Inwestowanie na rynkach europejskich...

-----Wiadomość oryginalna-----

Wysłano: 20 sierpnia 2001 20:38

Temat: Re: Inwestowanie na rynkach europejskich...

. Zezwolenia dewizowego wymaga:

Art9                1) dokonywanie przez rezydentów inwestycji
bezpośrednich w krajach nie należących do Organizacji
                Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) lub
w krajach,
z którymi Rzeczpospolita Polska nie
                zawarła umów o popieraniu i wzajemnej ochronie
inwestycji,
) dokonywanie przez rezydentów inwestycji portfelowych w zakresie
papierów wartościowych (!!!!!!) emitowanych przez nierezydentów nie
mających miejsca zamieszkania lub siedziby w krajach należących
                do OECD (!!!!) lub krajach, z którymi Rzeczpospolita
Polska nie zawarła umów o popieraniu i wzajemnej
                ochronie inwestycji, oraz jednostek uczestnictwa w
funduszach zbiorowego inwestowania nie mających
                siedziby w tych krajach,



O, kurczę.. Czyli czy to oznacza, Grzegorz, że można otwierać rachunki w
różnych Charles Schwabach czy E-trade'ach i inwestować w papiery wartościowe
krajów OECD?

A może fatso pamiętasz jak na spotkaniu SII w Kudowie chwaliłeś się (:))
swoimi inwestycjami i pan z KPWiG spytał, czy masz jakieś inne obywatelstwo
poza polskim??

Skonfudowany

MJ


     

  Gazela na szynach

| Tylko na chorej części naszego rynku.

podaj tytul, w ktorym nie mozesz kupic sobie artykulu :]



Takowego chyba nie ma.

| a w ogole to wyglada na kalke z Rzepy :]



Nie wiem czy było to w PB. Ale prawie identyczny tekst jest na
http://lotos.pl/aktualnosci/855.html

Rekordowy wzrost przewozów   2007-02-21

Blisko 15. krotnie wzrosła liczba przewozów wykonywanych przez spółkę
LOTOS Kolej na przełomie ostatnich czterech lat. W 2003 roku ich
wielkość wynosiła 177 tys. ton. Za ubiegły rok było to już ok. 2,6 mln
ton. Na tym jednak nie koniec. Plany spółki na 2007 rok zakładają wzrost
przewozów do 3,3 mln ton.

Energiczny rozwój spółki LOTOS Kolej doceniono w rankingu najbardziej
dynamicznych polskich firm - ‼Gazele Biznesu 2006”, w którym przewoźnik
zajął 44. miejsce na ponad 3,4 tys. sklasyfikowanych przedsiębiorstw.

LOTOS Kolej jest również członkiem niedawno powstałego Polskiego Związku
Pracodawców Transportu i Logistyki. Głównym celem związku jest
stworzenie forum prezesów przedsiębiorstw transportowych i
logistycznych, dzięki któremu będą mogli aktywnie wypowiadać się w
sprawach kluczowych dla rozwoju tej dziedziny gospodarki.

LOTOS Kolej należy do czołowej piątki prywatnych przewoźników kolejowych
w kraju. Spółka posiada ok. 15% udziału w rynku przewoźników prywatnych.
Głównym zadaniem firmy jest kompleksowa kolejowa obsługa spółek
wchodzących w skład grupy kapitałowej LOTOS, w tym wykonywanie przewozów
produktów. LOTOS Kolej realizuje przewozy m.in. na trasach Gdańsk –
Czechowice i Gdańsk – Jasło, najdłuższa z nich liczy 860 km. Spółka
zatrudnia 288. pracowników. Eksploatuje kilkadziesiąt lokomotyw
spalinowych i elektrycznych oraz 2 tys. cystern kolejowych. LOTOS Kolej
od 2005 r. posiada certyfikat Zintegrowanego Systemu Zarządzania w
zakresie zarządzania środowiskowego, jakością i BHP. Firma podejmuje
działania służące nie tylko zwiększeniu zdolności przewozowych i
poprawiających organizację pracy, ale i w znaczny sposób wpływa na
ochronę środowiska i obniżenie kosztów logistyki. Wiąże się to m.in. z
wprowadzeniem do eksploatacji lokomotyw elektrycznych. Obecnie LOTOS
Kolej posiada 5 takich lokomotyw. W tym roku spółka planuje zwiększyć
ich ilość do co najmniej 12. sztuk, docelowo zaś do ponad 20.

Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy, Grupa LOTOS S.A., ul. Elbląska 135,
80-718 Gdańsk, tel.(58) 308 75 70, (0) 505 050 454, e-mail:


  Inwestowanie na rynkach europejskich...
. Zezwolenia dewizowego wymaga:

Art9                1) dokonywanie przez rezydentów inwestycji
bezpośrednich w krajach nie należących do Organizacji
                Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) lub w krajach,
z którymi Rzeczpospolita Polska nie
                zawarła umów o popieraniu i wzajemnej ochronie
inwestycji,
) dokonywanie przez rezydentów inwestycji portfelowych w zakresie
papierów wartościowych (!!!!!!) emitowanych przez nierezydentów nie
mających miejsca zamieszkania lub siedziby w krajach należących
                do OECD (!!!!) lub krajach, z którymi Rzeczpospolita
Polska nie zawarła umów o popieraniu i wzajemnej
                ochronie inwestycji, oraz jednostek uczestnictwa w
funduszach zbiorowego inwestowania nie mających
                siedziby w tych krajach,

po prostu, wszysstko co w OECD nie wymaga zezwolenia dewizowego

  Czyzby sie cos zmienilo w przepisach?
Od kiedy?

    Pozdrawiam

           Jurek

| Zezwolenie konieczne jest tylko (w krajach OECD) przy pochodnych na
| towary i waluty, nie przy papierach wartościowych

| GZ

| bez zezwolenia dewizowowego nie polecam...
| bo jezeli cie zlapia to kary ida w milionach zlotych... i dla tego uwazam ze
| taka gra jest nie warta swieczki

| wiem ze bre brokers robi akcje

| worek

| Witam!
| Czy istnieje u nas mozliwosc inwestowania na rynkach zagranicznych
| (przez osoby fizyczne) ? Jesli tak to napiszcie prosze jakie rynki sa
| dostepne i ktore domy maklerskie to oferuja? Z gory dziekuje...

| Pozdrawiam
| MIKON




  Inwestowanie na rynkach europejskich...

  DZiekuje za odpowiedz,przepraszam ze dopiero teraz ale padla mi siec.
  Dzieki

    Jurek


. Zezwolenia dewizowego wymaga:

Art9                1) dokonywanie przez rezydentów inwestycji
bezpośrednich w krajach nie należących do Organizacji
                Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) lub w krajach,
z którymi Rzeczpospolita Polska nie
                zawarła umów o popieraniu i wzajemnej ochronie
inwestycji,
) dokonywanie przez rezydentów inwestycji portfelowych w zakresie
papierów wartościowych (!!!!!!) emitowanych przez nierezydentów nie
mających miejsca zamieszkania lub siedziby w krajach należących
                do OECD (!!!!) lub krajach, z którymi Rzeczpospolita
Polska nie zawarła umów o popieraniu i wzajemnej
                ochronie inwestycji, oraz jednostek uczestnictwa w
funduszach zbiorowego inwestowania nie mających
                siedziby w tych krajach,

po prostu, wszysstko co w OECD nie wymaga zezwolenia dewizowego

|   Czyzby sie cos zmienilo w przepisach?
| Od kiedy?

|     Pozdrawiam

|            Jurek

| Zezwolenie konieczne jest tylko (w krajach OECD) przy pochodnych na
| towary i waluty, nie przy papierach wartościowych

| GZ

| bez zezwolenia dewizowowego nie polecam...
| bo jezeli cie zlapia to kary ida w milionach zlotych... i dla tego uwazam ze
| taka gra jest nie warta swieczki

| wiem ze bre brokers robi akcje

| worek

| | Witam!
| | Czy istnieje u nas mozliwosc inwestowania na rynkach zagranicznych
| | (przez osoby fizyczne) ? Jesli tak to napiszcie prosze jakie rynki sa
| | dostepne i ktore domy maklerskie to oferuja? Z gory dziekuje...

| | Pozdrawiam
| | MIKON




     

  [pr] Centrum czeka paraliż
http://www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/875294.html?ses_nm=3dc0e...

wczoraj
Remont ulicy Kazimierza Wielkiego sparaliżował niemal cały Wrocław.
To było do przewidzenia. Centrum Wrocławia zostało w poniedziałek niemal
zupełnie zakorkowane. Wszystkiemu winien rozpoczęty wła nie remont ulicy
Kazimierza Wielkiego między skrzyżowaniem z ul. Gepperta i  więtego
Mikołaja. Ale samochody stanęły nie tylko tutaj. Od samego rana zakorkowane
były też ulice w całej okolicy, m.in. Podwale, Legnicka,  w. Antoniego, pl.
Jana Pawła II, pl. Dominikański.

Kierowcy, którzy korzystali z objazdu Kazimierza Wielkiego wytyczonego przez
ulicę Włodkowica, klęli na czym  wiat stoi.
- Pomysł, aby jechać dzi  do centrum, był jednym z najgorszych wyborów w
moim życiu - w ciekał się wrocławianin Krzysztof Zieliński. - Trzydzie ci
minut staram się przejechać, a końca korków nie widać.
Antoni Musiała, taksówkarz z ZTP Radio Taxi, nawet nie chce liczyć, ile
pieniędzy wczoraj stracił. - Klienci denerwowali się i wysiadali w  rodku
korków. Pieszo docierali na miejsce szybciej niż autem - rozkłada ręce.

Ofiarą korków padł również Rafał Guzowski, dyrektor departamentu
infrastruktury i gospodarki w magistracie, któremu podlegają urzędnicy
decydujący o remontach i organizacji ruchu. Próbował przejechać ul.
Kazimierza Wielkiego w stronę pl. Jana Pawła II. W korku wytrzymał tylko
kilkana cie minut. Wreszcie zdenerwowany zawrócił i odjechał w przeciwną
stronę.
- Spieszyłem się na lotnisko - tłumaczył nam pó niej. - Zawróciłem i
skręciłem w Kołłątaja. Pojechałem przez Grabiszyńską. Ale wcale nie było
szybciej - przyznawał.

Remont Kazimierza Wielkiego potrwa do końca wakacji. W tym czasie kierowcy
jadący w stronę pl. Dominikańskiego powinni korzystać z objazdu przez ul.
Włodkowica. Auta jadące w stronę Nowego  wiatu i pl. Jana Pawła II na
odcinku od Gepperta do  więtego Mikołaja muszą jechać lewą jezdnią ulicy
Kazimierza Wielkiego.

Jak to ominąć?
Jadącym z ul. Legnickiej w stronę pl. Dominikańskiego proponujemy już na pl.
Strzegomskim skręcić w ulicę Braniborską. Tą drogą dojedziemy do pl. Orląt
Lwowskich, skąd należy dojechać do ul. Tęczowej, a następnie Grabiszyńskiej
i przez pl. Legionów wjechać na ulicę Piłsudskiego. Stąd skręcamy w ul.
Kołłątaja i dojeżdżamy do pl. Dominikańskiego.

Marcin Torz  -  POLSKA Gazeta Wrocławska


  POMOZ, RATUJ, BADZ ODPOWIEDZILANY
Drodzy koledzy,
nadeszla bardzo powazna chwila w Waszym zyciu.
Mozecie uzyc swojej sily.
Sily milo ci do zabytkow techniki, ktorymi sie zachwycacie.
Ta sila pomoże doprowadzic do sukcesu.

Otóz rzadko ujawnialam sie do tej pory na li cie, poniewaz nie mialam
czasu.
Moj czas po więcałam na pisanie petycji do wszystkich ministerstw w
sprawie zabytków kolejowych.
Doprowadzilam do przekonania wielu osób, że trzeba kolejowe zabytki
techniki objąć Programem Ochrony.
Objęcie Programem Ochrony uprawnia do korzystania ze  rodków Unijnych w
przyszło ci.

Ażeby objąć Programem potrzebna jest presja społeczna!!!!!!!
A więc do dzieła.

Programu Ochrony Zabytków Techniki Kolejowej.

W chwili obecnej to co było w Skansenach planuje sie wniesc aportem do
spolki CARGO.
Azeby wniesc aportem, nalezy je wycenic.
Czy jest w Polsce fachowiec od wyceny????
Jak to zostanie wycenione???
Napewno warto ć zostanie zaniżona!!!!
A pozniej CARGO zaplaci podatek od warto ci.
Wszyscy wiemy, ze CARGO w pierwszej kolejno ci planowane jest do
sprzedazy!!!!
Tak tez zostana sprzedane kolejowe zabytki.
Poza tem wiem, ze pojawiła się grupa "padlinożerców".

Zastanowcie sie, czy tego chcemy?????

Odwoluje sie do Waszej kompetencji i odpowiedzialno ci.
PKP wyuczylo Was bezradnosci wobec tego co lubicie.

Jest szansa na uratowanie ich.
Piszcie też do mnie.
Planuje powolanie Międzyresortowego zespolu do ratowania zabytkow
(MInisterstwo Kultury, Infrastruktury i Gospodarki).
Ale potrzebne jest Wasze zainteresowanie.

Je li nie wierzycie w sile Waszych pojedynczych głosów to dajcie do

Możemy też stworzyc koalicje.
Koalicja polączylaby organizacje pozarządowe i osoby indywidualne.

Dzisiaj nie jeste cie bezradni!!!!!
Macie wpływ na to co Was otacza. Tylko musicie chcieć!!!!

KOLEJOWY SMAK - to też mój smak.

Pozdrawiam gorąco,

Ryszarda Leszczynska
Ogólnopolskie Forum Rozwoju Kolejowych Szlaków Turystycznych w Chabówce


  Podwojne opodatkowanie w praktyce...!?
W okresie przejciowym mogłyby zostać zastosowane zapisy Ordynacji podatkowej tj:
Na podstawie art. 22 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej minister właściwy do spraw finansów publicznych może, w drodze rozporządzenia, w przypadkach uzasadnionych interesem publicznym lub ważnym interesem podatników, zaniechać w całości lub w części poboru podatków, określając rodzaj podatku, okres, w którym następuje zaniechanie, i grupy podatników, których dotyczy zaniechanie. Dotyczy to oczywiście podatków nie wymagalnych (nie można zwolnić wstecz)

Ale po stronie " analityków MF" będą następujace argumenty :
"Zaniechanie poboru podatku od dochodów uzyskanych w Holandii powodowałoby nierówność w stosunku do osób mających miejsce zamieszkania w Polsce i osiągających dochody w innych krajach, z którymi Polska zawarła umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, zgodnie z którymi w celu zapobieżenia podwójnemu opodatkowaniu ma zastosowanie metoda odliczenia proporcjonalnego . Do państw tych należą m.in. USA, Austria, Belgia, Dania, Finlandia."
lub takie stwierdzenia:

"Metody te są metodami wynikającymi z Modelowej Konwencji w sprawie podatku od dochodu i majątku, wypracowanej w ramach Komitetu Podatkowego Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Tego typu metody są powszechnie stosowane przez wiele innych krajów na świecie. Są one zgodne z obowiązującym prawem podatkowym, Konstytucją RP, prawem UE oraz orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Metody te mają na celu ochronę interesów podatników, nie zaś ich dyskryminację. Nie można także jednoznacznie stwierdzić, iż jedna z metod jest bardziej korzystna niż druga, gdyż to, jaki skutek spowoduje zastosowanie danej metody, zależeć będzie od indywidualnej sytuacji danego podatnika. "- fragment z odpowiedzi urzędnika MF na interpelacje poselską

Niestety do urzędników nie można mieć pretensji, oni tylko uzasadniają stanowisko Ministerstwa Finansów i obowiązujące prawo by utrzymać wpływy budżetowe, prowadzące do kuriozalnych stwierdzeń, że czarne to białe.

Naszą sprawę należy kierować do gremiów politycznych i uzasadniać niesprawiedliwością w stosunku do pozostałych grup obywateli polskich.

  Podwojne opodatkowanie w praktyce...!?
...
Ale po stronie " analityków MF" będą następujace argumenty :
"Zaniechanie poboru podatku od dochodów uzyskanych w Holandii powodowałoby nierówność w stosunku do osób mających miejsce zamieszkania w Polsce i osiągających dochody w innych krajach, z którymi Polska zawarła umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, zgodnie z którymi w celu zapobieżenia podwójnemu opodatkowaniu ma zastosowanie metoda odliczenia proporcjonalnego . Do państw tych należą m.in. USA, Austria, Belgia, Dania, Finlandia."
lub takie stwierdzenia:



To jest argument dla idiotow! Po prostu Polakow pracujacych w tych krajach tez okradaja. A jak widac onie nie chca zmienic przepisow na logiczne tylko po to by okradac ludzi.

[quote="victoria06"]lub takie stwierdzenia:

"Metody te są metodami wynikającymi z Modelowej Konwencji w sprawie podatku od dochodu i majątku, wypracowanej w ramach Komitetu Podatkowego Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Tego typu metody są powszechnie stosowane przez wiele innych krajów na świecie. Są one zgodne z obowiązującym prawem podatkowym, Konstytucją RP, prawem UE oraz orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Metody te mają na celu ochronę interesów podatników, nie zaś ich dyskryminację. Nie można także jednoznacznie stwierdzić, iż jedna z metod jest bardziej korzystna niż druga, gdyż to, jaki skutek spowoduje zastosowanie danej metody, zależeć będzie od indywidualnej sytuacji danego podatnika. "- fragment z odpowiedzi urzędnika MF na interpelacje poselską

Niestety do urzędników nie można mieć pretensji, oni tylko uzasadniają stanowisko Ministerstwa Finansów i obowiązujące prawo by utrzymać wpływy budżetowe, prowadzące do kuriozalnych stwierdzeń, że czarne to białe.
quote]

Rowwniez nie mozna miec pretensji do zlodzieja ze kradnie bo mu tak jest wygodniej i latwiej. Jezeli urzednik z MF nie moze wprost jednoznacznie stwierdzic ktora metoda jest lepsza dla podatnika to ja mu powiem "taka jak w Anglii". Niech mi powie czy dla tych kilkudziesieciu tysiecy Polakow pracujacych w Holandii lepiej jest doplacac polskiemu fiskusowi czy nie? Odpwoiedz jest logiczna i jednoznaczna, a urzednik jest typowym dupkiem i oszustem! Za takie odpwiedziedzi jzu powinien wyleciec ze stanowiska bo oszukuje ludzi.

A swoja droga jak MF ma interpretowac przepisy na nie swoja korzysc?

  Reaktywacje/zawieszenia
I znalazłem w sieci cały artykuł:

Od maja jeleniogórzanie dojadą do Trutnova i Goerlitz przez Lwówek Śląski? W
grudniu ruszą pociągi do Zebrzydowej i Bolesławca

Uruchomienie regularnych połączeń z Czech do Niemiec przez Kotlinę
Jeleniogórską to na razie wielkie pragnienie starosty lwóweckiego Artura
Zycha, dzięki któremu odbył się sobotni przejazd promocyjny pociągu na
wspomnianej trasie.

– Pasażerami niecodziennego pociągu byli przedstawiciele czeskich i polskich
władz samorządowych, PKP Przewozów Regionalnych, a także czeskiej Firmy
Viamont, zainteresowanej utworzeniem weekendowego połączenia kolejowego z
Trutnova do Gőrlitz, obsługującego ruch turystyczny – poinformował Marcin
Lampart ze Starostwa w Lwówku Śląskim.

Widoki z okien szynobusu podziwiali m.in. posłanka na Sejm RP Marzena
Machałek, marszałkowie województwa dolnośląskiego Marek Moszczyński oraz
Patryk Wild, wiceprezydent Jeleniej Góry Zbigniew Szereniuk oraz Tomasz Kulon –
 burmistrz Lubawki.

Głównym celem imprezy, było sprawdzenie czeskiego taboru kolejowego na
polskiej linii, przed uruchomieniem połączenia Trutnov – Gőrlitz. Służyła
również promocji walorów krajobrazowych trasy, która jest jedną z niewielu tak
pięknych i malowniczych tras kolejowych na Dolnym Śląsku.

Szlak kolei wiedzie wzdłuż doliny Bobru, pośród malowniczych pasm górskich
Sudetów, przez Rudawski Park Krajobrazowy oraz Park Krajobrazowy Doliny Bobru,
nad drugim co do wielkości w Polsce zbiorniku zaporowym i obok największej
kamiennej zapory wodnej w Europie.

Jak powiedział Artur Zych jego marzenie, które jest o krok od realizacji, może
spełnić się już w maju przyszłego roku. Będą to regularne przejazdy
transportem czeskiego przewoźnika trasą, którą jechał w sobotę specjalny
pociąg.
Dowiedzieliśmy się, że Viamont złożył tańszą ofertę od Polskich Linii
Kolejowych. Ponadto z załatwieniem formalności z Czechami jest mniej kłopotu
niż z polskim przewoźnikiem.

To już drugi przejazd promocyjny pociągu w ostatnim okresie organizowany przez
starostę lwóweckiego Artura Zycha. Poprzedni odbył się 4 czerwca i połączony
był z obchodami Dnia Dziecka.
W tym dniu na trasie z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego przejechała „Kolejka
retro na Dzień Dziecka”.

Dzięki organizacji tej imprezy nie tylko utrzymana została linia kolejowa z
Jeleniej Góry do Lwówka, ale według zapewnień PKP od początku grudnia pociągi
będą jeździły aż do Bolesławca.

– Specjalne podziękowania należą się sponsorom imprezy Czesławowi
Tochowiczowi, prezesowi Zarządu firmy ACAR Developer Sp. z o.o. z Krakowa oraz
Heike Uhe, szefowej Niemiecko – Polskiej Kooperacji Gospodarczej z Wrocławia –
dodał Marcin Lampart.

http://www.jelonka.com


  Nie udal sie szturm saudyjskiej specgrupy ?


| Tylko dlaczego o zabezpieczenie strategicznych dla swiata surowcow
| ma dbac USA - jakim prawem?
    Takim, że najbardziej ich to dotyka.



Rozumiem, a porownanie moim zadniem jak najbardziej sensowne, tylko zbyt
daleko idace.

| To niech wystapia ze wszystkich miedzynarodowych organizacji i zaloza
| zachodnihemisferne i wtedy bedziemy sobie interweniowali - oni sobie i
| my sobie.
    Ty masz jakąś idee fix na punkcie nie działających organizacji? To
takie podejście typowego biurokraty do rozwiązywania problemów - należy
stworzyć komisję i wierzyć, że to coś da. Amerykanie - widać - wolą
podejście bezpośrednie, w którym mogą sobie działania kontrolować. To, o
czym Ty debatujesz to typowe bagno pełne biurek, papierów, zwalania
odpowiedzialności, zżerające czas i pieniędze. Zanim zacznie działać - o
ile w ogóle - zakichasz się na śmieć.



Wlasnie to jest warunkiem dla zachowania demokratycznych wartosci,
nieunikniona konsekwencja demokracji jest ograniczona szybkosc
dzialania, co wcale nie znaczy, ze demokracja nie jest skuteczna.
Oczywsicie, system totalitarny dziala szybciej i przez to pozornie
skutczniej, Mein Kampf dokladnie wytyka wady demokracji i przewagi
totalitaryzmu i centralizacji podejmowania decyzji, tylko czym to sie
konczy to wiemy juz z historii.

Wiele z twoich mysli wcale nie jest Remov taka odkrywcza, przeczytaj
Mein Kampf i innych teoretykow nazizmu, a znajdziesz tam dokladnie to
samo, tylko zamiast idealow ogolnoswiatowej demokracji i wolnosci ubrane
jest to w idealy aryjskiej racji stanu i walki o przestrzen zyciowa dla
tej rasy. Negujesz wszystkie demokratyczne instrumenty jako nieskuteczne
jednoczesnie pod niebiosa wychwalajac polityke USA i lokajowanie temu
panstwu, a to dlatego, ze podobnie jak rzadzaca USA ekipa masz gleboko
interes kogokolwiek innego niz USA i Izrael oraz sztandary pod ktorymi
realizuja swoja polityke podboju. Co tam lopoce na tych choragwiach to
jeszcze nie wszyscy widza, ale mysle, ze nie dlugo zobacza.

| Co to jest, ze USA ma dbac o bezpieczenstwo Europy, Rosji, Azji?
    Nie. USA interesuje tylko i wyłącznie USA. Co ich obchodzą inni?



No wlasnie... Ale oczywiscie w naszym najlepiej pojetym interesie jest
popierac USA kosztem oslabienia Europy, prawda?

| Dla tych trzech mocarstw ropa jest tak samo, jezeli nie bardziej
| strategiczna, bo USA ma jeszcze spore zloza w Zatoce Meksyku i
| na Morzu Karaibskim.
    Europa też ma alternatywę, ale - wchodzą większe koszta (zauważ, że
Arabowie to są po prostu monopoliści)



Cale szczescie, oczywiscie dla nas i dla Europy.

oraz podporządkowanie się humorom
jakiegoś innego państwa. Jak można tworzyć stabliną gospodarkę, jeżeli
jakiś Abdullah z dnia na dzień może zakręcić kurek? Jak mają wyglądać
plany? Co z ludźmi - wywalasz ich z pracy z dnia na dzień?



Na podstawie trwalych sojuszy i pokojowej wspolpracy, jak USA sie
zblamuje i zdobedziemy, jako Europa, ich przyczolki, to zobaczysz jak to
moze wszystko pieknie dzialac. O to toczy sie wlasnie walka.

| Zamiast interweniowac, moze powinni pozwolic temu krajowi
| spokojnie sie rozwijac, pod skrzydlami Europy najlepiej.
    LOL
    Rozwijanie się pod skrzydłami USA jest złe, ale pod skrzydłami EU
dobre?



Oczywiscie, pod skrzydlami USA jest nie tylko zle, ale co wiecej
niebezpieczne.

Logika Kalego, Andreas w najczystszej postaci. Inna rzecz, że
oczywiście ja jestem za - w końcu tania ropa dla Polski interesuje mnie
znacznie bardziej niż tania ropa dla USA, tylko nie owijam tego w bawełnę i
nie zasłaniam się jak Ty sloganami pełnymi "suwerenności", pytaniami (jakże
bezsensowymi) kto im dał prawo i tak dalej. Jesteś strasznym hipokrytą
kolego.



Ja jestem hipokryta??? :D A kto pod plaszczykiem demokracji prowadzi
ekspanscje terytorialna, militarna i gospodarcza na Bliskim Wschodzi?
Europa czy USA?

Wlasnie pokazales, ze dokladnie rozumiesz o co chodzi w tej grze, ktora
prowadzi USA w interesie swoim i Izraela, nie przyznajesz tego otwarcie,
bo cala zabawa polega na tym, zeby udawac, ze jest to polityka
ustanawiania demokratycznej formy rzadow, zapewniania wolnosci, walki z
totalitaryzmem i tak dalej. :D USA walczace o demokracje :D Wszystko, co
robi USA jest jawnie sprzeczne z idealami, w ktorych imieniu to robi,
nie ma to nic wspolnego z demokracja, jest to normalny totalitarny
podboj, tylko zamiast marksizmu-leninizmu, ktory przynajmniej byl
idelistyczna wizja, lopoce rasistowska szmata antyterrorystyczna, 90%
podobienstwa maja te idealy z tym, na czym wyrosl Hitler.

Dobrze, ze juz teraz wiem, ze dokladnie to rozumiesz.

Andrzej


  Chuligaństwo na kolei
Mały przyczynek do tematu:

Komisja walczy z alkoholowym absurdem
Komisja Przyjazne Państwo zaczyna walkę z absurdami dotyczącymi obrotu alkoholem. Na pierwszy ogień idzie obowiązujący zakaz sprzedaży alkoholu w wagonach restauracyjnych Wars.

Jednak posłowie niechętnie mówią o tym wprost. Dlaczego? "Wszyscy wiedzą, że nie jestem wrogiem alkoholu. Ale oficjalnie za zniesieniem tego zakazu się nie opowiem, bo nie chcę być posądzony o rozpijanie narodu" - odpowiada jeden z nich.

Eliminacja alkoholowych absurdów jest kłopotliwa dla Janusza Palikota. Aby nie wzbudzać podejrzeń, że jako były współwłaściciel lubelskiego Polmosu lobbuje za zmianami, postanowił nie wziąć udziału w posiedzeniu. "Nie biorę udziału w tym posiedzeniu. Od dwóch lat nie posiadam żadnych firm, sprzedałem wszystkie, które miałem" - oświadcza na wstępie poseł PO. Podkreśla, że do komisji wpłynęło więcej wniosków w sprawie obrotu alkoholem. "Zwróciły się różne organizacje, m.in. Lewiatan, były też wnioski osób prywatnych" - wylicza Palikot.

Choć absurdów jest według posłów wiele, nie chcą oni ich wskazywać. "Jest na przykład przepis, który uniemożliwia restauratorom, kiedy w ich lokalu zabraknie jakiegoś alkoholu, dokupić go w sklepie. Muszą zamówić go u hurtownika" - wymienia jeden z posłów.

Ale dziś komisja zajmie się tylko Warsem. Dlaczego? W pociągu można napić się alkoholu, pod warunkiem że jest on relacji międzynarodowej "EuroCity. W InterCity czy ekspresie podróżny piwa legalnie już nie wypije.

Czy jest to jeszcze porządkowanie prawa, do czego powołana została komisja, czy już uleganie wpływom lobbystów?

Posłowie tłumaczą, że prośba, aby zająć się tą sprawą wpłynęła do komisji od Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

To wpływowa organizacja. W zeszłym roku na obchodach jej 10-lecia honorowym gościem był sam minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Współpracownikiem zespołu - jak można wyczytać na stronie internetowej -- jest poseł Janusz Piechociński, wiceszef sejmowej komisji infrastruktury. Jej dyrektor Adrian Furgalski jest natomiast blisko związany z PO - to współautor programu partii w części dotyczącej transportu.

Dyrektor Furgalski przyznaje, że poprosił Przyjazne Państwo o pomoc w zlikwidowaniu jego zdaniem absurdalnego zakazu sprzedaży alkoholu w warsach. Nie jest to pierwsza próba. "Za PiS się nie udało. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych stwierdziła wówczas, że wzrośnie liczba morderstw w pociągach" - mówi Furgalski. I wyjaśnia, że argumentem przeciwko zmianom była głośna sprawa wypchnięcia 21-letniej kobiety z pociągu przez dwóch mężczyzn, którzy byli pod wpływem alkoholu.

Ale zaraz dodaje: "Każdy poseł lubi się napić zimnego piwa w warsie. Posłowie PiS i PO byli wtedy za, ale żaden z nich nie chciał wziąć tego na siebie. Kombinowano nawet, aby przeprowadzić to w nocy, gdy nie będzie transmisji". I podkreśla: "Teraz nie ma specjalnie oporów żadnej opcji politycznej, Ministerstwo Infrastruktury jest za, PARPA też już nie protestuje".

Projekt ustawy przygotowany przez TOR zakłada, że w warsie będzie można kupić piwo i wino, zaś wódkę jedynie do posiłku. "Wiem, że to przypomina tzw. zestaw z wuzetką w PRL, ale zależy mi, aby przynajmniej przełamać opór" - mieje się Furgalski. Projekt zezwala też na sprzedaż alkoholu w dworcowych restauracjach czy barach.

Co o zniesieniu zakazu mówią posłowie? Ci, z którymi rozmawialiśmy, byli za, ale nie chcieli tego powiedzieć wprost. "Zakaz sprzedawania i spożywania alkoholu w pociągach relacji krajowych i tak jest omijany" - mówi wymijająco poseł PO Grzegorz Dolniak. Z kolei Tadeusz Cymański z PiS zaznacza: "Jest o czym dyskutować. Bo od napicia się czegoś przy flaczkach świat by się nie zawalił. Jednak od razu zastrzega, że sprawa tego zakazu nie jest najistotniejsza i że ważniejsze jest choćby ograniczenie reklam alkoholu i ochrona przed alkoholizmem młodych ludzi.

Wiesław Woda z PSL jako jedyny mówi wprost: "Skoro w składzie pociągu jest wagon restauracyjny i w nim nie można napić się piwa, a pociąg jedzie kilka godzin... Uważam to za absurd. Dodaje jednak, że w przyszłości należałoby z kolei ograniczyć handel alkoholem na stacjach benzynowych".

(źródło: Kamila Wronowska - Dziennik, 12 lutego 2009)




cyt. za Rynek Kolejowy

IMO artykuł jest tendencyjnie napisany i szkodliwy społecznie. W polskich pociągach jest zbyt bezpiecznie ? Chciwość rządu wręcz niewyobrażalna - zysk ważniejszy od bezpieczeństwa
Kwestionuje się opinię PARPA.

  Kara śmierci
No więc, koleżanki i koledzy, sprawa ma się następująco: Jaki jest wasz stosunek to kary śmierci? Jesteście za, przeciw, a może komuś jest to całkowicie obojętne (w co nie wierzę)?

---
Może najpierw, na dobry początek, kilka faktów.

Kara śmierci w Polsce:
Stosowana była już za czasów gdy Polska była jeszcze królestwem. Obowiązywała również w II RP. Ostatnią egzekucję wykonano na terenie Polski w 1988 roku, przez powieszenie (skazany miał na sumieniu brutalny gwałt i morderstwo kobiety oraz usiłowanie zabójstwa jej córek). Orzekano ją jeszcze do 1996 roku, jednak wyroków nigdy nie wykonano. Ostateczne zniesienie nastąpiło wraz z wprowadzenie kodeksu karnego z 1997 roku.
Poparcie dla kary śmierci deklaruje obecnie (badania z 2007 roku) 63% obywateli polskich, 31% jest jej przeciwna, a 4% nie ma wyrobionego zdania.

Kara śmierci w Europie i na Świecie:
Znana i stosowana od niepamiętnych czasów. Obecnie znajduje się w prawie karnym ponad 100 państw. Niemal 90 krajów zniosło ją całkowicie. Wg Amnesty International w 2005 roku na świecie wykonano ponad 2000 wyroków śmierci, z czego ponad 90% z nich w 4 państwach, którymi są: Chiny, Indie, Arabia Saudyjska i USA.
W Europie dominuje ostatnimi laty usilnie dążenie do ogłoszenia kontynentu "strefą wolną od kary śmierci". I trzeba przyznać, że są tej kwestii wymierne sukcesy. Już tylko 3 państwa europejskie posiadają ją w swych kodeksach. Są to: Białoruś, Rosja i Łotwa. Jednakże jednocześnie, w 2005 roku 60% Europejczyków opowiadało się za karą śmierci, a 40% było jej przeciw.

Tyle tytułem krótkiego wprowadzenia w temat
---

I tylko nie wiedzieć czemu, w Europie jest to swoisty temat tabu, którego z zasady nie powinno się poruszać, aby nie zostać posądzonym o "zacofanie, umysłowy ciemnogród i totalitarne zapędy". Ja jednak do konformistów nie należę, więc chciałbym zapoczątkować na naszym forum małą dyskusję nad tym zagadnieniem

Osobiście (chociaż w zdecydowanej większości społecznych, gospodarczych, czy też politycznych kwestii moje poglądy są niekiedy skrajnie liberalne) od wielu już lat jestem zdecydowanym zwolennikiem najwyższego wymiaru kary (chociaż jednocześnie muszę zaznaczyć, że absolutnie nie popieram jej stosowania w stylu np. chińskim). Czy kłóci się to z wolnościowymi i demokratycznymi ideami? Z ideą państwa prawa? Moim zdaniem absolutnie nie - chociaż wielu ludzi i organizacji od lat dokłada wszelkich starań aby wmówić społeczeństwu, że jest inaczej. Fakt faktem, że obecnie stosowanie kary śmierci jest domeną państw, które z poszanowaniem demokracji i praw człowieka nie mają wiele wspólnego, jednak zawsze jest jakieś "ale". W tym przypadku to "ale" objawia się w 3 głównych postaciach, którym na imię: USA, Japonia i Korea Południowa - państwa pod względem cywilizacyjnego rozwoju stojące wyżej niż większość krajów europejskich, a jednak stosujące najwyższy wymiar kary.

Bzdurą piramidalną, powtarzaną i utrwalaną w społecznej świadomości (nie wiem czy ze zwykłej niewiedzy, czy też z pełną premedytacją) jest twierdzenie, że wykreślenie kary śmierci z krajowych kodeksów jest warunkiem niezbędnym członkostwa w Unii Europejskiej. Gdyby tak było, to Łotwa do dziś byłaby poza Unią. I naprawdę chciałbym wierzyć, że komuś Unia Europejska po prostu pomyliła się z Radą Europy, która to faktycznie wymaga od swych członków zniesienia kary śmierci (chociaż to też nie do końca prawda - i tu znów kłania się Łotwa).
Jakby tego było mało, 4 liczące się państwa UE (Francja, Włochy, Hiszpania i Polska) nie ratyfikowały protokołu 13 do 'Europejskiej Konwencji Praw Człowieka', czym zostawiły sobie teoretyczną furtkę prawną do ewentualnego stosowania kary śmierci w przypadku wojny. Jak więc widać nawet sytuacja wewnątrz UE nie jest tak prosta i jednoznaczna jak niektórzy chcieliby ją widzieć i wmówić społeczeństwu. Mało tego, stosowanie kary śmierci za najcięższe zbrodnie dopuszcza też 'Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych', czego europejskie "elyty" zdają się nie dostrzegać.

Dodatkowo, patrząc na sondażowe poparcie dla przywrócenia kary śmierci, należałoby zadać sobie pytanie: skoro już mamy demokrację, to czemu tej kwestii nie rozstrzygnąć w najbardziej demokratyczny sposób - chociażby przez ogólnoeuropejskie referendum? Niestety póki co się na to nie zanosi, bowiem jak widać z sondażowych danych, opinia publiczna nie jest jeszcze wystarczająco "urobiona" i jest zbyt duże ryzyko, że wyniki ewentualnego głosowania mogłyby być komuś nie w smak.

Na referendum nie ma co liczyć, ale mamy forum, więc zapraszam wszystkich do dyskusji

  Miłosierna Samoobrona
Posłowie Samoobrony zgłosili w Sejmie projekt ustawy o amnestii. Jeśli doszłaby do skutku w proponowanej przez nich formie, obejmie m.in. samych wnioskodawców

Samoobrona chce, żeby darować kary orzeczone za występki (czyli przestępstwa, za które grozi do trzech lat więzienia) popełnione przed dniem śmierci Papieża, a niezakończone jeszcze wyrokami sprawy umorzyć.

Zgodnie z uzasadnieniem to ma być "wielki hołd złożony Ojcu Świętemu". Posłowie Samoobrony powołują się na nauczanie zmarłego Papieża i przypominają, że przebaczył Ali Agcy, swojemu niedoszłemu zabójcy. Piszą, że w dniu odejścia Jana Pawła II doszło do "odnowy moralnej" - Polacy stali się lepsi i za to należy się im przebaczenie drobnych win.

Przekonują też, że wiele popełnionych po 1990 r. przestępstw to efekt "niespotykanej w historii Europy transformacji, która wymagała od społeczeństwa zmian świadomości i mentalności". Dla wielu ten proces był tak trudny, że popadli w konflikt z prawem i "z dnia na dzień, często w sposób nieświadomy stawali się przestępcami".

Projekt podpisali m.in. ci posłowie, którzy sami mają kłopoty z prawem i skorzystaliby na amnestii.

A czy ja kogoś okradłem?

Dominik Uhlig: Nieładnie. Powołujecie się na nauczanie Ojca Świętego, składając projekt ustawy, na której sami skorzystacie.

Andrzej Lepper: E tam, skorzystamy. Składamy propozycję, ale to nie my będziemy pisać konkretne artykuły, zajmą się tym sejmowe komisje. Chcemy skasowania kar za błahe przestępstwa, dla skazanych za grzywny, alimenty. Przecież kilkadziesiąt tysięcy osób czeka na wykonanie wyroku. Koszt utrzymania w więzieniu osoby skazanej za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu jest wyższy niż jej grzywna. Chcemy odciążyć więzienia, żeby prawdziwi bandyci nie chodzili na wolności.

Posłowie Samoobrony ciągle mówią, że śmierć Papieża coś w nich zmieniła. Czy nie powinni poddać się wymiarowi sprawiedliwości, a nie kombinować, jak unikać procesów? Gdyby taka ustawa przeszła, Pan też by skorzystał. Ma Pan wiele spraw w sądach.

- A co ja zrobiłem? Czy ja kogoś napadłem? Okradłem? Zadałem tylko politykom kilka pytań. Chodzi o amnestię na drobne sprawy, chcemy odciążyć więzienia, a nie uwalniać takich ludzi jak Rywin czy Pęczak.

Rywin czy Pęczak nie są z Samoobrony. A Wy macie sporo posłów, którymi interesuje się prokurator.

- W Polsce dawno nie było amnestii. Ktoś w końcu musiał zgłosić taki projekt. A przecież w każdej partii jest kilku posłów, którzy mają kłopoty z prawem, i każdej można by zarzucić, że broni swoich ludzi. My przynajmniej nie jesteśmy zamieszani w grube afery czy podejrzane prywatyzacje.

Zresztą nie wiadomo, czy marszałek Cimoszewicz w ogóle wprowadzi tę sprawę pod obrady, do końca kadencji jest już bardzo mało czasu.

Dla kogo amnestia?

Oprócz alimenciarzy i pijanych rowerzystów na umorzenie procesów lub darowanie kar
mogliby liczyć:

(szef partii Andrzej Lepper (trudno ustalić, ile dokładnie ma spraw. Najbardziej znane dotyczą wysypywania zboża, organizacji blokad, ostatnio - pomówienia polityków konkurencyjnych partii w zadanych z sejmowej trybuny pytaniach);

(dyrektor biura partii Janusz Maksymiuk (oskarżany o poświadczenie nieprawdy w protokołach z posiedzeń rady nadzorczej Rolniczego Towarzystwa Gospodarczego „Polkar");
• szef zespołu ekspertów Samoobrony Kazimierz Zdunowski (skazany w 2000 r. na dwa lata więzienia w zawieszeniu i zakaz pełnienia funkcji kierowniczych przez pięć lat za wyłudzenie kredytu); posłowie:
• Renata Beger (oskarżona o udział w fałszowaniu list wyborczych w 2001 r.),
• Leszek Sułek (oskarżony o fałszowanie podpisów w czasie posiedzenia sejmowej komisji),
• Andrzej Grzesik (byli działacze Samoobrony z Częstochowy donieśli do prokuratury, że fałszował podpisy na listach wyborczych w 2001 r.),
• Alfred Budner, Krzysztof Filipek i Maria Zbyrowska (podobnie jak Lepper oskarżani o wysypywanie zboża),
• Danuta Hojarska (dwa wyroki w zawieszeniu - rok więzienia za sfałszowanie przepustki na widzenie z synem i półtora roku za przywłaszczenie maszyn rolniczych),
• Mieczysław Aszkiełowicz (w czasie blokad w 1999 r. brał udział w zdemolowaniu olsztyńskiego urzędu wojewódzkiego).

------------- (gazeta.pl) -----------------

TO SIĘ PO PROSTU W GŁOWIE NIE MIEŚCI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CHAMSTWO, CHAMSTWO, CHAMSTWO I POSPOLITA BEZCZELNOŚĆ !

  Tomasz Piekarski.
Blog: Jaka lewica?
Wielu z nas, posłów Klubu Poselskiego "Lewica" (a jest ich w tej chwili 46!), co dzień wspiera naszą organizację. Myśli, nad jej rozwojem. Skupia się na frasujących kwestiach. Wszystkie sprawy należy uporządkować "w środku". Dopiero potem brać się można za naprawę Polski. Z czasem musimy się zdecydować, którą chcemy iść drogą Sprawy programowe nie sprawiają problemu - lewica w Polsce ma spójną wizję państwa swobód obywatelskich, praw, rozwiązywania problemów Polaków. Ma spójną wizję systemu gospodarczego opartego o oczywiste mechanizmy społecznej gospodarki rynkowej. Problemem naszym są powstałe na przestrzeni lat podziały, które z ideowego punktu widzenia naprawdę nie mają sensu.

Obywatele nie pójdą na wybory, na których będą musieli się decydować pomiędzy radykalnymi, demokratycznymi socjalistami, socjaldemokratami, albo też socjalliberałami. Na czas dominacji skompromitowanych już prawicowych doktryn lewica potrzebuje silnego przywódcy i mocnej marki. Moim zdaniem marką taką jest Sojusz Lewicy Demokratycznej. Partia ta przeżywa kolejne problemy, potrafi rozliczać się ze sobą, podejmować trudne decyzje. Jest samozdyscypliowana, ale pluralistyczna. Nikt nikogo nie musi "trzymać za mordę", żeby wiedzieć, do czego się dąży i umieć określić cele, a następnie móc do nich dążyć.

W jaki sposób lewica powinna się jednoczyć? W chwili obecnej na lewicy, przynajmniej w teorii, mamy, oprócz SLD, Socjaldemokrację Polską, w której progamie naprawdę trudno jest znaleźć różnice w stosunku do mojej rodzimej partii. Unia Pracy? Partia funkcjonuje. Jest dobrym i wiernym koalicjantem SLD, nie można jej zarzucać nadzwyczaj wiele. Zieloni 2004? Dla Zielonych w Sojuszu Lewicy Demokratycznej drzwi zawsze szeroko otwarte. Polska Partia Pracy, Polska Partia Socjalistyczna, Racja Polskiej Lewicy, Krajowa Partia Emerytów i Rencistów... Tych organizacji, z którymi obecnie jesteśmy porozumieni po za SLD jest naprawdę sporo.

Porozumienie na lewicowym gruncie nie może być jedynie nic nie znaczącym przejściem członków. Istotna dla nas być musi nowa energia, którzy członkowie organizacji tych tchną w naszą koalicję. Przede wszystkim jednak nie możemy zapominać o tym, że miejsce nasze na scenie politycznej jest "na lewo" od Platformy Obywatelskiej. BIorąc pod uwagę prawicowy skręt Platformy Obywatelskiej, który wymierzony jest głównie w Stowarzyszenie Polska XXI daje nam pole do nowej działalności. Przestrzeń ideową do wypełnienia. I ją właśńie wypełnić powinien Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nie oznacza to, że lewicowa przestrzeń musimy pozostawić samą sobie. Szeroka koalicja lewicy sens ma tylko wtedy, kiedy pozwala rozszeżyć grupę osób, które są jej w stanie zaufać. Musimy stać się przystanią dla wolnościowców, którym nie podoba się Marian Krzkaklewski na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego.


  Irlandia to nie raj
Irlandia to nie raj - artykuł z interii

AFP

Środa, 17 października (07:30)

To jest prawdziwy cud - uważa "Trybuna". Bezpłatna służba zdrowia dla najbiedniejszych, darmowa edukacja, silna rola państwa w gospodarce i podatek dochodowy wyższy niż w Polsce - taka jest uwielbiana przez szefa PO Donalda Tuska Irlandia, ponoć szczyt marzeń każdego polskiego neoliberała.

Zdaniem gazety, lider Platformy zamiast wychwalać kraj św. Patryka, czym prędzej powinien zaapelować do Polaków, by jak najszybciej zwiewali z tego "socjalizmu" do "kraju wolności", jakim wydaje się w porównaniu z Irlandią Polska.

Podczas poniedziałkowej debaty z Aleksandrem Kwaśniewskim Tusk nie mógł się nachwalić sukcesów Irlandii. Jego zdaniem, kraj ten zawdzięcza swój "cud gospodarczy" neoliberalnym reformom, przedstawianym przez Tuska jako alternatywa dla "polskiego socjalizmu". Tuska jednak zatkało, gdy Kwaśniewski spytał: "A jak wyglądają podatki w Irlandii?". Okazało się, że on nic nie wie o tym kraju, albo nie chce wiedzieć. Zdaniem "Trybuny", nie bez powodu irlandzki "cud gospodarczy" ma się bowiem do programu gospodarczego PO jak pięść do nosa.

W Irlandii nie ma podatku liniowego, którego domaga się Tusk. Wręcz przeciwnie, podatek dochodowy jest wyższy niż w Polsce i wynosi 20 oraz 42 proc. W dodatku jest to system bardzo skomplikowany z licznymi ulgami, przed którymi polscy neoliberałowie bronią się jak diabeł przed święconą wodą. Partia Donalda Tuska jak mantrę powtarza, że trzeba obniżać kwotę, jaka od każdej pensji idzie na ubezpieczenia społeczne. Otóż w Irlandii opłata na Pay-Related Social Insurance wynosi 16-17 proc. zarobków, z czego pracownik płaci tylko 6 proc. Większość tej sumy przypada więc na pracodawcę. Tak zwalczane przez polskich liberałów minimalne wynagrodzenie wynosi w Irlandii ok. 1300 euro (50 proc. średniej płacy) i należy do najwyższych w Unii Europejskiej. W Polsce zwolennicy neoliberalnej gospodarki gwałtownie protestowali, gdy płaca minimalna wzrosła do ok. 1100 zł (43 proc. średniej).

Jeśli chodzi o opiekę społeczną, to Irlandia też nie jest wymarzonym przez Tuska liberalnym rajem. Irlandczycy posiadają tzw. Medical Card uprawniającą ich oraz członków najbliższej rodziny do korzystania z bezpłatnej służby zdrowia. Jeśli np. ktoś potrzebuje pomocy dentysty, to może skorzystać z jednej z państwowych przychodni HSE Area Clinics. W razie kolejki, pacjent dostaje skierowanie do kliniki prywatnej. Oczywiście na koszt państwa.

Państwo zapewnia także obywatelom bezpłatną edukację, zagwarantowaną zresztą w konstytucji. Irlandia ma ponadto silnie rozwinięty system pomocy społecznej. Rodzice wychowujący samotnie dzieci mogą otrzymać specjalny, nieopodatkowany zasiłek. Istnieje też tzw. Child Benefit, przy którym polskie "becikowe" może się schować. Świadczenie to przyznaje się bowiem każdemu, kto wychowuje dziecko. Zasiłek wynosi 150 euro miesięcznie na potomka i jest wypłacane nawet do chwili, aż ukończy 19. rok życia. Toż to prawdziwy "socjalizm" - akcentuje "Trybuna".

Wbrew temu, co myśli Tusk, państwo ma silny wpływ na gospodarkę. Zachowuje pełną kontrolę nad wieloma dziedzinami, uznawanymi za strategiczne. Irlandzki "cud gospodarczy" nie jest bowiem efektem jakiejś neoliberalnej rewolucji, ale umowy społecznej zawartej w 1987 r. przez partie polityczne, związki zawodowe i organizacje pracodawców. I gwarantowanej właśnie przez państwo i co trzy lata odnawianej. Nikt nie forsuje więc neoliberalnych rozwiązań wbrew ludziom - zauważa gazeta.

Nas nie dziwi, że tylu Polaków ucieka od naszych neoliberałów do irlandzkiego "socjalizmu". Planowany przez Platformę "cud gospodarczy" nad Wisłą może sprawić, że kolejne tysiące naszych rodaków rzucą się do panicznej ucieczki - ostrzega "Trybuna".

Źródło informacji: PAP

uciekniemy ... do Irlandii

  Monarchizm
Teraz się czasy zmieniły i jakoś wątpie by ktokolwiek bedzie chciał powrotu do średniowiecznych stanów



Nie chodzi o powrót do stanów a jedynie o naturalną (przynajmniej dla mnie) hierarchię. Bo mam nadzieję, że na tym forum co najmniej większość odrzuca hasło liberte, egalite fraternite.

czy monarchiści za naród uznający wąską kastę rządzących i księży mogą być nacjonalistami?



Czy monarchiści uznają za naród jedynie wąską kastę rządzących i księży? Gdyby tak było to zapewne odeszliby od idei monarchii na rzecz stworzenia państwa oligarchicznego (w stylu utopii Platona). Monarchia daje obywatelowi (członkowi narodu zamieszkującego teren własnego kraju) dużo wolności i swobody, wymagając posłuszeństwa królowi i ojczyźnie, przestrzegania prawa (jak najmniej praw, jak najbardziej konkretne, oparte na nauce Kk oraz tradycji narodowej) oraz obrony granic państwa w razie zagrożeń. Jeden podatek (państwo nie okrada obywatela, nie promuje nieróbstwa kosztem uczciwie pracujących), wolność gospodarcza, państwo nie utrzymuje nierentownych spółek z pieniędzy podatnika (spółka skarbu państwa albo bez pomocy z budżetu jest w stanie konkurować z prywatnymi na wolnym rynku albo musi być sprywatyzowana), żadnej kontroli i ingerencji w życie codzienne obywateli (to sam człowiek wie najlepiej co jest dla niego dobre) oczywiście do momentu popełnienia przestępstwa. Jak widać, monarchia + wolny rynek = rzeczywista wolność obywateli (ograniczona jedynie prawami ustanawianymi przez króla).

A co do OMP... Nie podoba mi się łączenie monarchizmu z nacjonalizmem. Król powinien być władcą wszystkich obywateli, niezależnie od tego czy są Polakami, Niemcami, Rosjanami czy Żydami.



Król Polski powinien być władcą wszystkich obywateli (zakładając powrót do granic obejmujących tereny I RP, również Rusinów itp.), ale obecność innych narodów w granicach Rzeczypospolitej zależałaby od asymilacji i akceptacji dla kultury, tradycji i prawa obowiązującego na terenie państwa (no i najważniejsze- od rasy ).

I tak samo było 130 lat później w Rosji, gdzie bolszewicy byli małą, ale zdeterminowaną grupką, a milionowe tłumy narodu albo na nic nie miały wpływu, albo były przeciw, albo w ogóle było im wszystko jedno.



Czy w takim razie można ten motłoch, któremu "wszystko jedno" nazwać świadomym narodowo? Myślę, że w takim samym stopniu (czy raczej mniejszym) niż chłopów w okresie panowania dynastii Piastów w Polsce.

W ogóle co to za bezczelne założenie, że wolny rynek stworzy naród bogaczy?!



Wolny rynek nauczy ludzi odpowiedzialności ale też inicjatywy a usunie ze świadomości to "bezczelne założenie", że "czy się stoi, czy się leży ... i tak dalej".

Ahh no tak przecież władza ZSRR zrozumiała że robi źle i pozwoliła Polakom zmienić system, a polscy komuniści doznali olśnienia i przeprosili za wszystko oddając władzę, daajcie spokój... Nawet jeśli całe to przejęcie władzy było nieczyste, a wiele nam się nie podoba to krytyka udziału Solidarności jest poniżej.... krytyki



Co komuniści w Polsce mogli zrobić, kiedy już w latach '70 okazało się, że system jest niewydolny i niedługo umrze śmiercią naturalną? To proste, posadzili na stołkach jedynej liczącej się opozycji swoich ludzi i zaczęli pertraktacje. W ten sposób zatrzymali dużą kasę ukradzioną obywatelom przez ponad 40 lat, uniknęli odpowiedzialności, ba, uzurpowali sobie prawo do legalnej działalności w nowym systemie, a na dodatek ludzie uwierzyli, że coś się zmieniło. Cudowny geszeft.

A tak poważnie to nie wiem czy przeciw Bogu, ale na pewno przeciw klerowi i jego nieczystym zagraniom



Szukanie dziury w całym i czepianie się kleru było tylko pretekstem (wymyślonym przez owych filozofów Oświecenia) dla walki z Bogiem jako takim, hierarchią i tradycją.

Kpisz sobie? Amerykanie narodem bogaczy? A te getta? Bieda na ulicach?



Masz na myśli getta murzynów, nie chcących wziąć życia i swojej przyszłości we własne ręce, a jedynie czekających na zasiłki, które przecież im się należą (tylko za co? ...).
Poza tym murzyni nigdy nie potrafili nic zrobić dobrze, nic osiągnąć (vide Afryka ).

Jeżeli jest ktoś chętny do powrotu do dyskusji to może tutaj. Tylko proponuję,o ile to możliwe, odłożyć w kąt wszelkie zasłyszane nazwy organizacji pseudo-narodowych i te pe i te de.