Stolica diecezji pelplińskiej powstałej kiedy Pomorze Gdańskie częściowo wróciło do Polski, a Gdańsk był Wolnym Miastem. W mieście katedra z licznym zbioremołtarzy (kilkadziesiąt - w tym najwyższy w Polsce - 18 metrowy) oraz kapitalne organy. Jadąc z Gdańska w kierunku domu warto zajrzeć.

http://www.trojmiasto.pl/oliwa/o_tour06.html - słynna Katedra Oliwska wraz z klasztorem stanowi cel wielu wycieczek po Trójmieście. Koniecznie trzeba zajrzeć i posłuchać.

http://www.frombork.art.pl/Pol01.htm - Frombork - miasto Kopernika. Jedyne w Polsce obwarowane gotyckie Wzgórze Katedralne z świetnymi organami. Co ciekawe manuał (klawiatura) organisty znajduje się przy ławkach na parterze w nawie głównej świątyni.

http://www.jezuici.pl/swlipka/ - niewielkie renesansowe sanktuarium MB w Świętej Lipce. Wnętrze barokowe z pięknym ołtarzem oraz oryginalnymi organami z epoki. Będąc na Warmii lub Mazurach, trzeba koniecznie odwiedzić.

  Jak wam się podoba instrument o nazwie Organy ?
Podpisuję się pod tym- organy w Katedrze są najwspanialsze. I w ogóle cały park oliwski W ogóle stara Oliwa jest piękna

  Zrób sobie procesję, czyli jak bezkarnie zablokować wjazd do wybranej metropolii w Polsce.




<cytat

"AFAIR źle to świadczy o szkołach. Kup sobie "Bedeker Kaszubski" (gdzieś
miałem jeszcze wejherowski, to była fajna rzecz) i poczytaj. O Kalwarii, o
Piaśnicy, o Kaszubach okolicznych. Trochę o Słowińcach może, Kluki,
Lębork, Łeba, może Stolp i Stolpmunde, o poligonie rakietowym w Łebie i
tak dalej.
Nie wszystkiego nauczysz się w szkole, rzekłbym, większości mądrych,
pożytecznych i kształcących rzeczy uczysz się poza szkołą. Wytłumaczenie,
że o czymś tam w szkole nie mówili, to słaby argument"



</cytat

Zarty sobie stroisz ze mnie?? To, że mieszkam w Gdansku ma obligować mnie do
posiadania wiedzy o Kaszubach i Wejherowie??
A co ty wiesz o przewlekłej niewydolności nerek? Masz jeszcze chyba nerki,
co? To ze w podstawówce nie mowili o tym to chyba słaby argument???



Jak tylko zamieszkam w jakiś nerkach, zapewne zapoznam się z miejscem, w
którym żyję. Apropos, o niewydolności nerek co nieco wiem, z innych
powodów akurat.

(co do żartów - jak na to wpadłeś, o Wasza Przenikliwość?)

BTW wprowadziłbys  wiedze o Kaszubach jako przedmiot obowiązkowy w szkołach,
tak zeby dobrze o nich świadczyło??? :D:D:D



Nie.
(dlatego, że kto jest niezdolny do poznania Kaszub i zrozumienia, ten nie
pozna i nie zrozumie i można na nim postawić kreskę bez wysilania się i
angażowania funduszy na wdrożenie takiego programu.)

<cytat

"Dostrzegam poważny błąd w rozumowaniu. Ja, jako człowiek niewierzący
kompletnie rozumiem istotę pielgrzymki. Więc może to nie problem z wiarą,
tylko z rozumieniem?"



</cytat

Błąd w rozumowaniu???? Gdzie ty się rozumowania uczyłeś? W "Bedekerze
Kaszubskim"?? Skoro nie wierze w Boga, to nie widze sensu w chodzeniu i
oddawaniu mu czci. To chyba logiczne. To ja sie pytam, jak ty KOMPLETNIE
mozesz rozumiec istote pielgrzymki skoro nie wierzy w to, co pielgrzymka ma
na celu uświecenie??



Ależ oczywiście, że mogę. Znam podstawy wiary chrześcijańskiej (nawet,
rzekłbym, lepiej niż większość chrześcijan) i jestem w stanie zrozumieć,
co ludźmi kieruje i dlaczego pielgrzymują.

A tak BTW to ilu was jest skoro piszesz zaznaczmy?? :D



To było pluralis maiestatis.

<cytat

"Słowo "religijny" jest tu nadmiarowe, to, co piszesz, nie ma najmniejszego
związku z wyznawaniem - bądź nie - religii."



</cytat

Hmmm... A z czym ma związek?



Moim zdaniem z głęboką niechęcią do wysilenia organów służących do
myślenia, poznawania świata, rozumienia zjawisk i zachowań. Prezentujesz
tutaj postawę "jestem ignorantem i jestem z tego dumny". No cóż, akurat
nigdy nie należy być dumnym ze swojej niewiedzy, są różne
usprawiedliwienia niewiedzy, ale to NIGDY nie jest powodem do dumy.

Moim zdaniem o istnieniu Kalwarii Wejherowskiej powinieneś wiedzieć. Tak
samo jak o kilku innych miejscach, jak KL Stutthof w Sztutowie, grobach w
Piaśnicy, skansenie we Wdzydzach, muzeum morskim w Gdańsku i rybackim w
Helu, kościele w Swarzewie, pałacu biskupów w Oliwie wraz z organami w
katedrze oliwskiej itd. Takie rzeczy po prostu się wie. A jak się nie
wie, to po usłyszeniu, że istnieją mówi się "przepraszam, nie wiedziałem,
postaram się na ten temat coś przeczytać". A nie wrzeszczy o nerkach.

Oczywiście możesz sobie zakrzykiwać, wyzywać a'la bolo albo straszyć
obiciem twarzy, co nie zmienia faktu, że masz nad czym popracować. A
Wejherowo to ostatnio całkiem ładne miasteczko, po odnowieniu rynku nawet
bardzo ładne, lasy w okolicy też bardzo sympatyczne, masz szansę nadrobić.
W sam raz na spacer w Boże Ciało (wiesz o istnieniu takiego dnia,
prawda?).

Dwie rzeczy jeszcze warte podkreślenia:
- dla ludzi idącej w onej pielgrzymce to, że się gdzieś spieszyłeś było
mniej warte, niż to, dlaczego na pielgrzymkę poszli. Ponieważ odbywa się
to wyjątkowo sporadycznie, to niestety musisz się z tym jakoś pogodzić.
- masz problemy z poprawnym cytowaniem i musisz popracować nad
konfiguracją.*

*) przy okazji, ktoś wie, jak wyłączyć QP w nowym PINE? Nazmieniali w menu
od ustawień...


  Wielkie Organy Oliwskie
[Wczoraj 18:33] michal-l: CO MYŚLICIE O ORGANACH W KATEDRZE OLIWSKIEJ???

[Wczoraj 19:07] Arturo: Wolę o nich nie myśleć

[Wczoraj 19:09] michal-l: hm właśnie i tu się dziwię czemu wszyscy mają złą opinię? Co z nimi nie tak?

[Wczoraj 19:16] organicus: konglomerat udoskonalen, przerobek i udziwnień. Instrument uniwersalny do wszystkiego, na którym da się mimo wszystko zarejetrować ciekawie, ale trzeba użyć wszystkich manuałów od II do V, a czasem pozytyw I. Kiedyś to były organy... największe w świecie, z 7 32' i majestatycznym brzmieniem, mechaniczną trakturą i na pewno jakimś starym strojem. Dziś... cóż jest dużo ciekawych, ba, niesamowicie brzmiących głosów. Żaluzja jest delikatnie mówiąc nieudana...

[Wczoraj 20:00] michal-l: Miałem przyjemność osobiście grać na nich i wrażanie jest duuże podoba mi się połączenie z bocznymi organami

[Wczoraj 20:49] Arturo: Nie no, organy robią wrażenie. Ale mogły by być DUŻO lepsze. Przydałaby się jakaś rekonstrukcja, z jasnymi zasadami do jakiego etapu wracamy. Np. coś na kształt (post)romantyka, plus pozostawione głosy wcześniejsze (z XVIII w.). Oczywiście przywrócenie traktury mechanciznej głównych organów, wymiana quasi-socrealistycznego kontuaru. W mojej opinii to byłoby COŚ.

[Wczoraj 22:01] Casparini67: Przecież to kontuar od Laukhuffa

[Wczoraj 22:54] Arturo: Laukhuf czy nie, jak coś wygląda badziewnie, to takie zwykle jest

[Wczoraj 23:00] Casparini67: Nie da się ukryć

[Wczoraj 23:34] Krzysztof Deszczak: ten kontuar to juznie jest oryginalnie rozwiązany wizualnie i technicznie

[Wczoraj 23:36] Krzysztof Deszczak: Oryginalnie miał tradycyjnie wyciągane kombinacje (kołeczki) i te obecnie puste przestrzenie miedzy registrami były wypełnione. Wówczas wyglądało to mniej ciężko niż dziś

[Wczoraj 23:38] Krzysztof Deszczak: na okładce płyty Romana Peruckiego "organy katedry w Oliwie" widać jeszcze oryginalne rozwiązania. Inne klawiatury i owe kombinacje tradycyjne

[Dzisiaj 0:02] organicus: Kontuar jest jaki jest. Mollin wymieniał klawisze kilka late temu. Są lepsze niż te co były. No, może trochę bardziej kanciaste, ale lepsze. Kombinacje 8x8, czyli ... prawie nic przy tej ilości głosów i ... prezentacji, które muszą być grywane w czasie festiwalu na wakacjach.

[Dzisiaj 0:04] organicus: Przywrócenie traktury mechanicznej ... niemozliwe. Rekonstrukcja organów takich jak za Wulffa... niemożliwe. Festiwal wziąłby w łeb... bo na nim grywają muzykę wszystkich epok, więc instrumet uniwersalny w barokowej szafie w elementami przyciagającymi tłumy>>>> MUSI POZOSTAĆ i AMEN.

[Dzisiaj 10:34] Toeko: Obejrzyjcie sobi - Panie i Panowie kilka zdjęć organów w "Ipernity". Szczególnie strony 6,7, 12, 18; są też pojedyńcze na inny http://www.ipernity.com/d...ntch/home/photo Że też u nich; tyle tego jest i W TAKIM STANIE !!!

[Dzisiaj 11:40] klawisz20: Ładne, rzeczywiście...wypada tylko powiedzieć: Witaj w Polsce, tu niszczymy największe piękno....a po kilki latach żałujemy

Zapraszam do rozwinięcia tematu

  Organista - zawód, czy posługa?
Wracając do Twoich punktów szeregujących organistów:

ad. 1. Nawet tzw. organista z powołania musi mieć techniczne, żadne metafizyczno-duchowo-wyśnione, podstawy, a nawet więcej, niż podstawy, aby życie muzyczne w parafii na jakimś poziomie organizować, a nie pogrążać każdej liturgii w bezładzie muzycznym. Inaczej - klapa.
Tak niestety najczęściej się dzieje. Organista jest "super" bo np: idzie podczas Mszy do komunii, do wszystkich się uśmiecha, czy potrzeba czy nie, z proboszczem zawsze się zgadza w kwestiach muzyczno-liturgicznych nawet wtedy, gdy nic do niczego nie pasuje, generalnie zawsze jest milusi - taka swoista "wazelinka", jednak od strony muzycznej ...
pożal się Boże.

ad. 2. Organista z zawodu przede wszystkim potrafi swoją grą ożywić muzycznie Mszę czyli podkreślić dane części Mszy śpiewy poprzez odpowiednią grę, rejestrację, formę improwizacji - innymi słowy "zbliżyć serca i myśli ku Bogu" (cytat z zapowiedzi prezentacji w Oliwie).
Tak np. robi zawodowy organista A-Kantor w katedrze w Erfurcie. W tym miejscu stawiam jego grę za przykład jak powinna brzmieć muzyka w liturgii katolickiej Mszy Świętej . Każdy z piszących tutaj i czytających powinien choć raz taką grę podczas Mszy usłyszeć. Gwarantuję na 100%, że o 180 stopni zmieni postrzeganie na sposób użycia organów podczas Liturgii. W takiej grze nie ma żadnych kompromisów, pójścia na koniznę, zagniatanie przez kiszone miętolenie nierytmicznych sekwencji przypadkowych dźwięków na tzw. "swojską nutę" czy inne takie. Jest tylko czysta piękna muzyka, która pozwala przeżyć w duchu pobożności Liturgię, a do tego zachęca do aktywniejszego śpiewania, co jest chyba najważniejszym elementem wszelkich działań organisty podczas Mszy.
Wszelkie "chwyty" (formy) muzyczne możliwe do wykorzystania podczas Mszy - DOZWOLONE i WSKAZANE.
Jestem przekonany, że i tacy organiści są w Polsce, tyle tylko, że nie do końca mogą rozwinąć skrzydła ... bo np: brak śpiewnika dla ludzi podczas Liturgii zmusza grającego na organach do śpiewania, czyli tym samym ogranicza go w grze. No chyba, że jakiś "geniusz" ... Temat rzeka wałkowany już w kilku innych miejscach tego forum.

ad. 3. Ten typ wiąże się mniej lub bardziej z tym z pkt. 1.

ad. 4. I ten typ z tymi z pkt. 1 i 3 ma coś wspólnego.

ad. 5 Ten typ z kolei powiązałbym z tym z pkt. 2, a to dlatego, że ów "wykształciuch" to nic innego jak zawodowy organista, tyle tylko, że w tym przypadku najczęściej grę podczas Liturgii omija szerokim łukiem, aby oszczędzić sobie walki z wiatrakami np. chciałby zagrać dłuższy wstęp do pieśni na wejście, a nie może, bo wie, że po Mszy dostanie zj.by od księdza.
Może się spodziewać wszelkich niegrzecznych zachowań podczas Mszy np. przerwanie przez celebransa akurat wykonywanego pasującego do komunii utworu organowego.
Itd. Itp. usw. etc.
Po prostu swojej zawodowej gry nie może w pełni wykorzystać podczas Mszy, bo dostanie srogie baty za to, a w najmilszym przypadku usłyszy, że taka gra niepotrzebna bo ludzie nieprzyzwyczajeni, a w ogóle to po co niepotrzebnie Mszę przedłużać ...
Albo, że po Mszy to starsze panie się chcą pomodlić i ma być cisza.
Więc nie gra w kościele i po sprawie, choć nie do końca, bo gdyby był normalny grunt dla Muzyki to z pewnością chciałby grać. Znam przynajmniej kilku zawodowych wykształciuchów, którzy grę w kościele podczas Mszy traktują jako totalną ostateczność, jeśli nie mieliby już rzeczywiście na "talerz zupy". W każdym przypadku uwaga jest jedna: brak odpowiedniego gruntu dla normalniej muzyki, poprzez którą chcieliby ubogacić Namiastkę Nieba na ziemi jaką jest Msza Święta.

ad. 6. Pkt. 3, 4 można razem z tym połączyć.

ad. 7. Ten typ razem z tym z pkt. 3 można połączyć.

ad. 8. Punkt niepotrzebny.

Reasumując: organista powinien być wykształcony w swoim ZAWODZIE tak dobrze jak to tylko to możliwe, szanować Liturgię Mszy Świętej, obrzędy, dobre zwyczaje parafii w której pracuje, być miłym dla ludzi, ale nie "wazeliniarzem" i nie być obłudnym świętoszkiem i hipokrytą tylko normalnym przyjaznym człowiekiem i do tego skromnym.

  To też są zabytki... ...organy.
Przytaczam kolegom forumowiczom znaleziony przeze mnie artykuł Jerzego Gołosa z periodyka "Spotkania z zabytkami" nr. 6 z 1981r. o zabytkowych organach.

... organy

Dawno już rozciągnięto pojęcie zabytków na te instrumenty, a jeszcze wcześniej na ich szafę zewnętrzną czyli tzw. prospekt. Wszystko to prawda, lecz prawda jest także że wbrew doskonałym przepisom znikały i nadal znikają cenne obiekty, a inne ulegają karygodnemu zniekształceniu, dosłownie pod bokiem konserwatora zabytków, a czasem wręcz za jego zgodą. Wynika to stąd ze ten pozornie groźny Cerber jest – pomimo najlepszych chęci – niezorientowany lub bezsilny. Dzieje się tak na skutek nieprzestrzegania obowiązku informowania konserwatora o zamierzonej przebudowie, rozbudowie lub usunięciu zabytkowych organów czy ich prospektu przez właścicieli i użytkowników. (...)
A oto kilka przykładów. Zacznijmy od Kazimierza nad Wisłą. Słynne tamtejsze organy w kościele farnym przyćmiły pozostałe, mniejsze i skromniejsze do tego stopnia, że mało kto zauważył zniknięcie osiemnastowiecznego pozytywu z prezbiterium i dużo wcześniejszego (ok. 1650) z kościoła filialnego św. Anny. Ten pierwszy zdematerializował się w gwałtowny sposób (przy użyciu siekiery) i posłużył jako materiał opałowy w wyniku energicznej działalności pewnego wikariusza przydzielonego parafii w latach sześćdziesiątych. Smętne resztki sam osobiście oglądałem w drwalce przy plebanii. Widziałem też makietę prospektu markującą wywieziony lub zniszczony instrument z kościoła św. Anny.
Kolejny obrazek z wczesnych lat sześćdziesiątych. Gospodarz fary w Węgrowie polecił usunąć wyjątkowo udany regencyjny prospekt i zabytkowe organy i zastąpić je tandetnym poniemieckim fabrycznym instrumentem ze Śląska, pozbawionym jakiegokolwiek wyrazu i psującym niegdyś piękne, osiemnastowieczne wnętrze. Z dawnego prospektu ocalały trzy figury, które umieszczono na parapecie chóru muzycznego.
W tych samych latach pod ciosami ulubionego narzędzia rodzimych wandali przestał istnieć osiemnastowieczny pozytyw z kaplicy św. Witalisa w warszawskim kościele franciszkanów. Warto dodać, że nieszczęsny ten instrument ocalał z pożogi wojennej i stanowił jeden z bardzo nielicznych zabytków budownictwa organowego w Warszawie.
Mógłbym wymienić przynajmniej tuzin obiektów zniszczonych w latach 1960 – 1970, w tym krakowskie ( św. Florian, kościół Bożego Ciała, Jezuitów) i po jednym w Starym Sączu, Siemiatyczach, Kaliszu, Łasku i Skierniewicach. Lata siedemdziesiąte przyniosły dalsze straty, idące w dziesiątki pozycji.
Przejdźmy jednak do omówienia innego rodzaju zniszczeń, spowodowanych tym razem oszpeceniem zabytku przez zniekształcenie lub przebudowę prospektu. Zacznę od bardzo znanego obiektu, który właśnie przez swa sławę ma nieszczęście być królikiem doświadczalnym dla rozmaitych pseudoekspertów organowych i domorosłych rzeczoznawców. Chodzi o organy w katedrze fromborskiej, które przed paroma laty „ozdobiono” (pozazdrościwszy Oliwie) posadzonymi na gzymsie szafy organowej niewiadomego pochodzenia figurami muzykujących aniołów z niestylowo dorobionymi bębnami i dzwoneczkami. To, że przedtem ich tam nie było, i że dodatkowo stanowi ordynarne fałszerstwo nikomu jakoś nie przeszkadza. Widocznie niechlubny przykład dany przez Emanuela Kempera z Lubeki z 1935 r nadal działa. Firma ta wywiozła wówczas zabytkowy mechanizm gry i większość piszczałek dając w zamian nowy, elektropneumatyczny instrument i wbudowując w podstawę prospektu zupełnie niestylowe na tym terenie tzw. Trąby hiszpańskie, czyli lejkowate, horyzontalne rezonatory głosy znane pod wyżej wymienioną nazwą.
Inaczej postąpiono w Łasku (kolegiata), gdzie usuwając stary mechanizm zniekształcono zgrabny rokokowy prospekt z 1778 r. przez dostawienie ciężkich, prostokątnych członów skrzydłowych co zniekształciło pierwotne założenie oparte na powtórzeniu w skali 1:2 architektury sekcji głównej w pozytywie wbudowanym w parapet chóry muzycznego. Przy okazji usunięto fragmenty dekoracji snycerskiej wieżyczek basowych, czyli tzw. Uszy (przykład dobrej, późnobarokowej snycerki).
W porównaniu z tak poważnymi zmianami oszpecenie prospektu przez dodanie w tle niczym nie urozmaiconych i nie osłoniętych szeregów piszczałek metalowych jak to uczyniono w Kaliszu (fara), Koninie, Łowiczu (kościół św. Ducha) i Krakowie (kościół Jezuitów) wydaje się być tylko drobnym wykroczeniem przeciw dobremu smakowi. Chciałoby się zapytać, czy we wszystkich tych przypadkach konsultowano się z wojewódzkim konserwatorem zabytków, a jeśli tak to czemu na to pozwolił. I jak to się dzieje ze Ustawa o ochronie dóbr kultury pozostaje tylko martwa literą...

Jerzy Gołos

  Ekran diodowy zamiast przestarzałych rzutników
Trzymając się lubianej przez Ciebie konwencji przesady w wypowiedzi: niechaj będzie jak chcesz, ale konsekwentnie. Wyrzućmy z liturgii również inne zgniłe wynalazki: prąd, ogrzewanie, nagłośnienie. Niech lektorzy, czytając tekst, wytrzeszczają gałki oczne w blasku świec, xiąc pruje kazanie z wyżyn ambony do krwi ostatniej, a lud wierny w kożuchach i walonkach usiłuje czytać tekst ze śpiewników trzymanych w zgrabiałych rękach, w blasku tychże świec, spomiędzy długich sopli zwisających z nosów.



Co do zimna w kościele, to nieważne czy prąd jest, czy nie ma, bo i tak w znakomitej większości kościołów w zimie jest około 0 st., niekiedy nieco poniżej lub powyżej, także walonki, kożuchy, onuce czapki, rękawiczki - KONIECZNE - a jeśli i w tym za zimno...
siedzieć w domu PO PROSTU. "Zdrowie ważniejsze" (zdanie jednego rozsądnego księdza).
Co przeżywa organista w takiej "ziębicy" Bóg jeden wie i sam zainteresowany.
Co do samego prądu jeszcze. Zawsze jest, ale gdy go zabraknie, to wszystkie wynalazki, które muszą być nim zasilane stoją bezużyteczne, chyba, że na prędce ktoś podepnie generator. Straż pożarna?
Blask świec.
Cóż, chyba czasem brakuje tego...

Do czego zmierzam.
Nie jestem za wywaleniem rzutników, czy tablodiod z kościołów. Niech sobie będą.
Nie rozumiem tylko ludzi chcących uprawiać muzykę kościelną, dlaczego nie dostrzegają, albo w małym stopniu zalet jakie niesie jeden dobry śpiewnik, który wyposażony w nuty, byłby bardzo bardzo przydatny, o wiele bardziej, niż najlepszy na świecie wyświetlacz tekstu.
Kolejna sprawa. Jak sobie wyobrażają niektórzy z Was użycie takich tablic w większych kościołach?
Przecież jedna taka tablica NIE WYSTARCZY.
W Oliwie jeśli by już w końcu zainstalowano, musiałyby być 3 - 4, jak video w autobusie.
W mariackim w Gdańsku ... 5-7? Więcej?
Jak by to w takich kościołach wyglądało? Fajnie?

Kwestia nagłośnienia.
Szkoda, że w kościołach zaniechano budowy głośników jak w starożytnych teatrach ... tak tak, coś takiego jest (nieużywane) w katedrze we Włocławku, a cały opis tego znajduje się w Kujawskiej Bibliotece Cyfrowej:
http://kpbc.umk.pl/dlibra...EF64B06DB5C58-3 bodajże tutaj o ile dobrze pamiętam.
O ileż ciekawiej byłoby usłyszeć głos celebransa dochodzący z jednego miejsca, a nie ze wszystkich w kościele?
Podczas jednego koncertu w mariackim w Gdańsku zapowiadano kolejne punkty koncertu z ... ambony, która umiejscowiona jest mniej więcej w środku nawy.
Efekt? Wszyscy ludzie w nawie DOKŁADNIE i WYRAŹNIE słyszeli o czym się mówi.
Zaraz ktoś palnie, no tak, ale co z nowymi kościołami?
Akurat w jednym z bardziej nowoczesnych podczas Mszy wyłączono dopływ prądu.
Ksiądz musiał całe kazanie mówić bez mikrofonu.
Mówił głośno i wyraźnie. WSZĘDZIE (sprawdzałem) było go słychać.
Po Mszy jak mu o tym powiedziałem, odparł, no tak, ale gardło nie wytrzymałoby tyle kazań bez mikrofonu. Może, tylko, że gdyby nawet ciszej mówił, a nieco wolniej ... też byłby ten sam efekt.
Dobra, bo zszedłem z tematu. O organach mechanicznych z funkcją kalikowania (niezastąpioną w przypadkach braku prądu!), nie wspominam, bo to zbyt banalny przykład.

  Genialna historia świata Fallout
Raz już to zamieściłem, ale żeby mieć pewność że dotrze do wszystkich daje ją tutaj.
Mnie ta historia przeraża. Ona jest za prawdziwa. Może później robi się z tego SF, alw wcześniej jak bym czytał kroniki historyczne.

2051
W celu zabezpieczenia swoich interesów i dostaw ropy naftowej, Stany Zjednoczone zaczynają wywierać nacisk na Meksyk poprzez stwierdzenie, że brak stabilności politycznej tego kraju oraz zanieczyszczenie powietrza są zagrożeniem dla USA. Nakładają też na Meksyk najróżniejsze sankcje ekonomiczne aby zdestabilizować gospodarkę tego kraju, a następnie wysyłają do niego swoje jednostki wojskowe, aby utrzymać i dopilnować stałego wydobycia ropy naftowej w rafineriach Meksyku i ich transport za granicę, na północ... oczywiście na rachunek Meksyku.

2052
Według dokumentów telewizyjnych, zasoby ropy w Teksasie zaczynają się powoli wyczerpywać. Obywatele USA muszą więc ograniczyć zużycie ropy w swoich gospodarstwach domowych i uświadomić sobie, jak głęboki jest kryzys energetyczny.

2052
kwiecień
Rozpoczyna się wojna o surowce. Wiele małych państw bankrutuje, a Europa, zależna od importów ropy z Bliskiego Wschodu, odpowiada na podwyżki cen bliskowschodniej ropy akcją wojskową. Rozpoczyna się długa i wyczerpująca wojna pomiędzy Wspólnotą Europejską (European Commonwealth) a Bliskim Wschodem.

2052
maj-lipiec
Organizacja Narodów Zjednoczonych, już w tej chwili mocno nadwerężona, rozpoczyna swój marsz ku upadkowi. Podczas wielu burzliwych dyskusji część państw występuje z ONZ, ponieważ organizacja wciąż stara się utrzymać pokój. W końcu lipca ONZ zostaje rozwiązana.

2053
Wzrastają szkody wywołane "Nową Plagą" (New Plague). Epidemia zabija dziesiątki tysięcy ludzi. USA blokuje swoje granice i zarządza pierwszą w historii narodową kwarantannę. Źródło plagi jest nieznane, ale krążą pogłoski, że to choroba powstała w wyniku eksperymentów z inżynierią genetyczną.

2053
grudzień
Jak wykrzyknik na koniec okropnej wojny, terroryści niszczą Tel Awiw za pomocą broni jądrowej.

2054
styczeń
Na razie ograniczone próby z bronią jądrową na Bliskim Wschodzie wzbudzają falę strachu na całym świecie.

2054
Mając na uwadze niebezpieczny konflikt Europy z Bliskim Wschodzem oraz straty spowodowane plagą, USA rozpoczyna prace nad Projektem Safehouse. Finansowany z obligacji projekt miał stworzyć sieć schronów - zwanych Kryptami - dla ludności USA na wypadek wybuchu wojny jądrowej albo śmiertelnej epidemii. Konstrukcja rozpoczyna się w 2054 roku i posuwa się bardzo szybko dzięki wielkim postępom w technologiach budowy.

2054
Do sieci wchodzi stworzony przez Vault-Tec ZAX 1.0. Miał to być system zarządzania kryptami i został przekazany rządowi USA, aby pomóc Ministerstwu Energii zbierać i analizować informacje o surowcach. W ciągu roku został przejęty przez armię do walki z plagą i do rozwoju taktyki wojskowej; inna wersja, ZAX 1.2 zostaje skonstruowana dla West Teku (patrz niżej).

2055
Ośrodek Badawczy West Teku (The West Tek Research Facility) rozpoczyna prace nad nowym wirusem, który miałby zniszczyć Nową Plagę. Badania i lojalność ośrodka rządowi USA sprawiły, że wybrano ich dwadzieścia lat później jeszcze raz, do badań nad Projektem Wirusa Anty-Immunologicznego (Pan-Immunity Virion Project), Power Armorem i laserami.

2055
Stworzono ZAX 1.2 w celu uregulowania stosunków w West Teku (patrz wyżej). Nie jest on częścią oprogramowania ochronnego Vault-Tec, a więc nie zawiera żadnych procedur zabezpieczających ludzkość po upadku bomb. W międzyczasie spokojnie przelicza dane i gra w szachy z naukowcami. Wielu z nich uważa, że ZAX oszukuje i zbyt często jak na swoje komputerowe możliwości remisuje.

2059
Ustanowiona zostaje Linia Frontu Anchorage (The Anchorage Front Line {Anchorage to największe miasto stanu Alaska, słowo to znaczy także "miejsce zakotwiczenia"}), ponieważ USA wzmaga aktywność militarną w rejonie Alaski w celu zabezpieczenia swoich złóż ropy. Front powoduje wzrost napięć pomiędzy Kanadą i USA, ponieważ USA stara się wywrzeć presję na Kanadzie, aby ta pozwoliła amerykańskiemu wojsku pilnować rurociągu Alaski.

2059
Narodziny pierwszej sztucznej inteligencji. Jej rozwój jest jeszcze powstrzymywany przez limity pamięci urządzeń, ale odkrycie umożliwia dalsze badania AI w laboratoriach na terenie Stanów Zjednoczonych.

2060
Korki na ulicach miast zaczynają powoli znikać. Paliwo jest zbyt cenne, aby je marnować w pojazdach, próbuje się więc odkryć jakieś wydajne alternatywne źródła energii. Rozpoczęto budowę na szeroką skalę samochodów napędzanych elektrycznością i paliwami syntetycznymi, ale nieprzystosowane fabryki są zdolne do produkcji bardzo ograniczonych ilości. Wzrasta nacisk na dalszy rozwój technologii mikroogniw termojądrowych.

2060
Wojna pomiędzy Europą a Bliskim Wschodem kończy się, gdyż wyczerpują się zasoby ropy w rejonie walk... więc konflikt zwyczajnie nie ma sensu. Doprowadził jednak obydwie strony niemal do ruiny.

2062
Pomimo kwarantanny, Nowa Plaga wciąż się rozprzestrzenia, powodując narodową paranoję.

2063
sierpień
Zakończono budowę większości Krypt, oprócz Krypty 13, której konstrukcja zacznie się dopiero później - to pierwszy zwiastun problemów, z jakimi borykał się ten schron. W miastach, gdzie ukończono już budowę Krypt, odbywają się próbne, fałszywe alarmy. Duża ilość osób schodzących do schronów wywołuje jedynie efekt "wyjącego wilka" i stopniowo zmniejsza się z biegiem lat.

2065
czerwiec
Reaktor jądrowy w Nowym Jorku niemalże osiąga stan krytyczny przez niesamowity popyt na energię elektryczną latem 2065 toku. Bliskie przegrzanie rdzenia atomowego jest przyczyną racjonowania energii elektrycznej, a nazwa "Gorące lato" przyjęła się jako określenie tego incydentu w historii Nowego Jorku.

2065
sierpień
Zwiększony popyt na wojska szybkiego reagowania i kawalerię zmotoryzowaną w USA zmusza armię do skupienia wysiłków na tworzeniu "czołgu o kształcie człowieka". Tak, chodzi dokładnie o dwunożną, uzbrojoną jednostkę kroczącą: Power Armor.

2065-2067
Badania nad Power Armorem są coraz intensywniejsze: wynaleziono już kilka prototypów, spośród których wiele okazuje się zupełnie nieskutecznymi na polu bitwy. Jednakże to właśnie te modele torują drogę nowoczesnym technologiom wojskowym i konstrukcyjnym.

2066
wiosna
Z powodu powolnego wyczerpywania się zasobów ropy na całym globie, Chiny, zupełnie zależne od zagranicznych dostawców paliw kopalnych, przeżywają kryzys energetyczny. Kraj jest na skraju upadku, staje się więc znacznie bardziej agresywny w rozmowach handlowych z USA. Stany Zjednoczone nie chcą odsprzedawać swojej ropy Chinom, więc wszelkie negocjacje pomiędzy dwoma mocarstwami zostają zerwane.

2066
lato
Kolejna zniewaga w stosunkach chińsko-amerykańskich: odsłonięto pierwsze ogniwo termojądrowe - odkrycie jest rezultatem projektu konstrukcji Power Armoru. Rozpoczyna się produkcja ogniw termojądrowych na szeroką skalę. Niestety, zbyt wolna produkcja nie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowania USA w energię. Około 13 lat potem tylko kilka stanów USA zostało zaopatrzonych w ogniwa termojądrowe.

2066
zima
W zimie 2066 roku Chiny atakują Alaskę. Linia Frontu Anchorage staje się prawdziwym polem bitwy.

2066
zima
Jako znak pierwszych napięć pomiędzy Kanadą i USA, kraj liścia klonu oświadcza, że jest niechętny obecności wojsk amerykańskich na swojej ziemi oraz samolotów z gwiazdą na swoim niebie. Atmosfera stosunków między dwoma państwami staje się nie do zniesienia, w końcu Kanada ulega USA i amerykańskie wojsko maszeruje poprzez kanadyjskie pola. Ten krok jest pierwszą zapowiedzią aneksji Kanady przez USA 10 lat później.

2067
Pierwszy egzemplarz Power Armoru zostaje dostarczony na Alaskę. Nie był aż tak mobilny jak późniejsze wersje, ale i tak okazał się bardzo skuteczną bronią przeciwko chińskim czołgom i piechocie, jest przecież zdolny zniszczyć całe miasteczko i nie dopuścić do najmniejszego uszczerbku na zdrowiu jego posiadacza. Duża ładowność jest również bardzo istotna w konflikcie toczącym się na rozległym terytorium Alaski. Chiny rozpoczynają prace nad swoją własną wersją, ale mają przecież wiele lat do nadrobienia w stosunku do USA.

2069
Kanada zaczyna boleśnie odczuwać obecność wojsk amerykańskich na swoim terytorium; jej dowódcy nie krępują się wycinać wielkich połaci lasów i zużywać innych kanadyjskich surowców bez pytania właścicieli. Wielu Amerykanów zaczyna mówić o Kanadzie jako "Małej Ameryce". Nikt nie słyszy nawet protestów tego kraju.

2069
marzec
Konstrukcja ostatniego schronu - czyli Krypty 13 - zostaje ukończona, rozpoczynają się tu też fałszywe alarmy. Z powodu późnego ukończenia, "efekt wyjącego wilka" (cry wolf effect) nie jest aż tak głęboki.

2070
Powstaje pierwszy model samochodu Chryslusa napędzanego ogniwem termojądrowym. Bardzo duży, bardzo amerykański, dodający otuchy samochód jest przy okazji bardzo drogi. Jednak już pierwsza partia została wykupiona ze sklepów w ciągu zaledwie kilku dni. Odtąd samochód i jego podzespoły były przekształcane w samochody wojskowe.

2072
Wzrastający popyt USA na kanadyjskie surowce powoduje liczne zamieszki w niektórych kanadyjskich miastach. Próba sabotażu i wysadzenia części rurociągu Alaski w powietrze jest pretekstem dla USA do aneksji Kanady... która, tak naprawdę, rozpoczęła się już w 2067 roku.

2073
wrzesień
15
Chiny stają się coraz bardziej agresywne w używaniu swoich broni biologicznych, więc rząd USA podejmuje niezbędne środki zaradcze. Oficjalnie rozpoczyna się projekt PVP (The Pan-Immunity Virion Project) i powstają plany zadań dla ośrodka badawczego West-Tek w Południowej Kalifornii.

2074
Wbrew wcześniejszym zapewnieniom, że wojna z Chinami służy jedynie odebraniu złóż ropy na Alasce, amerykańskie jednostki piechoty i zmechanizowane zostają rozmieszczone na terytorium Chin. Postępują bardzo wolno w głąb kraju, pogłębiając tylko swoje braki w zaopatrzeniu.

2075
marzec
21
Kontynuacja prac nad projektem PVP w ośrodku West-Tek, spowodowana powodzeniem prób partii 10-011 {partii - czyli jakiegoś szczepu wirusa - przyp. tłumacza} wirusa na organizmach jednokomórkowych. Eksperymenty na roślinach wielokomórkowych zostają odroczone. Pan-Immunity Virion zostaje przemianowany na FEV - the Forced Evolutionary Virus.

2075
maj
9
W Mariposie z powodzeniem przeprowadza się próby z FEV (partia 10-011) na niektórych gatunkach robaków. Po poddaniu działaniu FEV zwierzątka rosły i stawały się bardziej odporne na choroby zakaźne. Eksperymenty na owadach nie są aż takim sukcesem, dlatego też dalsze badania zostają odroczone przez Majora Barnetta.

2075
czerwiec
30
W Mariposie przeprowadzono próby z partią 10-011 FEV na białych myszkach. Obiekty doświadczalne wykazują przyrost masy mięśniowej, wzrost oraz rozwój inteligencji.

2075
listopad
9
Przeprowadza się eksperymenty z FEV (partia 10-011) na królikach. Tym razem zanotowano wzrost, przyrost inteligencji i zwiększoną agresywność. Widocznie na robakach nie było widać, czy są bardziej czy mniej agresywne niż przed eksperymentem. Szczerze mówiąc, nie można za to winić naukowców.

2076
styczeń
3
Wysłano oddział wojska pod dowództwem pułkownika Spindela do ośrodka badawczego West-Tek w celu zabezpieczenia eksperymentu w interesie bezpieczeństwa narodowego. Wśród żołnierzy znajdował się kapitan Roger Maxson (dziadek Johna Maxsona, Wysokiego Starszego [the High Elder] Bractwa Stali).

2076
styczeń
12
Po wklejeniu kilku nowych genów do sekwencji wirusa testowego, wstrzykuje się go w Mariposie psom (partia 11-101a). Zauważono wprawdzie wzrost siły zwierząt, ale nie zanotowano wzrostu inteligencji.

2076
styczeń
Aneksja Kanady zostaje zakończona. Kanadyjska opozycja i inicjatorzy zamieszek zostają publicznie rozstrzelani, a rurociąg Alaski zaroił się od amerykańskich jednostek. Kolejne obrazy okrucieństwa armii USA trafiają do świadomości obywateli, wzbudzając falę niepokoju i protestów.

2076
styczeń
26
Używając partii 11-011 przeprowadzono eksperymenty na szopach praczach. Zauważono jakieś efekty, ale zainfekowane szopy spróbowały wydostać się na wolność. Major Barnett zdecydował się udaremnić tą próbę... i unicestwić obiekty doświadczalne. Jednak nie doliczono się dwóch par szopów.
Uwaga: Scott Campbell i Chris Taylor użyli tych szopów praczy aby uformować inteligentną społeczność zwierzęcą. Nazwano je "Norami" (the Burrows). Ta lokacja nigdy nie weszła do gry.

2076
kwiecień
15
Zakończono wszystkie ostateczne testy z wirusem FEV, więc doświadczalne psy zainfekowane w Mariposie partią FEV 11-101a zostają unicestwione - z bezpiecznej odległości.

2076
czerwiec
Ukończona zostaje konstrukcja ostatecznego modelu Power Armoru (dokładnie takiego, jaki znajduje gracz w Falloucie 1). To jedno z największych osiągnięć technologicznych sprzed Wielkiej Wojny. Wiele sztuk zostaje wysłanych do Chin, siejąc pogrom wśród wojsk komunistycznego imperium. Zasoby tego państwa są bardzo mocno nadwerężone, powoli zaczynają się załamywać dostawy ze wszystkich przyłączonych przez Chiny nacji.

2076
sierpień
Wybuchają zamieszki w większych miastach na terenie całych Stanów Zjednoczonych, spowodowane brakami w zaopatrzeniu ludności w żywność i energię. Dowództwo armii wysyła jednostki wojskowe do tych miast, aby opanować gorącą atmosferę. Powstaje bardzo wiele tymczasowych sądów. Ogłoszono stan krytyczny i wprowadzono stan wojenny.

2076
październik
4
W West Teku zainfekowano 15 szympansów FEV partii 11-111. Szympansy wykazują znacznie większą odporność i rosną bardziej niż wszystkie poprzednie zwierzęta. Armia spogląda łakomym wzrokiem na wyniki eksperymentu. Powstają plany eksperymentów w specjalnych, oddzielonych od reszty świata miasteczkach w Północnej Ameryce, a konstrukcja Bazy Wojskowej Mariposa zostaje przyspieszona w oczekiwaniu na przeniesienie projektu West Teku w miejsce nadzorowane przez wojsko.

2077
styczeń
7
Major Barnett, nie zwracając na protesty ekipy naukowców, zarządza przeniesienie wszystkich badań nad FEV do nowo ukończonej Bazy Wojskowej Mariposa.

2077
styczeń
10
Alaska zostaje odebrana Chińczykom - Linia Frontu Anchorage znowu należy w całości do USA.

2077
styczeń
22
Po raz pierwszy użyto jednostek wyposażonych w Power Armory w celu opanowania zamieszek. Amerykańskie wojsko, które jeszcze niedawno walczyło z Chińczykami na Linii Frontu Anchorage teraz zostaje skierowane do walki przeciwko swoim rodakom w pobliżu własnych domów. Wybucha coraz więcej zamieszek, zabitych zostaje wielu niewinnych cywilów. Niektórzy żołnierze, zarówno ci w USA, jak i ci w Kanadzie, dezerterują, ale są bardzo szybko złapani i umieszczeni w specjalnych więzieniach wojskowych.

2077
luty
Informacje o badaniach nad FEV w niewiadomy sposób przeciekają do publicznej świadomości. W wielu większych miastach wybuchają protesty, rząd USA oskarżony jest także o odpowiedzialność za Nową Plagę. FEV jest postrzegany jako zagrożenie i jak na razie służy jedynie do dolewania oliwy do ognia niepokojów.

2077
marzec
W ramach przygotowań do ewentualnego ataku jądrowego ze strony Chin, prezydent i Enklawa uciekają w odległe miejsca na świecie i rozpoczynają pracę nad planami awaryjnymi na wypadek kontynuacji wojny.

2077
październik
Kapitan Roger Maxson i jego ludzie odkrywają, że naukowcy w Mariposie używali "wojskowych ochotników" (więźniów wojskowych, którym nie wycięto mózgów do użycia w robotach etc) jako obiektów doświadczalnych. Morale w bazie opada, Maxson zabija Andersona, szefa naukowców. Niedługo potem (w świetle załamania psychicznego pułkownika Spindela) ludzie Maxsona całkowicie powierzają mu rolę dowódcy. On wzrusza na to ramionami i mówi "Powinniśmy złożyć wymówienie."

2077
październik
20
Kapitan Roger Maxson, obecnie rządzący Mariposą, ogłasza przez radio, że jego oddział całkowicie porzuca armię - i nic się nie dzieje. Zaniepokojony Maxson rozkazuje wszystkim rodzinom żołnierzy mieszkającym na zewnątrz bazy przeprowadzić się do środka.

2077
październik
23
Początek Wielkiej Wojny (the Great War). Wystrzelone zostają rakiety z głowicami atomowymi. Nie wiadomo, kto pierwszy uderzył... nie wiadomo także, czy rakiety w ogóle pochodziły z Chin lub z Ameryki. Na ulicach miast rozbrzmiewa ryk syren, ale bardzo niewiele osób ewakuuje się do Krypt, ponieważ wszyscy myślą, że to tylko fałszywy alarm. Drzwi Krypt zamykają się.

2077
październik
23
Jak wiadomo, Necropolis (Krypta 12) nigdy nie została zamknięta, więc ci, którzy ocaleli, próbują dostać się do Bakersfield, aby ochronić siebie i swoje rodziny.

2077
październik
23
Ośrodek badawczy West Tek zostaje uderzony przez głowicę nuklearną. Otwierają się zbiorniki z wirusem na poziomach czwartym i piątym, skażenie wydostaje się do atmosfery. Poddany działaniu promieniotwórczości, zaczyna powoli infekować ludzi i inne stworzenia na Pustkowiu i zmuszać gracza F1 i F2 do zniesienia mnóstwa random encounterów.

2077
październik
23
Baza Mariposa przetrwała, a żołnierze i naukowcy znajdujący się w niej są zabezpieczeni przed działaniem wirusa FEV zalegającego Pustkowie.

2077
październik
25
Dwa dni później w Mariposie wysłano na zewnątrz zwiadowcę (był nim Platner), aby dokonał kilku odczytów badawczych atmosfery. Nie zanotował on znaczącej promieniotwórczości na obszarach wokół ośrodka.

2077
październik
27
Po spaleniu naukowców na zewnątrz Mariposy, żołnierze zapieczętowują bazę i wyruszają na pustynię, zabierając ze sobą surowce i schematy budowy broni. Kapitan Maxson prowadzi swoich ludzi i ich rodziny do bunkra rządowego w Lost Hills (to wydarzenie zostało nazwane "Exodus" a ocalali żołnierze utworzą kiedyś Bractwo Stali).
Uwaga: Pomimo tego, że według rozkazów Maxsona zawartych w Holodysku personel cywilny (prawdopodobnie rodziny naukowców I inni cywile niezwiązani z wojskiem) mieli zostać w bazie, nie wiadomo, czy tak było czy nie.

2077
listopad
Kapitan Maxson, jego ludzie i ich rodziny przybywają do Lost Hills pomimo wielu ofiar w ludziach podczas drogi (w tym żony Maxsona - ale nie jego nastoletniego syna). Bunkier Lost Hills staje się siedzibą Bractwa Stali, który Mieszkaniec Krypty odnajduje w Falloucie 1.

2080
Widać pierwsze efekty działania wirusa FEV na tych, którzy przetrwali ataki. Pojawiają się najróżniejsze mutacje zwierząt i ludzi. Ci, którym udało się przeżyć, zostają teraz na zawsze zmodyfikowani wirusem. Nowe gatunki powstają niemal z dnia na dzień.

2083
lato
Ocalałe ghoule z Krypty 12 oraz obywatele amerykańscy, którzy uciekli do Bakersfield po atakach jądrowych, zakładają miasto Necropolis.

2084
wiosna
Set obejmuje władzę nad Necropolis, wydzierając ją pierwotnemu Nadzorcy. Nadzorca Krypty 12 zostaje wywieziony gdzieś na północ i wymazany z historii.

2090
Otwiera się Krypta 29. Harold (na razie człowiek) wyrusza, aby zrobić fortunę jako handlarz, a następnie szef karawany. Krąży pomiędzy społeczeństwami ocalałych na Pustkowiu.

2091
Mieszkańcy Krypty 8 opuszczają swoje schronienie, zużywając GECK-a do użyźniania gleby, na której zbudowali podwaliny nowego miasta. Tak powstało Vault City.

2092
Otwiera się Krypta LA, jej mieszkańcy zakładają przyciągające ocalałych miasto Boneyard.

2092
Dr. Richard Moreau zostaje wygnany z Vault City za morderstwo. Okoliczności zbrodni nie są znane, a domniemany zabójca zmienia nazwisko na Grey i podąża na południe.
{Jak zostało wcześniej wspomniane, to zabójstwo stoi pod znakiem zapytania - niewykluczone jest, że oskarżenia ciążące na Doktorze Moreau były fałszywe - przyp. tłumacza}

2093
Angus zakłada Hub. Na początku była to brudna oaza na środku pustyni, ale założyciel rozpoczyna handel z innymi osadami.

2096
Harold wzrasta do rangi szefa karawany w the Hub. Jego karawany są czasami atakowane przez mutantów na Pustkowiu, ale załoga zawsze wychodzi z tego cało i prosperuje dalej... dopóki ataki nie zaczną się nasilać kilka lat później.

2097
Narodziny Johna Maxsona, przyszłego Wyższego Starszego (High Elder) Bractwa Stali w Falloucie 1.

2102
maj
22
Coraz większa liczba ataków na karawany ze strony mutantów zmusza Harolda do sfinansowania jednej z pierwszych grup poszukiwaczy przygód w Falloucie, która spróbuje sprawdzić, skąd pochodzą mutanty. Konsultuje się z naukowcem i doktorem, którego nazywają Grey, a oni decydują się przyłączyć do niego.

2102
czerwiec
23
Expedycja Richarda Greya (a w niej Harold) odnajduje Bazę Wojskową Mariposa i zostaje pokonana przez mutantów z bazy. Grey zostaje wepchnięty do jednej z Kadzi z FEV przez jakiegoś robota, a Harold traci przytomność, którą odzyskuje gdzieś na Pustkowiu.

2102
czerwiec
27
Mutujący się już Harold zostaje odnaleziony przez handlarzy i przewieziony z powrotem do the Hub. Jego główni partnerzy handlowi i pracownicy, przerażeni jego stanem zdrowia, porzucają go i wkrótce nie zostają mu nawet dwa kapsle które mógłby złączyć ze sobą.

2102
lipiec
Richard Grey, obecnie okropnie zmutowany wirusem, cały oblepiony FEV, wydostaje się z Kadzi w straszliwym cierpieniu. Bardzo rzadko jest w stanie myśleć albo spostrzegać swoje otoczenie, dostaje się więc do pokoju kontrolującego Kadzie i zaczyna nagrywać swój dziennik. Traci i odzyskuje przytomność, czasami na dni lub tygodnie.

2102
lipiec-listopad
Richard Grey zaczyna przyzwyczajać się do swojego nowego położenia i rozpoczyna swoje pierwsze testy z FEV na zwierzętach poddając je działaniu FEV. Te eksperymenty i jego pogłębiająca się świadomość stwarzają fundamenty planów związanych z Jednością (the Unity) i rasą panów. Przyjmuje nowe imię - "Mistrz" ("the Master.").

2102
listopad
Pierwszy człowiek-ofiara trafia do Mariposy i zostaje zjedzona przez Greya.

2102
grudzień
Grey kontynuuje swoje doświadczenia na włóczęgach trafiających do Mariposy... bez sukcesu. Rezultaty eksperymentów są skażone promieniotwórczością, duże i niewiarygodnie głupie. Grey woli je skonsumować niż pozwolić im żyć.

2103
styczeń
Mistrz odkrywa problem polegający na szkodliwym wpływie napromieniowania na przebieg mutacji i zaczyna bardziej przebierać w obiektach doświadczalnych. Powstają pierwsze klasyczne super mutanty i wszystkie inne dupodrapy. Mistrz zaczyna tworzyć plany budowy swojej armii.

2103-2130
W tym okresie Mistrz powoli zaczyna zbierać obiekty doświadczalne, chętne i niechętne, z okolicznych skupisk ludzi. Wielka Zima 2130 roku i niedobór obiektów znacznie utrudniają budowę jego armii.

2120
Angus przejmuje władzę nad rozrastającym się Hub i ogłasza się gubernatorem.

2125
zima
Angus zostaje zamordowany, a Hub zapada w chaos.

2126
Gromada kupców przejmuje kontrolę nad zbiornikami wody pitnej w Hub. Żądają opłat od każdego, kto chce wody. Rozpoczyna się Wielka Wojna Kupców.

2126-2128
Trwa Wielka Wojna Kupców. Kupcy Wody zapieczętowują miasto, ale są w mniejszości. Człowiek o nazwisku Greene (dziadek Justina Greene'a) ogłasza pokój i negocjuje porozumienia. Tworzy się Rada Centralna (Central Council) Hub, złożona z reprezentantów dwóch firm karawanowych miasta. Długi okres niezdecydowania i negocjacji utrzymuje obecne status quo miasta.

2130
Nastaje Wielka Zima.

2131-2135
Mistrz wydaje rozkazy swoim super mutantom, aby porywali ludzi z karawan. Przez wiele lat zniknięcia karawan będą tłumaczone atakami potworów na pustyni, a kiedy nawet karawany Hub zostaną zaatakowane, wina zostanie przerzucona na deathclawy (Szpony Śmierci). Armia super mutantów powiększa się.

2134
Odłam Bractwa Stali pod dowództwem sierżanta Dennisa Allena rośnie w siłę i zaczyna naciskać na Starszych, aby pozwolili im przeszukiwać południowe Glow w poszukiwaniu pozostałych zasobów. Starsi odmawiają, więc Allen ze swoją grupą oddziela się od Bractwa Stali, zabierając trochę broni i technologii.

2134
Dowodzona przez sierżanta Dennisa Allena mała grupa żołnierzy Bractwa Stali wyrusza do ośrodka badawczego West Tek w poszukiwaniu pozostałych sprzed Wielkiej Wojny technologii. Docierają tam po dwudziestu dniach i zostają rozsiekani na kawałki przez zautomatyzowany system ochronny West Teku. Ranny Allen jest coraz bardziej napromieniowany przez dziurę w pancerzu. Przed śmiercią zdąży jeszcze nagrać na holodysku co się stało z wyprawą i przyłączy się do Bractwa Stali w niebie.

2135
Starszy Bractwa Stali Roger Maxson umiera na raka, a jego syn - znakomity żołnierz - przejmuje rolę Generała (Starszego) w Bractwie Stali. John Maxson staje się członkiem Paladynów (the Paladins), wykazując niesamowite zadatki na żołnierza.

2137
Mistrz rozpoczyna masową produkcję supermutantów. Tylko jedna na pięć lub sześć prób kończy się sukcesem, a z udanych "supermutantów" tylko połowa posłuży do stworzenia nowej, rosnącej w siłę armii zwanej Jednością (the Unity).

2140
Decker tworzy w Hub Podziemie i zaczyna wykorzystywać swoje znajomości.

2141
wiosna
Otwiera się Krypta 15.

2141
Narodziny Mieszkańca Krypty - Vault Dweller (chociaż tak naprawdę ta data może być trochę inna w zależności od wieku, jaki ustawiłeś swojemu bohaterowi w F1).

2141
zima
Formują się skupiska Raidersów, ponieważ zaczyna brakować żywności w okolicy. Dwa klany: Khans i Vipers rozpoczynają terroryzowanie okolicznych osad.

2142
wiosna
Powstaje wioska Shady Sands, a mur broni ją przed atakami Najeźdźców (Raiders).

2145
Narodziny ślicznej lolitki - Tandi. Nieświadomej jeszcze, że w Falloucie 2 będzie już pomarszczoną staruchą, na którą nikt nie będzie chciał patrzeć.

2152
Wpływy Mistrza na Pustkowiu poszerzają się. Znajduje on grupę ludzi, wyznawców Sądu Ostatecznego i wyjątkowo nie zanurza ich w kadziach z FEV, lecz zamienia w szpiegów, których przywódcą zostaje Morpheus. Morpheus wymaga od nich bezwzględnego posłuszeństwa Mistrzowi. Ta grupa tworzy jądro późniejszej organizacji Dzieci Katedry (Children of the Cathedral).

2155
Ojciec Johna Maxsona umiera podczas ataku Vipersów. Oczekując na to, że najeźdźcy załamią się i uciekną, Maxson nie wziął pod uwagę religijnego okrucieństwa Vipersów (albo ich zatrutych broni) i kiedy pojedyncza strzała zrzuci z niego hełm i zadraśnie go, umrze w ciągu kilku godzin. John Maxson przejmuje rolę Starszego, a Rhombus zostaje nowym przywódcą Paladynów.

2155-2156
Po przechwyceniu karawany dziwnie ubranych ludzi (mieszkańców krypt), Mistrz zna już lokację Krypty Boneyard, czyli przyszłej lokalizacji Katedry (Cathedral). Podbija jej mieszkańców i rozpoczyna tam przeprowadzanie operacji, natomiast jego wyznawcy - ludzie - zaczynają jej używać jako swojej bazy. Dzięki Krypcie Mistrz dowiaduje się o innych schronach, dochodzi też do wniosku, że ich ludzcy mieszkańcy są nieskażeni i idealni do transformacji. Wysyła więc swoje patrole w poszukiwaniu schronów do ich prawdopodobnych lokalizacji.

2156
Mistrz zauważa korzyści płynące z założenia życzliwej mu "religii" (Dzieci Katedry) i używania jej jako zbieraniny szpiegów w osadach na Pustkowiu. Misjonarze nowej religii powoli rozprzestrzeniają się na Pustkowiu, grając rolę oczu i uszu Morpheusa oraz Mistrza.

2157
Mistrz zdobywa informacje o położeniu Krypty Bakersfield, czyli Krypty 12 i wysyła tam oddział supermutantów, który ma przejąć nad nią kontrolę. Wiele ghouli zostaje zarżniętych jak kurczaki, a Set decyduje się na rozmowy z najeźdźcą, mówiąc przybyłym, że ghoule rzeczywiście są ocalałymi z Krypty, których szukają. Mutanty są wściekłe, że nie znalazły Krypty w nienaruszonym stanie, zakładają mały garnizon wojskowy, aby obserwować znalezionych mieszkańców i zabezpieczyć... współpracę z Setem w przyszłej wojnie.

2161
październik
Bractwo Stali napotyka na pustyni na martwego super mutanta. Żołnierze zabierają ciało do Skrybów (Scribes), a Główna Skryba Vree (Head Scribe Vree) rozpoczyna swoje badania.

2161
grudzień
5
Mieszkaniec Krypty (Vault Dweller) zostaje wykopany z Krypty 13 na poszukiwania zamiennego water chipa.
Początek Fallouta 1

2161
grudzień
15
Mieszkaniec Krypty odkrywa Shady Sands i spotyka Tandi oraz Iana, który przyłącza się do jego poszukiwań water chipa.

2161
grudzień
30
Mieszkaniec Krypty najmuje w Junktown Dogmeata.

2162
styczeń
17
Mieszkaniec Krypty dociera to Hub i negocjuje z Handlarzami Wody (Water Merchants) warunki dostarczenia wody do Krypty 13, kupując Krypcie trochę czasu.

2162
luty
13
Mieszkaniec Krypty odnajduje water chipa w Necropolis. Ian zostaje zabity przez super mutanta i obrócony w popiół, co hamuje jego skłonność do strzelenia do Mieszkańca Krypty z tyłu serią z SMG.

2162
marzec
3
Mieszkaniec Krypty rozwala Mistrzowi tyłek.

2162
kwiecień
20
Mieszkaniec Krypty niszczy Bazę Wojskową, Dogmeat ginie w obronie swojego pana.

2162
maj
10
Mieszkaniec Krypty wraca do Krypty 13 - tylko po to, aby usłyszeć "jesteś bohaterem i musisz odejść". Kilku mieszkańców schronu, pod kierownictwem Lydii, przywódczyni odłamu "powrót na powierzchnię" (return to the surface), w tym Theresa i Lyle, podążają za nim wkrótce.

2165
maj
12
Mieszkaniec Krypty zdejmuje swój kombinezon ochronny (Vault suit) i od tego dnia nie zakłada go już ani razu.

2165
lipiec
10
Mieszkaniec Krypty kieruje się na północ razem z grupką innych ocalałych ze schronu i kilkoma mieszkańcami Pustkowia, zakłada małą wioskę - Arroyo.

2167
sierpień
18
Budowa Arroyo zostaje ukończona.

2185
lato
W samo południe wiele, wiele mil na południe od Broken Hills spotykają się Marcus i Paladyn Bractwa Stali - Jacob -i biją się przez kilka dni. Ostatecznie poddają się, bo żaden nie może zdobyć przewagi nad przeciwnikiem. Zaczynają podróżować razem, sprzeciwiając się doktrynom Mistrza i Bractwa Stali.

2185
jesień
Marcus i Jacob zakładają razem z ghoulami, innymi ludźmi i supermutantami miasteczko Broken Hills.

2186
wiosna
Jacob wyrusza dalej: mówi "Do widzenia" Marcusowi i idzie nie wiadomo dokąd.

2186
Formuje się New California Republic, a jako organ rządzący powołano Radę Główną (central council).

2188
październik
2
Narodziny córki Mieszkańca Krypty (która zostaje potem Starszą wioski - Elder - w Falloucie 2).

2196
Tandi zostaje wybrana przez Radę na prezydenta NCR. Jak się spodziewano, jej polityka jest agresywna.

2198
Enklawa pracuje nad nowymi technologiami, w tym różnymi odmianami Power Armoru. Żadne z nich nie są jednak lepsze od tradycyjnego modelu, a kilka z nich jest do tego dużo gorszych.

2208
styczeń
16
Po napisaniu swoich wspomnień do instrukcji Fallouta 2, Mieszkaniec Krypty opuszcza Arroyo, podobno martwy, zostawiając złożony kombinezon z Krypty na łóżku. Niektórzy twierdzą, że zabrały go Duchy Nieba, inni twierdzą, że poczuł on, że nadszedł czas, aby wyruszyć w drogę i pozwolić Starszym Arroyo poprowadzić wioskę ku jej przeznaczeniu.

2208
luty
2
Miesięczny okres opłakiwania Mieszkańca Krypty kończy się, Arroyo powoli wraca do normy.

2208
luty
2
Rozpoczyna się końcowy trening córki Mieszkańca Krypty na Starszą wioski. Przechodzi ona trudne ćwiczenia psychiki, umiejętności naukowych, matematycznych, no i oczywiście obchodzenia się z bronią.

2210
styczeń
31
Córka Mieszkańca Krypty przechodzi swój tajemniczy test, którego głównym składnikiem jest kilka halucynogennych ziółek z ogrodu Hakunin. Naraża swoje życie w świątyni Prób (Temple of Trials), używając swoich amuletów i zdolności, aby zdać większość testu po tym, jak popsuł się jej pistolet. Następnie ostro krytykuje sprawdzian, dodając kilka niezbędnych poprawek.
Uwaga: Popsuty pistolet to ten, który zobaczysz na jej stole we intro Fallouta 2.

2210
luty
2
Córka Mieszkańca Krypty zostaje Starszą Wioski. Rządzi twardą ręką, a jej wiedza jest powszechnie szanowana.

2211
Narodziny Franka Horrigana. Niestety.

2215
sierpień
1
Kongresman Richardson rośnie w siłę w Enklawie, wspomagany przez swojego ojca, prezydenta Richardsona.

2215
Na rozkaz prezydenta naukowcy Enklawy rozpoczynają prace nad ulepszaniem Power Armoru. Tworzą i testują wiele prototypów.

2220
marzec
5
Kongresman Richardson zostaje wybrany na prezydenta pięcioletniej kadencji, głównie dzięki pomocy ojca (prezydenta Richardsona).

2220
październik
Naukowcom Enklawy udaje się skonstruować wiarygodną wersję Power Armoru Mk II. Rezultaty badań (no i wypadki... i wybuchy... i zgony) na rozkaz Prezydenta Richardsona pozostają tajne ze względu na morale członków Enklawy.

2221
marzec
23
Narodziny "Wybrańca" (The "Chosen One"). Jego ojciec nie został odnotowany w plemiennych zapiskach z nieznanej przyczyny, ale może po prostu Starsza Wioski się wstydziła?

2231
Narodziny syna Melchiora.

2235
Eksperymenty Enklawy na deathclawach, czyli próba stworzenia specjalnej jednostki do walki we wrogich środowiskach.

2235
Kolejne grupy ghouli przybywają w okolice Gecko, dołączając do dotychczasowych mieszkańców. Zostaje założone miasteczko Gecko. Napływ ghouli przynosi sporo nowych technologii i wiedzy praktycznej, więc jeszcze w tym samym roku reaktor atomowy w Gecko zaczyna pracować. Vault City z coraz większą obawą spogląda na swoich nowych sąsiadów.

2236
lipiec
20
Enklawa wysyła patrol rozpoznawczy do Military Base i odnajduje ją częściowo zniszczoną.

2236
lipiec-sierpień
Naukowcy z Enklawy i korpus chemiczny przeszukują resztki Military Base, podczas gdy oddziały szturmowe przeczesują pustynię w poszukiwaniu niewolników, których mogliby użyć do wydobycia aparatury z Bazy i dostania się do Kadzi z FEV. W jednym z oddziałów szturmowych znajduje się Frank Horrigan, w tym czasie 25-latek właśnie przeniesiony z prezydenckiej Secret Service aby odbyć karne godziny na Pustkowiu po jakimś nieudokumentowanym psychicznym wybryku czy czymś takim.

2236
sierpień
Melchior zostaje porwany przez patrol Enklawy i staje się częścią ekipy niewolników pracujących nad wykopaliskami w Bazie Wojskowej.

2236
wrzesień
Ekipy konstrukcyjne z Enklawy i supermutanty - niewolnicy rozpoczynają wykopy. Odkrywają wirusa FEV. Pojawiają się pierwsze mutacje, w tym u Franka Horrigana, który wchodzi w bliski kontakt z wirusem i zostaje odesłany do laboratoriów Enklawy w celu zbadania.

2236
październik
Melchior zaczyna się mutować... co wyjątkowo nie zmniejsza jego inteligencji, a wręcz nienaturalnie ją powiększa. Zorientował się, że Enklawa wybije super mutantów po zdobyciu informacji o FEV, zaczyna więc używać swoich talentów magicznych, aby ukryć broń dla mutantów, aby mogły się obronić kiedy Enklawa zdecyduje, że chce się z nimi rozprawić.

2237
styczeń
Enklawa, która już zdobyła dane o FEV, opuszcza teren Military Base, ponieważ pojawia się coraz więcej mutacji. Mutacje powodują powstanie Supermutantów Drugiej Generacji (2nd Generation Super Mutants). Enklawa pozostawia w bazie pojedynczą brygadę, która miałaby wybić super mutantów. Jednakże przygotowane do ataku mutanty używają zgromadzonego przez siebie arsenału aby spacyfikować żołnierzy, ponosząc duże straty w ludziach. Pozostałe super mutanty 1 i 2 generacji decydują się zostać w bazie, formując nową społeczność.

2236-2238
Poddany działaniu FEV Horrigan ulega stopniowej mutacji. Zaczyna być tak powolny i ograniczony umysłowo jak wszystkie supermutanty, tak jak one koncentruje się tylko na jednym celu. Naukowcy trzymają go w ciągłej narkozie, przeprowadzają na nim operacje i bardzo dokładnie badają przez wiele, wiele lat. Tylko przez krótkie okresy czasu jest przytomny, a następnie znowu poddawany narkozie.

2238
Harold przybywa do Gecko i robi co w jego mocy (wprawdzie trzęsącymi się już rękami), aby pomóc ghoulom z będącym na chodzie reaktorem.

2239
styczeń
23
Kończą się testy przeprowadzane na Franku Horriganie. Sugeruje się, aby został skierowany do działań w terenie przeciwko lokalnym populacjom.

2239
marzec
27
Frank Horrigan jest przygotowany do swojej nowej roli. Skonstruowano nową, zmodyfikowaną wersję Power Armoru, zdolną pokryć jego wielkie ciało. Zostaje on w niej zamknięty. Po kilku przerażająco dobrze zdanych testach w terenie, Horrigan staje się rozwiązaniem licznych "lepkich" problemów Enklawy.

2241
Najgorsza susza od wielu lat w rejonie Nowej Kalifornii nadweręża plony i brahminy zarówno w Modoc, jak i w Arroyo.

2241
styczeń
Pierwsze próbki Jetu napływają do Redding dzięki łaskawości rodziny Mordino.

2241
luty
Vault City odrzuca oferty współpracy zarówno od New Reno, jak i od NCR.

2241
marzec
Zaczynają się ataki raidersów na karawany Vault City.

2241
lipiec
25
Wybraniec rozpoczyna swój tajemniczy test zapuszczając się w czeluście świątyni Prób.
Początek Fallouta 2

2241
lipiec
27
Wybraniec opuszcza Arroyo w poszukiwaniu GECKa.

2242
maj
15
Enklawa wysyła zakodowany sygnał do Krypty 13, aktywujący jej centralny komputer i informujący, że nadszedł czas opuścić Kryptę. Martin Frobisher zbiera wszystkich mieszkańców schronu i puszcza im edukacyjny film.

2242
maj
16
Przed upływem jednego dnia mieszkańcy Krypty otwierają jej wrota, aby zostać powitanym przez załogę vertibirda. Trzech "opornych porwaniu" mieszkańców zostaje zabitych, resztę przetransportowano na Enklawę.

2242
maj
17
Enklawa zrzuca kilka jednostek złożonych z Deathclawów do Krypty 13. Mają one zabić każdego, kto zbliży się do schronu, aby nikt go nie przeszukał i nie odnalazł śladów obecności Enklawy w rejonie. Inne Deathclawy zostają rozmieszczone w okolicach Krypty w celu sprawdzenia, czy nie ma tam żadnych uciekinierów lub naocznych świadków.

2242
jesień
Wybraniec dostaje się do Enklawy, używając uszkodzonego tankowca. Niszczy platformę wiertniczą Poseidon, zabija prezydenta Stanów Zjednoczonych i uniemożliwia Enklawie realizację planów dominacji nad światem

Niesamowite...

--
People who are not aware of the danger
can`t be said to be brave