Alkoholizm piwny.

Dziś już właściwie pije się piwo zawsze i do wszystkiego. Spotkanie
znajomych
przed południem w jakiejś knajpce na powietrzu - piwo. Gril - piwo.
Posiedzenie na ławce - piwo.



no trudno aby coś innego :-))

Z drugiej strony grzmią, że w każdym piwie jest ten sam alkohol co w



wódce.
teoretycznie mają racje

Z trzeciej strony widzę napis: "Zakaz konsumpcji alkoholu i piwa".



... właśnie alkoholu i ... piwa :-)

etc etc etc...

Kilka miesięcy temu miałam obrone i  do mojego nazwiska mogła dopisywać już
dwie nowe spółgłoski, był czas na "odreagowanie" kilku miesięcznych stresów
no i oczywiście oblewanie ze znajomymi. A to że sporo ich człowiek posiada
to i piwko było codziennie. Po dwóch tygodniach zrobiliśmy z Miśkiem dla
zabawy jakiś test w internecie "AA". I tu szok leczenie na maxa wraz z
farmakologią !!! ale pytania w/g mnie były głupie, z cyklu: "czy jak jesteś
na impresie i wszyscy piją to ty też??"  czy lubisz alkohol <znaczy się piwo
też....
W/g mnie alkoholizm w piwie owszem zdarza się jednak znacznie mnie niż w
czasi spożywania innych trunków. Zresztą to co pisał już Marsjanin -
wszystko zależy od organizmu. Niektórzy po tygodniu picia już się
uzależniają a niektórzy piją piją i nic :-)

pozdr.


     

  Pytanie...

Mam pytanie czy sa jakies sposoby na wzmocnienie głowy? (czyt. zeby mozna
wiecej wypic)



Syndrom "mocnej glowy" wystepuje u wiekszosci alkoholikow. Towarzyszy on
drugiemu etapowi rozwoju tej choroby i jest znakiem pelnego juz
uzaleznienia.
Organizm broni sie przed trucizna, jaka stanowi alkohol wymiotami,
zachwianiem rownowagi i utrata panowania nad soba, czesto rowniez belkotem
(zaklocenie osrodka mowy w mozgu).
Ale przy czestym piciu nastepuje przestawienie sie organizmu na "tryb
alkoholowy" w ktorym te zewnetrzne objawy ustepuja. Alkoholik dostaje wotedy
tzw. "mocna glowe", tzn. moze wypic bardzo duzo alkoholu i nie widac tego po
nim specjalnie. Moze chodzic prosto i mowi wyraznie. Nie ma tez wymiotow
nawet po wypiciu pol litra.
Zjawisko "mocnej glowy" nie jest jednak powodem do dumy, lecz powaznym
ostrzezeniem dla czlowieka. Alkohol pustoszy i niszczy teraz organizm bez
jego obrony, bez przeciwstawiania sie mu.

i czy macie jakies sposoby na wzmocnienie zoladka, przeciwko bełtom...?



Mozna belt rozbeltac w wodzie w proporcji 1 belt na wiadro wody i pic kilka
lykow dziennie przez rok.
Wowczas zoladek i jelita nie ucierpia.
Rinaldo


  temat troche z innej beczki, ale...


| mysle, ze to ciekawe...mianowicie... znajomy mojej kolezanki w ramach
pracy
| dyplomowej przeprowadzil badania nad wplywem napojow gazowanych
dostepnych
| na naszym rynku na organizm czlowieka. Okazalo sie ze tylko Mirinda
jest w
| miare obojetna, a pozostale w zasadzie nie powinny byc dopuszczone do
| sprzedazy...Wystrzegajmy sie wiec coca i innych coli...

a kto pije cole ..dobra do czyszczenie srubek -)))



podobne dzialanie ma piwo (chodzi chyba o chmiel - napewno nie o alkohol).
uzywalo sie go kilkanascie lat temu do czyszczenia z kamienia rur w
elektrowniach - teraz oczywiscie sa jakies inne chemiczne srodki.
na jedno takie czyszczenie szlo 15 beczek browara - ciekawe ile szlo do rur
a ile do gardla pracownikow?:) podobno najlepsze sa okocim i zywiec (wedlug
tych co na nerki choruja).
no takich ciekawostek dowiaduje sie na zajeciach przyszly energetyk - jak
nie kochac takiej pracy?:)))

J0Ker - Mommy Can I Go Out & Kill Tonight


  tup tup tup, tam tam tam, pijmy zdrowie pięknych dam
cola, kawa, red bull = kofeina, a kofeina podnosi ciśnienie, zwęża
naczynia krwionośne.
alkohol rozszerza naczynia, obniża ciśnienie ...

w połączeniu razem organizm głupieje i "nie wie co ma robić" i pikawa
stawa :)
to samo się tyczy narkotyków i alkoholu.
jeśli chodzi o leki to w niektórych przypadkach łączą (reagują) z
alkoholem, lub produktami powstałymi z "rozkładu" alkoholu w organizmie
tworząc jakieś tam toksyny, które np wpływają szkodliwie na układ
nerwowy człowiek.
więcej w googlach, lub na studiach :D

-------
Jasio do ojca:
- Tato, słyszałem że twój ojciec był pierdolnięty
- Chyba twój!


     

  tup tup tup, tam tam tam, pijmy zdrowie pięknych dam


| w po³¹czeniu razem organizm g³upieje i "nie wie co ma robiÌ" i pikawa
| stawa :)
| to samo siĂŞ tyczy narkotyków i alkoholu.

eee, widziaÂłem wielu, którzy tablety zapijali setÂą albo dwoma a potem
zapijali to red bullem. i zyjÂą do dziÂś, mimo, Âże robili to niejednokrotnie.



Ja "mam kolegę", dla którego alkohol niweluje przykre skutki speedu.
Generalnie zawsze grała mu ta kombinacja i jakoś dziwnie jest bez
browarów; niepokój człowieka dopada, jest za poważny i nerwowy, i jakoś
trudniej czerpać przyjemność z beatu i tańczenia :P

tax:
- Tyle się złego naczytałem na temat narkotyków, że wreszcie sobie
powiedziałem, że czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z ćpaniem !?
- Nie, z czytaniem!

;)


  alkohol i tyje

| e, tam - ani od Rydzyka ani nawiedzony.
| Alkohol to napój odurzający i w żadnym przypadku nie jest
| korzystny
| dla organizmu, a szczególnie dla osób podatnych na
| uzależnienia.



A skąd wiadomo u młodego człowieka, który nie pali, jeszcze nie pije, nie
odurza się narkotykami, że jest podatny na uzależnienia???.Te słowa "mądrze
brzmią", ale co oznaczają?

| Nie uogólniaj. Spójrz na statystykę - a nie będzie to wcale
| takie śmieszne.



Uzależnienie od cukru jest o niebo gorsze od uzależnienia od alkoholu,
tytoniu i narkotyków razem wzięte. Bo niby ile procent ludzi pali, pije i
zażywa narkotyki? A ile procent jest uzależnionych od cukrów?
Pozdrawiam Jurek M.


  Pytanie do spec. od Montignac

Ciach

PS. odpowiadajac na pytanie w temacie
nie nalezy pic powyzej 0,25 l piwa dziennie
co daje dawke alkoholu wrecz potrzebna organizmowi

od kiedy organizm czlowieka wrecz potrzebuje alkoholu?????



Magda

P.S. i do czego?????





  porcelanowa cera a dieta...
witam
tak sie zastanawiam.......

jak te modelki z gazet i ten mikro promil dziewczyn z ulicy to robi,
ze ma tak doskonala cere  - w sensie zero syfa, zero przetluszczania
sie lub suchosci itp  - czyli tzw porcelanowa czy brzoskwiniowa cera-
jak one to robia?

czy to juz takiego farta maja, ze cokolwiek jedza, to ten caly syf,
ktory jednoczesnie lykaja nie wychodzi im pzez twarz, tylko osiada sie
gdzies w organizmie i dopiero na starosc beda mialy raka :-)

czy moze wlasnie stosuja jakas nieziemnie myki dietetyczne typu litry
wody mineralnej, sokow czy nie wiem czego....

czy jak?

bo tu czlowiek sie stara - owoce, warzywa. mineralki,  zero alkoholu i
papierosow, a wyglada jak .. nie powiem zeby nie obrzydzac :-)

dacjcie prosze znac co robic aby z cera problemow nie miec i
doprowadzic ja do standardow modelkowych :-)

krzys


  Pojebane polskie "prawo"

" Kierowca uciekł z miejsca wypadku. (...)  Badanie trzeźwości
wykazało  ponad 2 promile alkoholu w organizmie. "
Nadal twierdzisz, ze ktos kto wsiada za kolko bedac tak nawalonym,
dziala  nieumyslnie?



Mylisz "działanie umyślne" z "powodowaniem zagrożenia". Człowiek pijany
kierujący pojazdem mechanicznym nie jest umyślnym sprawcą wypadku. Jest
umyślnym sprawcą zagrożenia, które może mieć poważne następsta. Dlatego
w omawianym przypadku zakwalifikowano to nieumyślne spowodowane śmierci
w wypadku (od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności) [art. 177 par.2
kk]. Tyle że osoba powodująca wypadek w stanie nietrzeźwości jest
zagrożona karą do w wysokości górnej granicy kary podstawowej,
zwiększonej o połowę [art 178 kk].

Pozdrawiam


  [zachpom.] Tragiczny wypadek w porcie. 25-latek nie żyje.

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080925/AKTUALNOSCI/74...

Dzisiaj rano na terenie portu handlowego w Świnoujściu doszło do tragicznego
wypadku. Maszynista kierujący lokomotywą pchał skład w którym znajdowało się
siedem wagonów. Na schodkach pierwszego z nich stał młody mężczyzna. W
okolicach przejazdu kolejowego w bok wagonu uderzył samochód ciężarowy,
przygniatając stojącego 25-latka do pociągu. Mężczyzna poniósł śmierć na
miejscu.



A ten mężczyzna to jakiś leszcz z ulicy który sobie wlazł na schodek trochę
postać czy też wykonywał obowiązki na stanowisku pracy które ma swoją określoną
nazwę (np. był "oczami" tego maszynisty ? ) To chyba dosyć łatwo stwierdzić
zanim się artykuł napisze.

Kierowca ciężarówki był trzeźwy, natomiast maszynista kierował lokomotywą
mając prawie 1,7 promila alkoholu w organizmie. Okoliczności wypadku
wyjaśniają policjanci ze Świnoujścia.



A co mnie to obchodzi ? Faszystą nie jestem więc nie wtrącam się w to co inny
dorosły człowiek jadł albo pił.

Pozdrawiam!


  alkohol, a nasze trzy jaznie
Jestem bardzo wstydliwym czlowiekiem. Posiadam wrodzony strach przed
opinia innych osob na moj temat. Boje sie, ze ktos zle pomysli o moim
hobby, o moim stroju o czymkolwiek. Jednak po wypiciu nawet nieduzej
ilosci alkoholu staje sie bardziej wyluzowany. Nie przejmuje sie opinia
innych... jestem jakis bardziej naturalny.

Jesli tak by psychologicznie wyjasnic to ktora z moich jazni jest wtedy
bardziej aktywna? Bo chyba to moja swiadomosc sie boi opinii, wiec po
wypiciu alkoholu idzie sie ona kochac do lasu...

W jaki sposob taki stan 'nie obchodzi mnie co powiedza inni, nie dbam o
to' zatrzymac na dluzej bez picia? Alkohol szkodzi na serce i ogolnie
organizm, a mniejsze przywiazywanie wagi do opinii innych by mi sie
przydalo...


  Tematy maturalne - niestety prawdziwe
Jeden z zestawow z mojego miasta, wzialem to z lokalnej listy dyskusyjnej,
niestety nikt sobie nie robil jaj, to sa autentyczne tematy ktore testuja
dojrzalosc czlowieka i jego przygotowanie do zycia w swiecie 21 wieku
(dobrze ze Panowie Kurek and Kaminski tego nie widza):

1. Alkohol, a reakcje organizmu - odwołaj sie do satyry Krasickiego
"Pijaństwo" oraz własnych spostrzeżeń.
2. Motyw judasza w świecie współczesnym - odwołaj sie do doświadczeń
wyniesionych ze szkolnej ławki
3. Tragizm nieodłącznym elementem ludzkiego życia - odwołaj sie do
popularnego serialu "Moda na sukces"

O ile te 2 pierwsze jeszcze ujely mnie swoja dowcipnoscia, to ostatnie
niestety mnie dobilo.

A zeby nie bylo ze jestem stronniczy, kawalek innego zestawiku:

Przywolujac wybrane utwory literackie ustosunkuj sie do
Opini "Czlowiek moze sie odrodzic do prawdziwego i godnego zycia w kazdym
momencie swojej egzystencji"

Świat jest oceanem szczescia. Przedstaw literacka wizje szczescia.

Jan Paweł II. Tragedia ludziekj egzystencji rozwiń myśl J.Pawła II w oparciu
o różne teksty kultury, własne obserwacje i przemyślenia.

"Wielkie dzieła literatury światowej nie są na ogół optymistyczne, ale nie
odbieraja nadzieji"-Skomentuj stwierdzenie.

Jak widac albo tematy glupawe albo takie nijakie w postaci wora do ktorego
pasuje kazdy gotowiec i oczywiscie wszystko kwestie kluczowe dla orientacji
w swiecie 21 wieku. Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac.

Karol


  Tematy maturalne - niestety prawdziwe

1. Alkohol, a reakcje organizmu - odwołaj sie do satyry Krasickiego
"Pijaństwo" oraz własnych spostrzeżeń.
2. Motyw judasza w świecie współczesnym - odwołaj sie do doświadczeń
wyniesionych ze szkolnej ławki
3. Tragizm nieodłącznym elementem ludzkiego życia - odwołaj sie do
popularnego serialu "Moda na sukces"

O ile te 2 pierwsze jeszcze ujely mnie swoja dowcipnoscia, to ostatnie
niestety mnie dobilo.

A zeby nie bylo ze jestem stronniczy, kawalek innego zestawiku:

Przywolujac wybrane utwory literackie ustosunkuj sie do
Opini "Czlowiek moze sie odrodzic do prawdziwego i godnego zycia w kazdym
momencie swojej egzystencji"

Świat jest oceanem szczescia. Przedstaw literacka wizje szczescia.

Jan Paweł II. Tragedia ludziekj egzystencji rozwiń myśl J.Pawła II w oparciu
o różne teksty kultury, własne obserwacje i przemyślenia.

"Wielkie dzieła literatury światowej nie są na ogół optymistyczne, ale nie
odbieraja nadzieji"-Skomentuj stwierdzenie.

Jak widac albo tematy glupawe albo takie nijakie w postaci wora do ktorego
pasuje kazdy gotowiec i oczywiscie wszystko kwestie kluczowe dla orientacji
w swiecie 21 wieku. Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac.



Faktycznie do kitu. Ale masz racje, kazdy gotowiec pasuje, podejrzewam
ze inwestujac 10 zl w jakiegos bryka i 5 zl w 2 browary celem uzyskania

pisac o wszystkim i o niczym, byle te 6 stron wyszło..


  Taser zabija

Elektryczna broń obezwładniająca - Taser - zakupiona także przez polską
policję może być groźna dla życia.




    Po pierwsze, przy powszechnym stosowaniu taserów *może* wystąpić
pojedynczy przypadek, gdzie po bezpośrednim zastosowaniu urządzenia zginie
człowiek i to jest całkowicie oczywiste (statystyka się kłania). Robienie z
tego sensacji jest porównywalne z ogłaszaniem na grupie, że słońce wzeszło.

    Po drugie, do tej pory wszystkie przypadki śmierci po zastosowaniu
tasera wynikały pośrednio z użycia tego urządzenia, innymi słowy
obezwładniony padał nieszczęśliwie i doznawał poważnego urazy głowy etc.
Zdaje się, że był jeden, jedyny przypadek, głośny w USA, kiedy to osoba
zmarła, acz był to człowiek z poważną wadą serca i to jeszcze pod silnym
wpływem narkotyków - spekuluje się, że po prostu dostał ataku serca w
wyniku stresu. Oczywiście obwiniono taser, a nagłówki prasowe były równie
głupawe jak Twój tytuł.

    Tutaj masz coś podobnego, człowieka z psychozą maniakalno-depresyjną,
podejrzewam, że leczonego medykamentami silnie wyniszczającymi organizm (a
być może jeszcze po alkoholu czy innych środkach), któremu po
obezwładnieniu nie udzielono pierwszej pomocy, ponownie zmarł w wyniku nie
tyle bezpośredniego zastosowania tasera, co pośrednich skutków jego użycia.

    REMOV


  Usuwanie kamienia nazebnego u kota - gdzie dobrze?
Niezwykle sprytny osobnik o pseudonimie "M",
oszukując Wielkiego Cenzora, przegrypsował
w cyberprzestrzeń te oto wywrotowe słowa:

a nie pomyślałeś o tym że żywienie kota karmami
nie jest naturalne?



Podobnie jak leczenie chorych ludzi (w naturze chore słabe jednostki
po prostu umierają), poruszanie się nie przy pomocy mięśni nóg tylko
samochodem, jedzenie gotowanego mięsa, ubieranie przez żeńskie
osobniki niewygodnych butów zwanych szpilkami, które deformują stopy,
spożywanie alkoholu i palenie papierosów ....   wyliczać Ci dalej inne
"nienatrualne" rzeczy które robi człowiek?

A kot z kamieniem nazębnym (nie tylko zresztą kot) to nie tylko
problem estetyki, ale zdrowia - kamień nazębny powoduje dość poważne
uszkodzenia narządów wewnętrzych.

<cytat
Zakażenia bakteryjne są jednym z najgroźniejszych skutków obecności
kamienia nazębnego.
Olbrzymie ilości bakterii, które rozwijają się w jamie ustnej mogą być
przyczyną poważnych chorób, dotyczących całego organizmu.
(...)bakterie te przedostają się do krwi i (...) migrują do innych
organów ciała np. serca, płuc, nerek czy wątroby, powodując poważne
schorzenia tych narządów np. {niewydolność nerek} czy zapalenie
wątroby.
</cytatFragment tekstu z http://www.vetserwis.pl/kamien_kot.html

Także zamiast posądzać ludzi o nienormalność, sprawdź czy sam nie masz
zaczątków kamienia nazębnego, bo problem dotyczy również ludzi.


  napoje energentyczne

| Z moich doswiadczen wynika, ze tauryna, dziala mocno pobudzajaco i
| "przeciw sennie". Wyciagi z milorzebu natomiast sa mniej "speed-ujace" ale
| pozytywnie wplywaja na koncentracje, pamiec, kojarzenie.

| Na koniec polecam ten artykul:
| http://resmedica.pl/zdart60013.html

A ja się dołącze z pytaniem - czy częste spożywanie takich napojów może mieć
jakieś negatywne skutki uboczne?



Witam

Mysle, ze o ile zachowa sie umiar i nie miesza z ich alkoholem to te
napoje sa calkowicie bezpieczne. Przeciez tauryna jest jest naturalnym
aminokwasem syntezowanym w organizmie czlowieka (Red bull).
Kofeina? Wiadomo, szkodliwosc zerowa.
Wyciagi z milorzebu (R20)- stosowane od tysiecy lat w krajach
dalekiego wschodu jako panaceum na wiele dolegliwosci
na podobnej zasadzie co slynny zenszen.


  rybki akwariowe na gazie :)

Denaturat zawiera barwnik i substancje o odrażającym zapachu (może też
smaku). Wbrew oznaczeniu trupią czaszką nie dodaje się jednak trucizn
(inaczej spora część naszego społeczeństwa zostałaby wyeliminowana
spośród żywych!).



juz w sumie niewazne; ryby przezyly (maja tylko lekkiego kaca ;)). ale
wlasnie sie balem ze do denaturatu moze byc dodawana jakas trucizna.
dzieki za wyprowadzenie z bledu

PS 2 Nie sądzę, aby taka ilość alkoholu mogła zaszkodzić rybkom. Ale to
tylko osąd, a nie wiedza!



ja tez tak sadze. jezeli organizm ma prosty uklad nerwowy moze przyjac
wieksza dawke niektorych trucizn i przezyje to. wiem np ze owady sa
zdolne przyjac dawke nikoty kilkakrotnie wieksza niz masa ciala podczas
gdy 1ml nikoty (czystej, podany dozylnie) paralizuje natychmiast miesnie
oddechowe czlowieka.
balem sie tylko ze wplyniecie w chmure alkoholu moglo zaszkodzic
welonowi. to przeciez stezenie kilkudziesieciu procent przyjete na
skrzela :)

ale zyja.


  12,3 promila alkoholu we krwi...

Nie wiem czy w to wierzyć. Gość miał 12,3 promila alkoholu we krwi i
jeszcze
sobie spokojnie wracał do domu? Rozumiem, gdyby go znaleźli leżące jeszcze
i
ledwo dyszącego, ale jaki cudem ten człowiek ustał na nogach???



Alkoholicy tak mają. To znaczy, gdyby koleś napił się naraz tego, zginałby.
Ale jak alkoholik ma ciąg, to pije non stop np. przez miesiąc, i wrażliwość
organizmu na alkohol się obniża - np. ktoś może przestać pić i czuć się
trzeźwy mając np. 1 promil we krwi.


  Konopie Indyjskie, Morfina i inne ciekawostki
1. Po co roślina z gatunku Cannabis Indica produkuje kanabinoidy? Do czego
są jej potrzebne i jaką rolę spełniają? Bo chyba nie po to, zeby człowiek
mógł palić blanty :-) mimo, ze fizjologicznie obecność receptorów
kanabinoidowych w organizmie nie jest tajemnicą.

2. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku substancji opioidowych, kiedy
istnieją w naszych organizmach receptory opioidow (5 typów), ale po co
roślina produkuje takie substancje?

3. Jak już tu jestem, to czy ktoś może słyszał co jest endogennym agonistą
receptorów sulfonylomocznikowych SUR (1 - w trzustce, 2 - serce i OUN)?

4. Skoro istnieją określone wskazania do stosowania konopii w celach
terapeutycznych i w niektórych krajach są one dostępne w aptekach, ponieważ
mają udowodnione korzystne działanie, to dlaczego inne kraje tak ociągają
się z ich wprowadzeniem? Przecież np. alkohol i tytoń raczej nie działają
leczniczo :)

pozdrawiam.


  Metabolizm alkoholu
Witam,
Czy zna ktoś dokładny metabolizm alkoholu etylowego w organiźmie
człowieka.
Ktoś mi ściemniał, że w organiźmie tworzą się estry !!! i coś mu nie
wierzę



W wątrobie powstaje chyba aldehyd octowy i przekształca sie szybciutko (bo jest
toxyczny) w kwas octowy i dlatego rano jak wstajesz po wieczornym wypiciu masz
taki octowy, nieprzyjemny  oddech .

  alkochol izopropylowy

witam.1.czy alkohol izopropylowy jest szkodliwy dla czlowieka?2.czy
mozna go spozywac jak alkohol etylowy?



Izopropanol początkowo działa na organizm podobnie jak etanol dając
efekt upojenia. Jest jednak inaczej metabolizowany - wątroba
przekształca go do acetonu, a ten działa na organizm tak jak zawsze
aceton. Czyli zakwasza organizm, uszkadza tkanki miękkie itd.
Charakterystycznym objawem po wypicu większej ilości izopropanolu jest
wyraźny oddech "acetonowy", taki jaki występuje przy marskości wątroby.
Stałe picie nawet niewielkich ilości izopropanolu prowadzi szybko do
poważnych uszkodzeń wątroby.

Izopranol metabolizuje się dużo wolniej od etanolu więc efekt upojenia
(jak i również późniejszy kac) utrzymuje się mniej więcej dwukrotnie
dłużej.


  Etanol + czlowiek ----> no wlasnie, co powstaje ? (ew. co sie wytraca, a co ulatnia ;)).

Nie jestem chemikiem, ale ciekawi mnie bardzo, jakie reakcje chemiczne
wywoluje w naszym organizmie alkohol etylowy. Dlaczego wtedy czujemy
sie "inaczej". Jakie substancje sa za to odpowiedzialne. Jakie sa
skutki.
Dziekuje wszystkim za blizsze informacje.

IRC-Spajk
ICQ-7989359


  kupię nieszkodliwego i niezłośliwego ducha -:)(dla mnie)

Gdzie można kupić ducha? Najlepiej takiego, który podpowiadałby dobre
rozwiązania...
Czy dobre duchy chyba wymarły?

Pozdrawiam
Małgosia



Istotą Pani pytania jest słowo 'kupić'.
Dobry duch to duch, który podpowiada dobre rozwiązania.
Człowiek myśli, myśli, myśli - a następnie stawia pytanie.
Dobry duch tworzy odpowiedź, której wdrożenie przynosi dobre skutki.
OK.
Jest coraz więcej dziedzin życia ludzkiego, dziedzin w które wkraczają
dobre duchy kupowane za pieniądze. Najbardziej chyba znanymi dobrymi
duchami podpowiadającym dobre rozwiązania - SĄ kalkulatory i kasy
fiskalne. Człowiek formułuje pytania: Ile to jest?,
a dobry duch w okienku wyświetla odpowiedź - na ogół dobrą i zrozumiałą.
Dobre duchy a więc urządzenia samodzielnie realizujące pożyteczne
dla człowieka funkcje kupuje się w sklepach i marketach.
Dobrymi duchami kupowanymi w sklepach są także produkty żywnościowe,
które nie tylko łechcą podniebienie ale także utrzymują organizm przy życiu.
Niezbyt dobre natomiast są duchy zawarte w alkoholach (spirit) szczególnie

Zły duch może zablokować to co dobre w człowieku pozwalając temu co złe
wyjść na świat i czynić ZŁO.
"piłeś, nie jedź"
"baba pijana - pupa sprzedana" itd. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~°<~


  pech
Czy jest jakas fizyczna teoria która opisuje pojawienie się pecha w
czasie?
Interesują mnie rozwiązania krótko i długo terminowe...



Spisuj sobie pechy z dokladnym czasem najlepiej,
a potem poszukaj korelacji z:
- Fazami ksiezyca (moze byc! W ciemna noc latwiej sie przewrocic, a
podczas pelni psy sa rozdraznione i moga pogrysc)
- Porami roku (moze byc! Zima latwiej sie posliznac)
- Iloscia wypitego alkoholu (jasne)
- Cisnieniem atmosferycznym (czasem jak czlowiek kawy nie wypije to
przymulony taki)
- Stanem uczuc (Zakochanie to rchoroby psychicznej, czlowiek robi sie
nieobliczalny)
- Stanem hormonalnym organizmu (kobiety zwlaszcza)
itd...

;-)))

Michal.


  promieniowanie
aDm naskrobał:

1. Na jaką odleglosc emituje szkodliwe promieniowanie monitor
(tradycyjny z kineskopem)?



Może tu być mowa o promieniowaniu miękkim rentgenowskim jakie
występuje we wszystkich przyrządach elektronopromieniowych (kineskop)
na skutek hamowania elektronów na ekranie. Jest ono praktycznie
zatrzymywane przez szkło ekranu i można go się nie obawiać. W grę
może również wchodzić promieniowanie elektromagnetyczne w dziedzinie
radiowej które z kolei jest praktycznie nieabsorbowane przez organizm
a na dodatek jest pomijalnie małe.
2. Czy komputer, drukarka teź  emituje coś szkodliwego?



Jasne, opary tonera i ozon :) Jeśli chodzi o promieniowanie
elektromagnetyczne to znikomo mało i nieszkodliwie.




Można olać zalecenie tego medyka. W otoczeniu człowieka
cywilizowanego występuje o wiele więcej dużo bardziej szkodliwych
oddziaływań, żeby choć wspomnieć o alkoholu, tytoniu, smogu, zakażeń,
leków, chemikalii etc. i nimi raczej bym się przejmował.
W sumie twojego medyka to bym odesłał do szkoły, niechby się pouczył
fizyki.


  Helmy VR - dlaczego nie wypalilo?
Znam czlowieka ktory kupil se to owo I-glass -owe cudo.
Bywalem u niego nawet czesto ale tylko do czasu.
Oczywiscie bylo czadowo i w ogole ale i on po 2 miesiacach
stwierdzil ze jest to zabujcze dla oczow i w ogole. Gdyby  uzywac tego  jako
monitora to chyba ta osoba przeszla by mala ewolucje i stala by sie lekkim
mutantem o ile wczesniej by nie oslepla.
Odkrylem ze jest tam zasada podobna do alkoholu.
Dopuki pijesz (o ile nie spawasz) to wydaje ci sie ze mozesz jeszcze pic i
pic a rano jest super jak na izbie w kaftanie. Tak samo jest tu im dluzej
grasz tym jest fajniej ale jak zdejmiesz helmik to lepiej niech tam bedzie
jakis lekarz
bo mi po 3 godzinach bylo naprawde zle, tak jakbys zszedl z diabelskiego
mlyna tak po 3 runkach non-stop na najwyzszych obrotach.
Jeden kumpel zemdlal jak go tam jakis mag przywalil chyba to bylo w Hexenie
nie jestem pewny. I wtedy zrobilo sie nam dziwnie - przykro.
Ojciec kumpla w koncu po kilku dluzszych sesjach stwierdzil ze jest to
zdradliwe urzadzenie i zabram nam zabawke.

Ogolnie musza cos w tym zmienic predzej to polaczenie powino byc przez
jakies tam elektrody albo jakies stymulatory chemiczne dla organizmu bo
oczka sa za slabe azeby sie z tym mierzyc.

Oczywiscie w chwili obecnej. Wszczepy mile widziane.

Moim zdaniem to na razie umarlo ale moze znajdzie sie nowy dawca
i mloda krew wskrzesi ten cud techniki tak zreszta wazny dla
Giercmanow.


  po jakim czasie od wipicia alkoholu można prowadzić?
Witam,

Szukam strony www na której jest tabela z promilami alkoholu we krwi w
zależności od wypitych porcji alkoholu (10g czystego alkoholu = 1
porcja), wagi ciała i co najważniejsze ilości godzin które upłynęły od
wypicia. Na różnych stronach policji i nie tylko znalazłem coś takiego
ale tylko z wynikami po 1 godzinie od pożycia. Są też strony z
kalkulatorami trzeźwości gdzie wpisuje się dane i wyświetlany jest
wynik, ale nie zawsze ma się pod ręką komputer z Internetem a mi zależy
na wydrukowani takiej tabeli, żeby mieć zawsze przy sobie. Znalazłem
również stronkę ale ją zgubiłem na której sprzedawali takie okrągłe
papierowe kalkulatorki z dwiema tarczkami.
W zasadzie mając dane o promilach w organizmie po 1 godzinie od
spożycia, można by samemu obliczyć jak spadają w kolejnych godzinach,
ale trzeba wiedzieć ile człowiek spala promili w ciągu godziny. Na
jednej stronie znalazłem, że 0.12-0.15 promila na godzinę, ale chciałbym
to zweryfikować na innych stronach których także nie mogę znaleźć.

jeśli macie namiary na takie strony to proszę o wklejenie.


  sylwester

Witam Szanownych Grupowiczow!
W zwiazku z nadchodzaca impreza, mam pytanie:
na sylwka jedziemy w gory, ja jestem kierowca, problem jest taki
ze 01,01,03 musimy wracac do domu w godzinach wieczornych (cos ok. 20).



To zalezy od tego  ile czlowiek wypije i jak jego organizm radzi sobie
ze spalaniem takich specyfikow, ale z cyklu opowiesci alkoholowych
niesamowitych to powiem, ze z alkomatem w reku udowadnilem sobie juz
dawno, ze alkohol moze trzymac i dluzej niz do 20 po wieczorowym piciu...
Swoja droga kiedys chcialem sprawdzic zgodnosc swojego alkomatu z
policyjnym i kolega podjechal ze mna do patrolu drogowki, ktory za
namowa mojego brata policjanta dal mi dmuchnac w "oficjalny" miernik- co
ciekawe u mnie bylo jeszcze 0,2°/oo, a u nich juz 0. Pan policjant
powiedzial zas, ze o co mi wogole chodzi i ze jak on pije to przeciez
normalne, ze musi wsiasc rano do samochodu i napewno alkohol juz ulecial

Czy do wieczora alkohol zniknie z mojej krwi? (zamierzam pic max do 1rano)
Czy sa jakies sposoby domowe, aby przyspieszyc proces zanikania alkoholu?
Slyszalem ze kofeina jest pomocna.



Chyba jako terapia lekko szokowa na poranne otepienie. Generalnie
musialbys przyspieszyc metabolizm, a to od biedy mozna w znikomym
stopniu to osiagnac przez wysilek fizyczny. Stad zapewne wzielo sie "na
kaca najlepsza praca"

Pozdrawiam, Marcin
---


  sylwester

To zalezy od tego  ile czlowiek wypije i jak jego organizm radzi sobie
ze spalaniem takich specyfikow, ale z cyklu opowiesci alkoholowych
niesamowitych to powiem, ze z alkomatem w reku udowadnilem sobie juz
dawno, ze alkohol moze trzymac i dluzej niz do 20 po wieczorowym piciu...
Swoja droga kiedys chcialem sprawdzic zgodnosc swojego alkomatu z
policyjnym i kolega podjechal ze mna do patrolu drogowki, ktory za
namowa mojego brata policjanta dal mi dmuchnac w "oficjalny" miernik- co
ciekawe u mnie bylo jeszcze 0,2°/oo, a u nich juz 0.



Alkomaty "domowe" zazwyczaj sa tak "dokladne", ze lepiej ich nie uzywac, bo
mozna sie zasugerowac falszywym wynikiem.

| Czy do wieczora alkohol zniknie z mojej krwi? (zamierzam pic max do
1rano)
| Czy sa jakies sposoby domowe, aby przyspieszyc proces zanikania alkoholu?
| Slyszalem ze kofeina jest pomocna.

Chyba jako terapia lekko szokowa na poranne otepienie. Generalnie
musialbys przyspieszyc metabolizm, a to od biedy mozna w znikomym
stopniu to osiagnac przez wysilek fizyczny.



Tak, ale bardzo od biedy i w bardzo znikomym stopniu. Tak naprawde jedynym
sposobem byloby podlaczenie jeszcze jednej watroby albo transfuzja wymienna
krwi ;-))))
pzdr
Krzysztof


  Nie mogę tego zrozumieć
Also sprach Cezar Matkowski:

| Jeszcze nasi wspaniali ustawodawcy nie wpadli na zakaz zbierania tych
| sympatycznych, leśnych organizmów. ;)

Muchowory złe, bo przez człowieka filtrować trzeba.



Nie takie złe. Przymierzam się do nich powoli. ;) No i, poza tym, i tak
wszystko trzeba przez człowieka filtrować...

A ja o gorzale mówiłem raczej :8]



Ledwo przed poważnymi kłopotami związanymi z nadużywaniem gorzały się
wywinąłem, swego czasu. Mało brakowało. :) Mam do niej pewną rezerwę
teraz... Alkohol zdradliwy jest.


  Nie mogę tego zrozumieć

Also sprach Cezar Matkowski:

| Jeszcze nasi wspaniali ustawodawcy nie wpadli na zakaz zbierania tych
| sympatycznych, leśnych organizmów. ;)

| Muchowory złe, bo przez człowieka filtrować trzeba.

Nie takie złe. Przymierzam się do nich powoli. ;) No i, poza tym, i tak
wszystko trzeba przez człowieka filtrować...



Jesteś Wikingiem? ;)

| A ja o gorzale mówiłem raczej :8]

Ledwo przed poważnymi kłopotami związanymi z nadużywaniem gorzały się
wywinąłem, swego czasu. Mało brakowało. :) Mam do niej pewną rezerwę
teraz... Alkohol zdradliwy jest.



Przypal browna, nie uzależnia, tylko nie należy się zaciągać... :


  Wypadek

Niestety, po prostu była pijana:



Katowiccy policjanci zatrzymali dwie dyżurne ruchu, po piątkowym zderzeniu
dwóch pociągów osobowych w Katowicach. Jedna z kobiet miała ponad 2 promile
alkoholu w organizmie. Obie trafiły do policyjnego aresztu.
Najprawdopodobniej odpowiedzą za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.
Może im grozić nawet 12 lat więzienia.
Wczoraj około 22:00 w rejonie stacji Katowice-Ligota na tył pociągu
zmierzającego do Bielska-Białej najechał skład Intercity, jadący z Warszawy
do tej samej stacji końcowej. W wyniku zderzenia obrażeń ciała doznało 16
osób, które zostały przewiezione do szpitali. Dziesięć z nich po udzieleniu
pomocy zostało zwolnionych do domu, na obserwacji w szpitalach pozostaje
nadal sześć pozostałych poszkodowanych.

Policjanci, którzy zajęli się wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia ustalili,
że najprawdopodobniej do wypadku doszło w wyniku błędu człowieka. Osoba
kierująca ruchem pociągów nie powinna była wpuszczać Intercity na tor, z
którego nie ruszył jeszcze skład do Bielska-Białej.

Funkcjonariusze zatrzymali dwie dróżniczki w wieku 49 i 34 lat. Starsza z
nich była pijana. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niej ponad 2 promile
alkoholu w organizmie.
Obie zatrzymane najprawdopodobniej odpowiedzą za sprowadzenie katastrofy w
ruchu lądowym. Kodeks karny przewiduje za takie przestępstwo nawet 12 lat
więzienia.


  O tzw. "bezdomnych" (długawe)
    Koszalin. Jakaś wymięta, na oko osiemnastoletnia dziewczyna rzekomo
chora
na cukrzycę zduszonym głosem natarczywie prosi mnie, abym dał jej na
batonik,
lub coś słodkiego ponieważ poziom cukru w jej krwi niebezpiecznie się
obniżył
i stan ten zagraża jej życiu. Pytam, czy jej choroba to hipoglikemia, czy
hiperglikemia. Chwila zawahania. Ostatecznie klientka się wycofuje
rzucając
nienawistne spojrzenia i bełkocząc coś niezrozumiale.



To już są tak beszczelni,żeby takie rzeczy opowiadać?
A co ma zrobić prawdziwy diabetyk jak mu nikt nie uwierzy?
Ja bym taką wsadził na kilkadziesiąt lat za próbę dokonania oszustwa i
spowodowanie zagrożenia życia.
I nie poszłaby ona do celi i jadła na nasz koszt-miałaby obowiązek
pracy[ciężkiej].
A tak apropos od prawdziwego diabetyka też będzie czuć nieco czymś w rodzaju
alkoholu,ponieważ jego organizm wydziela aceton wydychany lub wydalany z
moczem w czasie hiper/hipoglikemi[było z tego powodu pare tragicznych w
skutkach wypadków,kiedy nasi stróże prawa stwierdzili,że człowiek z
hipoglikemią jest pijany].
Przepraszam za to OT.
Pozdrawiam
Sebastian

  Picie vodki a medytacje

| Powiedzcie mi kochane ludziki jaki ma wplyw picie wudki



....

Caly powyzszy tekst jest dosc niekompletny, poniewaz jego autor widac nie
wie czym tak naprawde jest alkohol (oraz jego liczne odmiany : alkohol
powstaly na wskutek fermentacji jest czyms zgola innym anizeli np. ten
wytworzony z ziaren zboz lub z owocow roslin) oraz jakie procesy zachodza w
czlowieku po jego spozyciu. Pomijajac piwo (alkohol na drodze fermentacji)
alkohol jest silna bronia obusieczna. Autor postu popelnia potezny blad
wyprowadzajac zwyczaj jego spozywania podczas mszy jako pomylke dawnych
chrzescijan... proponuje zapytac tzw. satanistow lub pogan do czego
wykorzystuja oni alkohol podczas ceremonii (zwiekszenie potencjalu
emocjonalnego kaplana lub maga - mowiac bardzo ogolnie). Taka sama role
spelnial on pierwotnie u podstaw wiekszosci religii - czy to swiatla czy
ciemnosci...
Czytalem takze jego post na temat leczenia moczem (urynoterapii) - tam takze
autor ma wiele brakow... Zdaje sie zapominac o tym, ze nie kazdy mocz niesie

uczynic, aby ze swojego moczu stworzyc najdoskonalsze na swiecie
lekarstwo... Zapomina chyba takze o tym, ze owe "szczyny" jak nazywa mocz -
uchodza ta sama droga z organizmu, ktora to "wydala" sie z siebie drogocenne
nasienie dajace poczatek nowemu zyciu...

Ran Arkon.


  Ma czym polega samospalenie?

Chciałabym się dowiedziec na czym polega samospalenie. Czy ktos to wiem :)
a
może sam widział.



Z kart historii. Kiedys uwazano, ze temu zjawisku podlegaja ludzie upojeni
alkoholem, dzis jednak mamy XXI wiek i inne teorie. Jedna z nich
mowi, ze w jakims *tajemniczym* procesie, moze pod wplywem super
silnego pola magnetycznego ziemi,  woda w organizmie czlowieka
dzieli sie na wodor i tlen, a wiec mamy juz cos latwopalnego!
Problemem jest to ze nikt jak do tej pory nie moze udowodnic tej teorii!
Kolejna teoria zaklada uderzenie przez piorun kulisty, trzecia mowi o byc
moze jeszcze nieodkrytym fragmencie DNA! Pewnie jest jeszcze kilka! :))

 pzdr
Horus


  policja na rondach
| A kierowca ktory go rozjedzie (tego pijanego rowerzyste) to nie ponosi
| konsekwencji?

Jeśli sam jechał zgodnie z przepisami, to konsekwencji prawnych nie



poniesie.

A swiadomosc zabicia czlowieka, nawet nie ze swojej winy?
A szkody fizyczne?
A zagrozenie spowodowane naglym hamowaniem itp?

| A moze jednak oznacza to, ze nawet najmniejsza dawka _ma_wplyw_ na
| zachowanie kierowcy i jego reakcje?

Gdyby tak było, to już dawno pożegnano by się z normą 0,5 funkcjonującą
np.
w Niemczech. Czy wydaje ci się, że skrupulatni Niemcy coś w swoich
badaniach
przeoczyli?




nierzetelne badania?

Uwazam ze normy odpowiadaja nie tylko rekacji organizmu na alkohol, ale
takze kulturze i odpowiedzialnosci kierowcow. Sam nie dajesz dobrego
przykladu wiec nie dziw sie ze sa przepisy ograniczajace taki proceder.


  policja na rondach

Skoro wiele krajów utrzymuje normę 0,5 (niektóre nawet 0,8), to śmiem
twierzić, ze wynika to właśnie z przeprwadzonych rzetelnie w tych krajach
badań wpływu alkoholu na organizm a nie z widzimisię tamtejszych
ustawodawców.



Ja waze przeszlo 100we i powiem Ci ze nie wsiadlbym za kierownice
bezposrednio po wypiciu piwa - jesli na tobie jedno piwo nie robi
absolutnie zadnego wrazenia to ok - masz dobry metabolizm alkoholu etc.
ale sa ludzie ktorzy odczuwaja zauwazalna roznice. Prawo musi rownac do
najmniej odpowiedzialnego czlowieka - stad to 0,2%o wcale nie wydaje sie
byc jakism rygorystycznym obostrzeniem.
A jazda na rowerze to inna historia ze wzgledu na mniejsze predkoscii
mniejsza mase pojazdu.

piotrek


  policja na rondach

A swiadomosc zabicia czlowieka, nawet nie ze swojej winy?



Zawsze lepsze to, niż kilka lat w więzieniu, choć faktycznie bez rewelacji.

A szkody fizyczne?
A zagrozenie spowodowane naglym hamowaniem itp?



Jakie szkody fizyczne? Masz na myśli pogiętą blachę samochodu? Och straszne,
zwłaszcza w zestawieniu z rozjechaniem człowieka.

Zagrożenia spowodowanego hamowaniem też bym nie przeceniał, choć może
zaistnieć

No ale reasumując, wypadek może zawinić rowerzysta pijany w trzy dupy, przy
dawce do 0,5 promnila jest to _niemożliwe_.


nierzetelne badania?



Biorąc pod uwagę nasze zapóźnienie cywilizacyjne w porównaniu z takimi np.
Niemcami czy Holandią, jest to niestety jak najbardziej możliwe.

Uwazam ze normy odpowiadaja nie tylko rekacji organizmu na alkohol, ale
takze kulturze i odpowiedzialnosci kierowcow.



Ależ jestem odpowiedzialny, na przejażdżce rowerowej wypijam jednego browarka
a nie dwa czy trzy.

Sam nie dajesz dobrego
przykladu wiec nie dziw sie ze sa przepisy ograniczajace taki proceder.



Tylko wytłumacz mi ten fenomen, dlaczego coś, co w wielu bardziej
rozwiniętych od naszego krajach jest normalnym i leaglanym postępowaniem, w
Polsce nagle urasta do rangi procederu.


  Sobota - Demonstracja dla racjonalnej i efektywnej polityki narkotykowej
Trawa jest tak samo szkodliwa jak alkohol ale za to słabiej uzależnia
fizycznie. Marihuana niszczy po prostu inne części organizmu niż alkohol. A
co do komórek nerwowych to aklohol nie jest słabszą trucizną.

Większość to idioci. Bardzo mi przykro.



Jak się większość ludzi traktuje jak idiotów to tak się ludzie zachowują.

A mi jako podatnikowi wychodzi
taniej, jak sprytny sobie skombinuje trawę, a masa będzie miała zakaz.



Czy wierzysz w to co piszesz? Nawet w "państwach prawa" nie jest strasznie
wielkim problemem zdobyc extasy, a co dopiero trawe. Podatnikowi opłaca się
utrzymywać ogromna mafie?

Bo od
skuna od wielkiego dzwonu do browna jest blisko - zwłaszcza jak się ma
14-16
lat.



Jak posty nizej: papierosek - piwko - winko - wódeczka - mały napadzik -
zabójstwo - heroina?
Niestety bardzo dużo zależy od kultury zażywania. Brak kultury potrafi
ominąć też zakaz (
zwłaszcza gdy mafia zarabia na hurtowej sprzedaży). Jedyne wyjście to
edukować.
Człowiek, który upija się raz na tydzień na 100% po jakimś czasie zostanie
alkoholikiem tak jak i trawopalnik często jarający. Nie ma tu róznicy poza
tą, że łatwiej przestać palić.

Znam za to opowieści o Holandii i tam podobno liczba palących trawę spada z
powodu edukacji. Widoczni za to są ujarani turysci.


  Alkohol i kobieta

następuje:

Hmmm... ja nie znam nikogo, kto w ogole nie pije i nie wiedzialam, ze
to
mozna brac pod uwage.
Nie mowie oczywiscie o alkoholikach...



Ehh, czyli dopuszczasz tylko 2 opcje:
"Osoby popijajace winko do obiadku"
"Alkoholicy spod mostow, znecajacy sie nad swoimi rodzinami" ...

Otoz, poniewaz jestes w wieku ( no offence ), w ktorym czlowieka zwyklo
nazywac sie doroslym, to pewnie nie dopuszczasz do siebie mysli, ze w
okolo kraza dzieci pijace "troszeczke" alkoholu.

Tak sie nieszczesliwie sklada, ze moi znajomi nie pija wcale ... Oni sie
truja ... Przyjmuja takie porcje alkoholu, ze organizm walczac o
przetrwanie wyrzuca jego nadmiar wszystkimi otworami, poprzez zatracanie
sie w alkoholu zapominaja o swym marnym i zalosnym zyciu nie znajac
innego sposobu na spedzanie wolnego czasu ... Kolezanki nie sa leprze
... Upodlone przypominaja zelki, przelewajace sie przez rece, tulace sie
do wszystkiego co "ma fiutka" ( ostatnio na imprezie zostalem obsciskany
przez pijana dziewczyne, ktora na trzezwo MNIE NIE NAWIDZI ) myslac, ze
moze wtedy, kiedy zaimponuja w tym chorym towarzystwie ktos na nie
zwroci uwage .. NIE, takiej dziewczyny bym nie chcial i takie picie
potepiam, bez wzgledu na Twe zbulwersowanie :-/

PS Pozdrowienia dla Ofeli od wspolczesnej mlodzierzy ( mam siostre w
Twoim wieku i "za jej czasow" tez pili, ale to co dzieje sie teraz bylo
nie do pomyslenia )


  Lipiec, 563 zabitych

| chyba wczoraj na onecie bylo o wypadku, w ktorym zginely
| chyba 3 dziewczyny w wieku okolo 16 lat a 18-letni kierowca
| (mial 0,14 promila) przezyl !

I to ma być przyczyna ???
Ja po 2 piwach mam 0,57-0,60 promila ... PO 2 PIWACH !!!



Wszystko zależy od człowieka i od prawidłowości pomiaru. Ten powinno się
wykonywać nie wcześniej niż 15 min po spożyciu. Ja po dwóch zwykłych
półlitrowych piwach łapię wtedy poziom od niecałych 0,2 do 0,4°/oo, a
przynajmniej łapałem jakieś 4 lata temu kiedy testowałem różne takie...
Bardziej jednak niż ilość alkoholu we krwi, czy raczej w wydychanym
powietrzu po jednym małym szokuje jak długo utrzymuje się on w
organiźmie. Okazuje się, że po ostrym chlaniu następnego dnia mimo już
całkiem dobrego samopoczucia jeszcze w godzinach popołudniowych można
się całkiem wysoko wykazać na alkomacie. Nawet nie chcę szacować jak
dużo z nas wracając po niby przespanej nocy z jakiejś imprezy jest nawet
nieświadoma jaki wciąż wpływ ma alkohol na nasze zmysły. Sam mimo, że
jestem przeciwnikiem siadania za kierownicą po alkoholu, jeśli przypomnę
sobie niektóre poranki jestem w stanie stwierdzić, że przynajmniej 3-4
razy siadając rano za kółko nie mogłem być jeszcze całkiem trzeźwy. Na
swoją obronę może powiem, że nie zabrakło mi wyobraźni, a raczej wiedzy,
którą nie dysponowałem przed wspomnianymi już próbami z alkomatem.
Dziwię się, że choćby na kursie PJ nikt nie wspomniał jak długotrwały
wpływ na organizm ma alkohol.


  Prowokowanie wymiotów
czego to sie czlowiek nie dowiaduje... zamiast isc na fitness czy cus to jakis chore sposoby, no ale ja nie osadzam... jak kazdy wie, wymioty pomagaja, gdy jestesmy zmeczeni bardzo alkoholem.... ale jak zadko to sie zdaza, wiec na pewno czeste, codzienne zmuszanie organizmu do nienaturalnego dzialania jest zle.

  Alkohole zadania tekstowe
Bardzo bym prosił o pomoc w tego typu pracy domowej:
1.Jakie reakcje chemiczne zachodzą w organizmie człowieka podczas nadużycia alkoholu
2.Co powoduje kaca (wyjaśnienie z chemicznej strony)
Proszę o odpowiedzi ze chemicznej strony bo praktyczną(nie chemiczną) to ja mogę wytłumaczyć samemu:)

z góry dziękuję za odpowiedzi

  Łancuszek Opini po raz którys :))
no i przyszla kryska na matyska tommi-one, najogolniej rzecz biorac wielki czlowiek [czytaj wysoki ] o ogromnej tolerancji organizmu na alkohol zagorzaly kibic Wisly [kiedys Ci zwine ten szalik zza tylnej szyby skodiczku], zarazil mnie MZ-em [sam prowadzi jakas licha druzyne bodajze w div 8 ]

podsumowujac ziomus i moj best friend

  spalnaie alkoholu i białka
Poniżej przedstawiono ogólne równanie reakcji spalania całkowitego alkoholu. Uzgodnij i opisz to równanie reakcji:
CnH2n+1OH + .......... O2 --------> ............CO2 + ..............H2O

Poniżej przedstawiono ogólne równanie reakcji spalania całkowitego kwasu karboksylowego. Uzgodnij i opisz to równanie reakcji:
CnH2n+1COOH + ................O2 ----------> ...............CO2 + ................H2O

Trujące działanie tlenku węgla (II) CO, tzw. czadu, na organizm ludzki polega na przyłączaniu do hemoglobiny jego cząsteczek zamiast cząsteczek tlenu. Cząsteczki hemoglobiny zamiast tlenu rozprowadzają wówczas do każdej komórki cząsteczki CO, przez co następuje niedotlenienie, a następnie śmierć organizmu. Jakie stężenie procentowe CO w powietrzu spowoduje całkowite zastąpienie tlenu transportowanego przez hemoglobinę, jeśli hemoglobina 210 razy łatwiej przyłącza tlenek węgla (II) niż tlen?

Organizm dorosłego człowieka zawiera 5dm3 krwi. W 1 dm3 znajduje się około 150 g hemoglobiny. Hemoglobina zawarta w erytrocytach (czerwonych ciałkach krwi) nitrwale łączy się z tlenem i rozprowadza go do wszystkich komórek. Jaka objętość tlenu może znaleźć się w organizmie, jeżeli 1 g hemoglobiny przyłącza 1,34 cm3 tlenu?

  %%% za kółkiem
Jeśli sprawa trafi do sądu,
a wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują że tak,
to powinniście być tam poproszeni w charakterze świadków w celu potwierdzenia zeznań.

PS.
Po zatrzymaniu przesłanką do dalszych działań sprawdzających jest wynik alkomatowy na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, a wystarczającym i ostatecznym dowodem na określenie stanu delikwenta co do zawartości C2H5OH w organizmie jest badanie jego krwi.
Fakt, iż w takim stanie prowadził pojazd może jedynie potwierdzić w tym konkretnym przypadku człowiek.

  Kierowcy do kontroli. Co 15 lat
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Przemyślu odbywał się egzamin praktyczny na prawo jazdy. Wszystko przebiegało w porządku, młody kandydat na kierowcę wykonał poprawnie wszystkie manewry na placu, wyszedł z samochodu i dopiero wtedy egzaminator poczuł woń alkoholu.
Egzaminator od razu udał się z 24-latkiem na komendę policji w Przemyślu. Przywiózł ze sobą kursanta, którego podejrzewał o kierowanie pod wpływem alkoholu. Policjanci zbadali "zdopingowanego" kierowcę, a alkomat wskazał 1,6 promila alkoholu w organizmie.

Niedoszłemu kierowcy grozi teraz kara dwóch lat pozbawienia wolności za jazdę pod wpływem alkoholu. Oczywiście egzaminu nie zdał, i sąd zadecyduje o tym, kiedy młody człowiek będzie mógł ponownie ubiegać się o prawo jazdy. Prawdopodobnie będzie to możliwe dopiero za kilka lat.



[ Dodano: 26-03-2008, 15:38 ]

  Czy jak sie pije na kaca...

Picie na kaca jest jednoznacznym symptomem ALKOHOLIZMU.



Mnie na mojej podstawowej terapii odwykowej uczono, że kac i zespół abstynencyjny to są dwa różne stany i że warto je odróżniać.

Kac - jest objawem zatrucia organizmu alkoholem i produktami jego metabolizmu. Objawia się bólem głowy, wymiotami, biegunką. Organizm protestuje przeciwko truciźnie i pozbywa się trucizny. Kac nie jest objawem alkoholizmu. I dlatego nikt nie "zapija" kaca alkoholem.

Natomiast zespół abstynencyjny - to co innego. On występuje tylko u osób uzależnionych od alkoholu. Występuje wtedy, kiedy u człowieka uzależnionego spada poziom alkoholu w organizmie. I organizm gwałtownie domaga się kolejnej dawki substancji chemicznej, od której jest uzależniony. W zespole abstynencyjnym występuje lęk, niepokój, napięcie, stany depresyjne, nadmierne pocenie się, drżenie mięśni. Aby złagodzić te objawy, osoba uzależniona sięga po alkohol, czyli "klinuje".
Takie objawy i takie zachowanie - czyli "klinowanie" - ewidentnie świadczą o uzależnieniu, a konkretnie wskazują na to, że uzależnienie osiągnęło już fazę krytyczną. Przy czym "klinowanie" nie musi być poranne, zaraz po przebudzeniu. Wiele osób uzależnionych od alkoholu nazajutrz po przepiciu idzie do pracy, wytrzymuje cały dzień i "klinuje" dopiero po południu, wieczorem. Ja przez długi czas tak właśnie "klinowałam" i bardzo się cieszyłam, że jeszcze nie jestem uzależniona, bo "przecież nie piję rano". To był jeden z moich sposobów samooszukiwania.
Pozdrawiam

  Legalizacja marihuany w polsce
Standartem we Francji jest lampka



to już jest uzależnienie, skoro standard i nie mogą sobie radzić bez tego

co z tego, że małej dawki, ale potrzebują ją mieć, organizm jest przyzwyczajony i chce. też myślałem, że takie piciu nie szkodzi, dopóki nie poczytałem na ten temat.

alkoholik nie oznacza menela spod sklepu z butelką wina, tylko człowiekiem uzależnionym od alkoholu.

  Płycizny Łeby a alkohol
Na początku marcu pojawiło się ostrzeżenie nawigacyjne (nr 068 http://bhmw.mw.mil.pl/index.php?akcja=news) BHMW o treści mniej więcej takiej: "Na wejściu do Łeby spłycenie. Uważajcie ludzie i martwcie się sami o siebie. ps. My was nie mamy w dupie, daliśmy ostrzeżenie, wszak".
Tyle zrobiła administracja! Przez dwa miesiące ostrzeżenie, w przeciwieństwie pogłębiarki funkcjonuje.

W dzień, przy dobrej pogodzie 4 maja na mieliznę, w samych główkach portu, weszła "Kalispera". Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że prowadzący ten jacht miał we krwi jeden promil alkoholu.
Pismaki się wzięły w gazetach i portalach rozpisały:
Głos Pomorza: http://www.gp24.pl/apps/p...ORSKI/982719444
Serwis WP: http://wiadomosci.wp.pl/k...mosc_prasa.html
Wszyscy walą gromy na poziom C2H5OH w organizmie prowadzącego a nikt się nawet nie zająknie nad pijacko-łobuzerskim (jak inaczej to nazwać?) zachowaniem administracji morskiej.

Ciekawe jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie? Ganić szypra Kalispery czy władzę? Zawinił człowiek który pił czy ten, który nie zrobił nic? Czy według Was bosman w Łebie też powinien odpowiadać za wypadek?

  Ciekawostki technologiczne
Nissan skonstruował system wykrywania alkoholu w organizmie człowieka. Koncern zaprezentował system, podkreślając, że jest nieomylny i bardzo przyczyni się do bezpieczeństwa na drogach.

Konstruktorzy zapewniają, że samochód nie ruszy, jeśli kierowca nie będzie trzeźwy. System czujników w zagłówku i skrzyni biegów bada między innymi tętno i skład potu. Ponadto, na desce rozdzielczej auta zamontowana jest kamera, która kontroluje nie tylko stan trzeźwości, ale także, na podstawie częstotliwości mrugania oczu, określa poziom zmęczenia kierowcy. W razie zagrożenia, specjalne silniczki ściągają pas bezpieczeństwa tak, by wzmóc jego czujność.

Samochody nie będą produkowane seryjnie ze względu na dużą cenę zestawu. Jednak, jak zapewniają przedstawiciele koncernu, badania w zakresie poprawy bezpieczeństwa będą trwały, a nowe technologie będą wprowadzane sukcesywnie.


  grzech po pijanemu?
Mocna głowa to przede wszystkim przenośnia, tak samo jak to że alkohol "idzie w głowę"
są to jakieś predyspozycje organizmu, które pozwalają mu przyjąć bez szkody jakąś tam dawkę alkoholu, to że nie jest to naukowo udowodnione nie znaczy że tak nie jest, bo pokazuje to doświadczenie, i nawet taki zwrot w mowie potocznej jak "mocna głowa"
wcale się tutaj nie chwalę
po prostu jeden płynie po piwie inny nie poczuje trzech.... nie mam zielonego pojęcia jak to tłumaczy nauka ale tak przecież się dzieje...

Co do kwestii duchowej to istotnie jest to kwestia sumienia, ja nie widzę nic złego w tym że się jest wesołym i rozluźnionym, nawet jeśli umysł jest zaciemniony.
A kiedy rozum śpi budzą się potwory, więc człowiek jest wylewny i górę nad nim przejmuje uczucie, impuls, oraz generalnie jego stan ducha.
Rozum często mami, nie widzę nic złego w tym żeby dać mu odpocząć.
Ileż wspaniałych dzieł sztuki powstało pod niejako nieobecność rozumu, kiedy rozum się wyłącza budzi się to co chcemy ukryć przed światem
Oczywiście przy odpowiedniej okazji.
Pozdrawiam staropolskim Pozdro

  grzech po pijanemu?
Jeśli chodzi o mocne głowy to naprawdę każdy kogo znam ma albo mocną, albo słabą głowę, nie spotkałem się z czymś takim żeby nagle się to komuś zmieniło jakoś tak DRASTYCZIE.



a ja się spotkałem z takim przypadkiem. Tolerancja na alkohol zmienia się w czasie np. jeżeli ktoś nie pił alkoholu w wieku dojrzewania i zaczał przypuśćmy w wieku 21 lat to on może mieć "słabą głowę" gdyż jego organizm nie jest przyzwyczajony do podawania trucizny jaką jest Etanol. Natomiast osoba która upijała się już np. w wieku 14 lat na początku tak jak i ta osoba w wieku 21 lat ma bardzo "słabą głowę" (kończy pod stołem, rzyga sobie na buty itd.) to taka osoba w weiku 21 lat ma już BARDZO "mocną głowę" gdyż organizm takiej osoby fizycznie przez lata spożywania trucizny jaką jest Etanol, kolokwialnie mówiąc:) przyzwyczaił się do pewnej dawki którą można z biegiem czasu zmmienić i stąd człowiekowi wydaje się że ma "mocną głowę". Paradoksalnie kontynuowanie takiego stanu doprowadza delikwenta w większości przypadków do momentu że ta tzw. "słaba głowa" powraca na jakimś etapie życia i znowu takiemu człowiekowi nie jest potrzebna duża dawka Etanolu tylko odrobinka jaka była potrzebna na początku, tyle że taki stan to już jest przeważnie tzw. Faza Chroniczna choroby alkoholowej, choroby śmiertelnej na którą dziennie umiera ogromna liczba osób poprzez: wypadki samochodowe itp., morderstwa, pobicia, zawały serca, wylewy do mózgu itd.

Także Odyn jeżeli obserwujesz u siebie "mocną głowę" to ja z doświadczenia nie polecam abyś był z tego dumny. Pozdrawiam

[ Dodano: 20-08-2008, 21:36 ]

  palenie ziółka czyli narkotyki
Cytat: http://forum.oaza.pl/view...=15086&start=15
ale jestem ciekawy czy jesteś za zakazywaniem narkotyków, jak chociażby marihuana, któa jest mniej szkodliwa niż alkohol?



Uważam, że każdy narkotyk bez względu na jego siłę "uderzenia" zabija o wiele szybciej niż alkohol. Marihuana powoduje apatie z której jest bardzo ciężko się wydostać, spłyca aspiracje życiowe, blokuje rozwój i jej palenie jest furtką a raczej bramą przez którą bardzo szybko przechodzi się do narkotyków o większej sile "uderzenai" tzw. twardych (dla mnie ten podział na miękkie i twarde to głupota, nie ma znaczenia jaki jest narkotyk, każdy narkotyk zażywany w celu zaspokojenia swoich potrzeb emocjonalnych i w celu poszukiwania wrażeń, bardzo szybko zaczyna zabijać). A po przejściu tej "bramy" Śmierć czai się za rogiem, ludzie którzy ćpają w wieku 30 lat wyglądają jak osoby w wieku 60 lat. Tępo w jakim narkotyk niszczy organizm człowieka jest o wiele szybsze niż gdy to ma miejsce przy alkoholu. Alkoholizm to często śmierć na raty, często kończy się wylewem, choć trzeba też zaznaczyć że również zabija błyskawicznie wtedy gdy są dwa czynniki: sytuacja wymagająca dużej koncentracji (np. jazda samochodem, praca przy maszynach) + alkohol, to wtedy w wielu przypadkach kończy się to conajmniej kalectwem. Zresztą z narkotykami jest podobnie, bo często ćpanie miesza się z alkoholem i wtedy tworzy się bardzo wybuchowa mieszanka, której konsekwencje są nie do określenia.

  nadużywanie?
Najlepiej w ogóle nie pić alkoholu. Pisząc powyższe mam na myśli niebezpieczeństwo wpadnięcia w nałóg. To było porównanie. Wypij raz a dobrze, a nie popijaj sobie często w małych ilościach, bo jeszcze zanim się zorientujesz, a nie ciągniesz setki a dwieście, a potem połóweczka. Długotrwałe podawanie alkoholu powoduje przyzwyczajenie się organizmu. Dlatego jeśli pijesz z pijakiem - Ty po pół litra leżysz, a on stoi (to też tylko przykład żeby mnie kto nie napadł że on po pół litra jeszcze sobie jest trzeźwy). Aha, ja piszę o mocnych trunkach które trochę inaczej wpływają na człowieka niż wino To właśnie lepiej jak napisałaś, dwie butelki na tydzień. Na przykład oczywiście i jeśli ktoś chce, bo ja NIE namawiam.

  ale o co chodzi
Ech nie widzę większego sensu w zakładaniu takich tematów.
Sami sobie warzycie piwa (albo soczku jakiegoś)
Do czego doprowadzi człowieka to że nie będzie pił alkoholu, czy człowiek niepijący jest lepszy od pijącego, jakie jest zło w piciu Alkoholu że tak strasznie się tego obawiacie.
Dla mnie jeśli jest odpowiedni umiar a czasem nawet można zaszaleć to nie ma w tym nic złego. "Boże przyrzekam, że nie będę pił" nie rozumiem jaki to ma sens jak chcesz to pijesz jak godzi to w Twoją godność to nie i już

A teraz w temacie myślę że człowiek to istota pomijając wszystko inne mięsożerna i trochę tego białka jest w organiźmie potrzebne. Kobiety to jeszcze ale jak słyszę że chłop jest wegetarianinem to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Zanik męskości następuje w naszych czasach i nie potrzeba jednemu z drugim sił żeby nosić różową koszulkę i ustawić sobie na włosach żel

  CPN/Myko a nauka i praca
mairj masz 100% racji ale z drugiej strony robię co mogę.

Wyeliminowałem całkowicie alkohol, fast food, od tego tygodnia kofeinę i red bulle (tego mi najbardziej brakuje), jem same warzywa, owoce, chude mięsa i świeże kanapki z warzywami i świeżą wędliną, piję zioła, nie imprezuję dużo (no bo nie mogę pić), uprawiam dużo sportu. Trybu życia nie mogę zmienić chyba że tak jak napisałem wylecę chociaż staram się odpoczywać i śpię po 8-9h na dobę więc źle nie jest.

Po prostu myślę że jest jednak grupa osób u których terminator się rozpełz po organizmie i zdechnie dopiero razem z człowiekiem. Jeśli jadę na abx 2 latka i efekty słabe to nie wiem czy jest jeszcze szansa na wyrżnięcie chwasta. Nawet medycyna naturalna nie daje bardzo dużo - może załagodzić ale nie wyleczyć. Myślę że większość osób z przewlekła chlamą może z tego wyjść ale jak ktoś ma pecha takiego jak ja że jego chlama to rambo to chyba game over. Tzn zawsze staram się mieć nadzieję że kolejne wiadro antybiotyków pomoże i za każdym razem zawód.

  Szkodliwość marihuany a szkodliwość alkoholu
to jest temat wydzielony z innego wątku czy założony przez ciebie jaevumuh?.

Wiesz - alkohol uzależnia człowieka fizycznie, a marihuana tego nie robi. Alkohol produkuje w naszym organizmie substancje uzależniające, a marihuana uzależnia psychicznie.
Radzę porównać choroby których przyczyną jest alkohol a choroby których przyczyną jest marihuana.

Najważniejsze, to używać tych dwóch rzeczy w granicach rozsądku - tak by mieć kontrolę nad własnym sobą po spożyciu :]

  Szkodliwość marihuany a szkodliwość alkoholu
z ciekawości zapytam ilu z Was, rastafarian, całkowicie rezygnuje z alkoholu, uważając go za zły?


po pierwsze należy by ustalić ilu z nas jest rastafarianami , ilu sie za nich uważa a nimi ni sa a , ilu jest miłośników reggae a , ilu reggae i rastafari .. itd.

alkohol sam w sobie nie jest zły .. takie jets moje zdanie człowieka kochającego Reggae i czerpiącego inspiracje ma życie z Rastafari

Hmmmm temat dotyczy szkodliwości czyli działania negatywnego na organizm .. czyli w moim rozumieniu np niszczenia jakiś komórek itp.
a to co bardziej uzależnia to już inna kwestia.....

ale oczywiście mogę się mylić...

  ,,Na początku był głód''

http://serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2852086.html?skad=rss

"Na początku był głód" Marka Konarzewskiego

Sławomir Zagórski 02-08-2005, ostatnia aktualizacja
02-08-2005 19:08
.Zwierzęta jedzą po to, by żyć. Współczesny człowiek -
szczególnie Europejczyk i Amerykanin - zdaje się żyć po
to, by jeść. Wystarczy otworzyć niemal dowolną gazetę,
czy dowolny kanał telewizyjny, by natrafić na informację
o jedzeniu, reklamę czegoś do zjedzenia bądź...
informacje o tym, jak się najskuteczniej odchudzić.. Tak
zaczyna się arcyciekawa książka polskiego biologa Marka
Konarzewskiego .Na początku był głód.. Konarzewski
stawia tezę, że nasz organizm jest wciąż lepiej
przystosowany do trawienia menu paleolitycznego niż do
produktów z półek supermarketów. Homo sapiens jako
gatunek został uformowany ok. 100 tys. lat temu i z
punktu widzenia biologii wciąż należymy do tamtego
odległego świata. Tymczasem współcześni ludzie
przetwarzają jedzenie w sposób, od którego naszym
przodkom zrobiłoby się słabo na samą myśl. Słodzimy,
solimy i pieprzymy ponad miarę. Notorycznie się
przejadamy, a na dodatek lubimy zapijać to wszystko
napojami zawierającymi alkohol, substancją skrzętnie
omijaną przez innych mieszkańców naszej planety. Skutek?
Miliony otyłych, zmagających się z cukrzycą, chorobami
układu krążenia, nowotworami, marskością wątroby.
Wszystko to, czym napełniamy żołądki niezgodnie z naszą
biologią, obraca się więc przeciw nam.

Dlaczego tak się dzieje? Jak mogliśmy się znaleźć w
podobnej pułapce? Co z tym należałoby zrobić? Książka
próbuje przynieść odpowiedzi na powyższe pytania.
Konarzewski stara się być maksymalnie obiektywny,
przytaczając często sprzeczne wyniki badań, a także
podkreślając, jak bardzo nauka o jedzeniu narażona jest
na uwikłanie w politykę i wielki biznes. Fascynująca
lektura. Gorąco polecam. Nie tylko obżartuchom.

Marek Konarzewski "Na początku był głód", PIW,
Warszawa 2005


  nowy - dieta

| Widzisz, na DR (rozsądnej) nasze organizmy same wiedzą co jest dla
nich
| najlepsze.
| :-)

| No niezupełnie, organizm alkoholika mówi, że najlepszy jest alkohol,

Alkoholizm to nie jest rozsądna dieta.



 Prawda.

| podobnie jest z innymi używkami, narkotykami i... węglowodanami w
nadmiarze.

Ani używki.
Węglowodany są OK. To Ty twierdzisz, że są be.




zjadane w nadmiarze w stosunku do metabolicznych potrzeb organizmu

Bez podstaw naukowych.



Na podstawie biochemii.

| Dieta, (choćby najsmaczniejsza) po której stan zdrowia się pogarsza, a
nie
| polepsza - nie może być dietą zdrową.
| Dieta po której trzeba stosować duży wysiłek fizyczny uaktywniający
| intensywnie wszystkie mięśnie, czy też okresowe głodówki, suplementy,
zioła
| itp.-  nie może być nazywana dietą najlepszą.

Ja nie muszę stosować wysiłku fizycznego. Ja chcę!



Obawiam się, że jednak musisz (pewnie także chcesz).
Gdybyś jednak zrobił takie doświadczenie: jesz nadal to co jesz i
jednocześnie nie uprawiasz intensywnego wysiłku fizycznego tzn. jesteś
aktywny w stopniu przeciętnego zdrowego człowieka, powiedzmy przez miesiąc.

na myśli normalną aktywność przeciętnego, zdrowego człowieka, a nie leżenie,
czy siedzenie bez ruchu.
Jak myślisz, czy byś przytył, czy nie?

|  Kryterium diety najlepszej jest reakcja na nią samego organizmu i stan
jego
| równowagi , to on jest podmiotem. Wysiłek wtedy staje się przyjemnością,
| wynika z potrzeby ruchu i nie jest na nim ani wymuszany, ani nadmierny,
ot
| taki... optymalny ;)  - adekwatny do potrzeb.

Tak jak u mnie. Wyobraź sobie, ze na węglowodanach!



I oczywiście nie używasz żadnych farmakologicznych poganiaczy do ich
trawienia
i spalania... ;)

Krystyna


  piętno za pirata rekordzisty
Sorry za ctrl+v ale link jest z gazwyb a niektórzy pregierzanie tam nie
zajrzą ;)
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5811419,Pirat_drogowy_pobil_reko...

Cud, że skurwiel  nikogo nie zabił.
Powinien dostać te 8 lat i dozywotni zakaz prowadzenia auta.
Mam nadzieję, że za jakiś czas dowiemy się jak sie sprawa skończyła.

"144 punkty karne zdobył w czasie kwadransa 23-letni Marcin S. za kierownicą
mazdy. - To krajowy niechlubny rekord. Ten człowiek ma szczęście, że nikogo
nie zabił - mówią policjanci.
Takiego pościgu jeszcze nie było. Mazda pędziła ulicami Bełchatowa jak
błyskawica, a kierowca nie zwracał najmniejszej uwagi na policjantów,
pieszych, czy znaki drogowe. Zaczęło się od tego, że funkcjonariusze
zauważyli mazdę z nieaktualnymi próbnymi tablicami rejestracyjnymi i
postanowili zatrzymać samochód do kontroli. - Jednak na widok policyjnego
lizaka kierowca tylko przyspieszył i ruszył do szaleńczej ucieczki. A
radiowóz za nim - mówi starszy sierżant Ewelina Kaczyńska z komendy
powiatowej w Bełchatowie.

Desperat nie przebierał w środkach. Gnał przed siebie, wyprzedzając inne
pojazdy na podwójnej ciągłej linii albo na skrzyżowaniu. Przez jakiś czas
jechał pasem wyłączonym z ruchu, wjeżdżał na skrzyżowania, wymuszając
pierwszeństwo i zmuszając innych kierowców do gwałtownego hamowania i
ucieczki na pobocze. Do tego permanentnie ignorował ograniczenie prędkości.
Jadący za nim policjanci z przerażeniem podliczali kolejne wykroczenia. A to
wcale nie był koniec. Po trwającym kwadrans pościgu, w czasie którego mazda
przejechała ponad 10 km, radiowóz w końcu wyprzedził i zatrzymał uciekające
auto. Sierżant Kaczyńska: - Wtedy okazało się, że za kierownicą siedzi
23-letni Marcin S. Ani on, ani podróżujący z nim młoda kobieta i mężczyzna
nie mieli zapiętych pasów. Na dodatek kierowca był pijany- miał ponad dwa
promile alkoholu w organizmie.

Marcin S. nie zamierzał poddać się bez walki. Był agresywny, próbował
atakować policjantów. Nie miał przy sobie dokumentów samochodu. Nie miał też
prawa jazdy, co w zasadzie było zrozumiałe, skoro odebrano mu prawo do
prowadzenia aut i w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Teraz jest
pewność, że długo nie usiądzie. Za dwa popełnione przestępstwa i 28
wykroczeń grozi mu do ośmiu lat więzienia. Postawiono mu już zarzuty
kierowania samochodem po alkoholu i spowodowania niebezpieczeństwa na
drodze. "Zarobił" rekordową ilość punktów karnych - 144. W normalnych
warunkach prawo jazdy traci się po przekroczeniu granicy 24 punktów."


  Pijany kierowca linii 135

Za te dwa promile facet ma przerąbane. Sprzątną go równo i szybko.
** I każdego pijusa za kółkiem tak powinni sprzątać.



Co do tego się zgadzam, ale należałoby tu najpierw udowodnić winę umyślną.
Dziś jest poniedziałek. Niewykluczone, że facet pochlał w piątek albo w
sobotę i do tej pory go trzyma. To będzie widoczne na alkomacie, ale nie ma
możliwości, żeby to "poczuć". Znam dwie podobne sytuacje.

1) W piątek wieczorem lekka popijawa, w niedzielę popołudniu gość czuje się
już normalnie, wsiada w auto i niestety ktoś na niego najeżdża. Rutynowe
badanie - prawie promil!

2) W sobotę cały dzień "na grillu", w poniedziałek powrót. W niedzielę zero
alkoholu. W poniedziałkowe południe - samopoczucie idealne, trzeźwy jak
niemowlak, jedziemy. W domu z ciekawości sprawdzian na "internetowym
alkomacie" i z wykresu wychodzi, że jeszcze jest ponad 1,5 promila. O ile
pomiar takim skryptem jest w jakikolwiek sposób miarodajny...

W obu przypadkach wina zupełnie nieumyślna, odczekany ponad dzień od picia
do wejścia za kółko. Samopoczucie idealne. Alkoholu w wydychanym powietrzu
nie czuć. Ale jednak okazywało się, że ten alkohol nadal jest i to w
niemałej ilości.

Absolutnie nie bronię tu pijaków za kółkiem, ale jeśli ktoś trochę wypije,
odczeka dzień czy nawet dwa dni, czuje się idealnie, nie zionie alkoholem,
nie ma zaburzeń równowagi ani refleksu* - słowem, tak jak trzeźwy człowiek
- to dlaczego stawiać go na równi z człowiekiem, który wypija pół litra i
wsiada rozwieźć rodzinę do domów? Przecież nawet w przypadku zabicia
człowieka mamy rozgraniczenie na działanie umyślne i nieumyślne. A
metabolizm alkoholu może zaburzyć cała masa różnych czynników - leki,
jedzenie, klimat, samopoczucie, itp. i w konsekwencji tego, alkohol będzie
obecny w organizmie, ale nie będzie miał żadnego wpływu na zdolności
psychomotoryczne.

* - Kiedyś z ciekawości zbadałem się refleksomierzem na trzeźwo i w 30
minut po wypiciu 3 piw. Wynik nie wykazał żadnych zaburzeń refleksu, co
oczywiście niczego nie dowodzi, ale daje trochę do myślenia...


  Infradzwieki
Kilka poprawek to postow moich poprzednikow:

16 kHz (infradzwieki) < dzwieki, ktore odbiera ludzkie ucho < 20 KHz
(ultradzwieki)

Zatem infradzwieki to dzieki PONIZEJ czestotliwosci 16 kHz (lub 16 000
Hz)
Hz - herz, 1*sE-1 (s - sekunda)

moja wiedza opiera sie na ksiazce "Biofizyka" pod redakcja Jaroszyka.
Ponadto wiedze mozna zdobyc w internecie, potrzeba TYLKO ( mozne dla
niektorych AZ) komputera, troche czasu i cierpliwosci, a takze pewnej
smykalki w umiejetnosci przegladania, szukania informacji. Jednak
podstawa sa k_s_i_a_z_k_i.

Infradzwieki dzialaja jak alkohol, powoduja opoznienie reakcji
nerwowych. Jest wiele metod/zjawisk, kiedy powstaja ID.:
-ruchy powietrza i wody ( falujaca powierzchnia wody)
-wiatry oplywajace wysokie budynki ( poziom natezenia ~100 dB)
-pociagi, transport lotniczy, ruch drogowy

Dzialanie na zywy organizm:

120-140 dB =lekkie zaklocenie procesow fizjologicznych i uczucie
nadmiernego zmeczenia
140-160 dB =po 2. min. zaklocenie zmyslu rownowagi, wymioty. dluzsze
dzialanie moze spowodowac trwale uszkodzenia.

170 dB =badania na zwierzetach - skutki smiertelne



ID moga przenikac przez sciany, wywoluja rowniez rezonans roznych
narzadow i: bole glowy, niekoj, mdlosci, bezsennosc, nerwice,
omdlenia. U zwierzat doswiadczalnych stwierdzono pekanie naczyn
krwionosnych i krwotoki.

Dotychczasowe badania epidemiologiczne (Szwecja) wskazuja na korelacje
wzrostu wystepowania niektorych rodzajow nowotworow i pola
magnetycznego o czestotliwosci 50 Hz i 60 Hz.
+++++++++++++++++++++++++++++++++
Ultradzwieki wykorzystywane sa w USG. W naturalnym srodowisku stosuja
je nietoperze oraz delfiny - echolokacja, natomiast psy moga je
uslyszec, a czlowiek nie. patrz: pistrzalka Galtona.

UD wywoluja podwyzszenie temperatury, wzrost lub spadek cisnienia,
przyspieszenie reakcji chemicznych oraz jonizuja osrodek. Zatem maja
wlasciwosci promieni X czy gamma.

Moj monitor, dnia 6 lipca 2002 o godzinie 17.00 emituje pole o
natezeniu 38 kHz. Prad zmienny 61 lub 62 Hz.

-  Karolina


  Metabolizm alkoholu
Witam,
Czy zna ktoś dokładny metabolizm alkoholu etylowego w organiźmie
człowieka.
Ktoś mi ściemniał, że w organiźmie tworzą się estry !!! i coś mu nie
wierzę

Pozdrawiam
Marek


  Imperatyw Hedonistyczny

Mówiac w wielkim (pewnie  niesprawiedliwym dla manifestu) skrócie chodzi o
to, aby w przyszlosci stworzyc czlowieka, która bedzie pozbawiony
ewolucyjnego narzutu bólu i cierpienia.



Bol i cierpienie sa sygnalem, ze cos sie zle dzieje z czlowiekiem. Moga byc
np. sygnalami choroby i koniecznosci pilnego udania sie do lekarza.
Znieczulenie jest "oszustwem" ktore msci sie na zdrowiu czlowieka. Srodki
przeciwbolowe przepisuje sie glownie wtedy, kiedy zycie czlowieka nie rokuje
juz wiekszych nadziei (np. morfina w chorobie rakowej). W niektorych
ciezkich chorobach lub zranieniach rowniez podaje sie takie srodki. Jesli
jednak czlowiek ma zyc i fyunkcjonowac, to kazde przedawkowanie lub
nadmierne uzywanie srodkow przeciwbolowych powoduje zachwianie rownowagi
ficznej i psychicznej organizmu.
Nie wiem czy znane ci jest zjawisko, ze w alkoholizmie dochodzi czesto do
takiej zmiany zachowan organizmu. Pod wplywem naduzywania alkoholu organizm
czlowieka przystosowuje sie niego i dochodzi do zaniku objawow przepicia.
Syndrom "mocnej glowy", czyli braku objawow upicia sie po spozyciu duzej
ilosci alkoholu jest wlasnie symptomem takiego wlasnie zachwiania rownowagi.
Alkoholik na pewnym etapie uzaleznienia od alkoholu potrafi wypic olbrzymie
ilosci alkoholu bez oznak zewnetrznych, bez zachwiania rownowagi, wymiotow i
innych objawow. Ale oczywiscie spustoszenie alkohol czyni w jego organizmie
olbrzymie. Uszkodzeniu ulega watroba, nerki, serce, przelyk, jelita i wiele
innych organow.
Czlowiek malo pijacy po jednokrotnym upiciu sie ma kaca, bol glowy i czuje
wstert do alkoholu (to automatyczna obrona organizmu przez zatruciem).
Alkoholik odwrotnie, na drugi dzien po upiciu siega po "klina" i pije dalej,
a jego organizm nie dostarcza mu zadnych sygnalow bolowych. W takim stanie
mozna sie zapic nawet na smierc, bo nie mozna kontrolowac ilosci wypitego
alkoholu.
Ten moj przydlugawy wywod przytaczam po to, aby powiedziec, iz nie wierze,
aby mozliwe bylo pozbawinie czlowieka "ewolucyjnego narzutu bolu i
cierpienia" bez szkodliwych konsekwencji tego dla organizmu. Czlowiek bowiem
moze umrzec "nie wiedzac kiedy", bo zadne sygnaly o katastrofie nie dotra do
niego.
Poza tym nawet pysznymm tortem mozna sie zatkac i przejesc. Ilez mozna zyc
sama rozkosza.
No i na koniec: mysle ze czlowiek prawdziwego szczescia doznaje w wyniku
kontaktu, dialogu i przebywania z innymi ludzmi, dzielac ich los, ich
problemy i ich szczescie. Najwieksze szczescie to dawac komus szczescie. A
zadne farmnaceutyki czy srodki chemiczne sie do tego nie przyczynia.

Rinaldo


  Czy sumienie jest wrodzone czy nabyte??
No i wszystkie przyklady ktore podales daja sie wytlumaczyc, tak jak
prosilam, z punktu widzenia chemii (uzaleznienie niektorymi substancjami,
np. alkoholem, narkotykami, etc), biologii (ludzie musza sie przeciez
rozmnazac, a seks jest sposobem), psychologii (przemoc jest np.
spowodowana zlym przystosowaniem do otoczenia itd.).

Czlowiek jest "kuszony" jak ty to nazywasz, poniewaz ma kontrole nad swoim
zachowaniem - ale tylko do pewnego stopnia.  No i oczywiscie, czlowiek,
nawet jak sie stara, nie moze zapanowac nad swoim organizmem.  Moje
stwierdzenie w rzeczywistosci nie dziala na takiej bialo-albo-czarno skali
- jest bardzo duzo odcieni szarosci.  Niestety te szarosci (np. niektorzy
ludzi sa lepsi w panowaniu nad swoim cialem niz inni) sa uwazane sa
"moralny sposob bycia" i w polaczeniu z ignorancja uwzgledniala tych
"slabszych moralnie" w kategorii ludzi "ulegajacych pokusie", chociaz ta
pokusa to po prostu nieudolnosc panowania nad wlasnym cialem.  Od
pierwszych dni ludzkosci, jedni ludzie chcieli panowac nad drugimi, a ta
roznica w umiejetnosci kontroli wlasnej osoby to jeden ze sposobow tryumfy
nad pozostalymi osobami.  Tak samo dziala wiele religii - ci, ktorzy sa w
stanie nauczyc sie kontroli i danych regulek dzialania w danym
spoleczenstwie sa wywyzszani ponad innych.

Wiem, ze nie jestes w stanie byc wystarczajaca obiektywny aby zrozumiec
moj argument i powiesz mi, ze nie mam argumentu, bo jak nie wierze, to
tylko na ciebie nakrzycze, ale mam nadzieje, ze chociaz sie troche z tego
nauczysz o tolerancjii wedlug innych.  (Czy ja ci kiedykolwiek
powiedzialam abys nie wierzyl w swoja religie bez podawania ci wedlug mnie
waznego argumentu?)

Pozdrawiam,
Magda

Np. nieumiarkowane spożywanie alkoholu
Człowiek ma kaca, zachowuje się jak idiota ma osłabioną wolę, ale mimo wszystko
pomimo doświadczenia powtarza ciągle te sam błąd
Na dodatek alkohol jest katalizatorem wielkich chuci, nad którymi człowiek
powinien panować.

To samo można powiedzieć o wielu innych używkach.

Inny przykład to szybka jazda samochodem, wolny i nieograniczony seks i płynące
z tego wszelkie dewiacje jak np. gwałty.

Zwierzęta mają te same instynkty, co człowiek jednak nie przekraczają tej
umownej granicy , dlatego że nie są kuszone,nie muszą prowadzić tej wewnętrznej
walki.

Człowiek ma wolną wole.

Pozdrawiam
Latarnik

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




  Są skutki nowojorskiej pomyłki...

Była 7.30 wieczorem, kiedy 76- letni Jasper Grier mieszkający przy
223 Str. na Queens Village źle się poczuł.



Była godzina około 10:00 jakieś 3 lata temu, gdy Maciej źle się
poczuł.
Nie wiedząc co się dzieje z jego organizmem postanowił wezwać
pogotowie ratunkowe przez telefon. Tak, pogotowie ponieważ czuł, że za
chwilę umrze - takie dziwne uczucie - młody chłopak w sumie a czuje,
że za chwilę zdechnie.
Wybrał numer 999 i po kilkunastu sekundach połączył się z
dyspozytorką.
Został odpytany o ilość wypitego alkoholu, o wiek oraz został
pouczony, że jeśli okaże się iż on nie umrze, to zapłaci 100 PLN za
przyjazd karetki - dokładnie w takiej kolejności. Czujący, że za
chwilę zejdzie Maciej zgodził się na wszystko byle tylko jakiś lekarz
do niego przyjechał. Jak najszybciej, co wyraźnie zaznaczył, ponieważ
posiada niewielką wadę serca i nie wiedział wtedy, że od tej wady się
raczej nie umiera. Nie wiedział też, że w razie napadu lęku nikt nie
może zagwarantować co się stanie z człowiekiem.

Leży na łożku ten Maciej i czuje, że zdechnie za chwilę. Leży i
czeka... 15 minut. Ponownie telefonuje pod 999. Podaje adres a
dyspozytorka mówi, że oczywiście karetka JUŻ WYJECHAŁA.
Mija następne 15 minut. Karetki ni chuja. Maciej postanowił zejść ze
ściany, na którą wlazł nieświadomie i zadzwonić jeszcze raz, aby
spytać się co z przyjazdem karetki. Pani dyspozytorka: panie Wojtku!
panie Wojtku! Wyjechał ktoś na ulicę X? Ciiiisza... Tak, właśnie PRZED
CHWILĄ karetka wyjechała do pana. I na całe szczęście dojechała - po
45 minutach.

Wniosek: co mi z tego, że się dodzwonię jeśli i tak nikt nie zamierza
poważnie potraktować wezwania?! W Polsce żyjemy, więc ewentualne
wpadki rodzimych monterów czy opów w centralach nie mają tu większego
znaczenia...

Przykro mi, że umarł człowiek w wyniku ludzkiego błędu. Ale wolałbym
paść z racji czyjegoś niezamierzonego błędu a nie z okazji zwykłego
olewactwa dyspozytorki. Obrażona suka była, że ktoś się domaga
potwierdzenia wysłania karetki...


  Bylo: alkohol we krwi itd.
Witam, w kilka osob dyskutujemy sobie wlasnie w watku sprzed paru dni: "Re:
Możesz być niewinny, ale po alkoholu ..." 2002.05.10 godz. 22:11
Jako, ze wiele osob nie czyta juz pewnie takich starych watkow, postanowilem
powtorzyc tutaj swojego posta z tamtego watku bo mysle, ze dla wielu osob
moze byc on ciekawy....

------------------------------------------------------------------

Bo moze
powinnismy liczyc tylko 60 kg tkanek miekkich ?



Nie. Liczymy cala mase ciala. Z tym ze, im bardziej ona odbiega od masy
prawidlowej (tzn. im bardziej otyly jest czlowiek), tym wieksze maksymalne
stezenie alkoholu we krwi.... Stad u kobiet stezenie we krwi po tej samej
dawce alkoholu jest wieksze (bo u kobiety jest wiekszy odsetek tkanki
tluszczowej w organizmie).

A jak w ogole przebiega wchlanianie - czy przeliczanie
na mase ciala jest zasadne - moze poczatkowo wiekszosc
trafia do krwi ?



Jest taki wzorek, niezawodny zreszta i uzywany w medycynie sadowej do
retrospektywnego okreslania zaw. alk. we krwi.

C=A/pr, gdzie
C-stez. alkoholu we krwi.(promille)
A-ilosc spozytego alkoholu w gramach
p-ciezar ciala (kg)
r-"stala dystrybucji" dla kobiet 0,6, dla mezczyzn 0,7.
Przy obliczaniu ilosci spoz. alkoholu trzeba pamietac, ze ciezar wlasciwy
alkoholu jest mniejszy niz wody i wynosi 0,8 g/cm3.
Wzor daje nam MAKSYMALNE stezenie, jakie mozemy osiagnac po spozyciu
okreslonej dawki alkoholu... Czynnikiem usposabiajacymi do osiagniecia tak
wysokiego stezenia jest np. pusty zoladek, a wiec przy napelnionym zoladku i
powolnym   sączeniu takiego wyniku nie osiagniemy na pewno. Proponuje
policzenie sobie max. stezenia C2H50H we krwi po wypiciu np. 0,5 litrowego
piwa 5,6%... Ja to juz sobie obliczylem, wiec podam, ze w takim piwie
znajduje sie 22,4 g czystego alkoholu. Wystarczy wiec wstawic do wzoru C =
22,4 / p x 0,7
(wersja dla mezczyzn). I pamietajcie, ze przy otylosci wynik jest
zanizony.... Wyniki na pewno was zaskocza...... :-)
A moral jest taki: don't drink & drive ;-)
------------------------------------------------------------------

pzdr
Krzysztof


  Bylo: alkohol we krwi itd.
liczę sobie i wychodzi, że mogą spokojnie jechać (89 kg) ....

v.


"Re:
Możesz być niewinny, ale po alkoholu ..." 2002.05.10 godz. 22:11
Jako, ze wiele osob nie czyta juz pewnie takich starych watkow,
postanowilem
powtorzyc tutaj swojego posta z tamtego watku bo mysle, ze dla wielu osob
moze byc on ciekawy....

------------------------------------------------------------------

| Bo moze
| powinnismy liczyc tylko 60 kg tkanek miekkich ?

Nie. Liczymy cala mase ciala. Z tym ze, im bardziej ona odbiega od masy
prawidlowej (tzn. im bardziej otyly jest czlowiek), tym wieksze maksymalne
stezenie alkoholu we krwi.... Stad u kobiet stezenie we krwi po tej samej
dawce alkoholu jest wieksze (bo u kobiety jest wiekszy odsetek tkanki
tluszczowej w organizmie).

| A jak w ogole przebiega wchlanianie - czy przeliczanie
| na mase ciala jest zasadne - moze poczatkowo wiekszosc
| trafia do krwi ?

Jest taki wzorek, niezawodny zreszta i uzywany w medycynie sadowej do
retrospektywnego okreslania zaw. alk. we krwi.

C=A/pr, gdzie
C-stez. alkoholu we krwi.(promille)
A-ilosc spozytego alkoholu w gramach
p-ciezar ciala (kg)
r-"stala dystrybucji" dla kobiet 0,6, dla mezczyzn 0,7.
Przy obliczaniu ilosci spoz. alkoholu trzeba pamietac, ze ciezar wlasciwy
alkoholu jest mniejszy niz wody i wynosi 0,8 g/cm3.
Wzor daje nam MAKSYMALNE stezenie, jakie mozemy osiagnac po spozyciu
okreslonej dawki alkoholu... Czynnikiem usposabiajacymi do osiagniecia tak
wysokiego stezenia jest np. pusty zoladek, a wiec przy napelnionym zoladku
i
powolnym   sączeniu takiego wyniku nie osiagniemy na pewno. Proponuje
policzenie sobie max. stezenia C2H50H we krwi po wypiciu np. 0,5 litrowego
piwa 5,6%... Ja to juz sobie obliczylem, wiec podam, ze w takim piwie
znajduje sie 22,4 g czystego alkoholu. Wystarczy wiec wstawic do wzoru C =
22,4 / p x 0,7
(wersja dla mezczyzn). I pamietajcie, ze przy otylosci wynik jest
zanizony.... Wyniki na pewno was zaskocza...... :-)
A moral jest taki: don't drink & drive ;-)
------------------------------------------------------------------

pzdr
Krzysztof




  Bylo: alkohol we krwi itd.

Witam, w kilka osob dyskutujemy sobie wlasnie w watku sprzed paru dni: "Re:
Możesz być niewinny, ale po alkoholu ..." 2002.05.10 godz. 22:11
Jako, ze wiele osob nie czyta juz pewnie takich starych watkow, postanowilem
powtorzyc tutaj swojego posta z tamtego watku bo mysle, ze dla wielu osob
moze byc on ciekawy....
Nie. Liczymy cala mase ciala. Z tym ze, im bardziej ona odbiega od masy
prawidlowej (tzn. im bardziej otyly jest czlowiek), tym wieksze maksymalne
stezenie alkoholu we krwi.... Stad u kobiet stezenie we krwi po tej samej
dawce alkoholu jest wieksze (bo u kobiety jest wiekszy odsetek tkanki
tluszczowej w organizmie).
Jest taki wzorek, niezawodny zreszta i uzywany w medycynie sadowej do
retrospektywnego okreslania zaw. alk. we krwi.
C=A/pr, gdzie
C-stez. alkoholu we krwi.(promille)
A-ilosc spozytego alkoholu w gramach
p-ciezar ciala (kg)
r-"stala dystrybucji" dla kobiet 0,6, dla mezczyzn 0,7.
Przy obliczaniu ilosci spoz. alkoholu trzeba pamietac, ze ciezar wlasciwy
alkoholu jest mniejszy niz wody i wynosi 0,8 g/cm3.
Wzor daje nam MAKSYMALNE stezenie, jakie mozemy osiagnac po spozyciu
okreslonej dawki alkoholu... Czynnikiem usposabiajacymi do osiagniecia tak
wysokiego stezenia jest np. pusty zoladek, a wiec przy napelnionym zoladku i
powolnym   sączeniu takiego wyniku nie osiagniemy na pewno. Proponuje
policzenie sobie max. stezenia C2H50H we krwi po wypiciu np. 0,5 litrowego
piwa 5,6%... Ja to juz sobie obliczylem, wiec podam, ze w takim piwie
znajduje sie 22,4 g czystego alkoholu. Wystarczy wiec wstawic do wzoru C =
22,4 / p x 0,7



Nie jestem lekarzem, ale....
Krzysku, cos tu nie tak. Czy zakladamy, ze caly alkohol
z przewodu pokarmowego trafia do krwi? Jak to? Trzymamy
go w ustach czy wstrzykujemy do odbytu? Wchnianie
alkoholu nastepuje głownie z jelita cienkiego, ale mamy
przeciez żyłę wrotną!!! Wątroba zatrzymuje wiekszosc
alkoholu etylowego, do krwi trafia jakies procent (niewielki)
(to bylo dosc dawno na studiach, ale moge poszperac
w notatkach...).

Gdyby nie żyła wrotna, nie mioałoby sensu picie szampana
(żeby sie upic) albo metoda biednych alkoholikow - wacik
w okężnicy (już nie idzie przez żyłę wrotna...)

To jak to jest.
Kiedyś dawno dawno temu liczylem te czekoladki i wychodzilo
mi pare kilogramow, wiec jestem troche zdziwiony.
pozdrawiem serdecznie

Andrzej Garapich

Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią


  Zartrzymane prawo jazdy

- żądania poddania się przez kierującego badaniu w celu ustalenia
zawartości w organizmie alkoholu oraz przymuszenia go w razie odmowy
należą do Policji i wynikają jedynie z PoRD. Kpk NIE nadaje jej,
Policji, ani prokuratorowi takich uprawnień.



Nadaje je art.308 Kpk.Ile razy można to powtarzać?

I by nie pisać wkoło nie na temat (pominąłeś cały mój poprzedni list).
Odpowiedz na pytanie: czy w/g ciebie prokurator na podstawie (kpk lub
innej ustwy) może kontrolować (plus wszystkie czynności kontrolne j.w.
z początku listu) pijanego kierowcę na jego prywatnym, ogrodzonym
podwórku ?



Jęśli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa to może
("ręcyma" policjanta).
Tylko nie mów że nie wystarczy podejrzenie gdyż nawet znalezienie zwłok nie
swiadczy o morderstwie a jest jedynie uzasadnionym podejrzeniem popełnienia
przestępstwa (dopiero czynności w niezbędnym zakresie wykluczą
samobójstwo ).Żeby nie lać wody podam przykład:przed bramą prywatnej posesji
leżą zwłoki a za brama w samochodzie siedzi zalany w trupa kierowca.Uważasz
że policja ani prokurator nie sprawdzi trzeźwości i nie skontoluje tego
człowieka na prywatnej posesji.Przypominam że jest tylko podejrzenie.Uważam
że właśnie po to jest art.308 Kpk który daje duże uprawnienia tak policji
jak i prokuratorowi.Ty chciałbyś aby miał zastosowanie tylko do
potwierdzonego przestępstwa a jest to nielogiczne.Właśnie po to jest
art.308Kpk aby mozna było fakt przestępstwa potwierdzić.I nie za miesiąc ale
"już" , bez zbędnych ceregieli i papierów.A więc daje uprawnienia do wejścia
na teren prywatny nbez nakazu i poddania delikwenta badaniu.Klient poskarżyć
będzie się mógł w terminie późniejszym;))

Pozdr
Leszek


  zabrali mi prawo jazdy 0,28 promila...POMOCY!!

| przedmowcow!
|  a wiesz że jest piwo bezalkoholowe????
| jeoeli wypiłes jedno piwo to i tak jechałes po pijanemu, koniec i kropka

LUDZIE CO WY PISZECIE ?????? NIEDOSC ZE DURNE PRZEPISY W TEJ POLSCE SA TO
JESZCZE LUDZIE JE POPIERAJA ??????????????
KUMPEL MAJAC 1 PROMILA BEDAC W STANACH PRZESZEDL TEST NA TRZEZWOSC !!
IDIOTYCZNE PRZEPISY - POPROSTU HOMOSOWIETICUS (CZY JAKOS TAK) ZAKAZY,
NAKAZY
?? MOZE TROSZKE WOLNOSCI W TEJ DEMOKRACJI KTORA SOBIE WYWALCZYLISMY ?



Po pierwsze: nie krzycz,

piszesz idiotyzmy,
Po trzecie: zachowania osób mających tę samą ilość promille alkoholu we krwi
mogą być diametralnie różne. Ustalona w Polsce dawka 0,2 promille alkoholu
we krwi jest IMHO dobra. Poniżej to by było przegiecie, bo czasem może być
0,1 do nawet 0,2 z powodu np. reakcji organizmu na niektore leki. Powyżej
zaś spowalnia się szybkość reakcji, u niektórych występuja lekkie objawy
oszołomienia. Czasem jedno piwo wypite w upalny dzien może nieźle "dac w
głowę" kiedy człowiek jest zmeczony, czasem po wypiciu trzech zachowuje się
całkiem normalnie i reakcje mogą być (na pierwszy rzut oka) szybkie. Ale jak
już chcesz pogadać o wolności, to dlaczego dla swojej wolności jezdzenia po
pijanemu chcesz ograniczyć moją wolnośc użytkownika drogi, obawiającego się
pijanego debila na jezdni??? To nie jest ograniczanie wolności matoła
jeżdzącego po pijanemu, to jest próba zagwarantowania bezpieczeństwa
normalnym użytkownikom, co chcą bezpiecznie dojechać do domu, nie będąc
narażonymi na smiertelne niebezpieczeństwo ze strony "wolnych debili" z 1
promille alkoholu we krwi.

Co innego jeśli chodzi o używanie pasów bezpieczeństwa, ale to całkiem inna
historia...

BTW: takim kretynom, co jeżdzą po pijanemu i jeszcze to próbują uzasadnić
przepisami w innych krajach, powinni prawo jazdy zabierać na minimum 10 lat.
Jeżdząc autobusem może się czegoś nauczą, debile.

EOT, bo NTG


  Próba opetania?

| Pokaz mi zwyklego czlowieka ktory w pelni kontroluje swoje zachowanie.

Chyba nie kumkasz moich slow... wiadomo o jaka kontrole chodzi. W
przypadku
opetania pojawiaja sie sytuacje, w ktorych osoba opetana jest zmuszana do
wykonywania czynnosci, ktore sa sprzeczne z nia sama (z zachowaniem
zwyczajnym
tej osoby), jesli kontrola nad takimi "nieproszonymi" wzorcami zachowan
wymyka
sie z rak, wtedy pojawiaja sie problemy.



Ludzie nie opetani tez czasem maja takie problemy.Zazwyczaj potrzeba
naprawde dobrego fachowca zeby rozpoznac rzeczywiste opetanie.

| No wcale nieznaczace. Zwlaszcza w przypadku alkocholikow albo
narkomanow.
| Jakby sie kto pytal to praktycznie najbardziej narazone grupy spoleczne.

Nie jest znaczace w takim stopniu w jakim ci sie wydaje.



Mi sie nie wydaje. Ja wiem.

Znam naprawde wiele
osob ze zdolnosciami medialnymi i w bardzo niewielkim stopniu
przeszkadzaja im
papierosy, oni tego nie stwierdzili, ja tez tego u nich nie zauwazylem
podczas
pracy. Zgodze sie natomiast odnosnie narkotykow i alkoholu, to faktycznie
nie
jest wskazane...
... wiecej realnego spojrzenia...



Realne spojrzenie jest takie ze mam 3 stopien Reiki i wagon wypalonych
papierochow za soba. Wiem lepiej niz dobrze jak to wplywa na funkcjonowanie
czlowieka. Poza tym nie mowimy tutaj o medium tylko o osobie ktora
potencjalnie padla ofiara opetania. Papierosy totalnie zaklocaja prawidlowy
obieg energii w organizmie i robia naprawde niezla dysharmonie. W przypadku
takiej osoby brak nikotyny oczywiscie bedzie powodowal dodatkowe
rozstrojenie, ale zapalenie papierosa to bedzie tylko i wylacznie chwilowe
rownanie w dol. I taki astralny pasozycik ma w tym momencie ulatwione
zadanko.Jesli ktos chce sam sobie pomoc w taikim przypadku to jedynym

tylko w tym  nie pomoga ale powaznie beda przeszkadzac.


  Energia piramid

[...]

To tylko czynnik sugestii. Sprawa ma sie podobnie jak z tymi, ktorzy
wierza,
ze podczas seansu "uzdrowicielskiego" czuja jakies cieplo plynace z rak
uzdrowiciela. Sama sugestia powoduje "zachodzenie" zjawiska. Jest to
jednak
tylko rodzaj zludzenia.



Kilka lat temu mialem okazje byc u bioenergoterapeuty. Poszedlem tam
za namowa znajomych nastawiony bardzo sceptycznie do calej sprawy.
Oczywiscie podczas seansu nic nie czulem. Zadnego ciepla, mrowienia,
dreszczy - zupelnie nic! Skutki pojawiły sie dopiero po kilku dniach,
a pozytywny wplyw odczuwam do dzis...

Podobnego zludzenia doswiadcza czlowiek pijany na
mrozie, kiedy strzeli sobie kilka setek....Wydaje mu sie, ze jest mu
znacznie cieplej - a tymczasem zamarza na mrozie. Nastepuje bowiem
"oziebienie" organizmu objawiajace sie poczuciem "ciepla", ktore tymczasem
uchodzi z czlowieka wszystkimi porami skory.



Poczucie ciepla po kilku setkach nie jest wcale sprawa sugestii! Alkohol
powoduje rozszerzenie naczyn krwionosnych i przyspieszone krazenie,
sprawiajac, ze odnosi sie wrazenie ciepla rozchodzacego sie po calym ciele.
Nie zmienia to faktu, ze na mrozie ubytek ciepla jest na tyle duzy, by w
krotkim
czasie nastapilo nadmierne ochlodzenie organizmu.

Troche podobnie jest ze sprawa promieniowania ksztaltow. Ludzie podatni na
sugestie moga nawet co nieco odczuwac. Beda to jedynie "sensacje" i
falszywe
wrazenia. Tacy ludzi sa bardzo "biedni" i godni litosci, poniewaz sa
ZBYTNIO
podatni na sugestie i w rezultacie nie tylko odbieraja tego rodzaju
promieniowanie ale wierza we wszelkie bzdury i zabobony, jakie im ktos
zaserwuje.



A jak wytlumaczysz efekt polegajacy na zahamowaniu rozwoju
drobnoustrojow w probce umieszczonej pod piramida? Bakterie ulegly
sugestii i przestaly sie rozmnazac?

[...]

Jest mi obojetne za kogo mnie uznajesz. Mozesz mnie nawet uznac za
przybysza
z Syriusza.



Pozwole sobie zacytowac:
"Z powodu zjawiska nazywanego precesją, polegającego na ruchu osi Ziemi
wokół pewnej stałej osi, położenie gwiazd wobec naszej planety zmienia się
w cyklu trwającym ok. 25980 lat. Analizując komputerową rekonstrukcję
pozycji gwiazd nad piramidami w 2500 r. p.n.e., Bauval i Hancock zauważyli,
że jeden z południowych szybów Piramidy Cheopsa wskazywał wtedy dokładnie
na gwiazdę Syriusz"

Teraz juz wiem o Tobie wszystko! ;-)))))))))))

Pozdrawiam
Chester Guzinski



Pozdrawiam
WilQ


  Astma - jak postąpić?

ja ok. dwudziestu kilku :), tez kiedys tak mialem.
bo astma jest cholernie zwiazana z psychika chorego.



no ja tez dwadziescia kilka :)
niestety teraz w czerwcu jest strasznie, prawie nie moge spac :(

powiedz mi, jak zwalczyles psychike???
ja np nie moge wyjsc do sklepu bez inhalatora. ale sie staram, znajomych
nauczylam ze czasem jak ide to nie moge rozmawiac :) no i zeby nie gadac ze mna
jak wchodze na schody :))
ale np plywajac nie dusze sie wogole. moge spoko nurkowac itd... to chyba
kwestia regularnosci oddechu...

czasem latwiej jest oddychac bedac w sklonie,



w sklonie? ja raczej z rekami do gory :)

dobry pomysl, ale ciezko komus kto sie dusi wytlumaczyc by sie zachowywal
tak czy inaczej, bo ten ktos z reguly uwaza sie za madrzejszego (wiele
mialem takich przypadkow).



no coz, bo u nas ludzi sie nawet nie uczy na co choruja!

jak ty to robisz? mnie sie to w zyciu nie udalo, choc wychodzilem z takiej
teorii, ze alkohol mnie rozluzni i faktycznie bedzie latwiej oddychac i
wogole - nic z tego.



uf... juz sie balam ze ktos mnie op... za ta kontrowersyjna metode.
doszlam do tego jak zaczelam stosowac leki o przedluzonym dzialaniu (Serevent).
bylo super, dopoki nie zaczelam sie dusic mimo ze wzielam zalecana dawke leku.
wtedy juz nic nie pomagalo! straszne doswiadczenie! atak w srodku miasta, do
domu godzina drogi, leki nie pomagaja, serce juz wali jak oszalale...

ja to sobie tlumacze tak (nie ma jak wyksztalcenie medyczne he he) ze lek
dziala na receptory, ktore zostaly wysycone lekiem o przedluzonym dzialaniu i
juz pozniej nowa dawka leku nie dzialala...
a alkohol dziala na naczynia krwionosne, latwiej jest oddychac, czlowiek sie
dotlenia i robi sie lepiej :)
tyle czy na dluzasz mete to by cos dalo?

ja mam inna metode, ale raczej bardzo indywidualna i trzeba do tego znac
swoj organizm, gdy np. lazac po gorach zaczyna mnie lapac, to przyspieszam,
i gnam dalej pod gorke, ale szybciej i rowno, oddychajac rowno ale dosyc
plytko - po kilkunastu minutach mijam kryzysowa ganice i wszystko wraca do
normy - przyzwyczajam sie do wysilku.



o matko, ja bym chyba umarla...
niestety gory sa nie dla mnie :)))

magda


  policja na rondach
| A swiadomosc zabicia czlowieka, nawet nie ze swojej winy?
Zawsze lepsze to, niż kilka lat w więzieniu, choć faktycznie bez



rewelacji.

Znam czlowieka ktory ma to na sumieniu, i ma, i ma, i ma... juz wolalbym
chyba te 2 latka i czyste sumienie...

No ale reasumując, wypadek może zawinić rowerzysta pijany w trzy dupy,
przy
dawce do 0,5 promnila jest to _niemożliwe_.



Spekulacje i spekulacje - zadnych faktow.

| nierzetelne badania?
Biorąc pod uwagę nasze zapóźnienie cywilizacyjne w porównaniu z takimi np.
Niemcami czy Holandią, jest to niestety jak najbardziej możliwe.



Moze wez pod uwage nie tylko zapoznienie ale takze kutlure jazdy?

| Uwazam ze normy odpowiadaja nie tylko rekacji organizmu na alkohol, ale
| takze kulturze i odpowiedzialnosci kierowcow.
Ależ jestem odpowiedzialny, na przejażdżce rowerowej wypijam jednego
browarka
a nie dwa czy trzy.



Skoro pijesz to IMHO nie jestes odpowiedzialny.

| Sam nie dajesz dobrego
| przykladu wiec nie dziw sie ze sa przepisy ograniczajace taki proceder.
Tylko wytłumacz mi ten fenomen, dlaczego coś, co w wielu bardziej
rozwiniętych od naszego krajach jest normalnym i leaglanym postępowaniem,
w
Polsce nagle urasta do rangi procederu.



Tlumaczylem, ale nie czytales. Pisalem tez, ze nie tylko w Polsce sa takie
restrykcje, ale tego zdaje sie nie zauwazasz rowniez.

Masz - przeczytaj calosc i nie gadaj glupstw.
http://www.zdrowie.med.pl/alkohol/alk_01.html

I jeszcze to:
http://www.alkomat.pl/index.php?act=eu_prom
Moze zeczywiscie wiekszosc krajow europejskich dopuszcza 0,5 promila
alkoholu we krwi. Trzeba po prostu zastanowic sie jaka jest tego prawdziwa
przyczyna, a nie gadac "to co mi sie wydaje".

Dla mnie EOT bo OT i NTG.


  Jutro demonstracja

legalne (papierosy, alkohol), to budżet państa by się załamał. Zwłaszcza
takiego państwa jak Polska. Bo zyski ze sprzedaży wódki i fajek są teraz, a
straty, wynikające z uzależnienia od nich, rozłożone na długie lata. Dlatego
żaden rząd nie podejmie takiej decyzji, tym bardziej, że jedynym doraźnym
efektem byłaby ogromna dziura w budżecie, a ewentualne korzyści dopiero po



A nielepiej zalegalizowac maryche, ktora wg badan klinicznych, raportu WHO oraz badan zleconych przez Ministerstwa Zdrowia w Australii i Kanadzie jest duzo zdrowsza uzywka w porownaniu do alkoholu i nikotyny ? Wiem lobby producentow alkoholu nie dopusci do tego, dolacza sie tez hipokryci nic nie wiedzacy o terapi uzaleznien (pisze tez o alkoholu!!!) ktorym narkotyki kojarza sie z brudnym dilerem i strzalem w zyle i dworcem centralnym. ja jak o czyms nie mam pojecia to sie nie wypowiadam, ale sa tacy co chetnie sie pomadraluja pokazujac jeszcze swoje kompleksy.

wielu latach, gdy po obecnym rządzie nie będzie już śladu. A np. heroina nie
jest legalna i sprzedawana w kioskach, bo powoduje szybkie zużycie
organizmu, niezdolność do pracy i płacenia podatków, pojawiają się koszty
leczenia, to wszystko jeszcze za bieżącej kadencji. Tymczasem nikotynista



NIKT nie pisal o heroinie, czlowieku, pisz na temat.

przez wiele lat funkcjonuje w miarę normalnie, pracuje, płaci podatki i
ubezpieczenia, być może nawet zarobi na pokrycie kosztów leczenia swojego
raka. A nawet jak nie, to przynajmniej umrze wcześniej i nie trzeba będzie
wypłacać mu emerytury.



I to samo z marichuana. tyle, ze nie ma kosztow leczenia raka, bo marycha teho nie powoduje.


  Cytat apropos dwoistości Swiadomosci samego siebie Swiadomosci innych na swoj temat
Użytkownik "Charles Kinbote"

Ja raczej nie zgadzam się z tym "widzisz w ludziach jedynie odbicie
siebie,
swoje wlasne cechy." a jesli nie nie zgadzam to co najmniej nie rozumiem
tego.



Ja tez tego do konca nie rozumiem.
Ale to dziala, bo wytestowalem wielokrotnie.
Byc moze nawet zaproponuje ci jakies wspolne cwiczenia w tym zakresie.

Ja ten temat lustra rozumiem dwojako:
2) Albo chodzi o to że człowiek sam się w nim odbija - tj odbia
się w nim jego własne fałszywe wyobrażenie (co jest tylko czescią
tego co widzisz)



Tez mi sie wydaje, ze to moze byc czasem "falszywe odbicie" tak jakby sie
czlowiek nie w lustrze lecz w salonie luster z krzywymi zwierciadlami
odbijal.
Jedno lustro pokazuje ci znieksztalcenie dlugosci, drugie szerokosci,
trzecie znieksztalca jeszcze inaczej.
Widzimy wiec siebie czasem jak w krzywym zwierciadle, jak w karykatorze.
Nie tylko bowiem swiat jest lustrem, ale kazdy czlowiek jest dla czlowieka
lustrem.
I w kazdym czlowieku dostrzegamy jakas czastke siebie, czasem tak malenka,
ze az trudno zrozumiec, ze to nasze odbicie, ze cos takiego moze w nas sie
znajdowac.
To tak troche jak z chorobami.
Podobno w organizmie czlowieka znajduja sie zarazki bardzo wielu chorob i to
nawet ciezkich (z dzuma i cholera wlacznie), ale w tak minimalnych
ilosciach, ze nie sa w stanie sie rozwinac i spowodowac choroby.
Tak samo patrzac na drugiego czlowieka widzisz jakas czastke siebie, raz
jakas wieksza, a raz moze minimalna, bardzo malenka, ale jednak twoja
czastke, do ktorej wstyd sie przyznac.
Tak wiec spotykajac zlodzieja, dowiadujesz sie czegos o sobie, ze i ty
jestes po trosze zlodziejem itd.
Pijacy tak czesto widuja w swoim otoczeniu pijakow bo czeste picie alkoholu
tak im wyostrza zmysly, ze swoja pijana morde postrzegaja w co drugim
napotykancie....

CKP


  Jest tu ktoś??
TOMEK 1, mi właśnie też się tak wydaje, a może po takich doświadczeniach zmieni temat na "Wpływ alkoholu na organizm człowieka" w wersji brytyjskiej