Powierzchnia

a waleń? dobrze, to nie ryba.
to moze jeszcze stwierdzisz że piła, bo miała  powody?



A nie miała ?
Miała wszak , bo:

  w Orfeusza i Eurydyki
  oderwała się od lodowca kra
  odpłyneła od brzegów Arktyki
  stałaś na niej ty pingwin i ja

  w Orfeusza i Eurydyki
  pękł rosnący cała zimę lód
  i z pingwinem w takt skocznej muzyki
  odpłyneliśmy na krze na wschód

  i tak chyląc sie porom na przekór
  hej heja hejo

  Lew Morski


     

  portret kobiety którą mężczyzna opuścił

  słowa podpływały pod brzegi sukni
  jak meduzy
  ocean odsuwał się

  zaciskałam się i rozwierałam jak małża
  gubiłam perły

  u moich stóp leżą owoce których nie przyjąłeś
  czerwień truskawek i dzikie bordo czereśni
  zapach rozchodzi się żałośnie

  zmarnieją wyblakną spłyną sokiem
  przyklejone do miseczek dogorywają w słońcu

  Eurydyko w szacie Orfeusza!
  chciałam cię ocalić
  przytuliłam w przejściu
  Hermes udał że nie widzi
  Erynie płakały

  (krzyczę obłąkańczo
  rozrywana przez pchli cyrk menad)

  .......................................................................

  w kieszeni noszę żyletkę
  skubię się nią w udo
  czasami wyjmuję i oglądam ostrze

  jestem sardynką w puszce

  weronika


  portret kobiety którą mężczyzna opuścił

  1.  Zły tytuł.  Ale bez niego nie zajrzałbym.  Hmmm...

  słowa podpływały pod brzegi sukni
  jak meduzy
  ocean odsuwał się

  zaciskałam się i rozwierałam jak małża
  gubiłam perły

  u moich stóp leżą owoce których nie przyjąłeś
  czerwień truskawek i dzikie bordo czereśni
  zapach rozchodzi się żałośnie

  zmarnieją wyblakną spłyną sokiem
  przyklejone do miseczek dogorywają w słońcu

  Eurydyko w szacie Orfeusza!
  chciałam cię ocalić
  przytuliłam w przejściu
  Hermes udał że nie widzi
  Erynie płakały



  Ble.  Eurydyka nie żyje.  Orfeusz, jeśli ktoś jeszcze o nim pamięta,
to pachnie kiczem.

  (krzyczę obłąkańczo
  rozrywana przez pchli cyrk menad)



  Obłąkańczo?

  .......................................................................

  w kieszeni noszę żyletkę
  skubię się nią w udo
  czasami wyjmuję i oglądam ostrze

  jestem sardynką w puszce



  Coś w nim jest, w pierwszej połowie przede wszystkiem,
ale też kardynalne błędy.  Trochę pracy i wyjdzie przyjemny kawałek
z tego.

jaq


  czyje objęcia, jeśli sen?



| to mówimy, że oddajemy się w objęcia Orfeusza, czy Morfeusza?

| Zajrzyj do encyklopedii.

Bardzo mi przykro, ale nie jestem w stanie zajrzeć do encyklopedii.



Wobec tego skopiuję odpowiednie kawałki.

Cytat pierwszy, encyklopedia.

ORFEUSZ (mitologia grecka) tracki śpiewak, muzyk i poeta;
syn muzy Kaliope; swą muzyką czarował nawet rośliny i zwierzęta;
dzięki niej zdołał dotrzeć do Hadesu, aby uwolnić ukochaną Eurydykę,
zmarłą od ukąszenia węża; wbrew zakazowi przed wyjściem z podziemia
obejrzał się i stracił żonę na zawsze.
Różne wersje mitu dostarczały tematu dramatom, poezji, muzyce.

Cytat drugi, encyklopedia.

MORFEUSZ (mitologia grecka) bóg marzeń sennych, syn Hypnosa;
wyobrażany zwykle ze skrzydłami.

Cytat trzeci, słownik wyrazów obcych.

MORFINA - związek organiczny, główny alkaloid opium,
środek przeciwbólowy, używany jako narkotyk.
Etymologia (to na konto Eneuela): francuska nazwa 'morphine'
od greckiego Morpheus. Morpheus - jeden z trzech synów Hypnosa (snu),
zsyłający marzenia senne o ludzkich kształtach (morphai).
To z kolei od morphe - kształt, forma.
Bracia Morfeusza, Ikelos (albo Phobetor) i Phantasos zsyłali sny
o zwierzętach i przedmiotach.

Maciek


     

  NIEMIECKI - mam wielką prośbę

ich mÜchte Sänger werden. Musik ist mein alles Leben.



Musik ist mein ganzes Leben.

Es ist mit mir seit undenklichen Zeiten.



Sie begleitet mich von klein auf.
(chciales przeciez powiedziec, ze muzyka ci towarzyszy,
a nie, ze zycie jest z toba od niepamietnych czasow!)

Bei Texte kann ich meine GefĂźhle ausdrĂźcken.



In den Texten ...

Es ist meine TrĂśster.



Sie ist mein TrĂśster.
(chyba znowu chodzilo o muzyke, stad: "sie")

Ich mĂśchte berĂźhmt und reich sein.



Jedyne zrozumiale zdanie w tym chaosie!
Daj znac, jak juz bedziesz berĂźhmt und reich
- przysle ci Honorarnote za to tlumaczenie.

 Meiner Abgott is Michael Wisniewski aus dem Band Ich Troje.
Mein Idol (albo: Vorbild) ist MW von der Band Ich Troje.

Meiner Lieblingsmusikinstrument ist Gitarre.



Mein ...

Ich mĂśchte um die Welt aus dem Konzertstrecken ausfahren, neue Lande und
Leute kennenlernen.



Ich mÜchte auf Konzertreisen um die ganze Welt gehen, neue Länder ...

DobrzE ?  sprawdz mi



Zleeeee!
Czapa!!!
Po prostu szok!
W ramach kuracji wstrzasowej ide oddac sie lekturze Orfeusza i Eurydyki!

pk


  kalki

----- Original Message -----

Sent: Saturday, December 13, 2003 7:49 PM
Subject: Re: kalki

Ejże, nie zakładaj, że nie wiem, o czym piszę. A mit o Orfeuszu, to pies?



nie rozumiem; czyżby Persefona zastąpiła Eurydykę?

Marek P.


  kalki


| Ejże, nie zakładaj, że nie wiem, o czym piszę. A mit o Orfeuszu, to
pies?

nie rozumiem; czyżby Persefona zastąpiła Eurydykę?



"Eurydyka, w mitologii greckiej, żona greckiego herosa, poety i śpiewaka
Orfeusza, ukąszona przez żmiję, musiała umrzeć. Orfeusz, nie pogodzony z tą
stratą, usiłował Eurydykę wydostać z Hadesu. Wybłagał swoją pieśnią jej
powrót, lecz nie usłuchawszy zakazu _Hadesa i Persefony_, by nie patrzeć na
Eurydykę, obejrzał się i stracił żonę na zawsze."

A więc kaprys Hadesa i Persefony pozwolił Orfeuszowi odzyskać żonę, gdyby
nie obejrzał się przez ramię.

szczodrze obdarowana
kaprysem Persefony
wystrzegam się spojrzeń przez ramię

Nadal nie widzisz związku?

Marek P.



--
elka-one


  wiersz otwarty

Jola skometowala:Zanim wyslesz nastepny wiersz popraw
grafike.Prawdopodobnie szybko nie wysle,poniewaz uzywam WEBTV,a ta
skrzynka przekazuje jak sama chce  - nie,  to nie jest moja forma
pisania wierszy. WEBTV - to  nie  komputer.Jest to uproszczony system
przekazu,na ktory Gatec zakupil licecje za bilion dolarow i szeroko
rozleklamowal. Gdybys rozumiala znaczenie slowa
Epitafium,wiedzialabys,ze jest to wiersz poswiecony mlodej  osobie,ktora
zginela smiercia tragiczna. Dlatego jest w tym  rozpacz  przekazan w
formie odwolujacej sie do mitologii: Eurydyka - to moja zmarla
siostra.Orfeusz - jej maz,ktory pomimo calej tragedii zmuszony jest
przyjmowac  gosci,ktorzy przybyli na pogrzebowa stype. Menady -to my,
rozpaczajace siostry.Na marginesie zaznaczam,ze wiersz ten ,w jezyku
angielskim byl umieszcony  w  wydaniu zbiorowym "Treasured Poems of
America" - Summer -1996 -Sparrawgrass Poetry Forum, Inc.      
Zapraszam cie na Liste Poezja,ktora zalozylam,razem ze
Znikiem.Znajdziesz tam wiersze dojrzale,poetow,ktorzy zajeli jakies
pozycje w skali swiatowej.                Napisz na adres:

Podpis                          ------------------------
Do nastepnego  spotkania.
-Xena


  Kondony są fe!
powinno by Ś "kondom" i "kanister" - acz przyjęło się "kondon" i "karnister"; mnie bardziej drażni mówienie trzydzie ści "złoty", bez przymiotnikowego "ch" na ko ącu czy używanie "bynajmniej" w znaczeniu "przynajmniej"

ps. do jednej z Forumowiczek - od snu był Morfeusz (Orfeusz - od muzyki i Eurydyki)...

ps. odno śnie meritum - nic nie piszę, boby mnie zamkli za obrazę Bli źniaczego Majestatu!!!

  Kondony są fe!
od snu był Morfeusz (Orfeusz - od muzyki i Eurydyki)...


Haszek w Szwejku co ś niby wspominał, u May'a także spotkałem to "pomyłkowanie" w komicznej "odsłonie".

Co do Miodka - zakazuje On szachistom mowi Ś "szachuje", wystarczy "ciszej panowie".

  Pub - Dyskoteka HADES
Nie znam mitologii antycznej tak dobrze, jak znał ją przedwojenny gimazjalista -
- ale Hades, Olimp, Charon, Styks, obol, Orfeusz, Eurydyka, Odyseusz czy Syzyf
to hasła-symbole odczytywalne chyba dla każdego, niezależnie od wykształcenia?


Tu bym taki pewny nie był. Jednak jakies tam wykształcenie ma wpływ na znajomość pewnych spraw.

  [J.POLSKI / PLASTYKA] opis obrazu-Orfeusz na grobie Eurydyki
na 19 marca muszę napisać opis obrazu
Orfeusz na grobie Eurydyki - Gustave Moreau
lub Rozpacz Orfeusza -Alexander Seon.
Nie znam się na opisywaniu obrazów
wiec jesli ktoś byłby tak dobry to proszę o pomoc.

Wiele osób z mojej klasy oddało przerobione to:
http://www.sciaga.pl/teks...ava_moreau_esej
ale babka sie skapnęła i wszystkim oceny poobniżała. Ja na szczęście byłam chora, więc wiem żeby nie korzystać z tej pracy. W necie nie ma więcej opisów tych obrazów. Może ktoś z was pisał coś takiego na polski? Liczę na waszą pomoc.

  Matura ustna j.pol. Literackie wizerunki żon.
Mam takie przyklady, jeszcze nie skonsultowałam tego z nauczycielka.. ale chodzi mi o materiały pomocnicze.. hmmm..o cos w tle do tego..

Orfeusz i Eurydyka”:
żona ukochana- Eurydyka;

"Król Edyp":
żona tragiczna- Jokasta i Eurydyka

"Dzieje Tristana i Izoldy":
motyw żony niewiernej- Izolda;

"Makbet":
żona zbrodniarka- Lady Makbet;

"Lalka":
żona komiczna- Baronowa Krzeszowska;

"Moralność pani Dulskiej":
żona despotka- Aniela Dulska;

hmmm.. jakies cytaty z tych ksiazek.. albo obrazy przedstawiajace te kobiety? a moze znacie cos bardziej oryginalnego.. co proponujecie?

  materiały na ustna
Ma ktoś jakies ciekawe materiały o tych zonach ?
Orfeusz i Eurydyka”:
Eurydyka;
"Król Edyp":
Jokasta i Eurydyka
"Dzieje Tristana i Izoldy":
Izolda;
"Makbet":
Lady Makbet;
"Lalka":
Baronowa Krzeszowska;
"Moralność pani Dulskiej":
Aniela Dulska;

  Plany jachtów Witolda Tobisa
Łącznie to p.Witold zaprojektował chyba ponad 50 jednostek.
Ostania to był morski szpicgat. Niestety plany też nie wyszły poza wstępne stadium. W ich posiadaniu jest mój znajomy, otrzymał je od p.Witolda ze słowami - zrobisz z tym co zechcesz.
Orfeusz też był tylko na szkicach (chciałem kupić). Podobno był niezbyt udany i byłem zachęcany do Eurydyki (jakoś mi ona niezbyt się podobała).
Tejemnica też była budowana z marszu i więcej na wyczucie niż z rysunków. Sądzę, że tych planów nie ma.

Może warto porozmawiać z p.Leszkiem Błaszczykiem, byłym red. nacz. Żagli?
--
A tak przy okazji; jakie są losy Equinoxa?

  Muzyka... czyli to, czego słuchacie...
Jeśli chodzi o muzykę poważną to już od ładnych paru lat jestem zakochana w "Szeherezadzie" Korsakova. A szczególnie częścią "Oriental Danse". Jescze jest taka ładna " Pieśń Hinduska" z opery"Sadko" też Korsakova i oczywiście przecudna melodia Dance of the Blessed Spirits z "Orfeusza i Eurydyki" przy której niejednokrotnie prawie się rozpłakałam:)

  zagadki LITE- wakacje 2008
Jeżeli chcę odpowiadać, muszę strzelać - nie znam tej anegdoty i nie dysponuję jej źródłami, nie udało się niczego znaleźć. Mozart odpada, bo był w tym czasie w Salzburgu i tam odbywały się premiery jego dzieł, do Paryża przyjechał później.

André Grétry nie miał premiery w 1774...

Obstawiam jako kompozytora Christopha Willibalda Glucka... Bo on akurat wtedy tworzył znane opery klasyczne i przyjechał w tym czasie z Wiednia do Paryża.

A jeżeli chodzi o dzieło, mam dwie możliwości. Operę "Ifigenia w Aulidzie", oraz paryską wersję "Orfeusza i Eurydyki". Obie były wystawione w Paryżu w roku 1774. Przy czym "Ifigenia w Aulidzie" to była prawdziwa premiera, a "Orfeusz i Eurydyka" to premiera paryskiej wersji tej opery z partią Orfeusza dla kontratenora (Premiera samej opery miała miejsce w Wiedniu w roku 1762 z partią Orfeusza dla kastrata). Dlatego obstawiam "Ifigenię w Aulidzie"...

  Mitologia grecka
No cóż. Bardziej wole nieocenzurowane wersje Mitów. Te Parandowskiego... i tak czasem są brutalne, ale to [i]rybka i masełko[/i] w porównaniu z tym, co wymyslili Starożytni Grecy.

Co do ulubionego mitu, to najbardziej lubię ten, o Orfeuszu i Eurydyce. Pełen jest cierpienia i miłości... Podoba mi się także o Heraklesie. A dokładniej moment, gdy Herakles przebywa u Omfali... Strona 178, koiec pierwszego akapitu, wydanie ze złotą maską z Myken na okładce [i]Mitów Greków i Rzymian[/i] Parandowskiego . :D

--
http://slowa-marzen.mylog.pl
Dobro od zła rozróżniają jedynie głupcy. Promienie słońca mogą ranić, tak i dobro zabija.
Post był edytowany przez autora dnia 01 03 2006 o godzinie 20:58

  Mitologie świata
Od zalania wiekow mialem sentyment do greckiej mitologii...moze po prostu dlatego ze mam sentyment do greckich krajobrazow...i do greckich potworow ktorych pelno w fantasy...

Mit....kazdy mit jest piekny...moze Orfeusz i Eurydyka

Bostwo:Dionizos
Co do stworzen:Nimfy

--
Tylu zywych a tak malo czasu...

  GENESIS - Nacho Cerda - 1998
Film jest naprawdę wspaniały. Oglądałem go razem z dziewczyną i długo musiałem ją potem przytulać . Polecam go każdemu.

Hehehhe, ja mialem podobnie... az sie oboje wzruszylismy . A ona kompletnie nie przepada za horrorami... ale to przeciez nie horror, tylko klasyczna opowiesc o nieszczesliwej milosci i probie uratowania ukochanej osoby. Jak ta o Orfeuszu i Eurydyce...

  Mitologie
Ulubione mity? Mit o Demeter i Korze, Mit o Edypie, Mit o Orfeuszu i Eurydyce, Mit o Tezeuszu i Ariadnie, O Erosie i Psyche...

A ulubieni bogowie?
Nike, AfrodytaXD, Morfeusz, Psyche. -Greccy
Swarożyc, Dziewanna, Marzan(n)a, Swaróg, Zorza, Światowid. -Słowiańscy
Nordycka bogini Walkiria.
Izyda, Seth, Ozyrys. -Egipscy

  Prawda o sobie samym
Pytania:

1.Główna cecha mojego charakteru. - dokładność

2.Cechy, które szukam u mężczyzn. - inteligentny

3.Cechy, które szukam u kobiet.-

4.Co cenię najbardziej u przyjaciół? - szczerość

5.Moja główna wada. - nerwus

6.Moje ulubione zajęcie. - taniec

7.Moje marzenie o szczęściu. - mieć przytulny domek i mężusia przy boku z małym brzdącem

8.Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk? - utrata kogoś bliskiego, myszy

9.Kim lub czym chciał(a)bym być, gdybym nie był(a) tym, kim jestem? - może fotografem, albo gliną

10.Kiedy kłamię? - rzadko - wtedy kiedy muszę

11.Słowa, których nadużywam. - nie zastanawiałam się

12.Ulubieni bohaterowie literaccy. - Romeo i Julia, Orfeusz i Eurydyka, Tristan i Izolda

13.Ulubieni bohaterowie życia codziennego. - Gajos, Sthur

14.Czego nie cierpię ponad wszystko? - obłudy i podszywania się pod kogoś innego

15.Moja dewiza. - co mnie nie zniszczy to mnie wzmocni

16.Dar natury, który chciał(a)bym posiadać? - przewidywanie

17.Jak chciał(a)bym umrzeć? - nie chciałabym

18.Obecny stan mojego umysłu. - z lekka rozdrażniona

19.Błędy, które najłatwiej wybaczam. - pomyłki techniczne

  SKRZYPCE NA ŚLUB!! (Oprawa ślubu- Kraków Małopolska)Muzyka
Iwan Szmigelski ( skrzypek,absolwent Akademii Muzycznej we Lwowie)

Witam Serdecznie!

Głębia płynącej ze skrzypiec muzyki sprawia, że każda chwila staje się delikatnym, pełnym uczucia tchnieniem. Dźwięki skrzypiec nadają uroczystości niezapomnianego uroku i budzą w nas najszczersze emocje, dlatego proponuję Państwu oprawę muzyczną ślubów, komunii, zaręczyn, obiadów weselnych i innych uroczystości.

W programie znajdą Państwo m. in.:

„Ave Maria” J. S. Bach
„Ave Maria” F. Schubert
“Łabędź “(Le Cygne) C. Saint-Saens
„Zima” A. Vivaldi„
Marzenie” R. Schumann
„Aria na strunie G” J. S. Bach
„Wedding march” F.Mendelson
„Bridal chorus” R.Wagner
„Melody” z „Orfeusz i Eurydyka” C.Gluck oraz wiele innych.

Standardowa oprawa ślubu kościelnego to utwory grane na: wejście, ofiarowanie , komunię,podczas modlitwy pod ołtarzem i zakończenie uroczystości .
Jestem otwarty na Państwa propozycje dotyczące wykonywanych utworów podczas uroczystości.

Oferta dotyczy Krakowa i okolic.

Kontakt przez PW.

  Ulubiony bohater z mitologii greckiej
Ostatnimi czasy, kiedy postanowiłem jeszcze raz przewertować kilka wydań mitologii greckiej, Orfeusz stał się również jednym z moich ulubionych bohaterów mitologicznych. Zadecydowały o tym szczególnie przesłanie samego mitu o Orfeuszu i Eurydyce, które w niezwykły sposób zainspirowały każdy rodzaj sztuki w późniejszych czasach, ale również sam charakter bohatera.

Pozdrawiam, Damian

  Elżbieta Zechenter-Spławińska
kilka troszkę starszych wierszy:

Słowa
Nawet to ostre słowo
stanie się tępe
gdy je użyjesz znów
Chcąc nie chcąc
będziesz musiał wynaleźć
przyrząd
do ostrzenia
słów

Telefon
Moja sala tortur
ma kolorowe ściany
i dużo obrazów
Krzesło
na którym siedzę
nie jest wcale elektryczne
cierpi się na nim powoli
od rana do wieczora
od wieczora do rana
Gdy dziś jeszcze
do mnie nie zadzwonisz
poproszę
w aptece
o lekarstwo
na uśmierzenie czekania

***
Przetnij tę tęsknotę
zdaniem prostym:
z orzeczeniem i podmiotem
Bez fałszu przymiotników
I datę zapisz
jak na świadectwie zgonu
Zamień mi to czekanie
na czas przeszły
Wymień zaimek: Ty
na inny jakiś
Jeżeli
od tylu dni
nie dla mnie jesteś

Orfeusz i Eurydyka
Ten Orfeusz się nudzi
jego Eurydyki
tańczą w piosence wdzięcznie
z nastawionej płyty
Tylko ta jedna
zwykła
nie tańczy
nie śpiewa
Ugotowała obiad
nakrajała chleba
On by dla niej nie zstąpił
nawet do piekarni
co dopiero do piekieł
(i to dla umarłej!)
On by się nie obejrzał
za nią
ani razu

Eurydyko kuchenna
nakryj do obiadu

  Miłość
Koncepcja Bardisa
Bardis zakłada istnienie trzech rodzajów potrzeb:

potrzeby fizyczne
potrzeby psychologiczne
potrzeby społeczne
Gdy partnerzy zaspokajają swoje potrzeby w równej mierze i na wysokim poziomie miłość jest kompletna. Gdy potrzeby zaspokajane są na niskim poziomie, bądź tylko niektóre z nich, miłość jest niepełna.

Uwzględniając siłę zaspokajania określonych potrzeb, Bardis podzielił miłość na trzy typy:

typ Orfeusza i Eurydyki
Potrzeby fizyczne, psychologiczne i społeczne są dostrzegane przez każdego z partnerów i zaspokajane na równym, zadowalającym poziomie. Jest to miłość silna, dająca satysfakcję obu stronom.

typ Zeusa
To miłość niepełna. Charakteryzuje się przecenianiem potrzeb fizycznych przez jednego lub obydwoje partnerów z równoczesnym niedocenianiem potrzeb niefizycznych.

typ Penelopy
Miłość Penelopy jest również odmianą miłości niepełnej. Nadmiernie cenione są potrzeby niefizyczne, zaś niedoceniane zostają potrzeby fizyczne.

  rozwód siostry
Biedny, mały Dudi.

Znasz to: Bóg wybacza - zawsze, człowiek - czasami, przyroda - nigdy?

Ty jesteś właśnie taka "przyroda". Masz pretensję, że żona sakramentalna nie może wybaczyć tego, że nadal ją krzywdzisz?! O matko, wiesz jak trudno wybaczyć człowiekowi, który nie przestał być krzywdzicielem?!
A u Ciebie wytworzył się prawdopodobnie totalny paradoks: krzywdziciel poczuł się skrzywdzonym i nie może wybaczyć, tej którą skrzywdził, że ta mu nie wybaczyła krzywdy. Jesteś w stanie zrozumieć to zdanie?

Śpij sobie słodko w objęciach tej swojej biednej i malej Eurydyki, ale do Orfeusza, to Ci daleko, że ho, ho. A może więcej? Dziś bajek na dobranoc nie chce mi się pisać, bo... spotkałam, jadąc do pracy, koleżankę. Domyślasz się pewnie, że następne dwie rodziny przestały istnieć...

Jesteśmy jak ten Alchemik. Przemierzamy pół świata, żeby znaleźć skarb, który leży spokojnie na wyciągnięcie ręki... Pół biedy, jeśli zrozumiemy to. Najwyżej zatrzymamy się i wrócimy do domu. Gorzej z tymi, których wędrówka zdaje się nie mieć końca... Czysty obłęd...

  rozwód siostry
Ach, wydobyty z pokładów dennych (?!?) kamieniu, szlifowany... ramionami twej nadobnej hamadriady... Nie wiem, co napisać, doprawdy, odebrało mi koncept... Ale te niedobre kobietki tam wyżej mają rację - twoje posty budzą szeroooooooooki uśmiech... Dzięki, wyrwałeś mnie z chorobowej apatii. To był komplement. Naprawdę.

Ja tylko w kwestii formalnej - po swoją żonę Eurydykę Orfeusz poszedł aż w piekielne czeluści, pasuje mi tu jak ulał na Eurydykę twoja, dudi piekielna wredota, sakramentalna hetera, a nie nowszy anielski model, co tkwi aktualnie grzecznie z ramionkami na kołdrze w twej łożnicy. Wszystko przed tobą zatem, lira w dłoń i pędź, orle, sokole czynić niewykonalne...
Ale wiesz - głupia sprawa, koniec Orfeusz smutny był niewymownie, albowiem pokawałkowały go w drobny mak oszalałe menady.

Hmmm, może nie Mazowsze bis, tylko zupełnie mały orszaczek bachiczny by zorganizować, KOBIETKI???

No, dudi, daj sobie spokój z tymi dramatycznymi pytaniami retorycznymi. Boże miłosierdzie jest powalające, a ludzi i tak masz w nosie. Więc śpij spokojnie, miłych snów.
I to nie życie jest pokręcone, tylko my.

  Kajeczka caffe I pietro
A ja cały czas z zaangażowaniem godnym lepszej sprawy piszę interpretację "Orfeusza. Eurydyki. Hermesa" R.M. Rilkego

jest to obszerne

ale chyba nie do końca jestem z tego zadowolony.
jeszcze interpretacja świata podziemnego dobrze mi wyszła.
ale samych bohaterów lirycznych... yh... niby interpretuję, ale mam wrażenie, że nie docieram do sedna. potrafię je wypowiedzieć, ale nie wiem, jak je zapisać, na czym się oprzeć...

może jeszcze do tego dojdę.

w każdym razie, obszerne to. mam nadzieję, że nie wyjdzie z tego zwykłe lanie wody...

[ Dodano: 2 Październik 2006, 5:04 am ]

  Tajemnicza postać mnicha
Czy znacie obraz przedstawiający Orfeusza, który szukając Eurydyki przechodził przez Otchłań?
To symboliczne pierwsze przejście przez.................................
Jego prowadziła Miłość do Kobiety.
Dlaczego Ludzie chcąc przejść na poziom energetyczny i dokonać kroku w kierunku swego rozwoju, wizualizują Przewodników?
Osho powiedział: "Guru istnieją, bo jesteście głupcami."

  Oni nas juz opuscili na zawsze ["]
Elisabeth Schwarzkopf nie żyje

Jedna z najsłynniejszych śpiewaczek operowych XX wieku, sopranistka Elisabeth Schwarzkopf, zmarła w środę w nocy w swym domu w Schruns, na pograniczu Austrii i Szwajcarii - podała w czwartek austriacka telewizja. Miała 90 lat.

Ta urodzona w 1915 roku w Jarocinie w Wielkopolsce niemiecka sopranistka debiutowała w 1928 roku w roli Eurydyki w "Orfeuszu i Eurydyce" Christopha Willibalda Glucka na deskach teatru w Magdeburgu. Po ukończeniu berlińskiej Hochschule fuer Musik, popularność przyniosły jej występy na scenach operowych Berlina i Wiednia.

Sławę międzynarodową zdobyła po II wojnie światowej, występując w mediolańskiej La Scali, londyńskiej Royal Opera House, na festiwalach mozartowskim w Salzburgu, i wagnerowskim w Bayreuth, a od 1955 także na scenach amerykańskich.

Zasłynęła jako odtwórczyni partii sopranowych w operach Wolfganga Amadeusza Mozarta, między innymi Donny Elwiry w "Don Giovannim" i Paminy w "Czarodziejskim flecie", a także Marszałkowej w "Kawalerze z różą" Richarda Straussa.

W 1953 roku, po ślubie z brytyjskim producentem muzyki operowej Walterem Legge, przyjęła brytyjskie obywatelstwo.

Od 1971 roku ograniczyła występy do recitali, w tym czasie uczyła też śpiewu. W 1977 roku zaśpiewała w Warszawie. W 1992 roku królowa Elżbieta II uhonorowała ją Orderem Imperium Brytyjskiego, jednym z najważniejszych odznaczeń w Wielkiej Brytanii.

  Studniówka, matura i pożegnanie z LO
No wstępne rozpoznania na temat wyboru utworów poetyckich do mojej pracy już są tak,więc wybrałem:

1 Legenda o sw.Aleksym- ukazuje miłość do Boga
2 Romeo i Julia- miłość odwzajemniona ,lecz nie szczęsliwa-tutaj przywołam także Orfeusza i Eurydyke
3 Konrad Wallenrod- do ojczyzny nawiąże także do Rolanda(ojczyzna i Bóg) albo coś o poezji Tyreńskiej( nawiązuje także do ojczyzny)
4 Antygona- miłość do brata
5 Cierpienie młodego Wertera- nieszczęsliwa miłość bez wzajemnosci.
6 Poezeja ks.Jana Twardowskiego -miłość do ludzi

więcej chyba nie wmieszcze w 15 minut omawiania.Chciaż wrzuciłbym jeszcze miłość do przedmiotu(Skąpiec) i rodzicielska miłość (Demeter i Kora).Teraz pozostaje mi ułożenie w jednolitość aby wszystko miało powiązanie ze sobą.

  Matura ustna z polskiego
Co do pierwszego Twojego pytania.
Tak, możesz wybrać tema jaki tylko Ci się podoba, i z jakimi tylko chcesz pozycjami literackimi, dziełami sztuki, czy co jeszcze tam byś chciała :)

Co do Twojego drugiego zagadnienia.
Przykłady literackie:
Mit o Orfeuszu i Eurydyce
”Dzieje Tristana i Izoldy”
”Pan Tadeusz” (tu masz do wyboru kilka par)
”Nowa Heloiza” - J.J. Rousseau
”Noce i dnie” - M. Dąbrowska (zdecydowany Hit jeśli chodzi o miłość, związki itd. niebywały psychologizm pomimo prostoty bohaterów)
”Anna Karenina” - Lew Tołstoj (jeśli lubisz oczywiści, ja osobiscie uwielbiam, ale chyba ze względów czysto filologicznych ^^)
"Wichrowe wzgórza" (popularne u nas na forum bo z tego co pamiętam chyba Bajecka i Wanisz mieli tę pozycję w swoich pracach)
"Zbrodnia i kara" Dostojewski - miłość Soni do Raskolnikowa (platoniczna)
Gdybym miała pisać na taki temat to polecam jeszcze "Jak być kochaną" K. Brandys.

Jeśli chciałabyś coś z poezji to możesz postawić na Poświatowską, Pawlikowsko-Jasnorzewską, Leśmiana, Lechonia.

Miłość w filmie:
"Titanic"
"Dirty Dancing"
"Magnolia"

Nie jestem dobra w kinie więc mało Ci pomogę ^^

Poza tym stawiałabym w tym temacie raczej na szczęśliwe związki.

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
W poemacie na początku mamy wykreowane wyobrażenie jesieni - Orfeusz "kulił się w porywistym wietrze, / Który targał jego płaszczem, toczył kłęby mgły, / Miotał się w liściach drzew". Czyli jesienią bohater zjeżdża do Hadesu ("piętro po piętrze, sto, trzysta, w dół"). To raczej nie zabiera mu zbyt wiele czasu. Śpiewa Persefonie. I wraca z Eurydyką - pieszo. Kiedy jest już z powrotem na powierzchni ziemi - panuje lato (ewentualnie wiosna, chociaż ta rozgrzana ziemia może wskazywać raczej na czas "powiosenny").


hmm a może po prostu w Hadesie nie obowiązuje nasze (ludzkie, ziemskie) rozumienie czasu? Może krótka chwila w Hadesie oznacza tygodnie/miesiące ziemskie?

Na dodatek to niepokojące zaśnięcie w zakończeniu... A może Orfeusz śpi cały czas? Może pójście po Eurydykę jest tylko marzeniem nocnym.. Ale tu już musiałby zjawić się Morfeusz i nam objaśnić, a na to liczyć niepodobna

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
nie zgadzam się na ten sen, który uparcie u Was powraca (u aleksandry39 i potem u duszki; mam nadzieję, że nikogo nie przeoczyłam ).
Sen - to takie banalne wyjaśnienie ... kiedy nie wiemy, co powiedzieć, to najlepiej zrzucić wszystko na karb snu . Nie podoba mi się to.
Snem można wytłumaczyć wszystko. Ale jak dla mnie - to za proste. Albo przynajmniej - nie przekonuje mnie. Nie chcę ucieczki w sen dlatego, że pojawiły się trudne do wyjaśnienia sprzeczności.

Bezpośrednio przedstawione mamy w tym poemacie dwa sny - pierwszy - letarg Eurydyki - twarz jej nie ta, zupełnie szara, / powieki opuszczone, pod nimi cień rzęs. (...) wymówić jej imię / Tak bardzo chciał, zbudzić ją z tego snu. I drugi - kiedy Orfeusz zasypia po wyjściu z Hadesu.
Co do snu Orfeusza - ścierały się nam już różne interpretacje i przekonania. Ja na razie trzymam się własnej wersji z ostatniego posta - sen jako efekt opadania emocji.
A jeśli chodzi o sen Eurydyki... to jest właśnie ten sen przypominający śmierć. Nie - sen bezpieczny, przynoszący ukojenie, a straszny, uśmiercający.
Rola tych dwóch snów jest moim zdaniem wystarczająca. Jasne, że jeszcze jej nie wyczerpaliśmy. Ale chyba niepotrzebnie doszukujemy się jakiegoś trzeciego, spajającego motywu onirycznego... wolę pozostać przy twierdzeniu, że poza snem Orfeusza na końcu i Eurydyki w Hadesie, wszystko inne jest jawą. Dopóki mnie ktoś do innego zdania nie przekona

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
... a miała być taka piękna PROSEMINARYJNA dyskusja...
[ironia. Albo złośliwość. Sama nie wiem.] K.K. - BARDZO Ci dziękuję za ten offtopic, po którym już nikt nie wróci do tematu Orfeusza i Eurydyki. [/ironia]
Ale czy mógłbyś mi na pw wyjaśnić, dlaczego po 17( ) postach poruszających temat z ostatnich zajęć ni z tego ni z owego przeskoczyłeś na zupełnie inne rozważania, nie komentując ani jednym słowem poprzednich postów?
(uwaga do Marcina: pytam się jako zignorowany uczestnik rozmowy na forum, nie jako władca tematu).
Nie będę już kierować tu dyskusjami. Bo sobie nie poradzę. Zostawiam to Bossowi.

PS - dzisiejsze rozszyfrowanie magi i Emroda przez Naczelnego Moderatora Zajęć to było coś pięknego ... rozszyfrowanie godne Bossa

[ Dodano: 2005-04-28, 19:23 ]

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
...Jak łatwo zgadnąć, jest Eurydyką
Mrówka, co kuca przy krzakach.
Jeszcze podpowiem tylko krytykom,
że Orfeusza gra K.K.



No proszę, jakież "utwory natchnione" powstają po zajęciach proseminaryjnych. Aż boję się pomyśleć, co będzie po nastepnych

  TFU-rczo
no i dzięki aleksandrze39 wreszcie mogę tu wrzucić komiks (bo co prawda jest link w shoucie, ale za jakieś 2 dni nikt o nim nie będzie pamiętać. W TFU-rczo może przetrwa trochę dłużej

Komiks powstał pod wpływem proseminarium, a raczej tego, czym się na nim ostatnio zajmowaliśmy. To znaczy pod wpływem mitu o Orfeuszu i Eurydyce, wiersza Miłosza ("Orfeusz i Eurydyka") i wiersza Herberta ("Apollo i Marsjasz"). No i jeszcze pod wpływem paru mniej czytelnych aluzji i wpływów (typu: klęcznik z gwoździami).
Tak w ogóle to chyba najlepiej się czuję w komiksach intertekstualnych (:lol:, jak to zabrzmiało)... może zgodnie z Bergsonowską zasadą o wzbudzaniu śmiechu za pomocą odwrócenia. Nie wiem.
Przed premierą myślałam, że potrzebna mi będzie całodobowa ochrona przed Orfeuszem. Na szczęście to nie było konieczne

Co do reakcji po komiksie:
duszka kazała mi dorysować w komnacie Admina bicz na ścianie, jako dodatek do klęcznika z gwoździami
Fimbulwinter przy drugiej stronie powiedział z radosną miną "ej, ja tu nic nie piję" (:rotfl:... dla tych, którym się nie chce oglądać - Fimbul idzie w komiksie na wódkę dopiero na stronie trzeciej )
aleksandra39 zażądała ocenzurowania fragmentu z linami i kneblem
K.K. mnie nie zabił, wbrew przewidywaniom.

Na inne komentarze czekam w TFU-rczo

aha, komiks jest dostępny tylko w wersji spakowanej, bo ma 3 strony:
Orfeusz i Eurydyka

  Co jest grane?
Kaczmarski - Przechadzka z Orfeuszem

Ostrożnie stawiaj kroki
Na ścieżce do Hadesu
Nie ścigaj się z obłokiem
Umarli się nie spieszą
A ty masz złożyć jeszcze
Ofiarę swą muzyką
I wrócić masz tą ścieżką
Z żyjącą Eurydyką
A ty masz jedną frazą
Ogłuchłe piekło wzruszyć
Wzgardliwe piekło - azyl
Zgorzkniałych Orfeuszy

Ostrożnie stawiaj kroki
Po ludzkich stąpasz resztkach
Omijaj ton wysoki
Bo patos tu nie mieszka
Bo tu nie mieszka szczęście
Bo droga stąd - donikąd
A wrócić masz tą ścieżką
Z żyjącą Eurydyką.
A ty masz dźwięków pięknem
Przekonać martwe uszy
Przejętych głuchym wstrętem
Wystygłych Orfeuszy

Ostrożnie stawiaj kroki
Bo w sobie masz swój Hades
I w sobie cień głęboki
I bezład razem z ładem
Wiem dobrze jak ci ciężko
Nie dzielić bólu z nikim
I wracać martwą ścieżką
Bez żywej Eurydyki
Ona się stąd nie ruszy
I cisza ją pogrzebie
Graj dalej Orfeuszu
Żeby przekonać siebie

  Multidiabelskie odliczanie 6666
6213

Następnym razem nim Panicza zirytuję, sprawdzę czy aby nie zmęczony

/me pokombinował nad Orfeuszem i Eurydyką. Wyszło ciekawie
Hades goszcząc u siebie Eurydykę zorientował się, że Orfeusz to nie jest facet dla niej. Postanowił pokazać, że to trzpiot, lekkoduch bez instynktu samozachowawczego. Taki co dziś za nią szaleje, jutro wybierze piwo z kumplami, pojutrze po pijaku wpadnie pod wóz z kapustą. Dał mu więc warunek łatwy do spełnienia dla przeciętnego nawet mężczyzny. No i okazało się co się okazało ... równy gość z tego Hadesa.

  Multidiabelskie odliczanie 6666
6210

Ha! Orian jesteś genialny ^^
koleżanka wymyśliła cuś takiego:
"Skoro to historia o miłości... Myślę, że gdy Orfeusz się odwrócił w jakiś cudowny sposób (w końcu to mity, więc mogło się tam wydarzyć wszystko...) poznał dotychczas przeznaczoną tylko dla bogów sztukę kochania. Nie mógł wrócić z Eurydyką, bo nie wytrzymałaby eksperymentów ukochanego. Ale nie da się ukryć, że ludzkość zawdzięcza wiele Orfeuszowi. Mógłby spokojnie konkurować z Prometeuszem. ;)"

  JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.
kompletnie nie wiem jak napisać plan ramowy, czy ktoś mi pomoże?

temat : "Miłość jako uczucie budujące i destrukcyjne. Omów zagadnienie na wybranych tekstach literackich"

a literatura jaką wybrałem to:
- "Orfeusz i Eurydyka" Mitologia starożytnej Grecji
- "Pieśń nad Pieśniami" Biblia
- "Dzieje Tristana i Izoldy" Bedier Joseph
- "Makbet" William Shakespeare
- "Cierpienia młodego Wertera" Goethe J.W.
- "Granica" Zofia Nałkowska

jeśli ktoś może to proszę o jak najszybszą odpowiedź i z góry dziękuję

  1
W odpowiedzi na : Re: dama wyslane przez Goliant dnia 2003-11-30 18:04:24:

Spokojnie Goliant,
zacznij jeszcze raz.
O CO CHODZI?

O który duet pytasz:

czy Kwaśniewska - Kwaśniewski
Eurydyka i Orfeusz
Izolda i Tristan
Kressyda i Troilus
dr Watson i Sherlock Holmes
Mars czy Enels
Baba czy Jaga?

Instytut na minusie - ofiara Łapińskiego.

Bywa, że nie przestawimy zwrotnicy i wtedy wychodzi jeden za dwóch i dwóch za jednego.
Od tej chwili mnie nie będzie do przywołania.Jeśli pozwolisz, odpowie dama.

  Pomoc w pracach domowych=D
Zaczynając od początku:
- Mit o Orfeuszu i Eurydyce, ponad to jest napisany z wykorzystaniem tego motywu doskonały współczesny wiersz pióra Miłosza.
- "Dzieje Tristana i Izoldy"
- Wszelkie barokowe erotyki.
- "Cierpienia młodego Wertera"
- "Dziady" cz. IV
- "Lalka"
- "Nad Niemnem"
- "Ludzie bezdomni"
- "W malinowym chruśniaku" Leśmiana

Naprawdę jest w czym wybierać.

  1
do oj bladzisz
szkoda mi crashmana- nie wpadl by sam na ten pomysl, a co do Rudej zawsze sie wyslugiwala swoimi panami i nie tylko do swojej brudnej roboty- nie chcac sobie raczek pobrudzic- tylko w tej chwili zostal jej crashman i jedna z pan a o ktorej mowie to kazdy wie- o najbardziej absurdalnie zlosliwej ciekawskiej osobie:-) niech juz przestanie wypuszczac ten jad-taka nie chec do Eurydyki Orfeusza czy zemsta na Dancing?!

  1

Zgadzam sie z toba w pelni zyczliwa. Wprawdzie znam Orfeusza tylko z pojow granych a ostatnio z blusowego ale podoba mi sie bardzo i muza ktora grywa i jego piekny blekitny nik.
Mie znam tej sprawy ,wiec odpowiadam tylko na twoj post zyczliwa .
Mysle ,ze tylko zazdrosc przemawia przez tych ktorzy opowiadaja ,ze Orfeusz nie dorasta Eurydyce do piet .Mysle ze sa wspaniala para pelna milosci i wzajemnego poszanowania sie .
Rzadko bywam na forum i zawsze szokuja mnie te posty.
Zawsze nawoluje tych zwasnionych do zgody.

  requesty
tylko sie nie smiac szukam tego dla kolezanki. studiuje w gliwicach zaocznie i musi na jakies zaliczenie nauczyc sie rozpoznawac te utwory, ale trudno je gdzies znalezc (sa oczywiscie tam na miejscu, no ale z lublina do gliwic troche jest). moze macie jakichs znajomych, ktorzy studiuja cos zwiazanego z muzyka, albo po prostu sie tym interesuja. z gory dzieki, beda [+] niyo?:D

lista:
1. D. Scarlatti - fragment I sonaty (gitara a nie klawesyn)
2. Gluck - Orfeusz i Eurydyka - lament Orfeusza z chórem
3. J. Haydn - symfonia pożegnalna część V
- symfonia z uderzeniem w kocioł część III
- symfonia oxfordzka część III
4. J. Haydn - oratorium "Stworzenie świata"
5. J. Haydn - oratorium "Pory roku"
6. Mozart - symfonia g-moll KV550 część III (menuet)
7. Mozart - symfonia jowiszowa część IV KV551
8. Mozart - Requiem
9. Mozart - "Rzekoma ogrodniczka" - Aria Ramiro z II aktu
10. Mozart - "Łaskawość Tytusa" I akt
11. Beethoven - cykl pieśni "do dalekiej ukochanej"
12. Beethoven - sonata fortepianowa es-moll apasjonata
13. Beethoven - symfonia "eroica" - część III - scherzo
14. Beethoven - symofnia pastoralna
15. Weber - "Wolny strzelec" - uwertura
16. Mendelson - "Sen nocy letniej" - uwertura
17. Mendelson - "Pieśń bez słów" - miniatura fortepianowa

  Skąd te tajemnicze nicki... ;)))
No właśnie, to tak jak u mnie.... Mnie akurat wybitnie irytuje mit o Orfeuszu, bo przeciez, kreotyn skończony, jeszcze te pare kroków mógł wytrzymac bez patrzenia na żonę Eurydykę (ha a ja kiedyś grałam Eurydykę w przedstawieniu ).
Rany offtop się robi DObra, z mojej strony już ządne słówko o mitologii antycznej nie padnie

  Skąd te tajemnicze nicki... ;)))
Tak Beezqp, Orfeusz to też postać mitologiczna, ale to moje M jak Mateusz Orfeusz co raz bardziej do mnie pasuje... Zakochany na zabój w Eurydyce :> A ty mnie Cętka od kretyna nie wyzywaj To po Ciebie gnałem podziemię i z miłości się obejrzałem Hyh uważany za największego muzyka w świecie... I tu się chyba ze mną zgodzicie co do gustu napewno :> Nightwish not dead!!!!!
Pozdrawiam

  Ciekawe pytanie
Rany Boskie, ludzie i nieludzie, większość z Nas zna odpowiedź na pytanie Rash, ona też nie zadała go z racji tego, że chciała się dowiedzieć czegoś konkretnego, bo sama też znała na nie odpowiedź. Tu chodzi o wyobraźnię, jak już Rash wspomniała, ona ZNA ten mit, tylko że w nim nie ma jasno powiedziane, co zobaczył Orfeusz. Logicznym jest, że zobaczył Eurydykę, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby odpowiedzieć tak, jakby logika była dla Nas niezrozumiała

  Ciekawe pytanie
Chodzi mi o to, że zgodnie z prawdą, przynajmniej teoretycznie, Orfeusz zobaczył Eurydykę, a takich odpowiedzi było już jeden, dwa... trzy? Nie trzeba się powtarzać... a można zamieszać i wymyślić "n" możliwości w stylu "garbate krasnoludy mające garba od roboty"

  Kobiety, w których gustujemy - seksistowsko będzie.
Ta pani? ;)


Jeżeli ta, to faktycznie chyba najnowsze zdjęcie. Film był chyba jeszcze z lat 70., Tatiana wyglądała na 18 lat, ale podobno miała 15.
A jeśli chodzi o Brazylię - zdecydowanie Eurydyka z Czarnego Orfeusza Marcela Camus (dziś już pewnie emerytka) i młodsza o jakieś 20 lat Otalia z Otalii z Bahii tegoż reżysera (też już dostojna matrona dzisiaj). Sprawdzałem kiedyś nazwiska, ale już zapomniałem.

  H. E. O. help me
Opowiadając się za światem mitu przeciw światu historii, Herbert zdaje się przypominać czytelnikowi samo pojęcie mitu, a jednocześnie redefiniować jego poetykę. Mądrość mitu polega na jego przed- i ponadhistoryczności, na polifonii - wiele wersji przypomina wiele głosów, każdy z nich wypowiada swoją prawdę: stąd w Królu mrówek dwie wersje Narcyza i Ofiary, stąd odmienne od znanych redakcje wiersza o czarze Eksekiasa czy prozy H. E. O. (pierwodruk: "Zeszyty Literackie" nr 33), zapośredniczonej w poemacie Rainera Marii Rilkego Orfeusz. Eurydyka. Hermes, a interpretowanej już przeze mnie na łamach "Polonistyki"16. Właściwa poetyce mitu, jak go pojmuje Herbert, jest także wielogatunkowość - w "prywatnej mitologii" znaleźć można fragmenty wierszowane i podane prozą, ekfrazy i dialogi.

Zbigniew Herbert H.E.O.

Nawiązania do mitu 0-2
Np.

Tytuł nawiązuje (pośrednio) do płaskorzeźby.
Utwór odwołuje się do losów Eurydyki i Orfeusza.
Utwór nawiązuje do motywów związanych z mitem (np. poezja, miłość i śmierć).

  Eurydyka dla muzyka
nie było dla Orfeusza żadnej wybranki
co by się stała żoną jego – nad te fanki,
uganiające się za nim dla autografu,
nie było nad Eurydykę, lepszego trafu,
nad tę Hamadriadę, nimfę drzewną, tą jedną,
jakby wybór na żonę był miarą bezbłędną,
tylko w jednej zwadzie z tym faktem nie współgrała,
na wszelkie dźwięki – jak pień była otępiała,
otępiała Eurydyka
za żonę dla muzyka?

nie było Orfeuszowi - wyborze dane,
przez wzgląd na innych, w zalotach jego, wydane,
że Eurydyka głucha na rzeźbienie liry,
kiedy nie pasowały mu inne dziewczyny,
jakby wybór był już tylko wzlotem prawdy,
nad jej ciało boskie i natchnione kształty,
tylko w tej skrytej zwadzie – w czas – nieporęczonej –
miał Orfeusz sposobność prosić ją na zonę,
otępiała Eurydyka
za żonę dla muzyka?

nie było głośniejszych zrękowin na Helladę,
zgodziła się Eurydyka nad skrytą zwadę
mieć za męża Orfeusza, boskiego piewcę,
jeszcze się Orfeuszowi zony odechce,
lecz zapóźno już będzie, tuz po zaślubinach –
kochać – nie kochać, cóż to za bóstwo dziewczyna,
tylko w tej jednej zwadzie z nim nie współgrająca,
przed przyszłym mężem dyskretnie ukrywająca,
otępiała Eurydyka
za żonę dla muzyka …

  Śmierć Euridiki - fragmenty
W mitologii greckiej był taki motyw, że poecie tudzież bardowi, nie pamiętam, umarła żona, a on wyrwał ją Śmierci ze szponów. Chyba.


a owszem. nawet ci powiem, jak się owi mitologiczni kochankowie nazywali - Orfeusz i Eurydyka.
hm... czyżby brzmiało znajomo?

  język polski
wymieniać motywy wędrowne (toposy - jak kto woli) z mitologii, które się Wam nasuwają!
miłość silniejsza niż śmierć - Orfeusz i Eurydyka
młodość - Hebe (nalewała bogom nektar)
miłość matki do córki - Demeter i Kora
miłość do siebie - Narcyz
młodzieńcza głupota, niesłuchanie ojca, bezmyślność - Dedal i Ikar
odpracowanie win - mit o Syzyfie
podróż, tułaczka - Odyseusz

Czy ktoś może mi krótko przypomnieć Edypa i Tezeusza? bo pożyczyłam mitologię i nie mam jak sprawdzić.

  Las do krzyczenia ;)
A my mamy jutro konkurs przedstawień na podstawie mitologii greckiej. Nie ma lekcji, co jest bardzo pocieszające ... Nasza klasa przedstawia musical "Orfeusz i Eurydyka". Ja się boję, jak to wyjdzie... Nech nam John pomoże...

  Czego teraz słuchasz?
U2-Unchained Melody, Miracle Drug, If You Wear That Velvet Dress, Wild Honey, Walk On, When Love Comes To Town, Sunday Bloody Sunday... wymieniać dalej?
Dire Straits- News, Romeo&Juliet, On Every Streets, Portobello Belle, Hand In Hand...mogę tak długo
No i oczywiście The Police, ta starsza wersja, i moje najukochańsze Entity (założę się o wszytsko, ze nikt nie zna Entity

A ostatnio także Beethoven (III Symfonia Eroica, sonata Waldsteinowska, V Symfonia), Gluck (Orfeusz i Eurydyka), Vivaldi (wszytsko co mi się nawinie-uwielbiam)
Szkoła muzyczna mnie po trochu zmusza, bo niestety mam słuchowe egzaminy co chwilę

  Czego teraz słuchasz?
Ja polecam wszystkim sztukę szlachetnej prostoty, dramatyzm oper Glucka, a w szczególności pełne napięcia recytatywy. Z oper najbardziej cenię "Ifigenię w Aulidzie" i Ifigenię na Taurydzie, "Orfeusza i Eurydyke" i oczywiście moją ulubioną "Alceste". Dla kogos kto kocha subtelność, liryzm nie powinien przejść obojętnie wobec oper Gluckq...wielkiego reformatora. Przez swoje opery Gluck odziałowuje na nas...porywają nas bohaterowie z Jego dzieł, silna Alceste i cierpiący król...wspaniały kontrast i co najważniejsze obecny w muzyce.

  Czego teraz słuchasz?
http://d.turboupload.com/de/1371140/xf2erngs7i.html#

Zamieściłem ostatni, 3 akt opery "Orfeusz i Eurydyke", której prapremiera odbyła się 5 X 1762 roku w Wiedniu. Można tu mówić o początkach nawet dramatu muzycznego...jednak jeszcze za wcześnie na takie dywagacje. Życzę cierpliwości w ściąganiu i przyjemnego, pełnego napięc słuchania.

  Tangado haid! Leithio i philinn! // czas wrócić...
Mandarynkowo-korzenny? .... mmmmm ... pysznie brzmi

Morfeusz. Orfeusz to był ten od Eurydyki, któremu pozwolono ją przyprowadzić z powrotem do świata żywych jeśli będzie szedł przed nią i się nie obejrzy, a on się obejrzał i potem chyba miał zapas soli na całe życie (nie jestem na 100% pewna, czy w słup soli ona się zamieniła, bo wieki całe temu mity ostatni raz czytałam).

Dobranoc

  Karczma
http://www.pyrkon.pl/
wybiera się ktoś może?

a co do Orfeusza to znajomy z jednego forum wymyślił cuś takiego:
"Hades goszcząc u siebie Eurydykę zorientował się, że Orfeusz to nie jest facet dla niej. Postanowił pokazać, że to trzpiot, lekkoduch bez instynktu samozachowawczego. Taki co dziś za nią szaleje, jutro wybierze piwo z kumplami, pojutrze po pijaku wpadnie pod wóz z kapustą. Dał mu więc warunek łatwy do spełnienia dla przeciętnego nawet mężczyzny. No i okazało się co się okazało ... równy gość z tego Hadesa."

  Karczma
Skoro to historia o miłości... Myślę, że gdy Orfeusz się odwrócił w jakiś cudowny sposób (w końcu to mity, więc mogło się tam wydarzyć wszystko...) poznał dotychczas przeznaczoną tylko dla bogów sztukę kochania. Nie mógł wrócić z Eurydyką, bo nie wytrzymałaby eksperymentów ukochanego. Ale nie da się ukryć, że ludzkość zawdzięcza wiele Orfeuszowi. Mógłby spokojnie konkurować z Prometeuszem.

  Składzik na Wenę.
umysł muszę sznurować
zamiast go eksplorować
by był wydolnym inaczej
odtwórczo znaczy
potem na egzaminach
nie wyjdę na kretyna
po włosy skończonego;
zaledwie durnia drobnego
taką żywię nadzieję
i demonicznie sie śmieję
bom leniusz niepospolity
w lenistwie swym znakomity
(przybity drogie kobity, tak tak, wprost do siedzenia)
niewiele się zmienie gdyż
miast proporcjonalnie wzwyż
(lub na dół, do góry, pod boki, na boki
mijając mielizny oraz zatoki)
spojrzenie rozognione
męczy wciąż jedną stroną
szczegółów oszczędzę
ciekawe ile tych godzin jeszcze spędzę
nad sześćset osiemdziesiątą szóstą stroną
po czym anonse: literek nie odnaleziono
temat jest przeciekawy...
dobra, koniec zabawy
więc poza tym
regionalne skandaliki
na scenie trzy Eurydyki
publika mocno się wzrusza
ja czekam wciąż Orfeusza
powoli przysypiając
głową na boki kiwając
aż nagle ze sceny schodzą
się w swoją stronę rozchodzą
muzycy, śpiewaczki, dyrygent
publika w owacje migiem
i klaszczą - oklasków patera
a mnie pusta wściekłość zżera
że wersja włoską była
a nie zauważyłam
plakat pobieżenie przejrzałam
więc chóru głównie słuchałam
co zwłaszcza na krzesłach siedział
och, gdyby tak człowiek wiedział
tzn. przyjrzał się czasem
nic to, egzamin za pasem

  Muzyczne perełki
Mnie ostanio zachwyca opera niedawno wpadla mi w rece plyta The very best of Maria Callas na ktorej znajduja sie jej najpiekniejsze arie. Szczegolnie zachwycila mnie przepiekna aria J' ai perdu mon Eurydice z opery Orfeusz i Eurydyke Chrisoph Willibald Gluck cudo !!!!!!! Tym bardziej ze Maria wciela sie w postac Orfeusza wiec poniekad mozna uznac to dzielo za utwor les

  Orfeusz i Eurydyka, a Xena i Gabriela
Otóż naszła mnie chętka do porównania mitologicznej miłości Orfeusza i Eurydyki do miłości Xeny i Gab.
Otóż na tle poczynań Xeny i Gabrieli heroiczny akt Orfeusza wydaje się być duperelką.
Nie będę opisywała mitu o Orfeuszu, bo ufam, że każdy go tu zna , także pytam tylko, co wy o tym sądzicie?

Orfeusz i Eurydyka:


oraz

Xena i Gabriela:



Czyż nie wyglądają łudząco podobnie?...

  Czego słuchacie w tej chwili??
J. Ph. Rameau... tak w ramach relaksu.

22 listopada w Kinie Muranów transmisja HD Live z The Met - Potępienie Fausta Berlioza, niestety o 19, kiedy zajmą mnie sprawy organizacyjne. Ale już 24 stycznia Orfeusz i Eurydyka Glucka, może się uda.



Rewelacja. Słyszałem o tym w Łodzi, fajnie, że dociera do stolicy.
"Niestety" 22 listopada będę na wyjeżdzie "treningowym" z żoną w Tunezji. Tylko jeszcze nie wiem co będę trenował. Pewnie zatapianie sie w lokalnym kolorycie. Cokolwiek by to miało oznaczać.

A terazu mnie z głośników sączy się Traviata:

Obsada Caballe, Bergonzi, Milnes - po prostu dream cast.
Pod batutą Georgesa Pretre. Fantastyczne nagranie sprzed ponad 40 lat. Mało takich "staroci" mi się podoba, głównie za przesadne uwielbienie forte, ale tutaj jest wszystko w najlepszym porządku.

Jedno z pięciu moich ulubionych nagrań Traviaty obok:

Netrebko/Vilazzon/Hampson - Rizzi
Gheorghiu/Lopardo/Nucci - Solti
Gruberova/Shicoff/Zancanaro - Rizzi
Cotrubas/Domingo/Milnes - Kleiber

Szkoda, że w Polsce nie można zobaczyć w tej opery w przyzwoitym wykonaniu, mnie duet Hossa - Zdunikowski nie przekonuje. Ostatniow Poznaniu widziałem z kolei duet Hossa- Friebe. Ten poznański tenor powinien chyba mieć dodatkowe lekcje z aktorstwa. No ale starczy wątku, bo mi się tu nolens volens mały elaborat robi...

  Czego słuchacie w tej chwili??
Monteverdi, Orfeo e Euridice - moja historia milosci.



Ofreusza i Eurydykę skomponował Gluck (i kilku innych, znacznie mniej znanych kompozytorów).

Opera Monteverdiego nosi tytuł Orfeusz. Wspaniałe dzieło, chociaż osobiście wolę Powrót Ullisesa do ojczyzny.

  Mitologia
Jak dla mnie najpiękniejszym mitem greckim jest mit o Orfeuszu i Eurydyce... Jezu, jak czytałam, to płakałam! I jeszcze moi znajomi grali tę sztukę... Piękne, piękne, piękne!
Załączam zdjęcie

http://img258.imageshack.us/my.php?image=orfiieurydykaxdrx4.jpg

  Kto zostawi
Witam.

Jestem innego zdania odnośnie twórczości P. Coelho. Tak się złożyło, że "Pielgrzyma" przeczytałam jeszcze przed tą całą reklamową nagonką. Książka mi się spodobała, następne także. Grafomania, czy nie - dla mnie najważniejsza jest treść, a nie autor. Powielanie historii znane jest też od wieków, przeróżne kompilacje, trawestacje itp. A jednak mit o Orfeuszu i Eurydyce do dziś jest wykorzystywany, czy fragmenty biblijne. Cała literatura opiera się na inspiracji czymś lub kimś.

Dobrze jednak, że nie wszyscy poddali się presji reklamy i takie osoby, jak Wy, mają własne zdanie. Nie podobają mi się "kampanie" prowadzone na rzecz nowości. Osobiście unikam kupowania książek rozreklamowanych i jeśli nie zrobię tego przed reklamą, to dopiero po dłuższym czasie i odpowiednim wcześniejszym "wywiadzie środowiskowym". Owszem, powinno się wskazywać na nowe książki, bo tyle ich na rynku, ale informacja nie powinna być nagonką.
Nie popieram też osób, którym podoba się to, co jest "trendy" dlatego, że tak robią wszyscy, a nie ze względu na własne odczucia.

Uff... rozpisałam się jak chyba nigdy dotąd
Pozdrawiam!!

  Konie wielkoplskie/trakeńskie
To i ja się pochwalę moimi dwoma chłopakami wielkopolakami
ORFEUSZ - wlk wielkopolski :)
Ogar wlkp, Alga wlkp
ur.22.03.1995
173 cm
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d086149a98e3c35c.html

JAZON - wlkp z domieszką XX od dziadków i padziadków
Campos wlkp (po Kerman wlkp i Costa Brava wlkp)
Jeżyna wlkp (po Cross xx i Jena wlkp)
ur.11.07.1998
166 cm
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/24946a0c48ed5c75.html

Eurydyka dnia Pią 15:34, 21 Lis 2008, w całości zmieniany 3 razy

  Konie wielkoplskie/trakeńskie
na allbreed nie ma rasa WLKP wiec dałam zbliżoną,


DLatego też u mnie jest ta sama sytuacja, jeśli chodzi o rasy na allbred

Eurydyko, ojciec Twojego Orfeusza jest dziadkiem mojego małego, miło

MoniaaA dnia Pią 20:45, 21 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz

  KONCERTY L. v. BEETHOVENA W STUDIU KONCERTOWYM PR
Szanowni Państwo

Z wielką radością zapraszamy na wspaniałe spotkanie z muzyką klasycyzmu.
Blask, radość i wielki kunszt kompozytorski- to wszystko znajdzie się w dziełach, które zabrzmią w sobotę 25 października 2008 r. o godzinie 19.00 w Studio Koncertowym PR im. W. Lutosławskiego przy ul. Modzelewskiego 59 w Warszawie .

Zabrzmi muzyka J. D. Hollanda i L. v. Beethovena. Tego wieczoru wystąpi skrzypaczka Katarzyna Duda i pianista Paweł Kowalski, którym towarzyszyć będzie Nowa Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Pawła Kos-Nowickiego .

To znakomita muzyka, którą bardzo serdecznie Państwu polecamy.

Sobota 25 października 2008 r.
godz. 19.00
Studio Koncertowe PR
ul. Modzelewskiego 59
Warszawa

WYKONAWCY:
Katarzyna Duda - skrzypce
Paweł Kowalski - fortepian
Nowa Orkiestra Kameralna
Paweł Kos-Nowicki - dyrygent

W PROGRAMIE:
J. D. Holland - Uwertura do baletu "Orfeusz i Eurydyka"
L. van Beethoven - Koncert fortepianowy C-dur op. 15
L. van Beethoven - Koncert skrzypcowy D-dur op. 61

BILETY w cenie 10 i 20 PLN do nabycia w kasie Studia na godzinę przed koncertem.
Rezerwacja pod numerem tel. 660 215 274 w godzinach 10-17.

Koncert zrealizowany dzięki dotacji M. St. Warszawy

ZAPRASZAMY!!!!

Szczegółowe informacje pod nr tel. 790 395 228

www.artdecogroup.eu
biuro@artdecogroup.eu

  ART DECO GROUP - AGENCJA MUZYCZNA PIASECZNO
Szanowni Państwo,

kolejne nasze zaproszenie. Gorąco polecamy.

KONCERT FINAŁOWY
LETNIEGO FESTIWALU NOWEGO MIASTA 2008. MUZYKA I HISTORIA

Niedziela 31 sierpnia 2008 r. - godzina 15.00
Kościół p.w. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, ul. Przyrynek 2, Warszawa

WYKONAWCY:
Zbigniew Pilch - skrzypce
Nowa Orkiestra Kameralna
Paweł Kos-Nowicki – dyrygent

PROGRAM:
J. D. Holland- Uwertura do baletu "Orfeusz i Eurydyka"
F. Janiewicz - III Koncert skrzypcowy A-dur
J. Wański - Symofnia D-dur

HISTORIĘ KOŚCIOŁA PRZEDSTAWI ZNAKOMITY VARSAVIANISTA ANDRZEJ KOCHANOWSKI

PATRONI MEDIALNI:
Polskie Radio Dwójka / The Warsaw Voice / Życie Warszawy / What’s Up in Warsaw / Gość Niedzielny / In Your Pocket

PARTNERZY:
Art Deco Group / Pikto / Home.pl / Grupa Strategia Sp. z o.o. / Kancelaria Małecki & Rychłowski

WSTĘP WOLNY

Festiwal realizowany dzięki dotacji Dzielnicy Śródmieście M. St. Warszawy

SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE POD NR TEL. 604 826 990 / 790 395 228 ORAZ NA STRONIE WWW.FNOK.PL

www.artdecogroup.eu
biuro@artdecogroup.eu
tel. 0 790395228

  Troche poezji
No nie mogę! Widzę, że zaczynam być cytowany przez kogoś - jeszcze ni wiem co to za tajemniczy fan - więc i nie mogę o tym kimś wiersza napisać. Swoją drogą - moim tekstem, który sobie cenię a nie jest mój, jest poemat Orfeusz i Eurydyka Cz. Miłosza ale teraz nie bardzo potrafię znaleźć.

  Recenzja: Shusaku Endo "Głęboka Rzeka"
Książka którą polecam , bardzo, bardzo gorąco. Szybciutko sie czyta ale co ważniejsze zmusza do przemyśleń.
Co się o książce pisze:
"Jak Orfeusz ze starogreckiego mitu, pragnąc odzyskać stracona do hadesu Eurydykę bohater " Głębokiej rzeki", typowy współczesny biznesmen japoński nie chce sie pogodzić ze śmiercią żony. Wiedziony ułuda głoszona przez parapsychologiczne koncepcje reinkarnacyjne wyrusza w głąb Indii w nadziei , że odnajdzie nowe wcielenie zmarłej. Czy tak się stanie????
Shusaku Endo w swoim dziele analizuje i odtwarza kulturę duchową współczesnego człowieka."
Dla mnie samej jest to historia kilku osób, które łączy samotność. Jadąc do Indii, każdy z nich przeżywa własną historię, swoja historię.Jest w niej zupełnie sam.
Książka ta pomogła mi spojrzeć na życie, siebie samą i innych z zupełnie innej perspektywy. Za długo by o tym wszystkim pisać na forum. Nie mniej jednak gorąco książkę polecam!!!
"............odbyć podróż w poszukiwaniu mroków własnego serca"

  Sentinel - problem techniczny
Jeśli to rozwiąże twój problem, to jakiś sejw na pewno się znajdzie.
Ja co prawda mam zapis w Esce, a potem dopiero po otwarciu następnych portali, ale jeśli nikt inny się nie zgłosi, to mogę jako ten Orfeusz za swoją Eurydyką wrócić za tobą do Eski, powtórzyć zagadki i zapisać po wyjściu.
Tylko jak popatrzyłam, co ta gra wyprawia z zapisami (mój folder Save waży już ponad 200 mega!), to zaczynam się zastanawiać, czy to ma być sam Slot.save czy jeszcze coś...

  Poezja
* * *
więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami
/Halina Poświatowska/

Oraz jeden z moich ulubionych ostatnimi czasy:

Wołanie Eurydyki
Kofta Jonasz

Orfeuszu
Gdzie jesteś?
Pomyliłeś
Znów piętra
Ja cię czekam
Na ziemi
Piętro niżej
Od piekła

Tutaj wszystko
Jest czyjeś
Tylko łzy są
Niczyje
Orfeuszu
Na ziemi
Się żyje

Orfeuszu
Mężczyźni
Przybierali
Twą postać
Tyle rąk
Tyle ust
Tyle rozstań

Orfeuszu
Przebaczysz
Przecież sam tak
Śpiewałeś:
Tylko drzewa
Umieją
Być same

Orfeuszu
Kłamali
Skradzionymi
Słowami
Które tobie
Ukradli
Kochany

Trzeba było
Je chronić
Teraz znają
Je wszyscy
Powtarzają
Kiedy chcą
Niszczyć

Orfeuszu
Gdzie błądzisz
Piętro niżej
Zjedź windą
Orfeuszu
Nie zdążysz
A za chwilę
Znów przyjdą

Orfeuszu
Gdzie jesteś?
Pomyliłeś
Znów piętra
Ja cię czekam
Na ziemi
Piętro niżej
Od piekła

Orfeuszu
Za późno
Patrzysz czemu
Tak pusto
Orfeuszu
Zabiło
Mnie lustro

  Czego słucham w tej chwili.
Haydn - Orfeusz i Eurydyka ( Ciekawe, że jest aż tyle oper na ten temat )



ALE W CZYIM WYKONANIU?
Scottich national orchestra
dyrygent - Richard Bonynge

A obecnie slucham Mozarta :] Wczorajsze 14-lipcowe fajewerki przy jego muzyce jakos mnie ku temu nastroily

  Ktokolwiek słyszał , ktokolwiek zna ?
No to balujemy. Zaczynamy na ostro. Chuck Berry, niezły "agregat" ale słuchaczy potrafił poderwać;

http://www.voila.pl/080/nqkyc/?1
Dla wyrównania oddechu niezrównany , elegancki Louis ;

http://www.voila.pl/080/nqkyc/?2

Uciekamy do Rio może zdązymy na karnawał. Niestety został tylko zabłąkany Orfeusz szukający swej Eurydyki.;

http://www.voila.pl/080/nqkyc/?3

  portret kobiety którą mężczyzna opuścił

 "weronika"  :

|   słowa podpływały pod brzegi sukni
|   jak meduzy
|   ocean odsuwał się

|   zaciskałam się i rozwierałam jak małża
|   gubiłam perły



To przejmujące.

Nie wiedzieć
czemu zaciskam się i rozwieram jak małża [..]



Jak to nie wiedzieć, czemu? Z bólu oczywiście.

|   u moich stóp leżą owoce których nie przyjąłeś
|   czerwień truskawek i dzikie bordo czereśni
|   zapach rozchodzi się żałośnie

Dlaczego "żałośnie". Czereśnie i truskawki są raczej mało wonne, a żałosny
zapach rozchodzi się po sali balowej jak sobie hrabia bąknie. Ewentualnie
jest do wyboru cały katalog bąków np. tajniak podkołderek.



Etam, coś miałeś zły dzień. Żałośnie, bo wszystko jest żałosne w tym
momencie, a poza tym, jak długo stoją, to już może zaczynają fermentować,
szkoda, że takie piękne, a się marnują :-)

|   zmarnieją wyblakną spłyną sokiem
|   przyklejone do miseczek dogorywają w słońcu



No właśnie!

|   Eurydyko w szacie Orfeusza!
|   chciałam cię ocalić
|   przytuliłam w przejściu
|   Hermes udał że nie widzi
|   Erynie płakały

Eurydyka, Orfeusz, Hermes, Erynie, podniecone bachantki - to już
przesadziłaś z tym groszkiem. W dobrym tonie jest przywołać w wierszu
jakiegoś antycznego bohatera, filozofa, mniej znanego boga, ale jednego
(czyli tylko subtelnie zaznaczyć, że jest się oczytanym i kulturnym).



Te zwrotkę też wycięłabym bez żalu. Ten wiersz jest przejmujący bez patosu,
którego mu dodaje.

|   (krzyczę obłąkańczo
|   rozrywana przez pchli cyrk menad)



A to peelce w tej sytuacji jak najbardziej wolno.



.......................................................................

|   w kieszeni noszę żyletkę
|   skubię się nią w udo
|   czasami wyjmuję i oglądam ostrze

|   jestem sardynką w puszce

I ja się tak czuję. Mam nadzieję, że z nastroisz Euterpe swoją lirę raz
jeszcze.



Peelka się dusi w skurczonym nagle świecie. Czy to takie trudne do pojęcia?
jak sardynka w puszce właśnie. Ej, Szczepanie, nastrój swój odbiornik ;-))

Szczepan.



--
elka-one


  wiersz otwarty

        Wolanie Orfeusza - Epitafium             Ja Orfeusz wolam cie
przez ciemnosc                                            dzie jestes
Eurydyko niewierna                     Odeszlas w ramiona Hadesa
wzburzonej Lety brzegiem                       jak isc za toba nie wiem
zwiazany zycia wyrokiem                   toje siostry posempne Menady
rozpaczaja u okien                                   pod czaszke wpelzly
cienie niepokoju i zalu                   a musze przyjmowac gosci
zabawiac jak w Wersalu                    sladami Arlekina
chodze do ciemnych spelunek chce sie zupelnie zatracic
czasie sie zmiescic nie umie    moze za rok  - albo miesiac
odnajde sie w innych
wymiarach  i smiac sie bede od nowa                                do
dziewczyn         na dzikich plazach                                                                                                  


  wiersz otwarty

        Wolanie Orfeusza - Epitafium             Ja Orfeusz wolam cie
przez ciemnosc                                            dzie jestes
Eurydyko niewierna                     Odeszlas w ramiona Hadesa
wzburzonej Lety brzegiem                       jak isc za toba nie wiem
zwiazany zycia wyrokiem                   toje siostry posempne Menady
rozpaczaja u okien                                   pod czaszke wpelzly
cienie niepokoju i zalu                   a musze przyjmowac gosci
zabawiac jak w Wersalu                    sladami Arlekina
chodze do ciemnych spelunek chce sie zupelnie zatracic
czasie sie zmiescic nie umie    moze za rok  - albo miesiac
odnajde sie w innych
wymiarach  i smiac sie bede od nowa                                do
dziewczyn         na dzikich plazach



Cytuję w całości tylko po to, by pokazać jak na moim komputerze widać
ten tekst - przedziwny układ graficzny (chyba nie zamierzony),
brak polskich liter, trzy błędy ortograficzne, kilka literówek.
Amazonki nie robiły swoich łuków z byle patyków.
Co do samej treści, o ile udało mi się ją poprawnie wyłowić,
jest to poplątanie z pomieszaniem, coś jak karykatura najgorszych
wierszy Norwida - Hades, Orfeusz, Eurydyka, Menady, Wersal, Arlekin,
brakuje tylko wojowniczej księżniczki Xeny, niewolnicy Isaury i
Mc Gyvera, czy jak mu tam...
Aczkolwiek po słowach "śladami Arlekina" wiersz nabiera wartości,
o ile poprawi się zapis graficzny, i brakujace litery (moze nawet
cale slowa ?)
Postaraj się Xeno, przyślij poprawioną wersję, albo lepiej
inny wiersz.

O.


  wiersz otwarty

Niestety niewiele mozna zrozumiec widzac cos takiego na monitorze.
Mam wrazenie ze forma troszke przerosla tresc. Zanim wyslesz nastepny
wiersz (o ile pamietam poprzedni tez nie wygladal dobrze) popraw troszke
grafike i prosze popraw bledy. Czy posepne nie bedzie brzmialo lepiej niz
posempne.

Poprzedni wiersz bardzo mi sie podobal. Tego nie rozumiem.

Pozdrawiam.
j.

        Wolanie Orfeusza - Epitafium             Ja Orfeusz wolam cie
przez ciemnosc                                            dzie jestes
Eurydyko niewierna                     Odeszlas w ramiona Hadesa
wzburzonej Lety brzegiem                       jak isc za toba nie wiem
zwiazany zycia wyrokiem                   toje siostry posempne Menady
rozpaczaja u okien                                   pod czaszke wpelzly
cienie niepokoju i zalu                   a musze przyjmowac gosci
zabawiac jak w Wersalu                    sladami Arlekina
chodze do ciemnych spelunek chce sie zupelnie zatracic
czasie sie zmiescic nie umie    moze za rok  - albo miesiac
odnajde sie w innych
wymiarach  i smiac sie bede od nowa                                do
dziewczyn         na dzikich plazach                                    




  wiersz otwarty

Sugerujesz Xeno, ze niezrozumienie Twojego wiersza graniczy z takim
ograniczeniem jak niezrozumienie slowa epitafium i nieznajomosc mitologii?
Jesli wiersz ten zostal wydany w jezyku angielskim i jest na tyle dojrzaly
zebym ja, przecietny odbiorca nie mogla go zrozumiec, to z calym szacunkiem
odpisz prosze jak przetlumaczono :  "toje siostry posempne".

Pozdrawiam
j.

Jola skometowala:Zanim wyslesz nastepny wiersz popraw
grafike.Prawdopodobnie szybko nie wysle,poniewaz uzywam WEBTV,a ta
skrzynka przekazuje jak sama chce  - nie,  to nie jest moja forma
pisania wierszy. WEBTV - to  nie  komputer.Jest to uproszczony system
przekazu,na ktory Gatec zakupil licecje za bilion dolarow i szeroko
rozleklamowal. Gdybys rozumiala znaczenie slowa
Epitafium,wiedzialabys,ze jest to wiersz poswiecony mlodej  osobie,ktora
zginela smiercia tragiczna. Dlatego jest w tym  rozpacz  przekazan w
formie odwolujacej sie do mitologii: Eurydyka - to moja zmarla
siostra.Orfeusz - jej maz,ktory pomimo calej tragedii zmuszony jest
przyjmowac  gosci,ktorzy przybyli na pogrzebowa stype. Menady -to my,
rozpaczajace siostry.Na marginesie zaznaczam,ze wiersz ten ,w jezyku
angielskim byl umieszcony  w  wydaniu zbiorowym "Treasured Poems of
America" - Summer -1996 -Sparrawgrass Poetry Forum, Inc.      
Zapraszam cie na Liste Poezja,ktora zalozylam,razem ze
Znikiem.Znajdziesz tam wiersze dojrzale,poetow,ktorzy zajeli jakies
pozycje w skali swiatowej.                Napisz na adres:

Podpis                          ------------------------
Do nastepnego  spotkania.
-Xena




  wiersz otwarty

Gdybys rozumiala znaczenie slowa
Epitafium,wiedzialabys,ze jest to wiersz poswiecony mlodej  osobie,ktora
zginela smiercia tragiczna.



Łoł !
Epitalamium album trubadurum !
Xeno !
Nie obrażaj Ioli, nie obrażaj grupy, nie obrażaj mnie,
bo będziesz miała przyjemność z laserowo ostrzonymi
kłami mojej złośliwości.
Słowo "epitafium" udało Ci się wysłać poprawnie, zatem
nietrudno zrozumieć jego znaczenie.

Dlatego jest w tym  rozpacz  przekazan w
formie odwolujacej sie do mitologii: Eurydyka - to moja zmarla
siostra.Orfeusz - jej maz,ktory pomimo calej tragedii zmuszony jest
przyjmowac  gosci,ktorzy przybyli na pogrzebowa stype. Menady -to my,
rozpaczajace siostry.



No jasne, pewnie, od razu wiedziałem, że Orfeusz jest Twoim szwagrem,
trochę tylko uwznioślonym skrzydłami mitów.
Nadal jednak nie rozumiem, co w Twoim wierszu oznacza Wersal i Arlekin.
Kuzyni stryjeczni ? Stryjowie cioteczni ? Czy może ktoś spoza kisielu ?

Na marginesie zaznaczam,ze wiersz ten ,w jezyku
angielskim byl umieszcony  w  wydaniu zbiorowym "Treasured Poems of
America" - Summer -1996 -Sparrawgrass Poetry Forum, Inc.




nie mierzylibyśmy się wówczas z Twoim wierszem zardzewiałymi
mieczami zaściankowej krytyki.
Hameryka nobilituje.

Zapraszam cie na Liste Poezja,ktora zalozylam,razem ze
Znikiem.Znajdziesz tam wiersze dojrzale,poetow,ktorzy zajeli jakies
pozycje w skali swiatowej.



Bilety do skali światowej są wprawdzie drogie, ale jak się już zajmie
pozycję, to się ją ma.
No nie ?

O.


  wiersz otwarty

Nie wiem do kogo bardziej, czy do Ciebie Olgierdzie, czy do Ciebie Xeno
Amazonko!
Nie czuję się obrażona. Nie poczułam się nawet dotknięta. Poczułam sie
rozśmieszona.
Od dawna tak się nie ubawiłam. Miało być tragicznie a ja po prostu płakałam
ze śmiechu, jeszcze teraz mam problemy z klawiaturą zalaną łzami. Naprawdę
nie mogę się nawet skoncentrować na tym co piszę. Przepraszam.
Xenie bardzo dziękuję za wytłumaczenie mi pewnych niezwykle istotnych
zagadnień z życia mitycznych herosów, Tobie Olgierdzie za przetłumaczenie
tych wszystkich koligacji na język polski.

Przepraszam ale nie mogę się powstrzymać od pewnego niepoetyckiego
wniosku... jak się ma tak liczną rodzinę to musi być "przesrane". Jeszcze
raz
przepraszam.

Pozdrawiam
j.


| Gdybys rozumiala znaczenie slowa
| Epitafium,wiedzialabys,ze jest to wiersz poswiecony mlodej
osobie,ktora
| zginela smiercia tragiczna.

Łoł !
Epitalamium album trubadurum !
Xeno !
Nie obrażaj Ioli, nie obrażaj grupy, nie obrażaj mnie,
bo będziesz miała przyjemność z laserowo ostrzonymi
kłami mojej złośliwości.
Słowo "epitafium" udało Ci się wysłać poprawnie, zatem
nietrudno zrozumieć jego znaczenie.

| Dlatego jest w tym  rozpacz  przekazan w
| formie odwolujacej sie do mitologii: Eurydyka - to moja zmarla
| siostra.Orfeusz - jej maz,ktory pomimo calej tragedii zmuszony jest
| przyjmowac  gosci,ktorzy przybyli na pogrzebowa stype. Menady -to my,
| rozpaczajace siostry.

No jasne, pewnie, od razu wiedziałem, że Orfeusz jest Twoim szwagrem,
trochę tylko uwznioślonym skrzydłami mitów.
Nadal jednak nie rozumiem, co w Twoim wierszu oznacza Wersal i Arlekin.
Kuzyni stryjeczni ? Stryjowie cioteczni ? Czy może ktoś spoza kisielu ?

| Na marginesie zaznaczam,ze wiersz ten ,w jezyku
| angielskim byl umieszcony  w  wydaniu zbiorowym "Treasured Poems of
| America" - Summer -1996 -Sparrawgrass Poetry Forum, Inc.

nie mierzylibyśmy się wówczas z Twoim wierszem zardzewiałymi
mieczami zaściankowej krytyki.
Hameryka nobilituje.

| Zapraszam cie na Liste Poezja,ktora zalozylam,razem ze
| Znikiem.Znajdziesz tam wiersze dojrzale,poetow,ktorzy zajeli jakies
| pozycje w skali swiatowej.

Bilety do skali światowej są wprawdzie drogie, ale jak się już zajmie
pozycję, to się ją ma.
No nie ?

O.




  Kondony są fe!
PPJ napisał :
ps. do jednej z Forumowiczek - od snu był Morfeusz (Orfeusz - od muzyki i Eurydyki)...


.......znowu palcówka...to już jaka ś epidemia.....

  mit o eurydyce - szukam
poszukuje tesks mitu o eurydyce i orfeuszu!!1 szybko bo mam mature 14 maja. jesli ktos takim dysponuje to prosze podanie linku lub tresci na forum albo ze mna sie skontaktowac. pitter89@wp.pl
gadu: 8398466

pozdrawiam i z gory dziekuje

  Plany jachtów Witolda Tobisa
Hmmm... jestem zakłopotany.
I miło zaskoczony VIP? Nie zasługuję na to, skoro odezwałem się dopiero teraz, a plany są u mnie od 2000 roku. Taaak, to już 7 lat. Mea culpa...
Ale dziękuję Wam za Wasze zainteresowanie i za to, że to Forum może pomóc w tym, aby wszyscy Żeglarze, którzy cenią klasykę i charakter ponadczasowych konstrukcji Witka Tobisa, mieli dostęp do tych planów.
A plany się nie rozeschną - obiecuję W przyszłym tygodniu (na 90%, bo nie zależy to tylko ode mnie, a i innej roboty w bród) zaczynam skanowanie rysunków. Ten_cud_techniki, który u mnie stanie, prawdopodobnie będzie generował format .dwg (i być może .pdf), więc chyba nie powinno być problemu z późniejszym drukowaniem i przechowywaniem.
Obiecałem też napisać, jakie rysunki są u mnie - oto lista (kolejność jest przypadkowa):
Zew,
Murena,
Cyraneczka,
Simple,
Nord,
Trimaran T-1,
T-52,
Giga (1-3),
Eurydyka,
Katamaran 17m2,
MX,
Colin,
Szyperek,
Kaczuszka,
Kajak żaglowy specjalny,
Korsarz,
Skipper,
Łódź żaglowa 10m2,
Motorowa łódź ratownicza,
Horizon,
Jacht 100m2,
Łódka rekreacyjna T-10,
T-28,
T-12,
T-10.
Niestety, część projektów jest w formie szkiców, nie wiem, czy byłyby one wystarczające do tego, aby projekt zrealizować. Zaznaczyłem te, które moim zdaniem są kompletne. Wybaczcie mi proszę - z-/roz-/do-/budowałem wprawdzie parę jachtów, ale nigdy od początku, więc moja wiedza jest kiepska do takiej oceny.
Niestety, nie są to wszystkie plany konstrukcji Witka i nie wiem, dlaczego tak jest - teraz jest to już trudne do wyjaśnienia. Według "Polskich jachtów" p. Saleckiego, powinny być jeszcze:
Passat, Orfeusz, Magdusia, Kermit, Mrzonka, Wędrowiec, T-54, Tajemnica i T-1.
Nie mam ich i nie wiem, któ może mieć...

A co do "zacnego trunku" hmmm... - jak to mówią niektórzy "jestem_na_tak"
14 i 15 września na przykład jestem w Wierzbie na regatach o Puchar Prezesa PAN i Puchar im. Witka Tobisa (tym razem jeszcze organizowane wspólnie); a jak nie teraz, to zawsze kiedyś...

Pozdrawiam serdecznie,
Jarek

  Ulubiona para (kochanków) literackich
zagmatwane losy Katarzyny i Heatcliffa z ,,Wichrowych wzgórz"
Scarlett i Rhett z ,,Przeminelo z wiatrem"
Orfeusz i Eurydyka
<3

  ZAGADKI - podsumowanie
Wakacje 2006
makova_panienka - 4
Joanna - 5
Nefretete - 2
Joanna Bednarczyk - 5
Rotbart - 3
Sisi - 4
Princess Maron - 0,5 + 1=1,5
Iris - 2

Wakacyjnego Dziadka do orzechów zdobyły Joanna oraz Joanna Bednarczyk.

Dorzucam zaległe podsumowanie. M.:
Zagadki i ich autorzy – wakacje 2006
1. Madleeen – Wakulla, chor. Nancy Smith Fichter; http://img133.imageshack....owyludek0fl.gif
2. sfra - Gry (Jeux), chor. Wacław Niżyński, muz. Claude Debussy, na zdjęciu: W.Niżyński, Tamara Karsavina i Ludmilla Schollar; http://img142.imageshack....7/zagada5ro.jpg
3. Joanna - Mary Wigman; http://img189.imageshack....guesswho0hl.jpg
4. Nafretete - Les Biches (Łanie), chor. Bronisława Nizyńska, na rycinie: projekt kostiumów autorstwa Marie Laurencin; http://img319.imageshack....agadkacz2ae.jpg
5. Joanna Bednarczyk - Orfeusz i Eurydyka, chor. Pina Bausch; http://img130.imageshack.us/img130/3368/oe18so.png
6. Rotbart - opera: Turandot, chor. Natalie Weir, Hong Kong Ballet; http://img384.imageshack.us/img384/3397/qw2fj.jpg
7. sisi - La Chauve-souris, na zdjęciu: Alessandra Ferri i Massimo Murru; http://img110.imageshack.us/img110/8/ppppiu5.jpg
http://img179.imageshack....59/21271kg9.jpg

  Jaki to balet? ZAGADKI - WAKACJE 2006
Czy to "Orfeusz i Eurydyka" w choreografii Piny Bausch w Operze Paryskiej?

  Śpij Dobrze 1
Jest z tym Orfeuszem ciekawy wątek, Orfeusz po stracie Eurydyki wyrzekł się kobiet, i uprawiał miłość z chłopcami (perwersja!) , zginął z rąk Menad, które obcięły mu głowę (!) i rozszarpały resztę. A więc śmierć z rąk kobiet, przez ucięcie głowy.

  Mitologie
Czytaj posty _^_. Napisałem:

Bogini słońca, Shintō

Siostra Susano-o-no-mikoto i córka Izanagiego (mitu o Izanagim i Izanami opowiadać nie będę, jest wiki i google - powiem tylko, że przypomina mit o Orfeuszu i Eurydyce)...

  Pomóżta w pracy domowej...


Alexandre Seon, Lamento de Orfeu

Tyle udało mi się znaleźć:

http://www.rzeczpospolita...siazki_a_3.html

jest tam porównanie z wierszem Miłosza, ale może sie przyda

"Kiedy czytam tę strofę, przypomina mi się obraz francuskiego malarza symbolisty, namalowany u schyłku XIX wieku. To "Lament Orfeusza" Alexandre'a S ona (kiedyś wisiał w Luwrze, dziś może w Mus e d'Orsai?). Orfeusz leży na nim z policzkiem na piasku, na plaży nad brzegiem morza, obok ogromnej skały. Wygląda, jakby spał, zasłaniając oczy jedną ręką, drugą przyciska do siebie lirę.

Orfeusz Miłosza - człowiek, który wsiadł do windy w płaszczu - nie wraca do dawnej rzeczywistości, pozostaje wewnątrz mitu, w krajobrazie śródziemnomorskim. W cieple, wśród barw i zapachów ziemi. Rozpacza, ale wiemy, że zmysłowe piękno tego świata przyniesie mu ukojenie. -"

Później znalazłam to:
http://www.bryk.pl/teksty..._bouvereta.html

ale tam podano inne nazwisko malarza

później http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/4507.html
"Jakże wzruszający jest lament Orfeusza, który pragnie zmiękczyć serce Charona! Ileż żaru jest w miłosnych duetach Nerona i Poppei! Jak przejmując"

to nawiązanie do opery "Orfeusz i Eurydyka"
"Zeus, wzruszony lamentem Orfeusza nad grobem zmarłej Eurydyki, za pośrednictwem Amora zezwala śpiewakowi zejść do krainy cieni i zabrać ukochaną na ziemię. Stawia tylko jeden warunek: Orfeuszowi nie wolno spojrzeć na Eurydykę przed przekroczeniem Styksu. Orfeusz, pamiętając o przestrodze boga, idzie nie oglądając się za siebie, przez co wzbudza w Eurydyce zwątpienie w jego miłość. Eurydyka słabnie. Zrozpaczony odwraca się, a wtedy Eurydyka pada martwa. Nieszczęśliwy Orfeusz zamierza popełnić samobójstwo, Amor jednak wytrąca sztylet z jego ręki i… raz jeszcze przywraca Eurydykę do życia."

  Pomóżta w pracy domowej...
Młody Orfeusz, śpiewak i poeta czarował wszystkich swoimi pieśniami i grą na lutni. Jego żoną była piękna Eurydyka. Szczęście, którym mógł się cieszyć skończyło się. Stało się nieszczęście : ukąsiła ją żmija i nimfa umarła. Zgnębiony Orfeusz pojąwszy stratę nie grał, nie śpiewał, chodził po łąkach i gajach i rozpaczał po stracie żony. Wtedy powziął decyzję i postanowił pójść do podziemia. Potrafił swoją muzyką oczarować władców podziemia. Hades oddał Orfeuszowi Eurydykę i kazał ją Hermesowi wyprowadzić na świat z powrotem. Podczas drogi Eurydyka musiała iść za Orfeuszem. Hades nakazał mu nie oglądać się za siebie. Jednak przemożne pragnienie, aby spojrzeć jeszcze raz na swoją ukochaną żonę zwyciężyło. I w tej chwili utracił ją na zawsze. Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu, Orfeusz sam wyszedł na świat. Próżno się wszędzie rozglądał: nigdzie jej nie było. Nadaremnie dobijał się do bram piekieł. Nie wpuszczono go po raz drugi. Orfeusz wrócił do Tracji. Skargami swymi napełniał góry i doliny. Świat stał się smutny, pusty. Jego smutek, a nawet rozpacz widać dobrze na obrazie symbolisty Alexandre Seon "Lament Orfeusza". Leży tam osamotniony, bezradny, poddał się z rozpaczy. Na obrazie widać, że leży z policzkiem na piasku, na plaży nad brzegiem morza, obok ogromnej skały. Wygląda, jakby spał, zasłaniając oczy jedną ręką, drugą przyciska do siebie lirę. Lira symbolizuje jego miłość do muzyki. Zapewne rozpamiętywał swoją winę, swoją słabość, spotkała go kara ze strony Hadesa. Staracił Eurydykę, zamieniła się w skałę. W tle obrazu widać skałę, którą można odczytać jako symbol Eurudyki, nieosiągalnej już teraz dla niego, zwłaszcza, że w micie zamieniła się w skałę. Obraz ma dość jasną kompozycję i łatwo jest określić lokalizację tej sceny. Malarz użył do namalowania obrazu głównie jasnych odcieni barw. Tylko w niektórych miejscach dostrzec można ciemniejsze kolory. Na twarzy Orfeusza widoczne jest cierpienie po stracie ukochanej Eurydyki. Podniesiona prawa ręka symbolizuje jego lament i gorycz. Ma na sobie granatową szatę - kamień szlachetny o tej nazwie to symbol miłości. W tle można zauważyć błękitne morze. Błękit to kolor uduchowienia, boskości. Oznacza niebo, spokój, kontemplację (wymiennie z kolorem złotym - jak kolor piasku). Kolor niebieski był początkowo symbolem wierności. Orfeusz był wierny swej żonie, poszedł za nią aż do podziemi. Malarz w sposób symboliczny przedstawił dramat Orfeusza, na obrazie nie ma zbędnych szczegółów. Celnie uwypuklił najważniejsze aspekty mitu. Mit zwraca naszą uwagę na fakt, że za winę należy się kara.

Można nadmienić o orfizmie...--- poszukaj w wikipedii

  Co oznaczają, skąd się wzięły wasze nicki?
Hej!
Mój nick się wziął ze starożytnego mitu greckiego o Orfeuszu i eurydyce.

  Nasza Twórczość.
Próba ćwiczenia składania bodajże metafor:
Jesień to pora roku dziwna.
Pełno w niej zagorzałych chemików umysłu,
Liści wschodzącego i zachodzącego Słońca,
Metalicznych łez nieba oraz
Zimnych podmuchów małego Zefira.

Okres rozdroży i skrzyżowań
pomiędzy humanoidami.
Epoka tworzenia nowych stanów
skupienia zwierciadeł duszy.
Czas myślenia nad tym co było
i nad tym co miało być.

Skomplikowanie prostoty celu
I prostota skomplikowania sensu.
Wtedy człowiek potrafi wznieść toast
za minione dni.
I uronić gorzką łzę żalu
za to co będzie.

Jak jedna pora roku może mieć
więcej oblicz,
Niż arkadyjski Ladon.

Zrozumieć sens
czy nadać sens rozumieniu?

Tutaj pokaz wiersza częstochowskiego
Kim jestem? Dobre pytanie.
Jestem Orfeuszem, który uratował Eurydykę
Jestem jak wojna, która życie daje
Jestem czarnym mlekiem w białej kawie
Jestem śpiącym Piaskunem
Jestem kanibalem jedzącym warzywa
Jestem żebrzącym na ulicy królem
Jestem bombą rozsiewającą kwiaty
Jestem aniołem strasznie rogatym
Jestem tulipanem z kwaitem róży
Jestem panem co niewolnikowi służy
Jestem nazistą co Żyda pokochał
Jestem smutnym, który nie szlocha

Jestem także, co chyba też ważne
Marzycielem, któremu życie nie straszne.
Teraz zadam pytanie Wam mili.
Czy to źle, że marzę w tej właśnie chwili?

I może jeszcze dodamy 'turpistyczny':
Co może zrobić człowiek
Gdy sen mu ucieka z powiek?

Może wyrwać oczy
I nie będzie patrzył na zło świata
którego tak naprawdę nie ma
Nie będzie podziwiał piękna
którego nie można zatrzymać

Może usunąć uszy
Nie będzie słyszał jęków
głodnych na ulicy, czy ginących w mękach
Nie będzie łapał komplementów bliskich
bo słowa to tylko kpina z człowieka

Może wyciąć język
Nie będzie kłamał i ranił innych
ponieważ trzeba, tak dla zasady
Nie wypowie ważnych słów
i tak zostanie szybko zapomniany

Może wyłączyć mózg
Nie będzie myślał o jutrze
które przynosi troski i zmartwienia
Nikt w nim nie zagości
Zostanie tylko płaszcz milczenia

Na końcu zatrzyma serce
Nikt go nie będzie już ranił
pustymi sloganami i bezsensowymi gestami
Nigdy nie będzie kochał
A już na pewno nie zostanie pokochanym

Tyle rzeczy w jednej chwili
Może człowiek z nudy uczynić.

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
Naprawdę przydałyby się w tym dziale rządy twardej ręki, bo zaczynacie offtopicować niemożliwie .

Heh, od pierwszych zajęć z Bossem Proseminarium / Guru / Naczelnym Moderatorem Zajęć / po prostu z Profesorem Kisielem - wiem, że to właśnie na Jego seminarium chcę się dostać.
I sobie na to zapracuję.
A zależy mi bardzo, bo:
1) jak do tej pory wszystkie "techniczne" uwagi, dotyczące pisania pracy magisterskiej, jakie przekazał nam Profesor są potwierdzeniem tego, jak chciałabym pisać (w sumie zdenerwowały mnie na ostatnim pros wymówki w styku "bo nas inaczej uczyli robić bibliografię" - zwłaszcza, że na poprzednich zajęciach wszystko było wyjaśniane... ehhh...). Nowością jest dla mnie uszeregowanie bibliografii. Ale jest to nowość, którą bym chciała wykorzystać praktycznie,
2) nie wiem dlaczego zapadają mi bardzo w pamięć wszystkie (chyba ) uwagi Szefa Zajęć. Kiedy na przykład spisuję sobie dane z książki, żeby umieścić je potem w bibliografii / przypisie, omijam okładkę . Bo by mi się oberwało za spisywanie tytułu stamtąd ,
3) dobrze się czuję na tych zajęciach. Najlepiej (jeśli nie liczyć XX wieku z drem Majerskim ). K.K. - ja już nikomu nie uwierzę, że są lepsi prowadzący. Nie dla mnie ,
4) nie przeraża mnie wizja ciężkiej pracy - na te zajęcia warto,
5) krytyka od Profesora nie jest chęcią wyżycia się na studentach, ani próbą poniżenia. Jest w pełni uzasadniona,
6) stres na tych zajęciach - jeśli występuje - to jest stres pozytywny, mobilizujący do pracy,
7) poczucie humoru Prowadzącego - już gdzieś o tym pisałam, nie będę się powtarzać

a nie chce mi się dłużej wymyślać. Bo i tak od Profesora będzie zależało, czy się na Jego seminarium dostanę, czy nie. Mam nadzieję, że nie stwierdzi, że nie chce mieć na zajęciach Mrówki... postaram się nie podpadać .

Co do czwartkowych zajęć - jeśli ktoś jeszcze nie wie - Orfeusz i Eurydyka. Duszka - wezmę tekst w poniedziałek, łap mnie na wykładzie.
Według wstępu z BN mit orfejski występuje często w "Miazdze" Andrzejewskiego. Czytam "Miazgę", w I części znalazłam jak na razie dwa odwołania. Zobaczymy, co będzie dalej.
Tak mi się skojarzyło z tym Orfeuszem, bo akurat słucham sobie jak Turnau śpiewa "List do jedzącej Eurydyki" (muzyka - Seweryn Krajewski, słowa - Przybora oczywiście).

PS - duszka - negatywny przykład na zajęcia "o papieżu" to piątkowa wiedza o kulturze z mgr R. Żenada niestety .

chyba nie umiem pisać sensownych postów...

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
czyżbyśmy jednak zrezygnowali z podtrzymania dyskusji o Orfeuszu na forum? Szkoda by było.
Chciałam tylko napisać, że prowadzić jej nie będę, bo jestem chora i umieram przed monitorem. Liczę na to, że ktoś przejmie stery i dyskusją tu pokieruje.

na poprawę humoru:
Po to wiążą słowo z dźwiękiem
Kompozytor i ten drugi
Żebyś nie był bez piosenki -
Żebyś nigdy jej nie zgubił -
Żebyś w sytuacji trudnej
mógł (lub mogła) westchnąć z wdziękiem:
"Życie czasem nie jest nudne,
ale przecież mam piosenkę" (J. Przybora: Piosenka jest dobra na wszystko. [w:] Idem: Piosenki prawie wszystkie. Warszawskie Wydawnictwo Literackie, Muza SA, Warszawa 2002.)

Tak mi się teraz skojarzyło, że właściwie piosenka zawsze dodaje odwagi. Może stąd ta buta i pewność siebie Orfeusza, zjeżdżającego do Hadesu? Może powinnam sobie pośpiewać przed castingiem? (:lol:).
Przypomniało mi się jeszcze coś... Naczelny Moderator Zajęć zawsze nas uczy tego, żeby się nie poddawać. A czy to nie jest tak, że Orfeusz Miłosza przegrał właśnie dlatego, że nie wierzył w zwycięstwo?
***
Czemu w tym piekle było tak zimno?
***
No i co z tą Persefoną?
***
Orfeusz u Andrzejewskiego boi się swojej śmierci, rozszarpania przez Menady. Znowu w mit wkracza współczesność:
To się stanie gdziekolwiek,(...) może w zaułku ciemnej, staromiejskiej uliczki, może dla odmiany w oślepiających reflektorach obcego krajobrazu, a najpewniej w scenerii bardzo zwykłej, więc po prostu w moim pokoju, teraz pustym, niegdyś pełnym Eurydyki (J. Andrzejewski: Miazga, ale nie mam pod ręką BN, więc nie podam strony).

Od razu mi się przypomina Broniewski - "o jedną osobę jest mi / za mało w pustym pokoju" - pisał po śmierci córki.

Dlaczego się stale posługujemy cytatami, zamiast pisać coś od siebie? Może wrócimy też do tego fragmentu dyskusji w kontekście Miłosza?

A propos tej współczesności - Kathy, powrzucaj chociaż fragmenty tej interpretacji, którą przywoływałaś na zajęciach.

Jak ktoś ma pomysł albo wiadomości o jakiejś interpretacji / opracowaniu, które nam się przyda na najbliższe pros (porównujemy wiersz "Apollo i Marsjasz" Herberta z "Orfeuszem i Eurydyką" Miłosza), to niech tu wrzuci namiary... bo nie sądzę, żeby mi się w takim stanie udało długo siedzieć w czytelni.

  Proseminarium u prof. Kisiela - dyskusje (2004/2005)
pewnie za moment wyjdzie na jaw moja nieznajomość mitów. Albo nieumiejętność czytania poezji. Albo jedno i drugie. Co tam - zaryzykuję (w razie jakby mnie chciał za to Naczelny Moderator Zajęć potępić, to sobie ucieknę do doktora Majerskiego )...

Ale rozmawiałam o tym z Mią na przerwie i się ze mną zgodziła....

CO TAKIEGO ROBIŁA PERSEFONA W HADESIE?????????
Persefona w Hadesie u Miłosza, w "Orfeuszu i Eurydyce"...
według mitów Persefona wraca na ziemię wiosną i jest tam do jesieni. A na trzy zimowe miesiące schodzi do Hadesu.
A w "Orfeuszu i Eurydyce"?
Orfeusz zjeżdża sobie do Hadesu. Rozmawia z Persefoną. I wraca na powierzchnię. A potem, na tejże powierzchni zasypia na rozgrzanej ziemi. Zapadaniu w sen towarzyszy synestezyjny obrazek: ale pachniały zioła, trwał nisko brzęk pszczół.

Zatem - skoro pachniały zioła, skoro brzęczały pszczoły - to Orfeusz musiał wyjść z podziemi, z Hadesu albo wiosną, albo latem. W ostateczności jesienią. Wtedy Persefona, zgodnie z mitem, powinna przebywać na ziemi.

Wędrówka Orfeusza na powierzchnię ziemi nie mogła trwać długo... w każdym razie nie aż pół roku - a taki musiałby być (przynajmniej) czas trwania poematu, żeby wszystko się zgadzało...

W poemacie na początku mamy wykreowane wyobrażenie jesieni - Orfeusz "kulił się w porywistym wietrze, / Który targał jego płaszczem, toczył kłęby mgły, / Miotał się w liściach drzew". Czyli jesienią bohater zjeżdża do Hadesu ("piętro po piętrze, sto, trzysta, w dół"). To raczej nie zabiera mu zbyt wiele czasu. Śpiewa Persefonie. I wraca z Eurydyką - pieszo. Kiedy jest już z powrotem na powierzchni ziemi - panuje lato (ewentualnie wiosna, chociaż ta rozgrzana ziemia może wskazywać raczej na czas "powiosenny").
Nie wiem, ile Hades ma wejść [może należałoby powiedzieć: wyjść... ] . Ale gdyby nawet wędrówka Orfeusza miała trwać od jesieni do wiosny następnego roku, to musiałby się minąć z Persefoną po drodze - raz zanim do Królestwa Podziemnego dotarł (bo kiedy do niego zmierzał, bogini powinna jeszcze przebywać na ziemi), a dwa - kiedy z niego wychodził (bo Persefona powinna przed nim już z Hadesu wyjść).

Czy obecność Persefony w Hadesie Miłosza ma jakiś pozaestetyczny sens? Bo nie wierzę, że Miłosz bał się zarzutów o powtórzeniu historii mitologicznej (mitycznej?)....

więc po co tak naprawdę była mu potrzebna Persefona w Krainie Umarłych?

  1
Orfeusz (z Eurydyką)



K: drzewa
L: J

  Pomoc w pracach domowych=D
_kate to ma byc cos na wzor prezentacji maturalnej i glownie chodzi o to zeby napisac ramowy plan wypowiedzi i te punkty z tym co tam bedzie. myslalam nad orfeuszem i eurydyka, romoe i julia, tristanem i izoldom, werterem, wokolskim.

  Pomoc w pracach domowych=D
Solina
-Orfeusz i Eurydyka
-Werter i Lota

  A czy B
Hades- Orfeusz tam czasem zagląda;) Eurydyki można się jakoś pzobyć

trochę filozoficznie :
być czy nie być

  Ciekawe pytanie
Anellin znam mit o Orfeuszu i Eurydyce, ale na tym polega pytanie, że w micie nie ma na nie odpowiedzi. Dlaczego Hades zabronił Orfeuszowi się odwracać, czego takiego nie miał zobaczyć?

  Ciekawe pytanie
Co zobaczył? Swoją żonę zamieniającą się w kamień. Czemu mu zakazł Hades obracać się ? Można róznie interpretować, co do Ane interpretacji należało by przypomnieć sobie, iż Hades tez został oczarowany przez Orefeusza tak więc raczej jednak miał zamiar oddać mu żone, co do interpretacji Graka nie jest ona do końca pozbawiona podstaw, bo przecież po wyjściu z hadesu bez żony zaprzestał kontaktów cielesnych z płcia przeciwną i skupił się na własnej płci, co za tym idzie jest mitycznym twórcą pederasti .Można wiec interepretować to różnako. Co do mojego własnego zdania, trza pamietać jacy byli bogowie starożytnej Grecji. Grecy uważali ich za podstępnych, egoistycznych i narcystycznych osobników którzy dla zabawy droczyli się z ludzmi - choć także przyznawali im madrość, uczuciowość i inne pozytywne cechy. Tak więc żaden ich dobry uczynek nie był poprzedzony próbą czy testem, to wynikało z ich charakteru. Ten test tym bardziej był trudny iz Hades był bogiem wyjatkowo złośliwym, władczym i zaborczym jeśli chodzi o martwe dusze, gdyby nieziemski dar Orfeusza nigdy by nie oddał mu żony (jak u Heraklesa, czy u innych którzy zchodzili do podziemi, nawet jak byli bogami). Oczywiście gdyby nie fakt tego zauroczenia to interpretacja Ane była by chyba najsłuszniejsza, że nie miał on szans. A tak mozna by to określić jako kare za brak zaufania i wiary w słowa boga, tym iz chciał potwierdzić czy rzeczywiście Eurydyka podąża za nim , czy Hades go nie oszukał obraził boga podziemi i poniósł za to kare. Abstrachując od samego mitu trza pamietać iz większość mitów u ludów wyznających wiare politeistyczną, maja chrakter katastroficzny. Czy dotyczy do mitów germanów, greków, celtów czy japończyków a nawet słowian, kończą się one chwalebną śmiercią w najlepszym wypadku, a z regóły samobójstwami, rozpaczą, karą. Taka forma pełniła role katarsis (charakterystycznego dla późniejszego teatru greckiego), role przesunięcia problemów i strachu codziennego w sfere mitów. Mówiąc inaczej, rodzaj i charkter mitów zależy od cech społeczeństwa w jakim powstają. Dlatego mit o orfeuszu nie mógł się inaczej skonczyć.

  A może tak wierszem ?

z cyklu streszczenia mitów;

Piesń Orfeusza

Możecie mi wierzyć, bo rzecz to prawdziwa,
że Eurydyka była już całkiem nieżywa
Pieśń Orfeusza tak ją z sił odarła,
że dnia pewnego wzięła i umarła
Orfeusz zaś na ziemi tak zawodził i smucił,
że się Hades wściekł i Eurydykę z grobu wyrzucił
Zobaczył ją Orfeusz i uciekł spłoszony
bo któż chciałby powiedzcie mieć Zombi za żonę?

Herkules

Herkules miał ogromną i silna posturę
Poprosił więc żonę o dużą koszulę.
Ileż materiału trzeba zużyć na nią?
Przerażało żoneczkę tragiczne pytanie...
A wtedy zazdrosna o etat żony bohatera
Bogini cudowny wykrój podsunęła.
...Koszula uszyta z małej materiału ilości
okryje herkulesowego ciała mnogości.
Nałożona jednak na ciało paliła i piła,
Aż dzielnego mężczyznę ciasnotą zabiła
morał - wbij sobie w głowę
kiepskimi żonami są skąpe krawcowe.

Nic Ariadny

Miała Ariadna ciepły sweter wełniany
A Tezeusz szedł w labirynt poplątany,
Dała mu Ariadna koniuszek nici ze swetra swego,
By przed zbłądzeniem chronić kochanego.
Spruł się sweter cały, a Tezeusz zginął.
Zwinął z wełny kłębek, za morze popłynął.
A Ariadna jest wściekła na swoje amory,
Bo kochanek uciekł, a sweter był z angory

Prometeusz

Cierpiał Prometeusz (do skały przdźgany),
Z powodu bolesnej ciała swego rany,
Które wyjadane przez młoda sępicę
Ciągle odrastało podtrzymując życie
Obowiązkiem kiedyś sępica znużona
krzyknęła „żesz człowieku skonaj!”
Na śmierć Prometeusza chwilę poczekała,
A widząc, że nie zdycha, wściekła odleciała
A skazaniec umarł przykuty do ściany,
Bo go ciało zarosło – długo nie zjadane

i z innej beczki
"krówka"
Mała krówka gdzieś na łące
podziwiała piękne słońce,
że tak świeci jak żarówka
chciałaby tak mała krówka
i że lata tak wysoko,
tak wysoko nad obłoki
i okrągła słońca główka,
chciałaby tak mała krówka
Podskoczyła więc wysoko
tak wysoko nad obłoki
tak wysoko podskoczyła,
że jak spadła - się zabiła.



PIszę też i poważnie, ale na dzisiejszą pogodę nie będę. Zbyt ponuro u mnie

  W tej chwili czytam...
Andromeda? serial, android i statek kosmiczny.
Nemezis? nazwa łodzi w Water Rats.
Orfeusz i Eurydyka? tytuł fanfika.
Prometeusz? No, ten postmodernistyczny z xf :]

i jak ja mam czytać mitologię i mieć normalne, porządane skojarzenia

  Porównania
Tristan xD

Orfeusz czy Eurydyka? XD

  Porównania
Eurydyka, bo Orfeusz nie był męski ;p

Herkules czy Meg ?

  Harmonogram płukań magistrali i sieci rozdzielczej w Osowej
Uwaga Mieszkańcy! Termin płukania: 06.08.2007 - 11.09.2007 r.
Płukania hydropneumatyczne - prowadzone w godzinach 21:00 - 06:00
06/07.08 - magistrali Dn 500 na terenie Ujęcia
07/08.08 -
08/09.08 -
09/10.08 -

Płukania hydropneumatyczne i wodne - prowadzone w godzinach 08:00 - 15:00
13.08 - Kielnieńskiej, Drawskiej, Komandorskiej, Juraty, Łosiowej, Sarniej, Sopockiej, Osowski Zakątek, Odyseusza - Castorama, CPN;
14.08 - Syriusza, Bereniki, Kasjopei, Wegi, Bliźniąt, Wodnika, Feniksa;
17.08 - Międzygwiezdnej, Astronomów, Orfeusza, Homera, Flory, Marsa, osiedla Barbakan II i Owczary;
20.08 - magistrala 300 Cn od ul. Wodnika do Renku, "Selgros Cash & Carry" HP, Owczarnia
21.08 - Barniewickiej, Korsarzy, Zarusiego, Teligi, Biwakowej, Balcerskiego, Nawigatorów;
22.08 - Niedziałkowskiego, Sportowej, Regatowej, Relaksowej, Koziorożca, Kapitana Kosko, Warskiego;
23.08 - Zatokowej, Szalupowej, Balcerskiego, Parkingowe, Smugowej, Sołdka, Cumowników, Kwiatkowskiego;
24.08 - Gryfa Pomorskiego, Wendy HP
27.08 - Siedleckiego, Trapowej, Szafera, Warskiego, Perseusza, Cefeusza, Komety, Wolarza, Sołdka, Smugowej;
28.08 - Willowej, Okrętowej, Parterowej, Letniskowej, Rabatki;
29.08 - Minerwy, Pegaza, Chirona, Prometeusza, Posejdona, Zeusa;
30.08 - Cerery, Westy, Junony, Ledy, Charona, Herosa, Hestii, Seleny, Konkordii, Konstelacji;
31.08 - Nowy Świat, Planetarnej, Saturna, Merkurego, Jowisza, Andromedy, Wenus, Woźnicy, Urana, Strzelca;
03.09 - Neptuna, Plejady, Plutona, Oriona, Penelopy, Meteorytowej;
04.09 - Oliwskiej, Myśliborskiej, Gnieźnieńskiej, Chełmińskiej, Kacze Buki, Krajeńskiej, Kruszwickiej, Kwidzyńskiej;
05.09 - Koziorożca, Daru Pomorza, Afrodyty, Otago, Centaura, Maciejewicza;
06.09 - Antygony, Osowa 3, Borchardta, Wiktorii, Jutrzenki;
07.09 - Diany, Akteona, Artemidy, Eurydyki, Tezeusza, Dionizosa, Ariadny, Delfina, Hermesa, Ofreusza, Nike;
10/11.09 - płukanie interwencyjne ewentualnych pozostałości nie wypłukanych z różnych przyczyn.

W czasie płukań będą podstawione beczkowozy z wodą pitną w zwyczajowych miejscach. W związku z prowadzeniem w/w prac mogą wystąpić zaburzenia w dostawie wody, okresowe przebarwienia, spadki ciśnienia lub nawet braki wody.

Za wyżej wymienione utrudnienia przepraszamy Odbiorców wody. Prace związane z płukaniem magistrali wodociągowej prowadzone są w trosce o najlepszą jakość wody dostarczanej do Klientów.

Źródło: SAUR NEPTUN GDAŃSK, "U NAS"